Niemiecka artyleria ostrzeliwuje Dover
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 22 sierpnia 1940
- Autor:
- Łukasz
22 sierpnia 1940 roku przed południem marynarze brytyjskiego konwoju przybrzeżnego o kryptonimie „Totem”, płynącego na zachód przez Cieśninę Kaletańską, zobaczyli wokół statków wysokie na kilkadziesiąt metrów słupy wody. Nie spadały z nieba, bo nad konwojem nie było niemieckich samolotów. Strzelały do nich ciężkie działa ustawione na francuskim wybrzeżu, po drugiej stronie cieśniny, kilkadziesiąt kilometrów dalej. Ostrzał trwał około półtorej godziny, a wieczorem Niemcy przenieśli ogień na samo Dover. Tego samego dnia po raz pierwszy odpowiedziało brytyjskie działo na klifach nad miastem. Dla mieszkańców hrabstwa Kent zaczęła się wojna, która miała trwać ponad cztery lata.
Działa nad cieśniną
Po klęsce Francji Niemcy stanęli nad najwęższym miejscem kanału La Manche. Między Calais a Dover jest nieco ponad trzydzieści kilometrów, mniej niż zasięg największych dział, jakimi dysponowały Wehrmacht i Kriegsmarine. Artyleria nadbrzeżna miała odegrać ważną rolę w planowanym desancie. 10 lipca Naczelne Dowództwo Wehrmachtu przekazało polecenie Hitlera, by na odcinku Calais – Cap Gris-Nez – Boulogne ustawić wszystkie dostępne ciężkie baterie, które osłonią przeprawę od czoła i ze skrzydeł. Dyrektywa nr 16 z 16 lipca powtórzyła to wśród warunków operacji „Lew Morski”: silna artyleria nadbrzeżna miała opanować pas morza przed wybrzeżem i, razem z zaporami minowymi, zamknąć cieśninę dla okrętów Royal Navy. Od 22 lipca stanowiska budowała Organizacja Todta, państwowa organizacja budowlana kierowana przez inżyniera Fritza Todta.
Najszybciej gotowe były działa kolejowe wojsk lądowych. Na torach między Wimereux, Marquise a Calais, na bocznicach wpuszczonych w wydmy i wzgórza Boulonnais, ustawiono kilkadziesiąt ciężkich dział, wśród nich 280-milimetrowe armaty K5 i dalekosiężne 210-milimetrowe K12, następczynie „działa paryskiego” z pierwszej wojny. Ponieważ działo kolejowe można było obracać tylko razem z całym wagonem, na końcach bocznic montowano obrotnice. Takie działa nadawały się do ostrzału celów lądowych, ale do szybko płynących statków strzelały źle: obracały się powoli, ładowały długo i miały nieodpowiednią amunicję.
Przeciw okrętom lepsze były ciężkie baterie morskie Kriegsmarine, stawiane od końca lipca. Pierwsza, bateria „Siegfried” pod Audinghen, na południe od Cap Gris-Nez, miała początkowo jedno działo okrętowe kalibru 380 mm; później dostała cztery i przemianowano ją na baterię „Todt”. Obok stanęła bateria „Grosser Kurfürst” z czterema działami 280 mm, a do połowy września gotowe były jeszcze baterie „Friedrich August” pod Boulogne (trzy działa 305 mm), „Prinz Heinrich” i „Oldenburg” pod Calais. Ogniem kierowali obserwatorzy lotniczy i niemieckie radary na przylądkach Blanc-Nez i Alprech.
Pierwsze pociski i konwój „Totem”
Pierwsze pociski przeleciały nad cieśniną dziesięć dni wcześniej. 12 sierpnia około jedenastej rano działa kolejowe spod Wimereux oddały strzały przystrzeliwujące na Dover, Folkestone i Deal. W Dover pociski zburzyły kilka domów i raniły ich mieszkańców, w Folkestone jeden dom został zniszczony, a kilkadziesiąt uszkodzonych. Był to ten sam dzień, w którym Luftwaffe uderzyła na brytyjskie radary i lotniska w przededniu „Dnia Orła”, więc w ogólnym zgiełku nalotów ostrzał przeszedł niemal niezauważony.
22 sierpnia Niemcy po raz pierwszy otworzyli ogień do żeglugi. Konwój „Totem” mijał właśnie Dover, gdy wokół statków zaczęły wybuchać pociski. Według brytyjskiej internetowej kroniki Battle of Britain Diary niemieckie działa strzelały przez około osiemdziesiąt minut i wystrzeliły 145 pocisków; opracowania różnią się co do godziny otwarcia ognia, podając dziewiątą albo jedenastą rano. Lot pocisku przez cieśninę trwał ponad minutę. Okręty eskorty postawiły zasłonę dymną, a konwój płynął dalej. Żaden statek nie został trafiony. Kilka pocisków spadło do zewnętrznego basenu portu w Dover. Później tego samego dnia konwój zaatakowały niemieckie samoloty, z którymi starły się brytyjskie myśliwce. Wieczorem, według części opracowań przez mniej więcej trzy kwadranse, niemieckie działa ostrzeliwały samo Dover. Byli ranni i zniszczenia, ale dokładnej liczby ofiar tego wieczoru źródła zgodnie nie podają.
Winnie i Pooh
Brytyjczycy nie mieli czym odpowiedzieć. Kiedy wiosną 1940 roku na wybrzeże dotarli Niemcy, po angielskiej stronie nie było ani jednego działa zdolnego dosięgnąć Francji. Winston Churchill, który odwiedzał wybrzeże Kentu, osobiście zażądał ustawienia na klifach wokół Dover ciężkich dział. Pierwszym było okrętowe działo kalibru 356 mm (14 cali), zapasowa lufa przewidziana dla budowanego pancernika „King George V”, osadzona na łożu z lotniskowca „Furious” i ustawiona w polu pod wsią St Margaret’s at Cliffe, na wschód od Dover. Obsadził je oddział pułku artylerii oblężniczej Royal Marines, który przybył do Dover na początku lipca. Działo nazwano „Winnie”, od zdrobnienia imienia premiera. Według Muzeum Dover było gotowe do akcji 7 sierpnia, ale pozwolenie na pierwszy strzał dostało dopiero 22 sierpnia. Tego dnia „Winnie” wystrzeliło na francuską stronę, celując w niemieckie baterie. Był to pierwszy brytyjski pocisk wystrzelony z Anglii na kontynent. Według relacji jego obsługi lekko uszkodził stanowisko i ranił jednego żołnierza.
Drugie działo tego samego typu, gotowe później, nazwano „Pooh”. Para „Winnie i Pooh” to angielski tytuł przygód misia, który w Polsce nazywa się Kubuś Puchatek; żart był zrozumiały dla każdego Brytyjczyka. Oba działa ładowały się jednak powoli, strzelały niecelnie i nadawały się tylko do ognia kontrbateryjnego na krańcu zasięgu. Do statków nie mogły strzelać skutecznie. Dlatego w następnych latach Churchill kazał zbudować pod Dover kolejne baterie obsadzone przez Royal Artillery: 152-milimetrową w Fan Bay, 234-milimetrową na South Foreland i dwa działa 381 mm w Wanstone, nazwane „Clem” (od Clementa Attleego) i „Jane”.
Narożnik piekielnego ognia
Pas morza i wybrzeża między Dover a Folkestone dostał wkrótce nazwę „Hellfire Corner”, „narożnik piekielnego ognia”. Nazwa przyszła z poprzedniej wojny: tak żołnierze brytyjscy nazywali skrzyżowanie dróg pod Ypres, które niemieckie działa trzymały pod stałym ogniem. Teraz pasowała do Kentu. Dover było celem nalotów, nad cieśniną toczyły się walki myśliwców, w powietrzu wisiały balony zaporowe, a od sierpnia 1940 roku nad miastem przelatywały także pociski. Mieszkańcy chronili się w jaskiniach i tunelach wykutych w kredowych klifach, w których przy częstych alarmach spędzali długie godziny.
Niemiecki ostrzał nie miał większego znaczenia dla bitwy o Anglię, toczonej w powietrzu, ale łączył się z nią planem inwazji. Działa nad cieśniną były jedną z niewielu części „Lwa Morskiego”, które Niemcom udało się przygotować na czas. Zmuszały brytyjskie konwoje do przepływania cieśniny nocą lub pod zasłoną dymu, a cywilne załogi małych statków handlowych, jak piszą historycy brytyjskiej żeglugi przybrzeżnej, bały się ich bardziej niż samolotów i kutrów torpedowych. Zdarzało się, że odmawiały wypłynięcia z Southend, gdzie formowano konwoje. W tych samych dniach Niemcy ogłosili całkowitą blokadę Wysp Brytyjskich, a działa nad cieśniną były jej najbliższym, widocznym z brzegu narzędziem.
Cztery lata ostrzału
Pojedynek artyleryjski nad Cieśniną Kaletańską trwał do jesieni 1944 roku. Wbrew obawom Brytyjczyków niemieckie działa okazały się mało skuteczne przeciwko żegludze. Według zestawień przytaczanych przez brytyjskiego historyka Nicka Hewitta przez dwa lata ostrzeliwały mniej więcej co piąty konwój przechodzący przez cieśninę, wystrzeliwując średnio po kilkadziesiąt pocisków, i do lata 1944 roku nie zatopiły ani jednego statku. Dopiero w czerwcu 1944 roku zatonął trafiony transportowiec „Sambut”, wiozący wojsko do Normandii. W 1942 roku Niemcy dobudowali pod Sangatte baterię „Lindemann” z trzema działami 406 mm, a baterie nad cieśniną weszły w skład Wału Atlantyckiego. W lutym 1942 roku brytyjskie baterie spod Dover bezskutecznie strzelały do niemieckich pancerników przedzierających się przez kanał w operacji „Cerberus”.
Najdotkliwiej ostrzał odczuło Dover. Według zestawień miejskich przytaczanych przez muzeum i lokalnych historyków między 1940 a 1944 rokiem na miasto spadło 2226 pocisków, a na okolice kilkaset kolejnych. Ogłoszono ponad trzy tysiące alarmów, uszkodzono ponad dziesięć tysięcy budynków, a od bomb i pocisków razem zginęło w Dover 216 cywilów. Ostrzeliwane były też Folkestone i Deal, a odłamki największych pocisków znajdowano nawet pod Chatham, kilkadziesiąt kilometrów w głąb lądu. Ostatniego dnia ostrzału, 26 września 1944 roku, zginęło pięć osób, w tym 63-letnia Patience Ransley, która schroniła się w tunelu wykutym w klifie. Kilka dni później baterie pod Calais i Cap Gris-Nez zdobyła 3 Kanadyjska Dywizja Piechoty w operacji „Undergo”. Burmistrz Dover dostał na pamiątkę flagę zdobytą na niemieckiej baterii.
Ostrzał z 22 sierpnia 1940 roku otworzył więc pojedynek artyleryjski, który trwał ponad cztery lata. Wojskowo niewiele zmienił, ale pokazał, jak blisko Anglii stanął Hitler: nieprzyjaciel mógł teraz dosięgnąć jej nie tylko z powietrza i z morza, lecz także z lądu po drugiej stronie cieśniny, a pociski spadające bez ostrzeżenia na ulice Dover stały się częścią codzienności przez całą resztę wojny w Europie.
Źródła
- dovermuseum.co.uk · Cross Channel Shelling, World War Two
- worldwartwodaily.filminspector.com · august 22 1940 hellfire corner
- royalmarineshistory.com · winnie and poo hellfire corner
- battle-of-britain-diary.org.uk · dover folkestone and deal are shelled
- militaryhistorynow.com · the guns of cap gris nez hitlers four year artillery bombardment of southern england
- battle-of-britain-diary.org.uk
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 20 sierpnia 1940 · Polityka„Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym”20 sierpnia 1940 Churchill podsumował w Izbie Gmin rok wojny i oddał hołd lotnikom RAF, którym tak wielu zawdzięczało tak wiele.
- 19 sierpnia 1940 · AfrykaWłosi zajmują Berberę19 sierpnia 1940 Włosi weszli do opuszczonej Berbery. Okręty brytyjskie wywiozły wcześniej do Adenu około 7 tysięcy żołnierzy i cywilów.
- 17 sierpnia 1940 · AtlantykNiemiecka blokada Wysp Brytyjskich17 sierpnia 1940 Niemcy ogłosili totalną blokadę Wysp Brytyjskich. W strefie wokół Anglii każdy statek mógł zostać zatopiony. 20 sierpnia dołączyły Włochy.
- 27 sierpnia 1940 · AfrykaWolni Francuzi przejmują Kamerun27 sierpnia 1940 garstka ludzi Leclerca przejęła bez walki Dualę, a dzień później Jaunde. W trzy dni niemal cała Afryka Równikowa przeszła do de Gaulle’a.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 września 1940 · Front zachodniHitler odkłada operację „Lew Morski”17 września 1940 Hitler odłożył do odwołania desant w Anglii. RAF nie był pobity, a brytyjskie bombowce niszczyły barki zgromadzone w portach kanału.
- 15 sierpnia 1940 · Front zachodniCzarny czwartek15 sierpnia 1940 Luftwaffe uderzyła na Anglię z Francji, Belgii i Norwegii. Straciła około 75 samolotów, a wyprawa z Norwegii skończyła się klęską.
- 9 października 1940 · PolitykaChurchill przywódcą Partii Konserwatywnej9 października 1940 konserwatyści wybrali Churchilla na przywódcę partii po ustąpieniu ciężko chorego Chamberlaina, który 3 października odszedł z rządu.
- 24 września 1940 · Front zachodniWielki nalot RAF na BerlinW nocy z 23 na 24 września 1940 ponad sto brytyjskich bombowców przez kilka godzin atakowało Berlin. Był to największy dotąd nalot na stolicę Rzeszy.