TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Nalot na Mandalaj

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
3 kwietnia 1942
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania birmańska (1942)
Tagi:
Japonia, Wielka Brytania, Indie, imperializm japoński

3 kwietnia 1942 roku, w Wielki Piątek, japońskie bombowce zaatakowały Mandalaj, dawną stolicę birmańskich królów i największe miasto środkowej Birmy. Pierwsze bomby zniszczyły miejską straż pożarną, a ogień z bomb burzących i zapalających szybko ogarnął drewnianą zabudowę. W ciągu kilku godzin spłonęła większa część miasta: według brytyjskiej historii oficjalnej lotnictwa trzy piąte domów, a mieszkańców zginęły tysiące. Najczęściej podawana liczba ofiar, około 2 tysięcy zabitych, pochodzi z relacji naocznych świadków, a nie z żadnego spisu, i jest szacunkiem. Ci, którzy przeżyli, w większości opuścili ruiny. Mandalaj, który od upadku Rangunu był głównym zapleczem wojsk alianckich w Birmie, przestał działać jako miasto na długo przed tym, zanim weszli do niego Japończycy.

W kalendariach pod 3 kwietnia pojawiają się „ciągłe japońskie ataki lotnicze na Mandalaj”. To trochę nieścisłe. Miasto było bombardowane już wcześniej, według części źródeł po raz pierwszy 19 lutego, i jeszcze kilkakrotnie później, ale to nalot z 3 kwietnia, jeden dzień i jedno uderzenie, zniszczył je i to on zapisał się w pamięci jako bombardowanie Mandalaju.

Miasto królów i baza armii

Mandalaj założył w 1857 roku król Mindon z dynastii Konbaung u stóp świętego Wzgórza Mandalaj. W środku miasta stała otoczona murem i szeroką fosą cytadela z pałacem królewskim. Mandalaj był ostatnią stolicą niezależnej Birmy, dopóki w 1885 roku, po III wojnie brytyjsko-birmańskiej, Brytyjczycy nie zajęli miasta i nie wywieźli do Indii ostatniego króla, Thibawa. Cytadelę przemianowali na Fort Dufferin i zrobili z niej koszary. W 1942 roku Mandalaj liczył około 150 tysięcy mieszkańców. Mieszkali w nim Birmańczycy, liczni Hindusi i Chińczycy, a większość domów, poza murowanym centrum handlowym, była zbudowana z drewna i bambusa.

Po upadku Rangunu 8 marca miasto stało się centrum tego, co zostało z Birmy Brytyjskiej. Jeszcze w lutym zaczęto przewozić tu zapasy wojskowe z zagrożonego portu, a w marcu w rejonie Mandalaju i Miktili powstała główna baza zaopatrzeniowa armii. Przez miasto przebiegała kolej z Rangunu do Lasho, skąd zaczynała się Droga Birmańska do Chin, a pod Mandalajem leżał jedyny most na Irawadi, wielki most Ava. W górskim kurorcie Maymyo (dziś Pyin U Lwin), około 55 kilometrów na wschód, mieściły się rząd kolonii, który przeniósł się tam z Rangunu, i sztab dowódcy wojsk brytyjskich, generała Harolda Alexandra. Swoją kwaterę miał tam również generał Joseph Stilwell, od lutego szef sztabu Czang Kaj-szeka i dowódca chińskich armii w Birmie.

Niebo bez obrony

Japończycy mogli bombardować miasta środkowej Birmy bezkarnie, bo w ostatnich dniach marca lotnictwo alianckie w tym kraju przestało istnieć. Po ewakuacji Rangunu myśliwce RAF i resztki amerykańskich Latających Tygrysów przeniosły się na lotnisko Magwe nad Irawadi, które nie miało ani schronów dla samolotów, ani porządnej sieci ostrzegania. 21 marca brytyjskie bombowce Blenheim i Hurricane’y zaatakowały japońskie samoloty zgromadzone na lotnisku Mingaladon pod Rangunem. Odwet przyszedł tego samego popołudnia i następnego dnia: według brytyjskiej historii oficjalnej około 230 japońskich bombowców i myśliwców, nadlatujących falami przez 25 godzin, zniszczyło w Magwe niemal wszystko, co jeszcze latało. Nieliczne ocalałe maszyny RAF uciekły na wyspę Akyab (dziś Sittwe), gdzie 27 marca dosięgły ich kolejne naloty, a amerykańscy piloci wycofali się na lotnisko Loiwing przy granicy chińskiej i do Kunmingu. Odtąd nad Birmą latały prawie wyłącznie samoloty 5 Dywizji Lotniczej japońskiej armii, wzmocnione pułkami przerzuconymi z Malajów i Jawy.

Na ziemi sytuacja była równie zła. 30 marca, po kilku dniach zaciętej obrony, chińska 200 Dywizja opuściła Toungoo nad Sittangiem, a w nocy z 1 na 2 kwietnia Japończycy zajęli Prome nad Irawadi. Stilwell, który liczył, że pod Toungoo uda się zatrzymać Japończyków i przejść do natarcia, przekonywał się, że chińscy dowódcy wykonują jego rozkazy tylko wtedy, gdy potwierdzi je Czang Kaj-szek. Wojska alianckie szykowały się do obrony linii w środkowej Birmie, a za ich plecami, w Mandalaju, leżały zapasy, warsztaty i węzeł kolejowy, od których zależało ich zaopatrzenie.

Wielki Piątek

Nalot z 3 kwietnia trafił w miasto bezbronne. Mandalaj nie miał artylerii przeciwlotniczej ani osłony myśliwców, a jego służby przeciwpożarowe były słabe i już nadwątlone poprzednimi nalotami. Japońskie bombowce zrzuciły bomby burzące i zapalające. Według brytyjskiej historii oficjalnej lotnictwa jedna z pierwszych serii zniszczyła sprzęt strażacki, więc nie było czym gasić pożarów. W gorącej, suchej porze przed monsunem ogień przenosił się z dachu na dach i ogarniał całe kwartały drewnianych domów. W Birmie powtarzano potem, że miasto, które budowano tysiąc lat, spłonęło w ciągu godziny; w rzeczywistości Mandalaj liczył wtedy niespełna sto lat, ale powiedzenie dobrze oddaje skalę zniszczeń.

Liczba ofiar nie jest znana dokładnie. Brytyjscy historycy lotnictwa piszą, że w ciągu kilku godzin bomby i ogień zniszczyły trzy piąte domów, a „tysiące” mieszkańców zginęły od wybuchów lub spłonęły. Amerykańska dziennikarka Clare Boothe Luce, żona wydawcy tygodników „Time” i „Life” Henry’ego Luce’a, która kilka dni po nalocie przyjechała do Mandalaju, opisywała miasto, w którym każdy dom spłonął albo jeszcze się tlił, i mówiła o około 2 tysiącach ciał w ruinach z cegieł, tynku i blachy. Zwłoki leżały na ulicach i unosiły się w zielonej wodzie fosy otaczającej cytadelę, która sama ocalała. Liczba 2 tysięcy zabitych przeszła potem do większości opracowań, ale należy ją traktować jako przybliżenie: nikt nie liczył ofiar, a wielu ludzi, zwłaszcza uciekinierów z południa, którzy koczowali w mieście, nie było nigdzie zarejestrowanych.

Zniszczenia dotknęły przede wszystkim ludność cywilną. Bomby nie rozstrzygnęły niczego wojskowego, choć uszkodziły kolej i składy, a zniszczenie miasta, przez które szło zaopatrzenie dla frontu, wojska alianckie odczuły w następnych tygodniach.

Ucieczka

Najpoważniejszym skutkiem nalotu była ucieczka mieszkańców. Brytyjska historia oficjalna wojny z Japonią opisuje, co działo się po każdym ciężkim nalocie na miasta środkowej Birmy: ludność wyprowadzała się masowo do dżungli i okolicznych wsi, swoje posterunki porzucali kolejarze i załogi statków Irrawaddy Flotilla Company, które woziły ludzi i ładunki po rzece. Rozpadała się policja, przestawały działać elektrownie i wodociągi, szerzyły się choroby, przede wszystkim cholera, i bezprawie. W kwietniu ten sam los spotkał Miktilę, Thazi, Pyinmanę, Maymyo, Lasho i Taunggyi; niektóre z tych miast zostały zniszczone prawie doszczętnie. Dla armii, która potrzebowała kolei, przystani i robotników, był to poważny cios.

Mandalaj stał się zarazem jednym z głównych etapów wielkiej ucieczki do Indii. Już od pierwszych nalotów na Rangun w grudniu 1941 roku z Birmy uciekali przede wszystkim Hindusi, którzy prowadzili w kolonii handel, pracowali w portach i na kolei i których wielu Birmańczyków traktowało niechętnie. Statki i samoloty władze rezerwowały w pierwszej kolejności dla Europejczyków i Anglo-Indusów, więc większość musiała iść pieszo. Z Mandalaju i okolic szły dziesiątki tysięcy ludzi, przez przeprawy na Irawadi i Czinduinie, na Kalewę i Tamu do Imphalu w indyjskim Manipurze, a dalej na północy przez góry i dżunglę do Asamu. Według brytyjskiej historii oficjalnej szlakiem przez Tamu do Imphalu dotarło około 190 tysięcy uciekinierów, około 100 tysięcy przeszło przez góry Arakanu na wybrzeże, a łącznie, wliczając ewakuowanych drogą morską i lotniczą, do Indii dotarło około 400 tysięcy ludzi. Wielu tysięcy nie dotarło. Brytyjski historyk Hugh Tinker, autor pracy o tym exodusie, i późniejsi badacze szacują liczbę zmarłych z głodu, wyczerpania i chorób na 10–50 tysięcy, a niektóre relacje podają jeszcze więcej.

Miejsce w wojnie

Nalot na Mandalaj był w Birmie tym, czym bombardowania miast w Europie: uderzeniem w ludność cywilną, które zniszczyło zaplecze armii, sparaliżowało administrację i wypędziło ludzi z domów. Pokazał też, co oznacza utrata panowania w powietrzu. Od końca marca japońskie lotnictwo widziało każdy ruch wojsk alianckich, atakowało kolumny na drogach i statki na Irawadi, a obrońcy nie mieli ani myśliwców, ani zwiadu lotniczego.

W kwietniu wojska brytyjskie i chińskie próbowały jeszcze utrzymać środkową Birmę. W połowie miesiąca Japończycy uderzyli na pola naftowe pod Yenangyaung, a na wschodzie ich 56 Dywizja rozbiła chińską 6 Armię w stanach Szan i 29 kwietnia zajęła Lasho, przecinając Drogę Birmańską. W nocy z 30 kwietnia na 1 maja Brytyjczycy wysadzili za sobą most Ava, a 1 maja Japończycy weszli do zrujnowanego, wyludnionego Mandalaju. W maju resztki armii brytyjskiej wycofały się do Indii, a Stilwell przeszedł ze swoim sztabem pieszo przez dżunglę.

Mandalaj pozostał w rękach japońskich do marca 1945 roku. Cytadela, którą Japończycy zamienili w skład i punkt oporu, spłonęła wtedy w czasie walk o miasto, a wraz z nią drewniany pałac birmańskich królów, który przetrwał nalot z 1942 roku. Dzisiejszy pałac jest rekonstrukcją z lat 90. XX wieku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.