Węgry
Sándor Garbai
Przewodniczący związku robotników budowlanych (od 1903), przewodniczący Rewolucyjnej Rady Rządzącej Węgierskiej Republiki Rad (1919)

- Urodzony:
- 27 marca 1879, Kiskunhalas (Austro-Węgry)
- Zmarł:
- 7 listopada 1947, Paryż (Francja)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Sándor Garbai, Węgry, komunizm
- Fotografia:
- Pál M. Vajda, domena publiczna, Wikimedia Commons
Sándor Garbai przez 133 dni był formalnie najważniejszym człowiekiem na Węgrzech. Jako przewodniczący Rewolucyjnej Rady Rządzącej stał w 1919 roku na czele rządu i państwa Węgierskiej Republiki Rad, ale faktyczną władzę miał komunista Béla Kun. Garbai, murarz z wykształceniem kilku klas szkoły powszechnej, był jednym z najbardziej szanowanych działaczy węgierskich związków zawodowych i to dzięki niemu socjaldemokratyczne masy poszły w marcu 1919 roku za dyktaturą proletariatu, której wielu jej przywódców się obawiało. Jego słowa, że tego, czego Węgrom nie dał Zachód, trzeba szukać na Wschodzie, stały się najsłynniejszym zdaniem tamtego dnia. Po upadku republiki niemal trzydzieści lat żył na emigracji, nieufny wobec komunistów i odtrącony przez socjaldemokratów, a zmarł w Paryżu, zapomniany, w biedzie.
Murarz z Kiskunhalas
Urodził się 27 marca 1879 roku w Kiskunhalas, rolniczym miasteczku na Wielkiej Nizinie Węgierskiej, w ubogiej rodzinie kalwińskiej. Ojciec nazywał się Gábor Garbai, matka Julianna Vili. Skończył sześć klas szkoły powszechnej i od dziecka pracował jako pomocnik murarski i robotnik dniówkowy. W wieku piętnastu lat przeniósł się do Budapesztu, gdzie szybko rozwijało się budownictwo i gdzie wyuczył się zawodu murarza. W 1905 roku ożenił się z robotnicą fabryczną Zsófią Pötördi.
W stolicy zetknął się z ruchem robotniczym. Około 1901 roku wstąpił do Węgierskiej Partii Socjaldemokratycznej, a już w 1902 roku, jako dwudziestotrzylatek, został wybrany do jej kierownictwa. Od 1903 roku stał na czele krajowego związku robotników budowlanych, jednego z najsilniejszych związków w kraju, i kierował instytucjami ubezpieczeń robotniczych. Od 1907 roku redagował związkowe pismo „Építőmunkás” („Robotnik budowlany”), a w teoretycznym miesięczniku partii pisał o mieszkalnictwie. Był typowym przedstawicielem pokolenia, które zbudowało węgierską socjaldemokrację: samoukiem, dobrym mówcą i organizatorem, cierpliwym negocjatorem, który przewodniczył niezliczonym zjazdom i naradom. W państwie, w którym prawo głosu miało mniej niż dziesięć procent mieszkańców, socjaldemokraci nie mieli w parlamencie swoich przedstawicieli i walczyli przede wszystkim przez związki zawodowe i strajki.
Rewolucja astrów i rok 1919
Po rewolucji astrów w październiku 1918 roku socjaldemokraci weszli do rządu Mihálya Károlyiego. Garbai nie został ministrem, ale przewodniczył państwowej Radzie Mieszkaniowej i Radzie Budowlanej. Zimą 1918/1919 roku należał do tych działaczy, którzy domagali się, by socjaldemokraci zamiast współrządzić z partiami mieszczańskimi utworzyli rząd sami. Komunistów Kuna traktował z rezerwą. W styczniu 1919 roku poszedł na jedno z ich zebrań, ale wyszedł z niego urażony i oburzony.
20 marca 1919 roku szef alianckiej misji wojskowej w Budapeszcie, podpułkownik Fernand Vix, wręczył Károlyiemu notę z żądaniem dalszego wycofania wojsk węgierskich. Rząd ją odrzucił i podał się do dymisji, a władzę mieli przejąć socjaldemokraci. Następnego dnia rano kierownictwo partii po burzliwej dyskusji postanowiło porozumieć się z uwięzionymi komunistami. Garbai sprzeciwił się wtedy Ernő Garamiemu, który ostrzegał, że sojusz z bolszewikami zniszczy ruch robotniczy, i poparł wysłanie delegacji do więzienia. Po południu otworzył posiedzenie rady naczelnej partii. Uczestnicy zapamiętali, że mówił bez zwykłego zapału, przy grobowej ciszy na sali. „Jak lunatycy musimy iść nad przepaścią” – miał powiedzieć.
Wieczorem w ratuszu przemawiał przed Radą Robotniczą Budapesztu. Przypomniał rozejm, linie demarkacyjne łamane przez sąsiadów i obietnice samostanowienia, z których nic nie zostało. Zarzucił mocarstwom zebranym w Paryżu, że chcą pokoju imperialistycznego, i oświadczył, że nie ma innej drogi niż przyjęcie innego rodzaju dyktatury. Tego, czego nie dał Węgrom Zachód, należało szukać na Wschodzie, a proletariat węgierski ofiarowywał braterskie przymierze rządowi Rosji Sowieckiej, której armia zbliżała się do Karpat. Vilmos Böhm nazwał później to przemówienie przejawem „narodowego bolszewizmu”. Rada Robotnicza przyjęła wniosek o połączeniu partii i przejęciu władzy z entuzjazmem.
Późnym wieczorem przywódcy obu partii utworzyli Rewolucyjną Radę Rządzącą, a jej przewodniczącym został Garbai. Kandydatem do kierowania rządem był już wcześniej, a po porozumieniu z komunistami wszystko przemawiało za nim: był od stycznia głównym rzecznikiem rządu czysto socjaldemokratycznego, cieszył się zaufaniem związkowców, a komunistom nie mógł zaszkodzić. Część pamiętnikarzy i historyków dodaje, że przy stole, przy którym wielu przyszłych komisarzy było pochodzenia żydowskiego, kalwin Garbai był kandydatem wygodnym także z tego powodu. Gdy w nocy w siedzibie komunistów odczytano skład nowego rządu, przy nazwisku Garbaia, jak wspominał jeden z uczestników, zapadła cisza, bo młodzi komuniści myśleli, że się przesłyszeli.
Przewodniczący Rady Rządzącej
Garbai był jednocześnie szefem rządu i formalną głową państwa. Przewodniczył posiedzeniom Rady, podpisywał jej dekrety i przemawiał na wiecach. Prawdziwe decyzje zapadały jednak gdzie indziej. Kun, ludowy komisarz spraw zagranicznych, jako jedyny miał bezpośrednią łączność z Włodzimierzem Leninem, zabierał głos pierwszy, poprawiał wnioski innych i wypowiadał się w sprawach, które do niego nie należały. W kolejnych tygodniach rósł wpływ komunistów, a socjaldemokraci, którzy weszli do rządu w nadziei, że go poskromią, tracili pozycję. Rada Rządząca rozwiązała dawną armię i policję, powołała trybunały rewolucyjne, upaństwowiła przemysł, banki i wielkie majątki. Garbai nie miał wpływu na komunistyczny aparat bezpieczeństwa, którym kierowali Ottó Korvin i Tibor Szamuely, i według swoich późniejszych relacji z niepokojem patrzył na czerwony terror, ale go publicznie nie potępił. Na zjeździe rad w czerwcu 1919 roku, po uchwaleniu konstytucji, ponownie stanął na czele Rady Rządzącej. Jego pozycja nie zmieniła się: był twarzą rządu, któremu przewodził Kun.
Republika upadła w wojnie z sąsiadami. 20 lipca jej armia uderzyła na Rumunów za Cisą, ofensywa po kilku dniach się załamała, a armia rumuńska ruszyła na Budapeszt, rozstrzygając wojnę węgiersko-rumuńską. 1 sierpnia 1919 roku Rewolucyjna Rada Rządząca ustąpiła. Kun i najbliżsi współpracownicy wyjechali do Austrii, a władzę przejął socjaldemokratyczny rząd Gyuli Peidla. Garbai nie uciekł. Według węgierskich biografów był w nim przez kilka dni ministrem oświaty, aż 6 sierpnia rząd obalili kontrrewolucjoniści Istvána Friedricha.
Emigracja
Po upadku republiki Garbai wpadł w ręce Rumunów i był internowany w Klużu. Na początku 1920 roku wydostał się na wolność. Źródła różnią się co do tego, czy go zwolniono, czy uciekł pod przybranym nazwiskiem. Do kraju rządzonego przez admirała Miklósa Horthyego, w którym trwał biały terror, nie mógł wrócić. Przez Czechosłowację dotarł do Wiednia, głównego ośrodka węgierskiej emigracji politycznej.
Na emigracji był człowiekiem samotnym. Nie znał języków obcych, nie miał międzynarodowych znajomości, komuniści uważali go za oportunistę, a socjaldemokraci, którzy w 1919 roku nie poszli z Kunem, za współwinnego katastrofy. Wiosną 1920 roku współtworzył w Wiedniu grupę socjaldemokratów wokół pisma „Világosság”, razem z Vilmosem Böhmem i Zsigmondem Kunfim. W 1927 roku, po sporach, został z niej usunięty i założył własną grupę i gazetę „Előre” („Naprzód”). W 1933 roku wydał książkę „Új utakon a hatalomért” („Nowymi drogami do władzy”), w której opowiadał się za demokratycznym socjalizmem i sojuszem robotników z demokratycznym mieszczaństwem zamiast dyktatury klasowej. Utrzymywał się z trudem. Z rodziną prowadził w Wiedniu restaurację, która zbankrutowała.
Gdy w lutym 1934 roku austriacki rząd stłumił powstanie socjaldemokratów i rozwiązał ich partię, Garbai musiał opuścić Austrię i przeniósł się do Bratysławy, w demokratycznej jeszcze Czechosłowacji. W 1936 roku odbył podróż do Stanów Zjednoczonych, gdzie wśród węgierskich emigrantów propagował front ludowy przeciw faszyzmowi. Po układzie monachijskim i rozbiciu Czechosłowacji w 1938 roku wyjechał do Paryża. Wojnę i niemiecką okupację przetrwał we Francji. Nie przyłączył się do ruchu oporu, a okupanci go nie niepokoili. W 1944 roku węgierska prasa skrajnej prawicy rozpowszechniała pogłoskę o jego aresztowaniu, którą sam zdementował listem do redakcji.
Ostatnie lata
Po 1945 roku Garbai chciał wrócić na Węgry, ale władze nie wyraziły zgody. Dla komunistów, którzy wracali do kraju z Moskwy z Mátyásem Rákosim na czele, był człowiekiem, który w 1919 roku zawiódł, a w latach emigracji krytykował ich politykę. Garbai pisał wspomnienia i coraz bardziej rozgoryczony przyczyn klęski 1919 roku szukał w roli radykalnych intelektualistów, także żydowskich, w kierownictwie Republiki Rad. Te poglądy, odnotowywane przez jego biografów, dodatkowo zamknęły mu drogę do komunistycznego panteonu. Zmarł w Paryżu 7 listopada 1947 roku w ubóstwie. Węgierska prasa poświęciła mu tylko krótką wzmiankę.
Znaczenie
Garbai nie był twórcą Republiki Rad, ale bez ludzi takich jak on nie mogłaby ona powstać. Komunistów było w marcu 1919 roku najwyżej kilkadziesiąt tysięcy, a związki zawodowe skupiały setki tysięcy robotników. To autorytet starych związkowców sprawił, że te masy przyjęły dyktaturę proletariatu jako dalszy ciąg własnej walki, a nie przewrót garstki bolszewików. Jego przemówienie z 21 marca pokazuje też, jak wielką rolę w narodzinach Republiki Rad odegrało upokorzenie narodowe: wielu Węgrów poparło komunistów nie dlatego, że chcieli rewolucji światowej, lecz dlatego, że liczyli na pomoc Rosji w obronie granic przed sąsiadami popieranymi przez ententę.
Klęska tej rachuby miała długie skutki. Rządy Rady, której przewodniczył Garbai, skończyły się okupacją Budapesztu przez Rumunów, białym terrorem i władzą Horthyego, która przez ćwierć wieku utożsamiała socjalizm z bolszewizmem i zdradą. Węgierska socjaldemokracja, zepchnięta do defensywy, w dwudziestoleciu nie odzyskała dawnej siły, a jej przywódcy, aby działać legalnie, musieli się wyrzec rewolucji z 1919 roku. Komunistyczne Węgry po 1945 roku czciły Szamuelyego, a po rehabilitacji w 1956 roku także Kuna, ale o Garbaiu, formalnym szefie pierwszego węgierskiego państwa komunistycznego, przez dziesięciolecia milczały.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.