Rajd na Vågsøy
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Skandynawia
- Data:
- 27 grudnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Norwegia, Wielka Brytania, Royal Navy, RAF
Rankiem 27 grudnia 1941 roku brytyjskie okręty weszły do cieśniny Ulvesund u zachodnich wybrzeży Norwegii i otworzyły ogień do niemieckich baterii na wysepce, która osłaniała port Måløy na południowym krańcu wyspy Vågsøy. Pod osłoną zasłony dymnej zrzuconej przez samoloty RAF na brzeg zeszło około 570 komandosów, w tym grupa Norwegów z oddziału kpt. Martina Lingego. Do wczesnego popołudnia zniszczyli wytwórnie tranu i oleju rybnego, magazyny, niemieckie stanowiska i statki stojące w porcie, po czym odpłynęli z jeńcami i ochotnikami do norweskich sił w Wielkiej Brytanii. Operacja „Archery” była pierwszym dużym brytyjskim rajdem, w którym komandosi musieli przebijać się przez zacięty opór niemieckiej załogi, i jedną z pierwszych akcji, w których jednocześnie współdziałały wojska lądowe, flota i lotnictwo. Zginął w niej Linge, twórca norweskiej formacji, która przyjęła potem jego imię.
Wypad za wypadem
Po pierwszym rajdzie na Lofoty w marcu 1941 roku brytyjskie wypady na wybrzeże okupowanej Norwegii na kilka miesięcy ustały. Jesienią zmieniło się kierownictwo Dowództwa Operacji Połączonych: w październiku admirała Rogera Keyesa zastąpił kmdr Louis Mountbatten, który chciał prowadzić rajdy większe i częstsze. Norwegia nadawała się do tego najlepiej. Jej długie, poszarpane wybrzeże było słabo strzeżone, a każdy wypad zmuszał Niemców do rozpraszania sił wzdłuż tysięcy kilometrów fiordów. Po napaści Niemiec na ZSRR liczyło się to podwójnie: żołnierze przywiązani do Norwegii nie mogli walczyć na wschodzie. Winston Churchill popierał te plany, bo potrzebował dowodów, że Wielka Brytania nie tylko się broni.
Na grudzień zaplanowano dwie jednoczesne operacje. Większy zespół okrętów miał 26 grudnia wysadzić komandosów na Lofotach, w ramach operacji „Anklet”, i ściągnąć tam uwagę Niemców. W tym czasie mniejszy zespół miał uderzyć na Vågsøy, na północnym krańcu regionu Sogn og Fjordane, między Bergen a Ålesund. Måløy leżało przy przybrzeżnym szlaku żeglugowym, którym Niemcy prowadzili konwoje wzdłuż norweskiego wybrzeża, a w miasteczku i wokół niego działały wytwórnie tranu, oleju śledziowego i konserw, pracujące dla okupanta. Tłuszcz rybny był dla Niemców źródłem gliceryny do materiałów wybuchowych i witamin dla wojska.
Dowództwo operacji objęli kontradm. Harold Burrough na morzu i bryg. Joseph Charles Haydon na lądzie, ten sam, który dowodził rajdem na Lofoty. Trzon sił lądowych tworzyło 3 Commando ppłk. Johna Durnforda-Slatera, wzmocnione dwoma oddziałami 2 Commando, sekcją medyczną 4 Commando, saperami z 6 Commando i grupą Norwegów z Norweskiej Samodzielnej Kompanii nr 1 (Norwegian Independent Company 1), oddziału tworzonego przez Lingego od jesieni 1940 roku pod skrzydłami SOE. Według norweskich zestawień w operacji wzięło udział 576 żołnierzy, w tym 33 Norwegów, choć część brytyjskich opisów mówi tylko o kilkunastu. Żołnierzy przewoziły dwa okręty desantowe, „Prince Charles” i „Prince Leopold”, wsparcie artyleryjskie zapewniały krążownik „Kenya” i niszczyciele „Onslow”, „Oribi”, „Offa” i „Chiddingfold”, a okręt podwodny „Tuna” służył jako punkt nawigacyjny u wejścia do fiordu. Lotnictwo miało zrzucić zasłony dymne, zaatakować pobliskie lotniska i osłaniać okręty przed Luftwaffe, co przy tej odległości od Szkocji było dla RAF poważnym wyzwaniem.
Zespół wyszedł ze Scapa Flow 24 grudnia, ale według brytyjskich relacji sztorm zmusił go do przeczekania świąt u wybrzeży Szetlandów i przesunięcia ataku o dobę.
Bój o Måløy
O świcie 27 grudnia, który w tej porze roku przychodzi w Norwegii późno, „Kenya” wystrzeliła pociski oświetlające nad wysepkę Måløy (Moldøen), a po chwili okręty zasypały niemieckie stanowiska kilkuset pociskami. Bombowce Handley Page Hampden zrzuciły bomby dymne, a myśliwce Bristol Beaufighter i Bristol Blenheim krążyły nad rejonem akcji, atakując też lotnisko Herdla pod Bergen, a według części opisów także lotnisko pod Stavanger. Siły lądowe podzielono na pięć grup. Pierwsza miała opanować wieś Holvik i stanowiska na zachód od Måløy, druga samo miasteczko, trzecia wysepkę z baterią, czwarta, przewieziona niszczycielem „Oribi” dalej na północ, odciąć drogę, którą mogły nadejść niemieckie posiłki, a piąta czekała na morzu w odwodzie.
Wysepkę zdobyto w kilkanaście minut. Jej załoga była oszołomiona ostrzałem, a trzy z czterech dział zostały zniszczone. Prowadzący ten oddział zastępca Durnforda-Slatera mjr Jack Churchill, późniejsza legenda komandosów, według wielu relacji wyskoczył z barki, grając na dudach. Na zachodzie i na północy komandosi także nie napotkali większego oporu. Inaczej było w samym Måløy. Główna grupa uderzyła wzdłuż nadbrzeżnej ulicy i od razu dostała się pod ostry ogień. W miasteczku, poza stałą załogą, przebywało kilkudziesięciu niemieckich żołnierzy na urlopie świątecznym, według brytyjskich relacji doświadczonych w boju strzelców górskich. Walka przerodziła się w bój o każdy dom. Durnford-Slater musiał rzucić do Måløy odwód i oddziały, które wykonały już swoje zadania gdzie indziej.
W czasie szturmu na hotel Ulvesund, w którym mieściła się niemiecka kwatera, zginął Martin Linge, przedwojenny aktor i oficer, ranny już w walkach pod Åndalsnes w kwietniu 1940 roku. Padło także kilku brytyjskich oficerów prowadzących ataki. Mieszkańcy pomagali komandosom, nosili amunicję i ładunki wybuchowe i wynosili rannych. Saperzy wysadzili tymczasem wytwórnie, magazyny tranu, paliwa i amunicji oraz centralę telefoniczną. Kiedy Niemcy, mimo że trzymali jeszcze część zabudowań, przestali stawiać zorganizowany opór, Durnford-Slater około 13.45 nakazał odwrót. Godzinę później, gdy zapadał zmrok, wszyscy żołnierze byli na okrętach, a nad Måløy unosił się dym płonących zabudowań.
Na morzu niszczyciele polowały na statki w cieśninie Ulvesund. Część załóg wyrzuciła swoje jednostki na brzeg lub próbowała je zatopić, by nie wpadły w brytyjskie ręce. Według różnych zestawień zatopiono od ośmiu do dziesięciu statków o łącznej pojemności około 15 tys. BRT, a grupy abordażowe zabrały z nich dokumenty, wśród nich według części historyków materiały szyfrowe niemieckiej marynarki. Jedno z trzech dział kalibru 130 mm na brzegu trafiło krążownik „Kenya”, nie wyrządzając mu poważnych szkód. Nad wybrzeżem toczyły się walki powietrzne z niemieckimi myśliwcami i bombowcami, które próbowały dosięgnąć okrętów.
Bilans
Straty komandosów wyniosły według brytyjskich danych 17 zabitych i 53 rannych, a marynarki 4 zabitych i 4 rannych. Norweskie opracowania mówią o 18 poległych w siłach desantowych. RAF stracił według różnych zestawień od ośmiu do jedenastu samolotów. Straty niemieckie szacuje się na około 120–150 zabitych. Brytyjczycy zabrali 98 jeńców i kilku członków Nasjonal Samling, a z nimi około 70–77 Norwegów, którzy chcieli walczyć w siłach zbrojnych na emigracji. Zginął jeden norweski cywil, raniony odłamkiem. Wiele domów w Måløy zostało uszkodzonych, ponad dwadzieścia spłonęło.
Na Lofotach operacja „Anklet” przebiegała tymczasem bez walki. 26 grudnia około trzystu żołnierzy z 12 Commando i Kompanii Lingego zajęło osady Reine i Moskenes na wyspie Moskenesøya. W zespole kontradm. Louisa Hamiltona płynęły także polskie niszczyciele eskortowe ORP „Krakowiak” i ORP „Kujawiak”. Grupa abordażowa niszczyciela „Ashanti” zdobyła na niemieckim okręcie patrolowym maszynę szyfrującą Enigma. Gdy 27 grudnia bomba z niemieckiego wodnosamolotu uszkodziła wybuchem przy burcie krążownik „Arethusa”, a własnej osłony lotniczej zespół nie miał, Hamilton zarządził odwrót, zabierając ponad dwustu norweskich ochotników.
Reakcja Niemiec i Norwegów
W Wielkiej Brytanii rajd stał się wydarzeniem propagandowym. Towarzyszący komandosom fotografowie i operatorzy przywieźli zdjęcia walk na ulicach Måløy, które obiegły prasę i kroniki filmowe w chwili, gdy z Dalekiego Wschodu napływały same złe wiadomości. Dla Brytyjczyków ważniejsze od kilku spalonych fabryk było jednak to, jak zareaguje Adolf Hitler. Zareagował tak, jak liczyli. Utwierdził się w przekonaniu, że alianci szykują inwazję na Norwegię, którą w następnych tygodniach nazwał „strefą losu” tej wojny. Według części historyków po rajdach grudniowych nakazał wzmocnić garnizon Norwegii o około 30 tys. żołnierzy i przyspieszyć rozbudowę umocnień nadbrzeżnych. Obawa o Norwegię była też jednym z powodów, dla których w styczniu 1942 roku przeniósł tam pancernik „Tirpitz”, a w lutym nakazał ciężkim okrętom przedrzeć się z Brestu do kraju przez kanał La Manche (operacja „Cerberus”). Siły Nikolausa von Falkenhorsta rosły z roku na rok.
Dla mieszkańców Måløy i dla Norwegów w Londynie rajd miał gorzki smak. Ludzie, którzy pomagali komandosom, zostali po ich odejściu sami wobec represji okupanta, którym od września 1940 roku kierował komisarz Rzeszy Josef Terboven. Norwescy członkowie kompanii Lingego, wstrząśnięci losem miejscowej ludności po obu grudniowych rajdach, otwarcie protestowali, a rząd Johana Nygaardsvolda zażądał od Churchilla, by uzgadniano z nim akcje na norweskim terytorium. Brytyjczycy obiecali, ale z obietnicy wywiązywali się słabo. Linge został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Wojennym z Mieczami i brytyjskim Distinguished Service Cross.
Miejsce w wojnie
Rajd na Vågsøy był w dziejach brytyjskich komandosów punktem zwrotnym: pierwszą akcją przeciw broniącemu się przeciwnikowi, zgraną z ostrzałem okrętów i wsparciem lotnictwa. Doświadczenia z Måløy wykorzystano przy planowaniu kolejnych desantów, od rajdu na Dieppe w sierpniu 1942 roku po lądowania na Sycylii, we Włoszech i w Normandii, w których walczyło wielu weteranów Måløy. Najważniejszy skutek był jednak strategiczny. Norwegia stała się dla Hitlera obsesją: do 1944 roku stacjonowało w niej około 370 tys. niemieckich żołnierzy, którzy nie wzięli udziału w żadnej z rozstrzygających bitew wojny. Rosnąca liczba rajdów sprawiła też, że w październiku 1942 roku Hitler wydał rozkaz o komandosach, nakazujący zabijać wziętych do niewoli uczestników takich akcji. Oddział Lingego, nazywany odtąd Kompanią Lingego, przeszedł do historii norweskiego ruchu oporu akcjami dywersyjnymi, z których najsłynniejsze było zniszczenie urządzeń do produkcji ciężkiej wody w Vemork w 1943 roku.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 25 grudnia 1941 · PacyfikKapitulacja Hongkongu25 grudnia 1941 gubernator Mark Young poddał Hongkong Japończykom. Walki na wyspie trwały tydzień i przyniosły masakry jeńców, rannych i personelu szpitali.
- 24 grudnia 1941 · PolitykaWolni Francuzi na Saint-Pierre i Miquelon24 grudnia 1941 okręty adm. Museliera bez jednego strzału odebrały Vichy wysepki Saint-Pierre i Miquelon. Akcja de Gaulle’a rozwścieczyła Departament Stanu.
- 24 grudnia 1941 · Zbrodnie i represjeAkcja futrzanaW Wigilię 1941 Niemcy nakazali Żydom w Generalnym Gubernatorstwie oddać wszystkie futra dla wojsk na froncie wschodnim. Za ukrycie futra groziła śmierć.
- 23 grudnia 1941 · PacyfikUpadek wyspy Wake23 grudnia 1941 Japończycy ponownie wylądowali na Wake. Po kilkugodzinnej walce komandor porucznik Cunningham poddał atol. Do niewoli trafiło ok. 1600 ludzi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 lutego 1942 · PolitykaQuisling premierem Norwegii1 lutego 1942 Vidkun Quisling został „premierem” kolaboracyjnego rządu narodowego Norwegii. Realną władzę zachował jednak komisarz Rzeszy Josef Terboven.
- 4 marca 1941 · SkandynawiaRajd na Lofoty4 marca 1941 brytyjscy i norwescy komandosi zniszczyli wytwórnie tranu na Lofotach, a z trawlera „Krebs” zdobyli materiały szyfrowe do Enigmy.
- 11 lutego 1942 · Front zachodniOperacja CerberusW nocy 11/12 lutego 1942 „Scharnhorst”, „Gneisenau” i „Prinz Eugen” wyszły z Brestu i za dnia przedarły się przez kanał La Manche do portów niemieckich.
- 28 marca 1942 · Front zachodniRajd na Saint-Nazaire28 marca 1942 niszczyciel „Campbeltown” z ładunkiem wybuchowym staranował wrota doku Normandie w Saint-Nazaire. Dok zniszczono, z 611 ludzi zginęło 169.