TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Ostatnie walki w Jugosławii

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bałkany
Data:
25 maja 1945
Autor:
Natalia
Tagi:
Jugosławia, Ante Pavelić, Josip Broz Tito, jeńcy wojenni

25 maja 1945 roku, siedemnaście dni po kapitulacji III Rzeszy, oddziały armii jugosłowiańskiej zdobyły ostatnie umocnione wsie wokół Odžaku w bośniackiej części doliny Sawy. Lokalny garnizon ustaszy bronił się tam od 19 kwietnia, długo po tym, jak wojska niemieckie i główne siły Niepodległego Państwa Chorwackiego odeszły na zachód. W jugosłowiańskiej literaturze wojskowej koniec walk pod Odžakiem opisywano jako ostatnią bitwę z zorganizowanymi siłami faszystowskimi w Europie.

Odžak był jednak tylko epilogiem. Rozstrzygnięcie zapadło dziesięć dni wcześniej i kilkaset kilometrów dalej, na granicy słoweńsko-austriackiej. 14 i 15 maja pod Poljaną i Bleiburgiem zatrzymano ogromne kolumny żołnierzy NDH, słoweńskich, serbskich i czarnogórskich formacji kolaboracyjnych oraz cywilów, którzy chcieli poddać się Brytyjczykom. Brytyjczycy odesłali ich do Jugosłowian. W następnych tygodniach dziesiątki tysięcy jeńców zginęły bez sądu – w lasach pod Mariborem, w krasowych szczelinach Kočevskiego Rogu, w szybach kopalń i na trasach marszów, które Chorwaci nazwali „drogą krzyżową”.

Rozpad Niepodległego Państwa Chorwackiego

Niepodległe Państwo Chorwackie, proklamowane w kwietniu 1941 roku pod opieką Niemiec i Włoch, od początku prowadziło politykę eksterminacji Serbów, Żydów i Romów. Symbolem jego zbrodni stał się obóz Jasenovac. Przeciw okupantom i ich sojusznikom walczyły dwa ruchy: monarchistyczni czetnicy Dragoljuba Mihailovicia, z czasem coraz jawniej współpracujący z Włochami i Niemcami, oraz komunistyczni partyzanci Josipa Broza Tity. Pod koniec wojny to partyzanci, przemianowani w marcu 1945 roku na Armię Jugosłowiańską, byli jedyną siłą zdolną przejąć władzę w całym kraju.

Jesienią 1944 roku wyzwolono Belgrad, a wiosną 1945 roku cztery jugosłowiańskie armie ruszyły na zachód i północny zachód. Niemiecka Grupa Armii E generała Alexandra Löhra wycofywała się z Bałkanów przez Bośnię i Chorwację ku Słowenii i Austrii. Razem z nią cofały się Chorwackie Siły Zbrojne – w listopadzie 1944 roku połączono w nich domobranów i wojsko ustaszy – a także Słoweńska Domobrana, Serbski Korpus Ochotniczy i czetnicy z Czarnogórskiej Armii Narodowej, którzy na przełomie marca i kwietnia przebili się przez ziemie NDH po walkach z ustaszami na polu Lijevče. Wszystkie te formacje łączyło jedno: wiedziały, że od partyzantów nie mogą oczekiwać litości, i chciały dotrzeć do Brytyjczyków, którzy na początku maja wkroczyli z Włoch do Karyntii.

5 maja rząd NDH uchylił ustawy rasowe, licząc na przychylność aliantów. Dzień później Ante Pavelić, rząd i dowództwo opuścili Zagrzeb. Za nimi ruszyły dziesiątki tysięcy żołnierzy i cywilów. 8 maja Löhr przekazał Paveliciowi dowództwo nad oddziałami chorwackimi, a do Zagrzebia wkroczyły jugosłowiańskie 1 i 2 Armia. Tego samego dnia w Berlinie podpisano akt kapitulacji Niemiec, który nakazywał wszystkim siłom niemieckim i sprzymierzonym złożyć broń tam, gdzie się znajdowały. 9 maja Löhr podpisał w Topolšicy koło Velenja kapitulację Grupy Armii E przed Jugosłowianami. Chorwackie kolumny nie złożyły jednak broni i dalej parły na północny zachód.

Sam Pavelić oderwał się od swoich żołnierzy. Z niewielką świtą przedostał się do Austrii, gdzie ukrywał się pod fałszywym nazwiskiem, a potem, przebrany za duchownego, dotarł do Rzymu. W 1948 roku odpłynął do Argentyny. Nigdy nie stanął przed sądem: przeżył zamach w Buenos Aires w 1957 roku i zmarł w Madrycie 28 grudnia 1959 roku.

Poljana, 14–15 maja

Jugosłowiańska 3 Armia i oddziały słoweńskich partyzantów zamknęły tymczasem drogi wzdłuż Drawy i przez przełęcze w kierunku Austrii. Ostatnie duże starcie rozegrało się w dolinie Mežy, pod wsią Poljana koło Prevalji, kilka kilometrów od granicy. 14 maja tuż przed dziewiątą rano czoło kolumny liczącej ponad 30 tysięcy ludzi podeszło pod jugosłowiańskie pozycje przy zagrodzie Šurnik i zażądało swobodnego przejścia. Skład kolumny źródła opisują różnie: polskie i słoweńskie opracowania wskazują głównie oddziały chorwackie z czetnikami czarnogórskimi i słoweńskimi domobranami, część anglojęzycznych także resztki jednostek niemieckich. Towarzyszyli im cywile.

Partyzanci odmówili. Chorwaci uderzyli przy wsparciu artylerii; walka trwała przez całe popołudnie, wieczór i noc, a po polach i okolicznych wzgórzach rozproszyły się grupy, które próbowały na własną rękę przedostać się do Austrii. Rankiem 15 maja nadjechało około 20 brytyjskich czołgów. Brytyjscy oficerowie oświadczyli, że nie przyjmą kapitulacji i że jedynym wyjściem jest poddanie się Jugosłowianom. Około szesnastej kolumna wywiesiła białe flagi. Według szacunków jugosłowiańskich zginęło co najmniej 310 żołnierzy chorwackich i innych formacji, a 250 zostało rannych; straty partyzantów, zabitych i rannych, nie przekroczyły stu. Bitwa pod Poljaną zaczęła się i skończyła już po zakończeniu wojny w Europie.

Bleiburg i wydania z Viktringu

Tego samego 15 maja rozstrzygnął się los głównej masy uciekinierów, którzy zebrali się na polach pod karynckim miasteczkiem Bleiburg, tuż za granicą. Ich liczba jest sporna: według części opracowań do samej granicy dotarło około 25 tysięcy ludzi, a w ciągnących się kilometrami kolumnach na drogach Słowenii mogło być ich nawet kilka razy więcej. Stronę chorwacką reprezentował generał Ivo Herenčić, Brytyjczyków brygadier Thomas P. D. Scott z 38 Brygady Piechoty (Irlandzkiej), Jugosłowian Milan Basta, komisarz polityczny 51 Dywizji Wojwodińskiej. Scott odmówił przyjęcia kapitulacji, powołując się na zasadę, że wojska Osi poddają się armii, z którą walczyły. Basta zapewniał, że jeńcy zostaną potraktowani zgodnie z prawem, a sądzeni będą tylko „zbrodniarze polityczni”. Po południu wywieszono białe flagi. Ilu ludzi zginęło od strzałów już na polu pod Bleiburgiem, nie wiadomo; relacje są sprzeczne.

Część uchodźców, którzy wcześniej przekroczyli granicę, Brytyjczycy internowali w obozach w Viktringu i Krumpendorfie koło Klagenfurtu. Od 17–18 maja zaczęli ich wydawać Jugosłowianom. Od 24 maja wydawano także Słoweńców i Serbów, w tym ponad 10 tysięcy słoweńskich domobranów; wielu z nich, według relacji ocalałych, zapewniano, że pociągi jadą do Włoch. Wydania wstrzymano dopiero 31 maja, po protestach komendanta obozu w Viktringu i miejscowego Czerwonego Krzyża. Równolegle w Tyrolu Wschodnim, pod Lienzem, Brytyjczycy przekazywali Sowietom Kozaków; ich wydanie zalecał brytyjski minister rezydent na Morzu Śródziemnym Harold Macmillan. Decyzje te zapadały w sztabie V Korpusu, pod naciskiem jugosłowiańskich roszczeń do Karyntii i w atmosferze kryzysu, który już od wkroczenia Jugosłowian do Triestu groził starciem zbrojnym między Titą a zachodnimi aliantami.

Masowe egzekucje

Jeńców, zarówno wziętych pod Poljaną i Bleiburgiem, jak i wydanych z Austrii, popędzono w głąb Słowenii i dalej przez całą Jugosławię. Słabszych i pozostających w tyle rozstrzeliwano na poboczach, z kolumn wybierano grupy prowadzone do lasu. Najwięcej ludzi zginęło w pierwszych tygodniach, w pobliżu granicy. Egzekucje przeprowadzały wydzielone oddziały armii jugosłowiańskiej i Korpusu Obrony Narodowej Jugosławii (KNOJ), zwykle na polecenie lub za zgodą tajnej policji OZNA. Zakres odpowiedzialności samego Tity, naczelnego dowódcy i szefa państwa, pozostaje przedmiotem sporu historyków; nie ulega jednak wątpliwości, że skala i organizacja zabójstw wykluczają spontaniczny odwet pojedynczych żołnierzy.

W lesie w Teznie pod Mariborem od 19 do 26 maja rozstrzeliwano jeńców przyprowadzanych z obozów przejściowych w mieście; ciała wrzucano do kilkukilometrowego rowu przeciwczołgowego. Grób odkryto dopiero w 1999 roku podczas budowy autostrady; liczbę ofiar szacuje się na około 15 tysięcy, głównie Chorwatów. Na przełomie maja i czerwca w lasach Kočevskiego Rogu koło Kočevja zabito większość słoweńskich domobranów wydanych z Viktringu, a także jeńców chorwackich, serbskich i czarnogórskich; ciała zrzucano do krasowych szczelin, które potem zasypywano, wysadzając ich wyloty. W opuszczonej kopalni Barbara we wsi Huda Jama w 2009 roku znaleziono zamurowane szczątki ponad tysiąca osób. Słoweńska rządowa komisja do spraw ukrytych grobów masowych zarejestrowała w kraju kilkaset takich miejsc, w większości z 1945 roku. Ofiarami byli również jeńcy niemieccy oraz Volksdeutsche, zamykani w obozach w Wojwodinie i Słowenii.

Łącznej liczby zabitych nie da się ustalić. Szacunki różnią się bardzo: od 12–15 tysięcy u części autorów (m.in. byłego jugosłowiańskiego dyplomaty Cvijeta Joba), przez około 70 tysięcy w obliczeniach chorwackiego ekonomisty i demografa Vladimira Žerjavicia, które przyjął amerykański historyk chorwackiego pochodzenia Jozo Tomasevich, po około 80 tysięcy według chorwackiej historyczki Martiny Grahek Ravančić, uwzględniającej nowsze badania słoweńskie. Vladimir Geiger uważa 70–80 tysięcy za minimum wynikające z szacunków statystycznych, zastrzegając zarazem, że są one niepewne. Większość ofiar stanowili Chorwaci – żołnierze, ale także cywile – oraz Słoweńcy, Serbowie i Czarnogórcy z formacji kolaboracyjnych. Tomasevich określił wymordowanie większości schwytanych pod koniec wojny żołnierzy kolaboracyjnych jako „akt masowego terroru i brutalnej chirurgii politycznej”, podobny do tego, który wcześniej stosowali ustasze i czetnicy. Zbrodnie NDH nie usprawiedliwiają egzekucji bez sądu; równie nieuczciwe byłoby jednak opowiadanie o Bleiburgu bez pamięci o Jasenovacu – a obie te pamięci przez dziesięciolecia wykorzystywano politycznie.

Twierdza w Posawinie

Gdy na granicy austriackiej kończył się odwrót, w północnej Bośni wciąż trwała bitwa o Odžak. Miasteczko leży w nizinnej dolinie Bośni, około dziesięciu kilometrów od jej ujścia do Sawy. Jego obrońcami byli w większości miejscowi – ustasze z 39 Batalionu Ustaszy i milicja, dowodzeni przez Petra Rajkovačicia i Ivę Čalušicia. Ten sam batalion w grudniu 1944 roku wymordował kilkuset serbskich mieszkańców okolicznych wsi, m.in. Trnjaka, gdzie zabito także kobiety i dzieci; w styczniu 1945 roku czetnicy w odwecie napadli na katolickie wsie w okolicy Modriczy i zabili setki cywilów. Liczebność załogi szacuje się na 2–4 tysiące ludzi: historyk Gaj Trifković podaje około 2 tysięcy, Stipo Pilić i Blanka Matković uważają za bardziej prawdopodobne około 3 tysięcy.

Obrona opierała się na łańcuchu umocnionych wsi – zwłaszcza Vlaškiej Malej i Prudu – połączonych okopami, osłoniętych zasiekami i bunkrami z żelbetu. Atakująca piechota musiała iść przez otwartą równinę. W nocy z 18 na 19 kwietnia rzekę Bośnię przekroczyła serbska 25 Dywizja z jugosłowiańskiej 2 Armii; 20 kwietnia zajęła sam Odžak, ale utknęła przed okolicznymi wsiami. 23 kwietnia ustaski kontratak odciął jeden z jej batalionów i zdobył cztery działa. Pod koniec kwietnia 25 Dywizja odeszła w stronę Zagrzebia, a jej miejsce zajęła 16 Brygada Muzułmańska z 27 Dywizji Wschodniobośniackiej Miloša Zekicia. 29 kwietnia ustasze odbili Odžak. Kolejne natarcia, także wielkie uderzenie 9 maja, załamywały się w ogniu z bunkrów i pod kontratakami. Dowództwo 27 Dywizji przeszło do blokady, a na przeciwległych brzegach Sawy i Bośni rozstawiono oddziały pilnujące przepraw.

W drugiej połowie maja nadeszły posiłki z 53 Dywizji Środkowobośniackiej i wsparcie lotnicze. Od 21 maja szturmowce Ił-2 jugosłowiańskiego 421 Pułku Szturmowego bombardowały umocnienia; czołgów, na które liczono, nie udało się sprowadzić. Decydujące natarcie ruszyło 22 maja. 18 Brygada Środkowobośniacka przebiła się wzdłuż Sawy na tyły obrony i zdobyła Prud, a w nocy z 24 na 25 maja 19 Brygada Birczańska z częścią 20 Brygady Romanijskiej zajęła Odžak. Tej samej nocy część ustaszy próbowała przebić się z Vlaškiej Malej w stronę gór Vučjak; niewielkim grupom, a wśród nich podobno Rajkovačiciowi, się to udało. 25 maja 14 Brygada Środkowobośniacka wdarła się do Vlaškiej Malej, ostrzeliwując bunkry z dział wytoczonych na bezpośredni strzał. Zorganizowana obrona się rozpadła. Pościgi i przeczesywanie okolicy trwały jeszcze 26 i 27 maja, dlatego Pilić i Matković datują koniec bitwy na 27 lub 28 maja; Trifković i jugosłowiańskie monografie dywizji – na 25 maja.

Trifković szacuje straty trzech jugosłowiańskich dywizji na około 430 zabitych i zaginionych oraz 1123 rannych. Do niewoli trafiło co najmniej 562 obrońców. Raport 27 Dywizji z 5 czerwca mówił o 881 zabitych przeciwnikach w drugiej połowie maja, nie odróżniając poległych w walce od rozstrzelanych. Trifković i chorwacki historyk Nikica Barić uznają za wiarygodne świadectwa, że jeńców zabijano w ciągu kilku dni po bitwie; Pilić i Matković wymieniają dziewięć miejsc kaźni i pochówku z ponad tysiącem ofiar, żołnierzy i cywilów. Barić krytykuje zarazem romantyczny obraz obrony Odžaku jako walki o przetrwanie narodu, który pomija wcześniejsze zbrodnie miejscowych ustaszy.

Ostatnia bitwa w Europie?

Formuła, że walki pod Odžakiem zakończyły wszystkie konflikty drugiej wojny światowej w Jugosławii i w Europie, pochodzi z jugosłowiańskiej historiografii wojskowej i wymaga zastrzeżeń. Trifković nazywa Odžak ostatnią bitwą wojny w Jugosławii i uznaje 25 maja za wojskowy koniec wojny w tym kraju, ale nawet ta data jest sporna. Starcia po 8 maja toczyły się także gdzie indziej – w Czechach do bitwy pod Slivicami 11–12 maja, w trakcie operacji praskiej, a na holenderskiej wyspie Texel powstanie Gruzinów zgaszono 20 maja. Odžak był więc ostatnią dużą bitwą z regularnie zorganizowanym przeciwnikiem, lecz nie ostatnim wystrzałem: w lasach Bośni, Chorwacji i Serbii jeszcze przez ponad rok działały rozbite grupy ustaszy, tzw. krzyżowców, i czetników, a podobne podziemie walczyło po wojnie w Polsce, na Litwie i na Ukrainie. W Azji wojna trwała do sierpnia.

Następstwa

Zwycięstwo na granicy austriackiej i w Posawinie dało Ticie pełnię władzy. Przeciwnicy zbrojni zginęli albo trafili do obozów, a OZNA zajęła się „wrogami ludu” w kraju. W wyborach 11 listopada 1945 roku, w których wystawiono tylko listę Frontu Ludowego, komuniści uzyskali przytłaczającą większość, a 29 listopada ogłoszono Federacyjną Ludową Republikę Jugosławii i zniesiono monarchię. Mihailovicia schwytano w marcu 1946 roku i rozstrzelano 17 lipca po procesie w Belgradzie. Löhra osądzono i stracono w Belgradzie w lutym 1947 roku.

O Bleiburgu, Teznie i Kočevskim Rogu w socjalistycznej Jugosławii nie wolno było mówić. Pamięć przetrwała w emigracji chorwackiej i słoweńskiej, często w wersji wyolbrzymiającej liczbę ofiar i przemilczającej zbrodnie ustaszy. Po rozpadzie Jugosławii Słowenia i Chorwacja zaczęły szukać mogił, ekshumować szczątki i upamiętniać ofiary; w Teznie w 2012 roku urządzono park pamięci. Coroczne obchody na polu pod Bleiburgiem pozostają sporne, bo pojawiają się na nich symbole ustaszy – w 2019 roku diecezja Gurk-Klagenfurt odmówiła zgody na odprawienie tam mszy. Ostatnie walki w Jugosławii pokazują, że w tej części Europy koniec wojny nie przyniósł pokoju, lecz rozliczenie bez sądów, a jego cień do dziś dzieli pamięć narodów dawnej Jugosławii.

W tym samym czasie

(03)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.