TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Wyzwolenie Mauthausen

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Europa Środkowo-Wschodnia
Data:
5 maja 1945
Autor:
Natalia
Tagi:
obozy koncentracyjne, Stany Zjednoczone, Austria, Polska

5 maja 1945 roku po południu patrol 23 amerykańskich żołnierzy dotarł pod bramę obozu koncentracyjnego Mauthausen w Górnej Austrii, około 20 kilometrów od Linzu. Patrolem z 41 Szwadronu Rozpoznawczego Kawalerii amerykańskiej 11 Dywizji Pancernej dowodził sierżant sztabowy Albert J. Kosiek. Jego zadaniem było sprawdzenie mostu w rejonie St. Georgen; o obozach w okolicy żołnierze wiedzieli niewiele. Najpierw trafili do podobozu w Gusen, potem do Mauthausen. Zastali tam dziesiątki tysięcy wycieńczonych więźniów, stosy zwłok, krematoria i strażników, którzy bez oporu złożyli broń.

Mauthausen był ostatnim wielkim obozem koncentracyjnym III Rzeszy, do którego dotarli alianci. Był też jednym z najcięższych: jedynym obozem, który SS zaliczyło w 1941 roku do najsurowszej, III kategorii – dla więźniów, których „powrót nie był przewidywany”. Według miejsca pamięci przez Mauthausen i jego podobozy przeszło około 190 tysięcy ludzi, z których co najmniej 90 tysięcy zginęło; inne szacunki, przytaczane w polskiej literaturze, sięgają nawet 120 tysięcy ofiar.

Obóz przy kamieniołomie

Obóz założono 8 sierpnia 1938 roku, kilka miesięcy po przyłączeniu Austrii do Rzeszy, obok kamieniołomu granitu Wiener Graben nad Dunajem. O wyborze miejsca zdecydował interes gospodarczy SS: kamieniołomy przejęło przedsiębiorstwo Deutsche Erd- und Steinwerke, założone przez Heinricha Himmlera w celu dostarczania kamienia na monumentalne budowle Hitlera, przede wszystkim w Linzu, który dyktator chciał przebudować na „miasto swojej młodości”. Granitowe mury i wieże samego obozu postawili więźniowie z kamienia, który wydobywali.

Symbolem Mauthausen stały się „schody śmierci” – 186 nierównych stopni wykutych w zboczu kamieniołomu, po których więźniowie wnosili na plecach granitowe bloki ważące często kilkadziesiąt kilogramów. Kolumny zmuszano do biegu; kto upadł, pociągał za sobą innych. Krawędź kamieniołomu esesmani nazywali cynicznie „ścianą spadochroniarzy”: strącano z niej więźniów albo zmuszano ich do skoku. Od 1941 roku działały krematoria, a od 1942 roku – komora gazowa, w której według miejsca pamięci zamordowano kilka tysięcy ludzi; ostatnie zagazowanie przeprowadzono 28 kwietnia 1945 roku, tydzień przed przybyciem Amerykanów. Komendantem obozu był od 1939 roku do końca SS-Standartenführer Franz Ziereis.

Wokół obozu głównego powstał system kilkudziesięciu podobozów – od Ebensee, Melku i Steyr po fabryki pod Wiedniem. Pracowali w nich więźniowie wypożyczani przemysłowi zbrojeniowemu: zakładom Steyr-Daimler-Puch, Messerschmitta, Heinkla i innym.

Gusen i polscy więźniowie

Największym podobozem, liczniejszym niż sam obóz główny, był Gusen, kilka kilometrów na zachód od Mauthausen. Założony w 1940 roku, stał się miejscem kaźni polskiej inteligencji. Pierwsze wielkie transporty Polaków – działaczy społecznych, nauczycieli, księży, urzędników, studentów, aresztowanych w ramach Intelligenzaktion i innych akcji represyjnych – przybyły z Dachau i Sachsenhausen wiosną i latem 1940 roku. Esesmani nazywali Gusen obozem przeznaczonym do „wyniszczenia polskiej inteligencji”. Polacy byli najliczniejszą grupą więźniów Gusen, a szacunki liczby Polaków, którzy zginęli w kompleksie Mauthausen-Gusen, sięgają kilkudziesięciu tysięcy. Mimo to więźniowie zdołali zorganizować w Gusen tajne nauczanie, konspirację i pomoc wzajemną. O życiu w obozie najbardziej znaną polską relację pozostawił warszawiak Stanisław Grzesiuk, autor książki „Pięć lat kacetu”, więzień od 1940 roku do wyzwolenia.

W 1944 roku obok Gusen powstały kolejne obozy: Gusen II w St. Georgen i Gusen III w Lungitz. Więźniowie Gusen II drążyli w zboczach wzgórz podziemną fabrykę o kryptonimie „Bergkristall”, w której montowano kadłuby odrzutowego myśliwca Messerschmitt Me 262. Praca w tunelach, w pyle i wilgoci, przy głodowych racjach, oznaczała dla tysięcy ludzi śmierć w ciągu kilku miesięcy.

Hartheim, blok 20 i ostatnie miesiące

Mauthausen był związany z jeszcze jednym miejscem zbrodni. W zamku Hartheim pod Linzem działał od 1940 roku jeden z ośrodków akcji T4, w których mordowano gazem osoby chore psychicznie i niepełnosprawne. Gdy oficjalnie wstrzymano akcję T4, w Hartheim zabijano w ramach tak zwanej akcji 14f13 więźniów obozów koncentracyjnych uznanych za niezdolnych do pracy – z Mauthausen, Gusen, Dachau i innych obozów. Według szacunków w Hartheim zginęło łącznie około 30 tysięcy ludzi, w tym wielu Polaków, także księży z Dachau.

Do Mauthausen trafiali więźniowie, których Rzesza chciała zgładzić bez rozgłosu: uciekinierzy z obozów jenieckich, schwytani na podstawie tak zwanego Kugel-Erlass, więźniowie „Nacht und Nebel”, alianccy lotnicy i agenci. Osobną grupą byli republikańscy Hiszpanie, internowani we Francji, a po jej klęsce wydani w ręce Niemców – kilka tysięcy z nich zginęło w Mauthausen i Gusen. W bloku 20, wydzielonym w obozie głównym, trzymano w nieludzkich warunkach radzieckich oficerów skazanych na śmierć. W nocy z 1 na 2 lutego 1945 roku kilkuset z nich – według większości opracowań około 500 – podjęło rozpaczliwą próbę ucieczki, obrzucając wartowników kamieniami i gaśnicami. Wielu zginęło już na drutach. Na zbiegłych SS urządziło obławę z udziałem żandarmerii, Volkssturmu, Hitlerjugend i części miejscowej ludności, nazwaną cynicznie „polowaniem na zające w Mühlviertel” (Mühlviertler Hasenjagd). Przeżyło jedynie kilku–kilkunastu uciekinierów, ukrytych m.in. przez rodzinę Langthalerów z pobliskiej wsi.

Zimą i wiosną 1945 roku do Mauthausen napływały transporty z ewakuowanych obozów: z Auschwitz, Gross-Rosen, Sachsenhausen, Ravensbrück, a w kwietniu tysiące węgierskich Żydów pędzonych w marszach śmierci od granicy węgierskiej. Obóz, przeznaczony dla kilkunastu tysięcy ludzi, był przepełniony ponad wszelką miarę. Ludzie umierali z głodu i tyfusu plamistego; w ostatnich miesiącach przed wyzwoleniem śmiertelność była najwyższa w całych dziejach obozu. Tysiące Żydów stłoczono w namiotach i w obozie zbiorczym w Gunskirchen, gdzie 4 maja dotarli żołnierze amerykańskiej 71 Dywizji Piechoty.

5 maja

Na początku maja SS przygotowywało się do opuszczenia obozu. Ziereis i większość esesmanów odjechali 3 maja. Straż przejęli funkcjonariusze wiedeńskiej straży pożarnej i starsi żołnierze z Volkssturmu, a wewnątrz drutów władzę zaczął przejmować konspiracyjny Międzynarodowy Komitet Więźniów. Front był już blisko: od wschodu, przez zdobyty w kwietniu Wiedeń, nadciągała Armia Czerwona, od zachodu – 3 Armia amerykańska generała George’a Pattona, której 11 Dywizja Pancerna 5 maja wkroczyła do Linzu.

Patrol Kosieka przyjął najpierw kapitulację strażników w Gusen, a potem w Mauthausen, gdzie więźniowie powitali Amerykanów w bramie obozu. Żołnierze rozbroili wartowników i odprowadzili ich jako jeńców, ale tego samego dnia musieli wrócić do swojej jednostki. W obozie pozostali sami więźniowie. Doszło do samosądów: zabito część kapo i strażników, którzy nie zdążyli uciec. Następnego dnia, 6 maja, do Mauthausen i Gusen przybyły większe siły 11 Dywizji Pancernej i przejęły obóz; tego samego dnia Amerykanie dotarli do podobozu Ebensee. Według amerykańskich szacunków w Mauthausen i Gusen przebywało wtedy około 40 tysięcy więźniów. Mimo pomocy medycznej w ciągu kolejnych tygodni zmarły tysiące z nich – wycieńczonych, chorych na tyfus, niezdolnych do przyjęcia normalnego jedzenia.

Wśród ocalałych był m.in. Szymon Wiesenthal, który po wojnie poświęcił życie ściganiu zbrodniarzy nazistowskich, oraz kataloński fotograf Francesc Boix, który w obozowym laboratorium fotograficznym ukrył negatywy ze zdjęciami SS; posłużyły one później jako dowody w procesie norymberskim. 16 maja wyzwoleni więźniowie ogłosili tak zwaną przysięgę Mauthausen – deklarację wspólnej pamięci ofiar wszystkich narodowości.

Komendant i sędziowie

Franz Ziereis ukrywał się w swoim domku myśliwskim w górach. 23 maja wytropił go amerykański patrol; postrzelony podczas próby ucieczki, został przewieziony do szpitala w Gusen i przesłuchany w obecności byłych więźniów. Zmarł 24 maja (według niektórych źródeł 25 maja), a więźniowie powiesili jego ciało na drutach obozu. Jego zeznania, choć składane w agonii i w wielu szczegółach niewiarygodne, były jednym z pierwszych opisów funkcjonowania obozu z ust jego komendanta.

Załodze obozu Amerykanie wytoczyli proces przed trybunałem wojskowym w Dachau. W pierwszym procesie, toczącym się od 29 marca do 13 maja 1946 roku, sądzono 61 oskarżonych – esesmanów, lekarzy, kapo, a także byłego gauleitera Górnej Austrii Augusta Eigrubera. Zapadło 58 wyroków śmierci. W kolejnych procesach sądzono dalszych członków załogi i podobozów. Wielu sprawców nigdy jednak nie stanęło przed sądem, a austriackie sądy po 1955 roku rzadko podejmowały takie sprawy.

Pamięć

Mauthausen leżał na północnym brzegu Dunaju, w radzieckiej strefie okupacyjnej Austrii. Latem 1945 roku obóz przejęła Armia Czerwona, która wykorzystywała część budynków jako koszary, a z podziemnych fabryk Gusen wywiozła maszyny i wysadziła wejścia do tuneli. W 1947 roku władze radzieckie przekazały teren obozu głównego Austrii, która dwa lata później urządziła tam miejsce pamięci. Teren dawnego Gusen, rozparcelowany i zabudowany domami, przez dziesięciolecia pozostawał niemal zapomniany; o upamiętnienie zabiegali głównie dawni więźniowie, w tym Polacy, i dopiero w XXI wieku Austria przejęła główne relikty obozu.

Pamięć o Mauthausen długo kolidowała z austriackim obrazem samego siebie jako „pierwszej ofiary Hitlera”. Obóz leżał w sercu Górnej Austrii, jego istnienie znali okoliczni mieszkańcy, a w obławie na zbiegłych radzieckich oficerów w lutym 1945 roku brali udział także cywile. Dopiero w ostatnich dekadach XX wieku te fakty weszły do publicznej debaty.

Miejsce w dziejach wojny

Wyzwolenie Mauthausen zamknęło wiosenną serię odkryć, które otworzyło przed światem pełny obraz niemieckiego systemu obozów koncentracyjnych – od Buchenwaldu i Bergen-Belsen po Dachau i opróżnione dzień wcześniej Neuengamme. Austria, do której Armia Czerwona wkroczyła pod koniec marca, okazała się miejscem, gdzie system ten działał do ostatniego dnia wojny – wraz z zagazowaniami, marszami śmierci i wyniszczającą pracą w podziemnych fabrykach. Dla Polaków Mauthausen-Gusen było, obok Auschwitz, Dachau i Sachsenhausen, jednym z głównych miejsc kaźni inteligencji; wielu ocalałych nie wróciło do kraju, w którym władzę przejmowali komuniści. W tym samym dniu, gdy patrol Kosieka stanął w bramie obozu, w Pradze wybuchło powstanie, a trzy dni później wojna w Europie formalnie dobiegła końca.

Szukasz przodka?Poradnik: Więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych →

Źródła

  1. Mauthausen concentration camp · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.