TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Desant kerczeński

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
25 grudnia 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Armia Czerwona, Wehrmacht, Erich von Manstein, Rumunia

Wieczorem 25 grudnia 1941 roku w portach Półwyspu Tamańskiego radzieccy żołnierze wchodzili na pokłady kanonierek, transportowców, holowników, barek i kutrów rybackich. Nocą, w sztormie i przy silnym mrozie, flotylle ruszyły przez Cieśninę Kerczeńską i od strony Morza Azowskiego ku wybrzeżom Półwyspu Kerczeńskiego, najdalej na wschód wysuniętej części Krymu. Tak zaczęła się operacja desantowa kerczeńsko-teodozyjska – pierwsza wielka operacja desantowa w historii Armii Czerwonej, która miała odbić Krym i uwolnić oblężony Sewastopol.

Kalendaria podają zwykle pod 25 grudnia, że radzieckie siły desantowe lądują pod Kerczem, a bitwa o Półwysep Kerczeński potrwa do kwietnia. Obie daty wymagają poprawki. 25 grudnia wojska dopiero zaokrętowano i wysłano w morze; pierwsze oddziały dotarły na brzeg przed świtem 26 grudnia, a główny desant w porcie Teodozji wylądował 29 grudnia. Walki o półwysep nie skończyły się też w kwietniu: radzieckie ofensywy trwały do połowy kwietnia 1942 roku, ale bitwa rozstrzygnęła się dopiero w maju, gdy Niemcy rozbili Front Krymski i odzyskali Kercz.

Plan

Pod koniec listopada 1941 roku cały Krym poza Sewastopolem był w rękach niemieckich i rumuńskich. 16 listopada Niemcy zajęli Kercz, a resztki radzieckiej 51 Armii przeprawiły się przez cieśninę na Kubań. 7 grudnia (według części źródeł 8 grudnia), w chwili gdy pod Moskwą zaczynała się radziecka kontrofensywa, Stawka poleciła dowódcy Frontu Zakaukaskiego, gen. lejt. Dmitrijowi Kozłowowi, przygotować w ciągu dwóch tygodni desant na Półwysep Kerczeński. Plan opracował szef sztabu frontu, gen. mjr Fiodor Tołbuchin. Za tym ambitnym przedsięwzięciem stało przekonanie Józefa Stalina, że Wehrmacht po klęskach pod Rostowem i Moskwą jest bliski załamania.

Plan przewidywał dwa uderzenia. 51 Armia gen. lejt. Władimira Lwowa miała wylądować w kilku miejscach na północ i na południe od Kerczu, przewieziona przez Flotyllę Azowską kontradm. Siergieja Gorszkowa, późniejszego wieloletniego dowódcy radzieckiej marynarki wojennej. Główny cios, w porcie Teodozji na tyłach Niemców broniących Kerczu, miała zadać 44 Armia gen. mjr. Aleksieja Pierwuszina, przewieziona okrętami Floty Czarnomorskiej wiceadm. Filipa Oktiabrskiego. Według rosyjskich opracowań do operacji przeznaczono osiem dywizji strzeleckich, dwie brygady i dwa pułki – ponad 80 tysięcy ludzi, z czego w pierwszym rzucie około 40 tysięcy – oraz ponad 250 okrętów i statków. Flota nie miała jednak ani jednego okrętu desantowego. Żołnierzy wysadzano z kutrów rybackich, szalup i barek, często wprost do lodowatej wody.

Desant miał ruszyć 21 grudnia. 17 grudnia 11 Armia gen. piechoty Ericha von Mansteina rozpoczęła jednak drugi szturm Sewastopola, a sytuacja miasta szybko stała się krytyczna. 20 grudnia Stawka odłożyła operację i kazała przerzucić do Sewastopola część przeznaczonych do niej wojsk, w tym 79 Brygadę Piechoty Morskiej i 345 Dywizję Strzelecką, a krążowniki i niszczyciele floty zajęły się ich przewozem. Nowy plan rozłożył desant na dwa terminy: 26 grudnia pod Kerczem, 29 grudnia w Teodozji.

Obrona niemiecka

Manstein, który zebrał pod Sewastopolem niemal wszystko, co miał, zostawił do obrony Półwyspu Kerczeńskiego XLII Korpus Armijny gen. por. Hansa von Sponecka. Korpus miał w praktyce jedną dywizję – 46 Dywizję Piechoty gen. por. Kurta Himera – rozciągniętą wzdłuż długiego wybrzeża, dwa dywizjony przestarzałej artylerii nadbrzeżnej, pułk saperów i dywizjon przeciwlotniczy. W odwodzie stały rumuńska 8 Brygada Kawalerii i 4 Brygada Górska. Niemieckie samoloty rozpoznawcze zauważyły koncentrację radzieckich statków, a Sponeck ogłosił alarm, ale nie mógł zrobić wiele więcej.

Lądowanie pod Kerczem

Desanty pod Kerczem, w sztormie i bez łączności, poszły źle. Na północnym wybrzeżu, na przylądkach Chroni, Ziuk i Tarchan oraz w zatoce Bułganak, Flotylla Azowska zdołała do południa 26 grudnia wysadzić w pięciu miejscach około 3 tysięcy słabo uzbrojonych żołnierzy 224 Dywizji Strzeleckiej i 83 Brygady Piechoty Morskiej. Szalupy przewracały się na falach, ludzie tonęli albo docierali na brzeg przemoczeni i przemarznięci. Od przedpołudnia nad zatoką krążyły niemieckie bombowce. Statek-pogłębiarka „Woroszyłow” zatonął z około 450 żołnierzami na pokładzie, a kilka innych jednostek poszło na dno z całymi oddziałami. Na południe od Kerczu 302 Górska Dywizja Strzelecka uderzyła na Kamysz-Burun i Eltigen. Pierwsze fale odparł ogień niemieckiego 42 Pułku Piechoty z dominujących nad plażami wzgórz; dopiero trzecia uchwyciła nabrzeże w Kamysz-Burunie. Według danych przytaczanych w literaturze z ponad 5 tysięcy ludzi, którzy mieli tam wylądować, na brzeg dotarło około 2 tysięcy.

Gen. Himer reagował zdecydowanie. Przeciw przyczółkom na północy rzucił dwa pułki piechoty z artylerią i 27–28 grudnia zlikwidował przyczółki na przylądkach Ziuk i Chroni; według niemieckich danych wziął 1700 jeńców. Utrzymały się tylko przyczółek w zatoce Bułganak i ten w Kamysz-Burunie. Wydawało się, że desant pod Kerczem skończy się klęską.

Teodozja

Wtedy przyszło drugie uderzenie. 28 grudnia w Noworosyjsku zaokrętowano pierwsze oddziały 44 Armii. Około 3.50 rano 29 grudnia niszczyciele weszły na redę Teodozji i ostrzelały miasto. Grupa marynarzy piechoty morskiej pod dowództwem st. lejt. Arkadija Ajdinowa opanowała latarnię morską na falochronie, a przez otwartą – wbrew rozkazom – zaporę wejściową do portu weszły kolejne okręty. O piątej rano przy falochronie stanął krążownik Krasnyj Kawkaz i zaczął wyładowywać pułk piechoty. Niemiecka artyleria skupiła na nim ogień i trafiła go kilkanaście razy, ale okręt wysadził żołnierzy i odszedł. Teodozji broniło tylko kilkuset saperów i obsługi dwóch dywizjonów artylerii; do przedpołudnia miasto było w radzieckich rękach, a do wieczora wylądowały w nim części trzech dywizji.

Sponeck zrozumiał, że desant w Teodozji grozi odcięciem całej 46 Dywizji na Półwyspie Kerczeńskim. Poprosił Mansteina o zgodę na odwrót, a gdy ten odmówił i kazał zepchnąć przeciwnika do morza z pomocą nadchodzących posiłków, Sponeck rano 29 grudnia na własną odpowiedzialność rozkazał dywizji wycofać się na zachód i zerwał łączność z dowództwem armii. Tego samego dnia został odwołany. 46 Dywizja w ciągu dwóch dni, 30 i 31 grudnia, przeszła w zamieci około 120 kilometrów, porzucając po drodze dużą część pojazdów i ciężkiego sprzętu, i przecisnęła się wąskim przejściem między czołówkami 44 Armii a Morzem Azowskim. Uniknęła okrążenia. Rumuńskie brygady, które 30 grudnia kontratakowały pod Teodozją bez wsparcia lotnictwa i artylerii, zostały odparte.

Kercz radzieckie wojska zajęły ponownie 30–31 grudnia. 31 grudnia z bombowców TB-3 zrzucono około 250 spadochroniarzy, którzy mieli zamknąć drogę odwrotu Niemców. Do 2 stycznia 1942 roku, gdy radzieckie dowództwo uznało operację za zakończoną, cały Półwysep Kerczeński znalazł się w rękach Armii Czerwonej. Niemcy zatrzymali się dopiero na prowizorycznej linii około 20 kilometrów na zachód od Teodozji, którą bronili 46 Dywizja, Rumuni i ściągnięte w pośpiechu oddziały spod Sewastopola.

Kryzys 11 Armii

Desant uderzył w najsłabsze miejsce Mansteina w chwili, gdy jego armia wykrwawiała się w szturmie Sewastopola. Manstein musiał przerzucić na wschód 170 Dywizję Piechoty i inne oddziały, a ostatnie natarcie pod Sewastopolem wygasło 31 grudnia. We wspomnieniach przyznawał, że gdyby przeciwnik szybko ścigał 46 Dywizję spod Kerczu i zdecydowanie uderzył z Teodozji na Rumunów, powstałaby sytuacja beznadziejna nie tylko na nowym odcinku: ważyłyby się losy całej 11 Armii. Przed radzieckimi wojskami otwierała się droga do linii kolejowej Dżankoj–Symferopol, jedynej arterii zaopatrzenia armii na Krymie.

Do tego nie doszło. Wojska Kozłowa były wyczerpane przeprawą, nie miały transportu ani łączności, a dowództwo frontu zamiast iść na zachód umacniało przyczółek. 44 Armia posunęła się od Teodozji w ciągu trzech dni zaledwie o kilkanaście kilometrów. Według rosyjskich danych statystycznych operacja kosztowała radzieckie wojska 41 935 ludzi, w tym 32 453 zabitych, utopionych, zamarzniętych i zaginionych. Straty niemieckie były wielokrotnie mniejsze: 46 Dywizja meldowała około tysiąca zabitych, rannych i zaginionych, ale straciła większość dział i pojazdów.

Sponeck

Sprawa Sponecka stała się w Wehrmachcie przestrogą. Kilka dni wcześniej Hitler przejął naczelne dowództwo wojsk lądowych i zakazał odwrotów bez swojej zgody. Dowódca Grupy Armii „Południe”, feldmarsz. Walter von Reichenau, ogłosił, że 46 Dywizja za „opieszałą reakcję” na desant i „pochopny odwrót” utraciła żołnierski honor, i wstrzymał jej odznaczenia i awanse. 23 stycznia 1942 roku sąd wojenny pod przewodnictwem Hermanna Göringa skazał Sponecka na śmierć za nieposłuszeństwo. Hitler, na wniosek Mansteina, zamienił wyrok na siedem lat twierdzy, którą generał odbywał w Germersheim. 23 lipca 1944 roku, trzy dni po zamachu na Hitlera, z którym nie miał nic wspólnego, Sponeck został rozstrzelany z rozkazu Heinricha Himmlera.

Po wojnie w Niemczech wspominano go jako generała, który zapłacił życiem za ratowanie swoich żołnierzy. Badania historyka Erika Grimmera-Solema pokazały jednak drugą stronę tej biografii: jesienią 1941 roku dywizja Sponecka współpracowała z Einsatzgruppen przy wyszukiwaniu Żydów na południu Ukrainy, a 10 grudnia, już jako dowódca korpusu, nakazał traktować Żydów na swoim obszarze jak partyzantów. W 2015 roku Bundeswehra zmieniła nazwę koszar jego imienia w Germersheim.

Zbrodnie

Krym był w tych tygodniach miejscem zbrodni, których ślady desant odsłonił. Za niemieckim frontem działała Einsatzgruppe D Otto Ohlendorfa. Na początku grudnia jej Sonderkommando 10b rozstrzelało w przeciwczołgowym rowie pod wsią Bagierowo od 2 do 2,5 tysiąca kerczeńskich Żydów, a w Teodozji, przy pomocy niemieckiej komendantury i żandarmerii polowej, zamordowano na początku grudnia ponad tysiąc Żydów i Krymczaków. 29 grudnia, według rosyjskich opracowań w odwecie za zabicie niemieckiego oficera, okupanci rozstrzelali w tym samym rowie pod Bagierowem kilkuset mieszkańców osiedla pod Kamysz-Burunem. Radzieccy żołnierze dotarli do rowu 30 grudnia, a na początku stycznia przyjechali tam śledczy i fotoreporterzy, wśród nich Dmitrij Baltermanc i Jewgienij Chałdiej. Zdjęcie Baltermanca „Rozpacz” (ros. „Gorie”) – ludzie szukający bliskich wśród ciał na zaśnieżonym polu – stało się jedną z najbardziej znanych fotografii wojny, a radzieckie materiały z Kerczu przedstawiono później w Norymberdze.

Zbrodnie popełniały też wojska radzieckie. Po odbiciu Teodozji w połowie stycznia 1942 roku Niemcy znaleźli w mieście ciała około 150–160 rannych żołnierzy, pozostawionych w szpitalach polowych podczas ucieczki 29 grudnia. Według dokumentacji niemieckiego Biura Wehrmachtu do Badania Naruszeń Prawa Międzynarodowego, opisanej przez Alfreda de Zayasa, część z nich zastrzelono lub zatłuczono, innych wyrzucono z okien albo zostawiono na plaży, oblanych wodą na mrozie. Ustalenia te pochodzą ze źródeł jednej strony i niemiecka propaganda wykorzystywała je szeroko, ale zabójstwa rannych jeńców w Teodozji nie budzą wśród historyków poważnych wątpliwości. Wojna na Krymie toczyła się od pierwszych dni bez żadnych ograniczeń, a każdy desant i każde jego odparcie przynosiły nowe egzekucje: po krótkotrwałym radzieckim desancie w Eupatorii na początku stycznia 1942 roku Niemcy dokonali w mieście masowych rozstrzeliwań mieszkańców.

Miejsce w wojnie

Desant kerczeński uratował Sewastopol, ale nie odbił Krymu. 15 stycznia 1942 roku Manstein kontratakował, 18 stycznia odzyskał Teodozję i odrzucił 44 Armię na wąski przesmyk Parpacz (Ak-Monaj), gdzie front zastygł. 28 stycznia z wojsk na półwyspie utworzono Front Krymski Kozłowa, do którego jako przedstawiciel Stawki przyjechał Lew Mechlis. Trzy radzieckie ofensywy, od końca lutego do połowy kwietnia, rozbiły się o niemiecką obronę z wielkimi stratami – ten właśnie okres mają na myśli kalendaria, według których bitwa o Półwysep Kerczeński trwała „do kwietnia”. Rozstrzygnięcie przyszło jednak dopiero 8 maja 1942 roku, gdy Manstein, wsparty przez potężne siły lotnicze, uderzył w operacji „Trappenjagd” („Polowanie na dropie”). W ciągu dziesięciu dni Front Krymski przestał istnieć; według danych przytaczanych w literaturze stracił około 170 tysięcy ludzi, w większości jeńców. Gen. Lwow zginął pod Kerczem. Wolny od zagrożenia na tyłach Manstein mógł w czerwcu rzucić wszystkie siły na Sewastopol, który padł na początku lipca 1942 roku.

Sama operacja z grudnia 1941 roku przeszła do historii jako pierwsza duża operacja desantowa Armii Czerwonej i ważna lekcja – przede wszystkim tego, jak kosztowne jest wysadzanie wojsk bez specjalnych okrętów, łączności i osłony lotniczej. Kozłow, Mechlis i ich sztab ponieśli za majową klęskę odpowiedzialność: Stalin zdjął ich ze stanowisk i zdegradował. Tołbuchin, autor planu desantu, zakończył wojnę jako marszałek Związku Radzieckiego.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.