Wielki nalot RAF na Berlin
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 24 września 1940
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- RAF, III Rzesza, Wielka Brytania, Joseph Goebbels
W nocy z 23 na 24 września 1940 roku Berlin przeżył najcięższy nalot od początku wojny. Bomber Command, czyli brytyjskie lotnictwo bombowe, wysłało nad stolicę Rzeszy od 119 do 129 samolotów (liczba różni się w zależności od zestawienia), które miały uderzyć na kilkanaście celów: elektrownie, gazownie, stacje rozrządowe i zakłady przemysłowe. Alarm trwał kilka godzin, a mieszkańcy spędzili noc w piwnicach. Pod datą 24 września kalendaria odnotowują, że Berlin „przeżywa duży nalot RAF”. Data jest właściwa, z jednym uściśleniem: bombowce wystartowały wieczorem 23 września, a nad miastem operowały w nocy, do wczesnych godzin 24 września.
Odpowiedź na Blitz
Brytyjskie bomby spadały na Berlin od czasu pierwszego nalotu w nocy z 25 na 26 sierpnia. Hitler wykorzystał te naloty jako pretekst do zwrotu, który i tak był bliski: 7 września Luftwaffe rozpoczęła zmasowane bombardowanie Londynu, znane jako Blitz. Odtąd Londyn był bombardowany niemal każdej nocy. W połowie września RAF wygrał decydujące starcia dzienne bitwy o Anglię, a 15 września myśliwce Fighter Command rozbiły dwa wielkie niemieckie naloty na stolicę. 17 września Hitler odłożył inwazję na Wyspy „do odwołania”, ale Brytyjczycy wiedzieli o tym tylko częściowo i nadal liczyli się z desantem.
Bomber Command miał w tych tygodniach dwa zadania. Większość wysiłku szła na porty kanału La Manche, w których Niemcy gromadzili barki desantowe: Boulogne, Calais, Dunkierkę, Ostendę i Antwerpię. W tych nalotach wzięły udział także dwa pierwsze polskie dywizjony bombowe, 300 i 301, które we wrześniu weszły do akcji na lekkich bombowcach Fairey Battle. Drugim zadaniem były cele w samych Niemczech, przede wszystkim rafinerie i zakłady paliw syntetycznych. Berlin, położony ponad 900 kilometrów od Londynu, leżał na granicy zasięgu brytyjskich bombowców i był atakowany wcześniej niewielkimi siłami. Teraz premier Winston Churchill chciał pokazać, że Wielka Brytania nie tylko wytrzymuje Blitz, ale potrafi uderzyć na serce Rzeszy. Według brytyjskich opracowań nalot „na największą możliwą skalę” zarządzono wprost jako odpowiedź na bombardowanie Londynu. Rozkaz wykonywał dowódca Bomber Command Charles Portal.
Noc nad Berlinem
Wieczorem 23 września z lotnisk we wschodniej Anglii wystartowały bombowce Handley Page Hampden, Vickers Wellington i Armstrong Whitworth Whitley. Tego samego wieczoru król Jerzy VI przemawiał przez radio ze schronu w Pałacu Buckingham i ogłosił ustanowienie nowego odznaczenia za cywilną odwagę, Krzyża Jerzego, przeznaczonego przede wszystkim dla bohaterów nalotów. Bombowce RAF nie leciały w zwartym szyku, tylko pojedynczo, każdy do wyznaczonego celu; w Berlinie wyznaczono ich osiemnaście. Według brytyjskiego dziennika operacji 112 załóg meldowało, że odnalazło cel i zrzuciło bomby, mimo że przyziemna mgła utrudniała rozpoznanie terenu.
Amerykański korespondent William L. Shirer zapisał nazajutrz w dzienniku, że Brytyjczycy „naprawdę zabrali się do Berlina”: bombardowali przez dokładnie cztery godziny, trafili kilka ważnych fabryk na północy miasta, dużą gazownię i stacje rozrządowe na północ od dworców Szczecińskiego i Lehrter. Bomby zerwały tory głównej linii kolejowej z północnych przedmieść w trzech miejscach, więc tysiące dojeżdżających do pracy musiało nazajutrz trzy razy przesiadać się do autobusów. Dwie bomby spadły zaledwie kilka metrów od torów Stadtbahn, najważniejszej linii kolejowej przecinającej śródmieście, i uszkodziły sąsiednie domy. Według liczb podawanych w niemieckiej literaturze o berlińskiej obronie przeciwlotniczej nalot pochłonął 22 ofiary śmiertelne, a 83 osoby zostały ranne; opracowania te wiążą większość ofiar z trafieniem w zbiornik gazu. Były to jak dotąd najcięższe straty Berlina w wojnie powietrznej, choć nieporównywalne z tym, co w tych samych tygodniach działo się w Londynie, gdzie w pierwszym tygodniu Blitzu zginęło kilka tysięcy ludzi.
Nalot zastał w Berlinie hiszpańskiego ministra spraw wewnętrznych Ramóna Serrano Suñera, szwagra i najbliższego współpracownika Francisca Franco, który negocjował wtedy z Niemcami warunki ewentualnego przystąpienia Hiszpanii do wojny. Minister propagandy Joseph Goebbels i inni dygnitarze wydawali na jego cześć bankiet w Hotelu Adlon. Gdy zaczęły spadać bomby, kolację przerwano przed deserem i wszyscy zeszli do hotelowego schronu. Shirer, który wrócił z radia o czwartej nad ranem, widział, jak goście dopiero go opuszczali.
Propaganda i schrony
Niemieckie władze próbowały pomniejszyć skutki nalotu bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Oficjalny komunikat głosił, że „kilka brytyjskich bombowców” mimo silnego ognia przeciwlotniczego dotarło nad północne i wschodnie przedmieścia, zrzuciło bomby z dala od celów wojskowych i przemysłowych, co miało dowodzić, że Brytyjczycy celowo atakują dzielnice mieszkalne, i nie wyrządziło szkód o znaczeniu wojskowym. To samo powtórzył komunikat Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu. Ministerstwo Propagandy zabroniło korespondentom zagranicznym pisać cokolwiek ponad oficjalną wersję i odwołało zwyczajową wycieczkę po zbombardowanych miejscach. Prasa od kilku tygodni nazywała załogi RAF „piratami” i „przestępcami”, a Churchilla „mordercą niemieckich kobiet i dzieci”. Shirer zauważał, że ta histeria mówi więcej o nastrojach niż o szkodach: berlińczycy, od roku zapewniani, że wojna powietrzna ich nie dosięgnie, źle znosili noce w zimnych piwnicach, a kłamstwa własnych gazet budziły drwiny. Zanotował też, że w wielu kamienicach Żydzi nie mieli prawa wstępu do piwnicy dla „aryjczyków” i podczas alarmów musieli kryć się w sieni na parterze, w miejscu najbardziej narażonym na odłamki.
Nalot przyspieszył decyzje, które w Berlinie rozważano już od sierpnia. Według niemieckich opracowań jeszcze 9 września Hitler polecił zbudować w stolicy potężne betonowe wieże przeciwlotnicze, które miały być zarazem platformami dla ciężkich dział i schronami dla tysięcy ludzi. Dwa dni po nalocie, 26 września, naradzał się z szefem OKW Wilhelmem Keitlem i ministrem uzbrojenia Fritzem Todtem o wpływie bombardowań na morale ludności i zażądał budowy schronów „na wielką skalę”. Odpowiedzialność za nie w Berlinie powierzył swojemu architektowi Albertowi Speerowi. 10 października wydał rozkaz, na którego podstawie ruszył tak zwany natychmiastowy program budowy schronów (Führer-Sofortprogramm): w Berlinie i kilkudziesięciu innych miastach zaczęto wznosić bunkry przeciwlotnicze. Pierwsza berlińska wieża, przy ogrodzie zoologicznym w Tiergarten, stanęła wiosną 1941 roku. Dla Hermanna Göringa, który przed wojną obiecywał, że żaden nieprzyjacielski bombowiec nie dotrze nad Rzeszę, każdy kolejny alarm w Berlinie był osobistym upokorzeniem.
Ile naprawdę trafiono
Raporty brytyjskich załóg były znacznie bardziej optymistyczne niż rzeczywistość. Bombowce RAF latały nocą bez pomocy radionawigacyjnych, kierując się nawigacją zliczeniową, prognozowanym wiatrem i tym, co dało się zobaczyć w świetle księżyca. W mgle i zaciemnieniu załogi często brały za cel coś zupełnie innego, a bomby rozsypywały się na wiele kilometrów. Niemcy, choć w komunikatach umniejszali straty, w raportach wewnętrznych odnotowywali, że wiele bomb spadło na pola, ogródki działkowe i przedmieścia. Ta noc była, jak na możliwości Bomber Command w 1940 roku, sukcesem, ale dowodziła też, jak niewiele mogło ono wtedy zdziałać. Skalę problemu ujawnił dopiero w sierpniu 1941 roku raport urzędnika gabinetu wojennego Davida Butta, przygotowany z polecenia doradcy Churchilla Fredericka Lindemanna. Na podstawie zdjęć lotniczych wykazał on, że spośród załóg meldujących atak na cel tylko mniej więcej co trzecia zrzucała bomby w promieniu ośmiu kilometrów od niego.
Miejsce w wojnie
Nalot z 23 na 24 września nie zmienił przebiegu bitwy o Anglię ani nie przerwał Blitzu. Dla obu stron miał jednak znaczenie wykraczające poza zniszczenia. Brytyjczycy, bombardowani co noc, dowiadywali się, że ich lotnictwo odpowiada na stolicę wroga. Niemcy przekonali się, że Berlin nie jest bezpieczny, i zaczęli inwestować w schrony, wieże przeciwlotnicze i obronę przeciwlotniczą ogromne środki, które nie trafiły na front. W październiku dowództwo Bomber Command objął Richard Peirse (5 października), a 25 października Portal został szefem sztabu RAF. Pod koniec października Ministerstwo Lotnictwa zaczęło dopuszczać naloty obliczone na zniszczenie zabudowy i złamanie morale ludności, a w grudniu odwetowy nalot na Mannheim był pierwszym atakiem przeprowadzonym celowo na centrum miasta. Po raporcie Butta i objęciu dowództwa przez Arthura Harrisa w 1942 roku Bomber Command przeszło do nalotów dywanowych na całe miasta. Berlin był bombardowany aż do kwietnia 1945 roku, najciężej zimą 1943 i 1944 roku oraz w ostatnich miesiącach wojny, a trzy wielkie wieże przeciwlotnicze, których budowę zarządzono jesienią 1940 roku, przetrwały do końca jako ostatnie punkty oporu w oblężonym mieście.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 25 września 1940 · PolitykaTerboven przejmuje władzę w Norwegii25 września 1940 komisarz Rzeszy Josef Terboven ogłosił usunięcie króla i rządu, rozwiązał Radę Administracyjną i zdelegalizował wszystkie partie poza NS.
- 22 września 1940 · Daleki WschódJaponia wkracza do Indochin Francuskich22 września 1940 Francja Vichy zgodziła się na japońskie wojska w Tonkinie. Kilka godzin później japońska 5 Dywizja zaatakowała przez granicę pod Lạng Sơn.
- 22 września 1940 · AtlantykAtak na konwój HX 72W dniach 20–22 września 1940 U-Booty Kretschmera, Priena i Schepkego zatopiły 11 statków konwoju HX 72 z Halifaksu, nie tracąc ani jednego okrętu.
- 27 września 1940 · DyplomacjaPakt trzech27 września 1940 w Berlinie Niemcy, Włochy i Japonia zawarły na dziesięć lat sojusz wymierzony w Stany Zjednoczone. Miał odstraszyć Amerykę od wojny.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 25 października 1940 · Front zachodniNaloty RAF na Berlin i HamburgPod koniec października 1940 bombowce RAF nocą atakowały Berlin i Hamburg. 25 października szefem sztabu RAF został Charles Portal, zwolennik nalotów na miasta.
- 25 sierpnia 1940 · Front zachodniPierwszy nalot RAF na BerlinPo bombach na londyńskie City w nocy z 24 na 25 sierpnia 1940 Churchill kazał uderzyć na Berlin. Nalot z 25 na 26 sierpnia wyrządził niewiele szkód.
- 16 grudnia 1940 · Front zachodniNalot na MannheimW nocy z 16 na 17 grudnia 1940 134 bombowce RAF uderzyły na Mannheim w odwecie za Coventry. Był to pierwszy nalot celowo wymierzony w centrum miasta.
- 14 listopada 1940 · Front zachodniNalot na CoventryW nocy z 14 na 15 listopada 1940 setki niemieckich bombowców zrównały z ziemią centrum Coventry i katedrę św. Michała. Zginęło około 568 osób.