TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Walki na linii możajskiej

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
13 października 1941
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Moskwą
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Gieorgij Żukow, Fedor von Bock

W poniedziałek 13 października 1941 roku niemieckie dywizje, które w pierwszym tygodniu operacji „Tajfun” rozbiły pod Wiaźmą i Briańskiem trzy radzieckie fronty, dotarły do ostatniej przygotowanej rubieży obrony na zachodnich przedpolach Moskwy – linii możajskiej. Tego dnia padła Kaługa na jej południowym krańcu, a na drogach prowadzących do stolicy przez Wołokołamsk, Możajsk i Małojarosławiec zaczynały się walki, które miały trwać do końca miesiąca. W Moskwie sekretarz komitetu miejskiego partii Aleksandr Szczerbakow powiedział tego dnia na zebraniu aktywu, że nad stolicą zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo.

Popularne kalendaria opisują te dni tak: pod 13 października podają, że Niemcy próbują kolejnego natarcia na Moskwę, bo rozmokła ziemia stwardniała, pod 14 października – że temperatura dalej spada, a obfite opady śniegu unieruchamiają niemieckie czołgi, a pod 15 października – że Niemcy nacierają na Moskwę. Kolejność zjawisk pogodowych była jednak odwrotna. Pierwszy śnieg spadł w nocy z 6 na 7 października i szybko stopniał. Po nim przyszły deszcze i rasputica, jesienne roztopy, które od mniej więcej połowy października zamieniły gruntowe drogi w grzęzawisko i odcięły czołówki od paliwa i amunicji. Ziemia zamarzła dopiero na początku listopada, a w połowie listopada mróz był już na tyle silny, że czołgi znów mogły jechać na przełaj. W połowie października natarcie nie korzystało więc ze stwardniałej ziemi, lecz przeciwnie – grzęzło coraz bardziej w błocie.

Linia możajska

Linię obrony na wysokości Możajska zaczęto budować w lipcu 1941 roku, po klęsce pod Białymstokiem i Mińskiem. Miała cztery rejony umocnione – wołokołamski, możajski, małojarosławiecki i kałuski – rozciągnięte od Morza Moskiewskiego po Kaługę, około 100–120 kilometrów od Kremla. Kopały ją dziesiątki tysięcy mieszkańców Moskwy i obwodu, ale w październiku była daleka od ukończenia: według rosyjskich opracowań zbudowano tylko część zaplanowanych schronów bojowych, a wiele bunkrów miało gotowe jedynie betonowe ściany, bez drzwi i stalowych przesłon. Linia była obliczona na 25 dywizji. Gdy na początku października Front Zachodni i Front Rezerwowy zostały okrążone pod Wiaźmą, nie było czym jej obsadzić.

6 października Państwowy Komitet Obrony uznał linię możajską za główną rubież oporu. W pierwszych dniach obsadzono ją wszystkim, co było pod ręką: podchorążymi szkół wojskowych z Moskwy i Podolska, batalionami zapasowymi, oddziałami NKWD i milicji. 9 października wojska te podporządkowano dowódcy Moskiewskiego Okręgu Wojskowego gen. por. Pawłowi Artiemjewowi jako Front Linii Możajskiej. Według rosyjskich danych 10 października na linii, zaplanowanej dla 150 batalionów, stało ich 45. W kolejnych dniach dojeżdżały pociągami dywizje zabrane z frontu pod Leningradem, z południa i z głębi kraju, a także pierwsze dywizje z Dalekiego Wschodu. W połowie października linię możajską trzymało według różnych szacunków około 90 tysięcy żołnierzy.

10 października dowództwo połączonych Frontów Zachodniego i Rezerwowego objął gen. armii Gieorgij Żukow, a 12 października podporządkowano mu także Front Linii Możajskiej. Żukow nie miał sił na obronę ciągłego frontu, więc skupił je przy głównych drogach do Moskwy, bo w błocie Niemcy mogli się poruszać tylko szosami. Wołokołamska broniła 16 Armia gen. por. Konstantego Rokossowskiego, którego sztab wyszedł z okrążenia pod Wiaźmą bez swoich wojsk, Możajska – nowa 5 Armia gen. mjr. Dmitrija Leluszenki, Małojarosławca – 43 Armia, a Kaługi – 49 Armia. Jego rozkaz z 13 października zapowiadał, że tchórze i panikarze, którzy opuszczą pozycje albo porzucą broń, będą rozstrzeliwani na miejscu.

Kaługa i Kalinin

Niemieckie dowództwo było przekonane, że po kotłach pod Wiaźmą i Briańskiem przed Moskwą nie ma już poważnych sił radzieckich. Feldmarsz. Fedor von Bock nie czekał, aż piechota zwolni z pierścieni okrążenia wszystkie dywizje pancerne, i pchnął w pościg to, co miał wolne. Na południowym skrzydle niemiecka piechota weszła do Kaługi 12 lub 13 października – źródła niemieckie podają pierwszą datę, rosyjskie drugą – i przerwała linię możajską na jej południowym krańcu, zanim 49 Armia zdążyła ją obsadzić.

Na północy, zgodnie z rozkazem Hitlera z 8 października, 3 Grupa Pancerna gen. wojsk panc. Georga-Hansa Reinhardta i część 9 Armii skręciły na północny wschód. 14 października 1 Dywizja Pancerna wdarła się do Kalinina, czyli dzisiejszego Tweru, i zdobyła most na Wołdze. Radzieckie dywizje i miejscowe pospolite ruszenie broniły się w północno-zachodniej części miasta do 17 października. Niemcy chcieli stąd uderzyć dalej, na Torżok, na tyły Frontu Północno-Zachodniego, ale grupa operacyjna gen. por. Nikołaja Watutina odparła to natarcie w drugiej połowie miesiąca. 17 października Stawka utworzyła z armii broniących tego kierunku Front Kaliniński pod dowództwem gen. płk. Iwana Koniewa. Zdobycie Kalinina odciągnęło od Moskwy znaczną część czołgów Grupy Armii „Środek” – niemieccy oficerowie sztabowi pisali po wojnie, że właśnie ten zwrot na północ przekreślił szansę na szybkie dojście do stolicy.

Borodino i Możajsk

Najcięższe walki rozegrały się na szosie mińskiej, najkrótszej drodze do Moskwy. 9 października dywizja SS „Das Reich” zajęła Gżatsk, a w kolejnych dniach XL Korpus Zmotoryzowany z 4 Grupy Pancernej ruszył dalej na Możajsk. Na jego drodze stanęła 32 Dywizja Strzelecka płk. Wiktora Połosuchina, przeniesiona z Dalekiego Wschodu – miała pierwotnie walczyć pod Leningradem, ale po klęsce pod Wiaźmą zawrócono ją i 10 października wyładowała się pod Możajskiem. Dywizja zajęła pas obrony szerokości około 40 kilometrów, obejmujący także pole bitwy pod Borodino, gdzie w 1812 roku Kutuzow stoczył bitwę z Napoleonem. Według rosyjskich opracowań pierwsze starcia z niemieckim rozpoznaniem przyszły 12–13 października, a od 14–16 października dywizja walczyła z całym korpusem, wspierana przez 18 i 19 Brygadę Pancerną. Radzieckie pozycje przechodziły z rąk do rąk przez kilka dni. Leluszenko został ranny i 5 Armię przejął gen. mjr Leonid Goworow, artylerzysta, który miał później dowodzić obroną Leningradu. 18 października Niemcy zajęli Możajsk. Niemieckie dzienniki działań korpusu mówiły o „najcięższych walkach od początku kampanii na wschodzie”. Pod koniec miesiąca 5 Armia zatrzymała natarcie na zachód od Kubinki.

Podobnie było na południowym zachodzie. Na rubieży pod Iljinskim, na drodze do Małojarosławca, od 10–11 do 17 października broniły się połączone oddziały podchorążych z podolskich szkół piechoty i artylerii, według różnych danych około 3,5 tysiąca młodych ludzi. Ich straty szacuje się na około 2,5 tysiąca zabitych; część opracowań podaje, że ocalał co dziesiąty. Małojarosławiec padł 18 października, a pod Borowskiem 110 Dywizja Strzelecka i 151 Brygada Zmotoryzowana do 16 października trzymały LVII Korpus Zmotoryzowany. 21–22 października Niemcy weszli do Naro-Fominska, ale 33 i 43 Armia zatrzymały ich za rzeką Narą, około 70 kilometrów od Moskwy.

Wołokołamsk i Panfiłow

Na północnym odcinku Niemcy uderzyli na Wołokołamsk w połowie października. Bronił go przede wszystkim sformowany latem w Ałma-Acie z Kazachów, Kirgizów i Rosjan 316 Dywizja Strzelecka gen. mjr. Iwana Panfiłowa i pułk podchorążych moskiewskiej szkoły piechoty. Dywizja, rozciągnięta na kilkudziesięciu kilometrach frontu, przez prawie dwa tygodnie powstrzymywała natarcie niemieckiej piechoty i wspierających ją dywizji pancernych. 27 października 16 Armia oddała Wołokołamsk i cofnęła się na wschód od miasta. Za walki październikowe i listopadowe dywizja dostała w listopadzie miano gwardyjskiej, a po śmierci Panfiłowa, który zginął 18 listopada od odłamka miny, nosiła jego imię.

Z dywizją Panfiłowa wiąże się jedna z najbardziej znanych legend radzieckiej propagandy wojennej – opowieść o 28 panfiłowcach, którzy 16 listopada pod Dubosiekowem mieli zniszczyć 18 niemieckich czołgów i zginąć co do jednego. Historię spisali w listopadzie 1941 roku dziennikarze „Krasnej Zwiezdy”. Śledztwo Głównej Prokuratury Wojskowej z 1948 roku ustaliło, że szczegóły tej opowieści, liczba bohaterów i ich ostatnie słowa były literackim wymysłem, a kilku z „poległych” przeżyło wojnę. Wnioski śledztwa ujawniono w latach 90. (m.in. w „Nowym Mirze” w 1997 roku), a pełny raport opublikowało w 2015 roku Państwowe Archiwum Federacji Rosyjskiej. Historycy nie kwestionują przy tym, że dywizja Panfiłowa walczyła pod Wołokołamskiem z wielkim poświęceniem – mitem jest konkretna opowieść, nie sam bój.

Zatrzymanie

Po 15 października, gdy z pierścieni wokół kotłów zwolniła się większa część piechoty i czołgów, natarcie na Moskwę nabrało rozpędu – stąd ta data w kalendariach. Ale niemieckie dywizje były wyczerpane. Według niemieckich danych do 17 października Grupa Armii „Środek” straciła od początku operacji około 49 tysięcy ludzi, 6 Dywizja Pancerna miała już tylko około 60 czołgów, a 4 Dywizja Pancerna po walkach pod Mceńskiem – 38. Rasputica dawała się odczuć od mniej więcej 13 października, gdy zaopatrzenie w paliwo i amunicję przestało nadążać za czołówkami. Ciężarówki grzęzły na drogach, które trzeba było mościć, a jedyną przejezdną arterią była szosa Wiaźma–Moskwa, zniszczona wybuchami i nalotami; 19 października całą 5 Dywizję Piechoty skierowano do jej naprawy. Niemieckie opracowania wskazują zarazem, że październik 1941 roku nie był wyjątkowo deszczowy, a mróz przyszedł wcześniej niż zwykle – błoto było przeszkodą, którą niemieckie dowództwo przewidywało, ale zlekceważyło, licząc, że operacja skończy się przed roztopami.

Hitler tymczasem myślał już o tym, co zrobi z Moskwą. Polecenie OKW z 7 października, przekazane grupie armii w kolejnych dniach, zabraniało przyjmować kapitulację miasta, nawet gdyby ją zaoferowano: Moskwa miała zostać okrążona i niszczona ogniem artylerii i nalotami, a jej mieszkańców należało wypierać na wschód. Na froncie natarcie słabło. Od 19–20 października na większości odcinków Grupy Armii „Środek” trzeba było wstrzymać ataki. Na południowym skrzydle 2 Armia Pancerna gen. płk. Heinza Guderiana dopiero 29–30 października doszła pod Tułę, gdzie odparła ją 50 Armia z pułkiem robotniczym z tulskich zakładów. Pod koniec października niemieckie dowództwo wstrzymało ofensywę do czasu, aż mróz utwardzi drogi i uda się podciągnąć zaopatrzenie.

Miejsce w wojnie

Walki na linii możajskiej kosztowały Armię Czerwoną dziesiątki tysięcy ludzi i nie zatrzymały Niemców na samej linii: padły Kaługa, Kalinin, Możajsk, Małojarosławiec i Wołokołamsk, a front przesunął się o kilkadziesiąt kilometrów ku stolicy. Ale dały Żukowowi to, czego potrzebował najbardziej – dwa, trzy tygodnie. W tym czasie obsadził nowy front od Kalinina po Tułę, ściągnął rezerwy z głębi kraju i z Dalekiego Wschodu, a Moskwa, przeżywszy w połowie października panikę i ewakuację władz, zamieniła się w umocniony obóz otoczony rowami przeciwczołgowymi. 7 listopada na placu Czerwonym odbyła się defilada, z której wojska szły prosto na front.

Grupa Armii „Środek” zatrzymała się pod koniec października 70–100 kilometrów od Kremla. 13 listopada na naradzie w Orszy niemieckie dowództwo postanowiło wznowić natarcie, gdy tylko ziemia zamarznie, i 15–17 listopada ruszyła ostatnia faza „Tajfuna”. W jej trakcie Niemcy doszli w pierwszych dniach grudnia na odległość kilkudziesięciu kilometrów od Moskwy, ale 5 grudnia Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy. Październikowe walki pod Borodino, Możajskiem, Małojarosławcem i Wołokołamskiem stały się w radzieckiej pamięci początkiem tej odmiany losu – choć wówczas, w połowie października, wydawało się, że do upadku Moskwy brakuje tylko kilku dni.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.