TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek japońskiej inwazji na Birmę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
11 grudnia 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Japonia, Wielka Brytania, Chiny, Indie

W pierwszych tygodniach wojny na Pacyfiku Birma Brytyjska była dla Japończyków celem drugiego rzutu. Najpierw miały upaść Malaje, Filipiny i Hongkong, a dopiero potem 15 Armia generała porucznika Shōjirō Iidy, stojąca w Tajlandii, miała przejść przez góry na zachód. Mimo to już w grudniu 1941 roku wojna dotarła do Birmy: w połowie miesiąca japoński batalion zajął Victoria Point, najdalej na południe wysunięty skrawek kolonii, a 23 i 25 grudnia bombowce japońskiego lotnictwa armii zaatakowały Rangun, stolicę i jedyny wielki port kraju. Naloty zabiły tysiące ludzi i wywołały ucieczkę z miasta, która w następnych miesiącach przerodziła się w exodus setek tysięcy Hindusów do Indii.

Kalendaria podają często pod 11 grudnia, że „zaczyna się japońska inwazja na Birmę”, a pod 24 grudnia, że „Japończycy bombardują Rangun”. Pierwszy zapis jest przedwczesny. Japońskie samoloty atakowały lotniska na południu Birmy od pierwszych dni wojny, ale pierwszym krokiem na lądzie było zajęcie Victoria Point (dziś Kawthaung), które według większości źródeł nastąpiło 15–16 grudnia. Właściwa inwazja, natarcie 15 Armii z Tajlandii przez góry na Moulmein (Mulmejn), zaczęła się dopiero około 20 stycznia 1942 roku. Drugi zapis przesuwa datę nalotów: Rangun bombardowano 23 grudnia i ponownie w Boże Narodzenie, 25 grudnia, a nie 24 grudnia.

Kolonia na tyłach imperium

Birma, podbita przez Brytyjczyków w trzech wojnach w XIX wieku, przez pół wieku była prowincją Indii Brytyjskich, a od 1937 roku osobną kolonią z własnym parlamentem i premierem, ale pod władzą brytyjskiego gubernatora, którym w 1941 roku był sir Reginald Dorman-Smith. Kraj dostarczał ryżu, ropy naftowej z pól nad Irawadi, drewna tekowego i metali. Jego gospodarkę w dużej mierze trzymali w rękach przybysze z Indii: kupcy, lichwiarze, urzędnicy i robotnicy portowi. W Rangunie Hindusi stanowili większość mieszkańców, a niechęć Birmańczyków do nich była jednym ze źródeł birmańskiego nacjonalizmu. Premier U Saw jesienią 1941 roku pojechał do Londynu prosić o obietnicę statusu dominium po wojnie, a gdy Churchill odmówił, w drodze powrotnej nawiązał kontakt z Japończykami; w styczniu 1942 roku Brytyjczycy go aresztowali i internowali w Afryce. Grupa młodych radykałów z ruchu Thakin, wśród nich Aung San, przeszła tymczasem japońskie szkolenie wojskowe i czekała na okazję do powrotu.

Brytyjczycy uważali Birmę za zaplecze, któremu nic nie grozi. Wojska było mało, a to, które było, nie nadawało się do wojny w dżungli: 1 Dywizja Birmańska, złożona w dużej części z niedawnych rekrutów, kilka brygad indyjskich i garstka brytyjskich batalionów. Lotnictwo RAF w Birmie liczyło w grudniu 1941 roku jeden dywizjon myśliwców, 67 Dywizjon z przestarzałymi Brewsterami Buffalo, w którym latało wielu Nowozelandczyków. Przez pierwsze dni wojny Birma podlegała dowództwu Dalekiego Wschodu w Singapurze, zajętemu wyłącznie obroną Malajów; 12 grudnia przekazano ją pod komendę naczelnego dowódcy w Indiach, generała Archibalda Wavella. Dowódcę wojsk w Birmie, generała porucznika Kennetha McLeoda, zastąpił 27 grudnia generał porucznik Thomas Hutton.

Droga do Chin

Birma miała jednak znaczenie daleko wykraczające poza własne granice. Z Rangunu koleją do Lasho, a stamtąd Drogą Birmańską przez góry do Kunmingu w prowincji Junnan płynęła większość zagranicznej pomocy dla Chin Czang Kaj-szeka, odciętych przez Japończyków od morza. Drogę zbudowało w latach 1937–1938 ponad sto tysięcy chińskich robotników, a w 1940 roku Brytyjczycy, pod japońskim naciskiem, zamknęli ją na trzy miesiące. Gdy Stany Zjednoczone objęły Chiny programem Lend-Lease, do Rangunu zaczęły przypływać statki z bronią, ciężarówkami i paliwem. Na lotnisku Mingaladon pod Rangunem i w Toungoo amerykańscy piloci ochotnicy z grupy Claire’a Chennaulta, formalnie część chińskiego lotnictwa, szkolili się na myśliwcach P-40, a od sierpnia 1941 roku działali jako Amerykańska Grupa Ochotnicza (AVG), później znana jako Latające Tygrysy.

Dla Japończyków przecięcie tej drogi było jednym z celów wojny: miało zmusić Czanga do kapitulacji albo przynajmniej pozbawić go środków do dalszej walki. Birma była też potrzebna jako osłona zachodniego skrzydła zdobyczy w Azji Południowo-Wschodniej, źródło ryżu i ropy oraz brama do Indii, gdzie Tokio liczyło na antybrytyjskie nastroje.

Victoria Point

Victoria Point leżała na samym końcu długiego, wąskiego pasa ziemi, który Birma wypuszcza na południe wzdłuż Morza Andamańskiego, naprzeciw tajlandzkiego wybrzeża. Miała lotnisko, jedno z ogniw łańcucha, którym brytyjskie samoloty przelatywały z Indii na Malaje i do Singapuru. Po japońskich desantach w Tajlandii nie dało się go obronić: Japończycy już pierwszego dnia wojny opanowali tajlandzką część przesmyku Kra, a na Malajach zdobywali lotnisko za lotniskiem. Lotnisko w Victoria Point zbombardowali w pierwszych dniach grudnia. Niewielki brytyjski garnizon został wycofany, a w połowie grudnia, według większości źródeł 15–16 grudnia, batalion japońskiego 143 Pułku Piechoty, tego samego, który 8 grudnia lądował w Tajlandii, przeszedł przez granicę i bez walki zajął Victoria Point. Japonia zdobyła pierwsze lotnisko na ziemi birmańskiej, a połączenie lotnicze między Indiami a Malajami zostało przerwane.

22 grudnia dowództwo 15 Armii otrzymało rozkaz przygotowania natarcia na Moulmein w południowej Birmie. Na razie jednak japońskie siły w Tajlandii były zbyt słabe, bo część oddziałów przekazano do walk na Malajach, a uwagę dowództwa pochłaniały inne fronty. Grudzień w Birmie należał więc do lotnictwa.

Naloty na Rangun

Rankiem 23 grudnia z lotnisk w Tajlandii i Indochinach wystartowało kilkadziesiąt bombowców japońskiego lotnictwa armii, dwusilnikowe Mitsubishi Ki-21 i lżejsze Ki-30, osłaniane przez myśliwce Nakajima Ki-27. Źródła podają różne liczby, od około 60 do ponad 80 bombowców. Celem było lotnisko Mingaladon i śródmieście Rangunu z portem; planujący nalot generał Michio Sugawara liczył, że uderzenie w gęsto zabudowane dzielnice sparaliżuje miasto i zachwieje lojalnością ludności. Na spotkanie Japończykom wystartowało kilkanaście P-40 z 3 Eskadry AVG, przysłanej na Mingaladon w połowie grudnia, i kilkanaście Buffalo 67 Dywizjonu. Według japońskich dokumentów zestrzelono siedem bombowców, a ósmy rozbił się w drodze powrotnej; jedna z eskadr straciła pięć z piętnastu maszyn. Amerykanie stracili cztery P-40 i dwóch pilotów. Obie strony, jak zwykle, wielokrotnie zawyżyły swoje sukcesy.

Bomby, które spadły na miasto, zabiły według różnych szacunków od tysiąca do dwóch tysięcy ludzi; często podawana liczba mówi o 1250 zabitych i około 600 zmarłych później z ran. Miasto nie miało schronów, a wielu mieszkańców wyszło na ulice, by oglądać walkę w powietrzu. Spłonęła dzielnica przy głównych nabrzeżach. Obrona cywilna się rozpadła, bo większość jej członków uciekła; dobrze spisali się jedynie strażacy. Gubernator Dorman-Smith objeżdżał po południu ulice, na których leżały nieuprzątnięte ciała. Port stanął, bo robotnicy portowi, w większości Hindusi, opuścili miasto, a z nimi kierowcy, służba i drobni kupcy. Tysiące ludzi uciekły do okolicznych wiosek i lasów albo ruszyły na północ, w stronę Prome.

25 grudnia Japończycy wrócili w większej sile, według amerykańskich źródeł z ponad 60 bombowcami i dwudziestoma kilkoma myśliwcami, wśród nich nowymi Nakajimami Ki-43. Tym razem obrona była lepiej przygotowana. Piloci AVG i RAF zgłosili zestrzelenie kilkudziesięciu samolotów; badania oparte na japońskich dokumentach wskazują na znacznie mniejsze straty, choć i tak dotkliwe dla napastników. Mingaladon został jednak znów zbombardowany, a na ziemi zniszczono kilka Buffalo. Dla prasy amerykańskiej, która w grudniu 1941 roku donosiła prawie wyłącznie o klęskach, bitwy nad Rangunem stały się jedną z niewielu dobrych wiadomości i początkiem legendy Latających Tygrysów.

Rangun przetrwał grudzień, ale jego życie się załamało. Doki pracowały z trudem, a na nabrzeżach rosły stosy ładunków przeznaczonych dla Chin. Pod koniec grudnia Wavell poleciał do Chongqingu, gdzie 23 grudnia rozmawiał z Czang Kaj-szekiem. Czang ofiarował do obrony Birmy dwie armie, ale Wavell, nie chcąc oddawać Chińczykom kraju i mając kłopoty z ich zaopatrzeniem, przyjął początkowo tylko część tych sił. Czang uznał to za afront, a spór o dostawy zatrzymane w porcie i o rolę chińskich wojsk na długo zatruł stosunki między sojusznikami.

Miejsce w wojnie

Grudniowe wydarzenia w Birmie były tylko preludium. 28 grudnia w Bangkoku powstała pod japońską opieką Armia Niepodległości Birmy, na której czele stanęli Aung San i jego towarzysze. W połowie stycznia 1942 roku Japończycy zajęli Tavoy (Dawei), a około 20 stycznia 15 Armia ruszyła przez góry na Moulmein. Po klęsce brytyjskiej 17 Dywizji Indyjskiej nad Sittangiem w lutym Rangun został ewakuowany 7 marca 1942 roku, a pod koniec kwietnia Japończycy zajęli Lasho i przecięli Drogę Birmańską. Brytyjczycy, Hindusi i Chińczycy wycofali się do Indii i Junnanu w odwrocie nazywanym często najdłuższym w historii armii brytyjskiej, a Chiny przez trzy lata zaopatrywano wyłącznie drogą powietrzną nad Himalajami, aż do otwarcia nowej drogi z Indii na początku 1945 roku.

Ucieczka z Rangunu, która zaczęła się po nalocie 23 grudnia, w lutym 1942 roku zmieniła się w masowy exodus ludności indyjskiej, anglo-indyjskiej i anglo-birmańskiej, bojącej się zarówno Japończyków, jak i wrogich Birmańczyków. Zamożniejsi wyjeżdżali statkami i samolotami, biedni szli pieszo przez dżunglę i góry do Asamu i Manipuru. Szacunki mówią o kilkuset tysiącach uciekinierów; tysiące, a według niektórych badaczy kilkadziesiąt tysięcy, zmarło po drodze z głodu, wyczerpania i chorób. Dla brytyjskiego panowania w Azji upadek Birmy był, obok upadku Singapuru, najcięższym ciosem tej wojny, a dla Indii pierwszym bezpośrednim zetknięciem z wojną, które wzmocniło nastroje antybrytyjskie. Odbicie Birmy zajęło Brytyjczykom ponad trzy lata i zakończyło się dopiero w maju 1945 roku zajęciem Rangunu.

Źródła

  1. indiaburmasoldiers.co.uk · japinvade

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.