TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek wycofywania wojsk francuskich

Kategoria:
Wojsko
Data:
18 sierpnia 1924
Autor:
Natalia
Tagi:
Zagłębie Ruhry, Francja, Niemcy, reparacje

18 sierpnia 1924 roku, dwa dni po przyjęciu planu Dawesa na konferencji w Londynie, wojska francuskie opuściły badeńskie miasto Offenburg i pobliską stację węzłową Appenweier. Była to pierwsza ewakuacja terenów zajętych przez Francuzów i Belgów w czasie konfliktu o reparacje, który zaczął się w styczniu 1923 roku od wkroczenia do Zagłębia Ruhry. Pod tą datą często zapisuje się, że Francja zaczęła wycofywać wojska z Zagłębia Ruhry. W rzeczywistości 18 sierpnia nie ruszyła jeszcze żadna jednostka z samego Zagłębia. Offenburg leży kilkaset kilometrów na południe, w dolinie Renu naprzeciw Strasburga, ale jego zajęcie było częścią tej samej akcji przymusu i jego ewakuacja otworzyła drogę do wycofania wojsk z całego regionu. Z samego Zagłębia Ruhry Francuzi i Belgowie wyszli stopniowo, w ciągu następnego roku.

Okupacja i jej koszty

Gdy w styczniu 1923 roku Komisja Odszkodowań uznała, że Niemcy zalegają z dostawami węgla, premier Francji Raymond Poincaré wysłał do Zagłębia Ruhry wojsko pod dowództwem generała Jean-Marie Degoutte’a. Między 11 a 16 stycznia Francuzi i Belgowie zajęli cały region aż po Dortmund. Liczba żołnierzy szybko wzrosła, według różnych szacunków do 70–100 tysięcy. Oficjalnie mieli tylko chronić inżynierów międzysojuszniczej komisji kontrolującej kopalnie i fabryki. W praktyce była to okupacja wojskowa w pełnym znaczeniu tego słowa.

Rząd niemiecki wezwał do biernego oporu. Górnicy, kolejarze i urzędnicy odmawiali pracy dla okupantów, a Francuzi odpowiadali aresztowaniami, karami i wysiedleniami. Według różnych danych władze okupacyjne wydały od 120 do 150 tysięcy wyroków, w ogromnej większości nakazów wydalenia na nieokupowane terytorium Rzeszy. Do sierpnia 1924 roku w starciach i incydentach z udziałem okupantów zginęło około 137 osób, a ponad 600 zostało rannych. W zakładach Kruppa w Essen w marcu 1923 roku francuscy żołnierze zastrzelili kilkunastu robotników. Nacjonalistyczni sabotażyści wysadzali tory i mosty, a jednego z nich, byłego członka Freikorpsu Alberta Leo Schlagetera, Francuzi rozstrzelali 26 maja 1923 roku. Bierny opór finansowany z prasy drukarskiej doprowadził do hiperinflacji, a we wrześniu 1923 roku kanclerz Gustav Stresemann musiał go odwołać.

W ramach tego samego konfliktu Francuzi zajmowali też inne obszary, zawsze jako karę za konkretne uchybienia. Na początku 1923 roku Niemcy wstrzymały, tłumacząc się brakiem węgla, międzynarodowe pociągi z Paryża do Pragi i Bukaresztu. W odpowiedzi 4 lutego 1923 roku Francuzi rozszerzyli przyczółek wokół Kehl, który trzymali od 1919 roku, aż po Offenburg i Appenweier. Przecięli w ten sposób główną linię kolejową z Karlsruhe do Bazylei, a Niemcy musieli przez półtora roku kierować pociągi objazdami.

Zobowiązania z Londynu

Na konferencji londyńskiej w lipcu i sierpniu 1924 roku nowy premier Francji Édouard Herriot, pod naciskiem brytyjskiego premiera Ramsaya MacDonalda i amerykańskich bankierów, zgodził się zakończyć okupację. Francja i Belgia obiecały wycofać wojska z Zagłębia Ruhry najpóźniej w ciągu roku, a od razu opuścić niektóre mniejsze obszary zajęte w 1923 roku. Offenburg i Appenweier, zajęte za uchybienia kolejowe, a nie dla węgla, nadawały się do tego najlepiej. 18 sierpnia francuscy żołnierze odjechali, a ruch na linii wzdłuż Renu mógł wrócić do normy.

Kolejne kroki przyszły wraz z wejściem planu Dawesa w życie 1 września 1924 roku. Zakończyła się gospodarcza eksploatacja Zagłębia: Niemcy odzyskały koleje, którymi od 1923 roku zarządzał francusko-belgijski zarząd, a kopalnie i huty przestały oddawać okupantom węgiel i koks na podstawie osobnych umów. Na początku września Międzysojusznicza Komisja Nadreńska oddała Niemcom administrację na terenach zajętych w 1923 roku, ogłoszono amnestię i pozwolono wrócić wydalonym. W październiku 1924 roku Francuzi opuścili Dortmund i Hörde, najbardziej na wschód wysunięte miasta okupowanego obszaru, a do listopada tereny na prawym brzegu Renu zajęte wokół przyczółków Kolonii, Koblencji i Moguncji. Oddziały w pozostałej części Zagłębia stopniowo się kurczyły.

Koniec okupacji

Ostatnie wojska wyszły w lipcu i sierpniu 1925 roku. W tym czasie we Francji rządził już premier Paul Painlevé, a ministrem spraw zagranicznych był Aristide Briand, który chciał porozumienia z Niemcami. 25 sierpnia 1925 roku Francuzi i Belgowie opuścili Düsseldorf, Duisburg i port Ruhrort, czyli miasta zajęte już w marcu 1921 roku jako kara za odrzucenie przez Niemcy warunków reparacyjnych. Na tym okupacja Zagłębia Ruhry się skończyła. W ciągu pięciu lat region widział więc dwie interwencje wojska: w 1920 roku niemiecka Reichswehra i Freikorpsy krwawo stłumiły tu robotnicze powstanie, a w latach 1923–1925 stacjonowały w nim wojska francuskie i belgijskie.

17 września 1925 roku w Bochum odbyły się uroczystości „wyzwolenia Westfalii” z udziałem prezydenta Paula von Hindenburga. Na lewym brzegu Renu wojska sprzymierzonych zostały natomiast, zgodnie z traktatem wersalskim, na dłużej. Strefę kolońską miały opuścić w styczniu 1925 roku, ale z powodu zarzutów, że Niemcy nie wykonują postanowień o rozbrojeniu, ewakuację przesunięto o rok, a ostatni żołnierze odeszli z Nadrenii dopiero w 1930 roku.

Znaczenie

Wycofanie wojsk z Zagłębia Ruhry było przyznaniem, że próba wymuszenia reparacji siłą się nie udała. Francja zebrała w Zagłębiu trochę węgla i pieniędzy, ale za cenę konfliktu z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi, kryzysu franka i opinii państwa, które chce zniszczyć pokonanego sąsiada. Od tej pory Paryż nie odważył się już działać bez sojuszników. Zamiast egzekwować traktat, zaczął się bronić: pod koniec lat dwudziestych postanowił zbudować na wschodniej granicy linię Maginota. Gdy 7 marca 1936 roku Adolf Hitler wysłał wojsko do zdemilitaryzowanej Nadrenii, Francja, pamiętająca samotność z 1923 roku, nie odpowiedziała.

Dla Stresemanna każdy opuszczony skrawek kraju był dowodem, że ugoda daje Niemcom więcej niż opór, i argumentem przeciw nacjonalistom, którzy nazywali jego politykę zdradą. Bez wyjścia Francuzów z Zagłębia trudno sobie wyobrazić rozmowy w Locarno rok później. Mimo to w Niemczech po okupacji zostało przekonanie, że wspólny opór całego narodu zmusił wroga do odwrotu, i trwałe poczucie krzywdy. Narodowi socjaliści uczynili ze Schlagetera męczennika i „pierwszego żołnierza III Rzeszy”, a pamięć „walki o Zagłębie Ruhry” (Ruhrkampf) wykorzystywali w propagandzie przeciw Francji przez całe lata trzydzieste.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.