Wyzwolenie Florencji
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 4 sierpnia 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, Wehrmacht, ruch oporu, Albert Kesselring
4 sierpnia 1944 roku przed świtem pierwsze patrole wojsk alianckich weszły do Florencji. Były to oddziały brytyjskiej 8 Armii – przede wszystkim południowoafrykańskiej 6 Dywizji Pancernej i 2 Dywizji Nowozelandzkiej z brytyjskiego XIII Korpusu gen. Sidneya Kirkmana. Zajęły one jednak tylko część miasta na południowym brzegu Arno, zwaną Oltrarno. Kilka godzin wcześniej, w nocy z 3 na 4 sierpnia, niemieccy saperzy wysadzili wszystkie mosty na rzece z wyjątkiem średniowiecznego Ponte Vecchio, a zamiast niego zburzyli stare kamienice przy jego obu przyczółkach.
Popularne chronologie podają, że 4 sierpnia Florencja została wyzwolona przez aliantów, a wycofujący się Niemcy pod dowództwem „generała” Alberta Kesselringa zniszczyli zabytkowe mosty i cenne budynki. Wymaga to dwóch uściśleń. Po pierwsze, Albert Kesselring, naczelny dowódca wojsk niemieckich we Włoszech, był od 1940 roku feldmarszałkiem (Generalfeldmarschall), a nie generałem. Po drugie, 4 sierpnia był dopiero początkiem wyzwalania miasta: Niemcy i włoscy faszyści utrzymali się w historycznym centrum na północnym brzegu Arno jeszcze przez tydzień. Północną Florencję oczyścili dopiero od 11 sierpnia włoscy partyzanci, którzy wywołali w mieście powstanie, a oddziały alianckie przeszły rzekę w sile dopiero około 13 sierpnia. Walki na przedmieściach trwały do końca miesiąca.
Droga nad Arno
Po wejściu aliantów do Rzymu 4 czerwca 1944 roku dowódca wojsk sprzymierzonych we Włoszech gen. Harold Alexander parł na północ, by nie dać Niemcom czasu na obsadzenie przygotowywanej w Apeninach Linii Gotów. Na zachodzie amerykańska 5 Armia gen. Marka Clarka szła wzdłuż wybrzeża: Francuzi zajęli Sienę 3 lipca, a Amerykanie weszli do Livorno 19 lipca. W środku i na wschodzie nacierała brytyjska 8 Armia gen. Olivera Leese’a, której XIII Korpus miał za cel właśnie Florencję i przeprawy przez Arno.
Kesselring prowadził w tym czasie opóźniającą obronę na kolejnych liniach: Trazymeńskiej (Albert), Georg i wreszcie Paula, ostatniej pozycji na wzgórzach przed miastem. Bronił jej niemiecki I Korpus Spadochronowy z 14 Armii gen. Joachima Lemelsena, z 4 Dywizją Spadochronową w pierwszej linii. 20 lipca gen. Kirkman nakazał „potężne uderzenie” na przeprawy przez Arno na zachód od Florencji. Południowoafrykańczycy gen. Evereda Poole’a zdobyli po ciężkich walkach z minami i czołgami Tiger okolice Greve in Chianti, a 28 lipca dywizje XIII Korpusu stanęły przed linią Paula.
Główny atak na tę linię wykonała 2 Dywizja Nowozelandzka gen. Bernarda Freyberga, wspierana na lewym skrzydle przez Południowoafrykańczyków, którzy mieli opanować wzgórza na zachód od Impruneta i oczyścić drogę nr 2 do miasta. Natarcie zaczęło się 30 lipca; 31 lipca zabrakło amunicji artyleryjskiej i Kirkman zarządził dobową przerwę. Lotnictwo taktyczne wykonywało ponad sto lotów dziennie na niemieckie pozycje. 3 sierpnia kolumny nowozelandzkie, południowoafrykańskie i brytyjskiej 4 Dywizji Piechoty schodziły już ze wzgórz ku miastu.
„Miasto otwarte”, które nim nie było
O los Florencji, kolebki renesansu, zabiegano od wiosny 1944 roku. Arcybiskup Florencji kard. Elia Dalla Costa, niemiecki konsul Gerhard Wolf i szwajcarski konsul Steinhäuslin przekonywali obie strony, by oszczędziły miasto tak jak Rzym. Na przełomie czerwca i lipca Niemcy ogłosili Florencję miastem otwartym – źródła podają różne daty tej deklaracji – ale alianci nigdy jej formalnie nie uznali, a Niemcy nie wycofali z miasta wojsk ani nie przestali używać jego dróg i mostów do zaopatrywania frontu. Według florenckich historyków obie strony uważały się więc za zwolnione z jakichkolwiek zobowiązań.
Gen. Alexander dał jednak do zrozumienia, że nie zamierza walczyć w samej Florencji, i XIII Korpus dostał rozkaz obejścia miasta, nie zaś szturmu. Niemcy przygotowywali tymczasem obronę na linii Arno. 29 lipca dowództwo niemieckie ogłosiło w mieście stan wyjątkowy i nakazało opuszczenie domów wzdłuż obu brzegów rzeki; według włoskich opracowań musiało się wyprowadzić około 150 tysięcy ludzi. Wielu z nich znalazło schronienie w Palazzo Pitti i w kościołach. 30 lipca Niemcy zniszczyli elektrownię i uszkodzili wodociąg – miasto zostało bez prądu i wody. Mieszkańcom zakazano wychodzenia na ulice.
Noc z 3 na 4 sierpnia
W nocy z 3 na 4 sierpnia nad miastem rozległa się seria potężnych eksplozji. O świcie okazało się, że niemieccy saperzy wysadzili wszystkie florenckie mosty na Arno: Ponte alle Grazie, Ponte alla Carraia, Ponte San Niccolò, Ponte alla Vittoria i – co najbardziej poruszyło historyków sztuki – renesansowy Ponte Santa Trinita, zbudowany w latach 1567–1569 według projektu Bartolomea Ammannatiego. Zniszczono także mosty kolejowe.
Ocalał jedynie Ponte Vecchio, most z połowy XIV wieku, zabudowany sklepami złotników i dźwigający korytarz Vasariego łączący Palazzo Vecchio z Palazzo Pitti. Niemcy nie oszczędzili go jednak bezinteresownie. Aby uniemożliwić przeprawę, wysadzili w powietrze średniowieczną zabudowę u jego wylotów – po stronie północnej Por Santa Maria i część Lungarno Acciaiuoli, po stronie południowej Borgo San Jacopo, początek Via Guicciardini i część Via de’ Bardi. Gruzy zawaliły dojścia do mostu, a w następnych dniach zaminowano je setkami min.
Kto ocalił Ponte Vecchio, do dziś pozostaje przedmiotem sporu. Według najczęściej powtarzanej wersji zdecydował o tym sam Hitler, który oglądał most podczas wizyty we Florencji w maju 1938 roku, a o jego oszczędzenie zabiegał konsul Wolf; Kesselring miał odmówić ocalenia któregokolwiek innego mostu, dopóki alianci nie uznają Florencji za miasto otwarte. Wolfa upamiętnia dziś tablica na moście. Włoskie opracowania notują także późniejsze relacje, według których most uratowali miejscowi, unieszkodliwiając ładunki, ale nie są one potwierdzone dokumentami.
Pierwsze patrole w mieście
Nad ranem 4 sierpnia przednie oddziały dywizji XIII Korpusu dotarły do południowych przedmieść i do Porta Romana, bramy na drodze z Sieny. Przekonały się, że żaden most nadający się dla pojazdów wojskowych nie istnieje. Według historii południowoafrykańskiej 6 Dywizji Pancernej patrol pułków Imperial Light Horse i Kimberley Regiment dotarł do Ponte Vecchio i około czwartej rano, pod silnym ostrzałem, przeszedł przez gruzy na drugi brzeg – jako pierwsi żołnierze alianccy w centrum Florencji. Tego samego ranka do południowych dzielnic weszły też patrole nowozelandzkie i brytyjskie; pierwszeństwo przypisują sobie w swoich historiach różne jednostki. Patrole nie mogły się jednak utrzymać na północnym brzegu, który wciąż był w rękach niemieckich spadochroniarzy i włoskich faszystów.
Arcydzieła w toskańskich willach
Szczególną troską obu stron – i przedmiotem późniejszej propagandy – były zbiory florenckich muzeów. Już w latach 1940–1943 włoskie władze konserwatorskie, którymi kierował dyrektor Galerii Uffizi Giovanni Poggi, wywiozły najcenniejsze obrazy i rzeźby do kilkudziesięciu willi, zamków i klasztorów w toskańskiej prowincji, by uchronić je przed bombardowaniami. Według opisów historii sztuki w samym zamku Montegufoni koło Montespertoli ukryto 261 dzieł, wśród nich „Wiosnę” Sandra Botticellego, „Madonnę Ognissanti” Giotta i „Pokłon Trzech Króli” Domenica Ghirlandaia.
Kiedy front przeszedł przez Toskanię, te kryjówki znalazły się na linii walk. Część skrytek, w tym Montegufoni, znaleźli pod koniec lipca nacierający żołnierze alianccy; zbiorami zajęli się oficerowie alianckiej służby ochrony zabytków (tzw. Monuments Men), wśród nich Amerykanin Frederick Hartt, później honorowy obywatel Florencji. Z innych składnic niemieckie oddziały – powołując się na konieczność ochrony dzieł przed walkami – wywiozły kilkaset obrazów i rzeźb na północ, do Tyrolu Południowego. Alianci odnaleźli je tam dopiero po kapitulacji wojsk niemieckich we Włoszech w maju 1945 roku, a do Florencji wróciły latem tego roku.
Powstanie i walki o północny brzeg
Między 4 a 11 sierpnia Florencja była miastem podzielonym rzeką. Na południowym brzegu, w Oltrarno, alianci nawiązali kontakt z Toskańskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego (CTLN) – regionalną częścią Komitetu Wyzwolenia Narodowego – i z dowódcami partyzanckich Brygad Garibaldiego, które zeszły ze wzgórz do miasta. Partyzanci oczyszczali dzielnice San Frediano, Santo Spirito i San Niccolò ze strzelców wyborowych, a komitet organizował szpital polowy, pochówki zabitych i schronienie dla rodzin z wysadzonych kamienic. 8 sierpnia pociskiem z niemieckiego moździerza został śmiertelnie ranny dowódca partyzanckiej dywizji „Arno”, Aligi Barducci „Potente”; zmarł następnego dnia, a dywizja przyjęła jego pseudonim.
Nad ranem 11 sierpnia Niemcy wycofali główne siły z centrum na linię rzeczki Mugnone na północnych przedmieściach. O szóstej rano CTLN wydał rozkaz do powstania; sygnałem był dzwon Palazzo Vecchio, zwany Martinella, a po nim dzwon Bargello. Partyzanci przeszli przez Ponte Vecchio i gruzy, zajęli Palazzo Vecchio i siedzibę prefektury w pałacu Medici-Riccardi. Komitet przejął władzę w mieście i powołał zarząd z burmistrzem socjalistą Gaetanem Pieraccinim i dwoma zastępcami – komunistą i chadekiem. Alianci zatwierdzili te nominacje; po raz pierwszy w kampanii włoskiej władze miasta wyłonił ruch oporu, a nie alianckie władze wojskowe.
Walki nie skończyły się 11 sierpnia. Na dachach i w oknach pozostało kilkuset strzelców – według włoskich opracowań głównie młodych ochotników z faszystowskiej Włoskiej Republiki Socjalnej – którzy ostrzeliwali partyzantów, żołnierzy i przechodniów. Między 11 a 23 sierpnia partyzanci wyłapywali ich ulica po ulicy; schwytanych często rozstrzeliwano na miejscu. Oddziały alianckie, którym priorytetem było zaopatrzenie frontu, przeszły Arno w większej sile dopiero około 13 sierpnia, po budowie mostów saperskich. Na północnej linii Mugnone partyzanci i Niemcy walczyli do końca miesiąca; Fiesole wyzwolono 1 września, a ostatnie niemieckie stanowiska na Monte Morello opuszczono 7 września.
Straty
Florencja uniknęła losu Cassino czy Ortony – nie toczono o nią walk ulicznych z udziałem ciężkiej artylerii i lotnictwa – ale cena była wysoka. Według szacunków florenckich historyków w czasie przechodzenia frontu, od lipca do początku września 1944 roku, zginęło co najmniej 600 cywilów, a około 2 tysięcy zostało rannych; kilkaset dalszych ofiar pochłonęły wcześniejsze alianckie naloty na węzeł kolejowy i przedmieścia. Partyzanci stracili w walkach o miasto 205 zabitych, kilkunastu zaginionych i około 400 rannych. Wraz z mostami i kamienicami przy Ponte Vecchio przepadła część średniowiecznej zabudowy nad Arno, a miasto przez kilka tygodni żyło bez wody bieżącej, prądu i regularnego zaopatrzenia.
Miejsce w wojnie
Wejście do Florencji zamknęło letni pościg aliantów przez środkowe Włochy. W ciągu dwóch miesięcy od zdobycia Rzymu armie Alexandra przeszły ponad 200 kilometrów, ale nie zdołały rozbić wojsk Kesselringa, które wycofały się w porządku na przygotowane od miesięcy umocnienia w Apeninach. Front ustalił się na Arno, od Pizy przez Florencję ku górnemu biegowi rzeki, a za nim, kilkadziesiąt kilometrów na północ, czekała Linia Gotów. Jednocześnie siły alianckie we Włoszech osłabiło odejście siedmiu dywizji – amerykańskiego VI Korpusu i Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego – do inwazji w południowej Francji. Wkrótce sama Florencja stała się zapleczem i węzłem drogowym dla ofensywy na Linię Gotów, której główny ciężar Alexander przeniósł jednak na wybrzeże Adriatyku.
Po wojnie miasto odbudowało mosty. Ponte Santa Trinita podniesiono w latach 1955–1958 „tak, jak był i gdzie był”, w dużej części z oryginalnych kamieni wydobytych z dna Arno. Kamienice przy Ponte Vecchio odbudowano w kształtach łączących dawną i nowoczesną architekturę. Konsul Gerhard Wolf otrzymał w 1955 roku honorowe obywatelstwo Florencji, a powstanie z 11 sierpnia stało się jednym z symboli włoskiego ruchu oporu. Kesselring w 1947 roku został skazany przez brytyjski sąd wojskowy w Wenecji na śmierć za zbrodnie wojenne na ludności włoskiej, w tym za masakrę w Grotach Ardeatyńskich; wyrok zamieniono na dożywocie, a w 1952 roku feldmarszałek wyszedł na wolność.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 5 sierpnia 1944 · PolskaRzeź Woli5 sierpnia 1944 policja i SS Heinza Reinefartha zaczęły mordować ludność warszawskiej Woli. W trzy dni zginęło od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy cywilów.
- 5 sierpnia 1944 · WojskoUcieczka z Cowry5 sierpnia 1944 ok. 1100 japońskich jeńców rzuciło się na druty obozu pod Cowrą w Australii. Zginęło 231 Japończyków i czterech Australijczyków.
- 6 sierpnia 1944 · PolskaCzarna niedziela w Krakowie6 sierpnia 1944 Niemcy przeprowadzili w Krakowie największą łapankę okupacji. Około 6–8 tys. mężczyzn trafiło jako zakładnicy do obozu w Płaszowie.
- 6 sierpnia 1944 · PolskaZbrodnia w Baligrodzie6 sierpnia 1944 sotnia UPA „Burłaki” napadła na Baligród w Bieszczadach i zamordowała kilkudziesięciu polskich mężczyzn. Pomnik ofiar wymienia 42 nazwiska.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 15 sierpnia 1944 · Morze ŚródziemneAlianci przed Linią GotówW połowie sierpnia 1944 alianci stanęli nad Arno i Metauro, przed przedpolem Linii Gotów. 8 Armia potajemnie przegrupowywała się nad Adriatyk do natarcia.
- 3 lipca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Sieny3 lipca 1944 żołnierze 3 Algierskiej Dywizji Piechoty z Francuskiego Korpusu Ekspedycyjnego weszli do Sieny, opuszczonej nocą przez Niemców.
- 20 czerwca 1944 · Morze ŚródziemneZdobycie Perugii20 czerwca 1944 brytyjska 6 Dywizja Pancerna weszła do Perugii, opuszczonej przez Niemców. Trzy dni wcześniej alianci wkroczyli do Asyżu.
- 15 marca 1944 · Morze ŚródziemneTrzecia bitwa o Monte Cassino15 marca 1944 bombowce zrównały z ziemią miasto Cassino, a Korpus Nowozelandzki ruszył do szturmu. Do 23 marca spadochroniarze utrzymali ruiny i klasztor.