TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Japonia

Daisaku Kōmoto

Starszy oficer sztabu Armii Kwantuńskiej (1926–1929), organizator zamachu w Huanggutun (1928), menedżer w Mandżukuo i północnych Chinach (1932–1945)

Urodzony:
24 stycznia 1883, Mikazuki w powiecie Sayō, prefektura Hyōgo (Japonia)
Zmarł:
25 sierpnia 1955, Taiyuan (Chiny)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Daisaku Kōmoto, Japonia, Mandżuria, imperializm japoński

Daisaku Kōmoto był oficerem średniego szczebla, który w czerwcu 1928 roku na własną rękę postanowił zmienić bieg historii Azji Wschodniej. Jako starszy oficer sztabu japońskiej Armii Kwantuńskiej zorganizował zamach, w którym zginął władca Mandżurii i szef rządu w Pekinie, marszałek Zhang Zuolin. Zamach nie przyniósł tego, czego oczekiwał, ale jego bezkarność stała się przykładem dla oficerów, którzy trzy lata później wywołali incydent mukdeński i zajęli całą Mandżurię. Rząd, który próbował go ukarać, upadł. Kōmoto przeszedł do rezerwy, a potem przez kilkanaście lat zajmował intratne stanowiska w gospodarce okupowanych Chin. Zmarł jako więzień chińskich komunistów.

Oficer z Hyōgo

Urodził się 24 stycznia 1883 roku we wsi Mikazuki w powiecie Sayō w prefekturze Hyōgo, jako drugi syn zamożnego właściciela ziemskiego. Wybrał karierę wojskową: ukończył szkoły kadetów w Osace i Tokio, a w listopadzie 1903 roku Akademię Wojskową Armii Cesarskiej jako oficer piechoty. Był na tym samym roczniku co syn generała Maresuke Nogiego, Yasunori, który zginął wkrótce potem pod Port Arthur. W wojnie rosyjsko-japońskiej młody oficer Kōmoto został ciężko ranny.

W 1914 roku ukończył Akademię Sztabu Generalnego, otwierającą drogę do wyższych stanowisk. Większość służby spędził w sprawach chińskich. Był oficerem sztabu japońskich wojsk stacjonujących w środkowych Chinach, pracował w sztabie generalnym i jako pomocnik attaché wojskowego w poselstwie w Pekinie, wykładał też w Akademii Sztabu Generalnego. Należał do grona tak zwanych znawców Chin w japońskiej armii, oficerów, którzy znali kraj z bliska i przekonali się, że rozbite na strefy wpływów watażków Chiny dają Japonii wielkie możliwości, ale że chiński nacjonalizm może je wkrótce odebrać.

W Armii Kwantuńskiej

W marcu 1926 roku Kōmoto, wówczas podpułkownik, został przeniesiony z pułku w Kokurze do sztabu Armii Kwantuńskiej w Port Arthur (Lüshunkou) jako starszy oficer sztabu, a wkrótce awansował na pułkownika. Armia ta, utworzona w 1919 roku z garnizonu, który Japonia trzymała w Mandżurii od czasów traktatu z Portsmouth, strzegła Kraju Kwantuńskiego i Kolei Południowomandżurskiej. Jej oficerowie uważali się za strażników japońskich zdobyczy na kontynencie, okupionych krwią w wojnach z Chinami i Rosją.

We wspomnieniach Kōmoto opisywał Mandżurię lat 1926–1928 jako kraj, w którym rośnie wrogość wobec Japończyków, władze utrudniają im dzierżawę ziemi i interesy, a Zhang Zuolin buduje linie kolejowe konkurujące z japońską koleją i szuka kapitału amerykańskiego. Japońskich doradców Zhanga i dyplomatów w Mukdenie oskarżał o uległość. Był przekonany, że sprawy Mandżurii i Mongolii nie da się rozwiązać inaczej niż siłą. Na kilka tygodni przed zamachem pisał do przyjaciela, że nic się nie stanie, „jeśli jeden czy dwóch Zhang Zuolinów zdechnie jak psy”, i że „tym razem na pewno to zrobi”.

Wiosną 1928 roku armie Czang Kaj-szeka zbliżały się do Pekinu, a w maju starły się z Japończykami w incydencie jinańskim. Dowództwo Armii Kwantuńskiej, z generałem Chōtarō Muraoką na czele, przygotowało się do wymarszu poza strefę kolejową, by rozbrajać wycofujące się do Mandżurii wojska chińskie i przejąć kontrolę nad całym regionem. Premier Giichi Tanaka w ostatniej chwili wstrzymał operację. Według późniejszych relacji Muraoka myślał wtedy o zamachu na Zhanga, a Kōmoto, który początkowo odradzał mu inne plany, wziął całą sprawę na siebie.

Zamach w Huanggutun

Kōmoto przygotował zamach w miejscu, którego nie mogła kontrolować ochrona Zhanga: tam, gdzie linia Pekin–Mukden przechodziła pod wiaduktem japońskiej Kolei Południowomandżurskiej, kilka kilometrów od Mukdenu. Wykonanie powierzył kapitanowi Kaneo Tōmiyi z oddziału ochrony kolei, a ładunki założyli saperzy przysłani z Korei. Na miejscu zamachu porzucono zwłoki zabitych przez Japończyków chińskich narkomanów, przy których podrzucono dowody, że byli agentami Kuomintangu. 4 czerwca 1928 roku o 5.23 rano ładunek eksplodował pod przejeżdżającym pociągiem. Zhang Zuolin zmarł kilka godzin później.

Plan polityczny zawiódł. Kōmoto liczył, że wybuchnie chaos, mandżurskie wojska zaatakują Japończyków, a Armia Kwantuńska dostanie pretekst do zajęcia Mukdenu. Generałowie Zhanga zachowali spokój, japońskie oddziały odwołano, a władzę przejął syn zamordowanego, Zhang Xueliang, który w grudniu 1928 roku podporządkował się rządowi Czang Kaj-szeka. Fałszywe ślady nikogo nie przekonały: jeden z chińskich narkomanów uszedł z życiem, a przewody prowadziły do japońskiego posterunku.

Bezkarność

Premier Tanaka szybko poznał prawdę i w grudniu 1928 roku zapewnił cesarza Hirohito, że Kōmoto stanie przed sądem wojennym. Wojsko i większość ministrów zablokowały jednak proces. Według relacji z otoczenia Kinmochiego Saionjiego Kōmoto zapowiadał, że jeśli go postawią przed sądem, ujawni wszystkie spiski armii. W 1929 roku przeniesiono go do sztabu 9 Dywizji w Kanazawie, a latem tego roku zawieszono w czynnościach. Źródła różnią się co do dokładnych dat tych decyzji. Gdy Tanaka przedstawił cesarzowi wynik w postaci kar dyscyplinarnych, Hirohito okazał mu niezadowolenie i 2 lipca 1929 roku rząd podał się do dymisji. W lipcu 1930 roku Kōmoto, przywrócony formalnie do służby, następnego dnia został przeniesiony do rezerwy. Rok spędził w Kioto, gdzie, jak pisał, studiował ekonomię i politykę i utwierdził się w przekonaniu, że Japonia musi rozwiązać sprawę Mandżurii.

W cieniu Mandżukuo

Kōmoto nie zerwał kontaktów z wojskiem. Dobrze znał oficerów, którzy przygotowywali plan opanowania Mandżurii: Kanji Ishiwara przyszedł do sztabu Armii Kwantuńskiej jesienią 1928 roku, gdy Kōmoto był jeszcze jego przełożonym, a Seishirō Itagaki objął w 1929 roku jego stanowisko. Według jego zeznań złożonych po wojnie w chińskim więzieniu, w 1931 roku pomagał armii w zdobywaniu pieniędzy i w kontaktach ze środowiskami cywilnymi przy przygotowaniach do incydentu mukdeńskiego. Po utworzeniu Mandżukuo w 1932 roku został członkiem zarządu Towarzystwa Kolei Południowomandżurskiej, a w połowie lat 30. prezesem kompanii, która połączyła kopalnie węgla w Mandżurii. Był w dobrych stosunkach z cesarzem Mandżukuo Puyi i z watażką prowincji Shanxi Yan Xishanem, co czyniło go dla Japończyków użytecznym pośrednikiem.

W czasie wojny chińsko-japońskiej na początku lat 40. objął kierownictwo spółki Shanxi Sangyō w Taiyuanie, która w okupowanej prowincji Shanxi zarządzała kopalniami, hutami i zakładami przemysłowymi, przejętymi od Chińczyków i pracującymi na potrzeby Japonii. Przemysł okupowanych północnych Chin opierał się w dużej mierze na wyzysku chińskich robotników, w tym na pracy przymusowej.

Po wojnie

Po kapitulacji Japonii w 1945 roku Kōmoto nie wrócił do kraju. Rząd Republiki Chińskiej przejął jego spółkę, ale zostawił go w niej jako głównego doradcę. Kōmoto namówił wielu japońskich pracowników do pozostania w Taiyuanie i jako przewodniczący stowarzyszenia tamtejszych Japończyków współpracował z Yan Xishanem, którego wojska, wzmocnione przez kilka tysięcy byłych żołnierzy japońskich, walczyły w wojnie domowej z komunistami. Gdy w kwietniu 1949 roku komuniści zdobyli Taiyuan, Kōmoto dostał się do niewoli i jako zbrodniarz wojenny trafił do ośrodka dla zbrodniarzy wojennych w Taiyuanie. Tam złożył zeznania, w których przyznał się do zorganizowania zamachu na Zhang Zuolina i przypisał odpowiedzialność Armii Kwantuńskiej. Zmarł w więzieniu 25 sierpnia 1955 roku, w wieku 72 lat. Jego prochy wróciły do Japonii w grudniu 1955 roku, a w pogrzebie w Tokio w styczniu 1956 roku uczestniczyło wielu dawnych wojskowych i urzędników Mandżukuo. Mowę żałobną napisał nacjonalistyczny ideolog Shūmei Ōkawa.

Znaczenie

Kōmoto nigdy nie stanął przed sądem, ani w Japonii, ani przed trybunałem tokijskim. Japońska opinia publiczna dowiedziała się prawdy o zamachu dopiero z zeznań generała Ryūkichi Tanaki przed tym trybunałem w 1946 roku. W grudniu 1954 roku miesięcznik „Bungei Shunjū” opublikował pod jego nazwiskiem wspomnienia „Ja zabiłem Zhang Zuolina”, spisane przez jego szwagra, pisarza Reijiego Hirano. W Japonii pojawiały się później teorie, że zamachu dokonał radziecki wywiad, a zeznania Kōmoto były wymuszone. Historycy ich nie przyjęli, bo udział Kōmoto i jego ludzi potwierdzają liczne dokumenty i relacje z 1928 i 1929 roku, w tym ustalenia japońskiej żandarmerii, które trafiły do premiera Tanaki.

Sprawa Kōmoto ukazała mechanizm, który doprowadził Japonię do wojny. Oficer średniego szczebla zabił szefa obcego państwa, wojsko osłoniło go przed karą, a rząd, który chciał go ukarać, upadł. Oficerowie, którzy we wrześniu 1931 roku zaczęli podbój Mandżurii, nauczyli się tej lekcji. Od tej pory działania „na miejscu”, podejmowane bez zgody Tokio i przedstawiane potem jako fakt dokonany, stały się w Japonii lat trzydziestych regułą.

W opisach bitew

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(02)