TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Wyzwolenie Nancy

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
15 września 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Stany Zjednoczone, George Patton, Wehrmacht

Nancy, dawna stolica książąt lotaryńskich i miasto Stanisława Leszczyńskiego, została wyzwolona we wrześniu 1944 roku przez wojska amerykańskie. Kronikarska notka pod datą 19 września przypisuje to amerykańskiej 1 Armii, ale wymaga ona dwóch poprawek. Po pierwsze, w Lotaryngii nacierała 3 Armia gen. George’a Pattona – 1 Armia gen. Courtneya Hodgesa walczyła w tym czasie dalej na północy, w Belgii i u granic Niemiec. Po drugie, do miasta Amerykanie weszli już 15 września. Według francuskich opracowań jako pierwszy wkroczył tego dnia, bez walki, 3 Batalion 319 Pułku Piechoty z 80 Dywizji Piechoty, idący od strony Toul. Historia jednostki 35 Dywizji Piechoty, która nacierała na Nancy od południa i przejęła miasto w następnych dniach, także zalicza jego zdobycie 15 września do swoich osiągnięć. Obie dywizje należały do XII Korpusu gen. Mantona Eddy’ego.

Na 19 września przypada jednak inne ważne wydarzenie. Tego dnia, kilkanaście kilometrów na wschód od Nancy, niemiecka 5 Armia Pancerna uderzyła na amerykańską 4 Dywizję Pancerną pod Arracourt. Walki, które trwały do 29 września, okazały się największą bitwą pancerną z udziałem Amerykanów na froncie zachodnim przed ofensywą w Ardenach. Wyzwolenie Nancy i bitwa pod Arracourt to dwie strony tej samej operacji: forsowania Mozeli i próby wyjścia 3 Armii nad Saarę i Ren.

Postój z braku paliwa

Pod koniec sierpnia 1944 roku 3 Armia była najszybciej posuwającą się armią aliancką we Francji. Po przełamaniu frontu w Normandii i wyjściu nad Marnę jej czołowe dywizje 30 i 31 sierpnia sforsowały Mozę pod Verdun i Commercy. Tam jednak zatrzymał je nie opór Niemców, tylko brak benzyny. Zaopatrzenie wciąż szło głównie z plaż i portów Normandii, setki kilometrów ciężarówkami, a naczelny dowódca gen. Dwight Eisenhower dawał wówczas pierwszeństwo północnemu skrzydłu – 21 Grupie Armii marsz. Montgomery’ego i sąsiadującej z nią 1 Armii amerykańskiej, które szły na Belgię i Antwerpię. Przez blisko pięć dni czołgi Pattona stały nad Mozą. Wspomnienia jego otoczenia przypisują mu wtedy zdanie, że jego ludzie mogą jeść pasy, ale czołgi muszą mieć benzynę.

Dla Niemców przerwa okazała się bezcenna. W pierwszych dniach września między Mozą a Mozelą stały tylko rozbite resztki jednostek wycofanych z Francji. Niemiecka 1 Armia gen. Otto von Knobelsdorffa, podporządkowana Grupie Armii G gen. płk. Johannesa Blaskowitza, dostała jednak w tym czasie posiłki: dywizje grenadierów ludowych, szkoły podoficerskie i kandydatów na oficerów z Metzu, a także 3 i 15 Dywizję Grenadierów Pancernych przerzucone z Włoch. Metz, położony w departamencie Mozeli wcielonym w 1940 roku de facto do Rzeszy, otaczał pierścień fortów z czasów niemieckich sprzed 1918 roku. Gdy 5 września 3 Armia ruszyła ponownie, nad Mozelą czekała już obrona.

Przeprawy przez Mozelę

3 Armia nacierała dwoma korpusami. Na północy XX Korpus gen. Waltona Walkera miał zdobyć Metz, na południu XII Korpus gen. Eddy’ego – Nancy. Pierwsze próby przekroczenia rzeki z marszu zakończyły się niepowodzeniem. Pod Pont-à-Mousson 5 września 317 Pułk 80 Dywizji próbował przeprawy bez rozpoznania i przygotowania artyleryjskiego i został odparty. Pod Toul Amerykanie przeszli rzekę, ale zatrzymali się na linii fortów na zachód od Nancy.

Najkosztowniejsza była przeprawa XX Korpusu. 8 września 11 Pułk Piechoty z 5 Dywizji Piechoty przeszedł Mozelę pod Dornot, na południe od Metzu. Niewielki przyczółek przez dwie doby znajdował się pod ogniem z fortów i pod ciągłymi kontratakami. W nocy z 10 na 11 września ocalałych żołnierzy wycofano przez rzekę. Nieudana próba kosztowała 5 Dywizję ciężkie straty – amerykańska historia oficjalna („The Lorraine Campaign” Hugha M. Cole’a) zalicza walki pod Dornot do najkrwawszych epizodów wrześniowych przepraw. Utrzymał się natomiast przyczółek zdobyty 10 września kilka kilometrów dalej, pod Arnaville. Odtąd XX Korpus mozolnie poszerzał go w stronę Metzu.

Okrążenie i wyzwolenie Nancy

Gen. Eddy zrezygnował z czołowego uderzenia na Nancy i postanowił obejść miasto z obu stron. Na północy, pod Dieulouard, 80 Dywizja 12 września bez większego oporu przeprawiła się przez Mozelę i zbudowała most. Następnego dnia rano Niemcy kontratakowali i zepchnęli piechotę niemal do samej przeprawy, ale przyczółek ocalał – w dużej mierze dzięki czołgom 37 Batalionu ppłk. Creightona Abramsa ze Zgrupowania Bojowego A 4 Dywizji Pancernej płk. Bruce’a Clarke’a. Jeszcze 13 września zgrupowanie to przeszło przez most i ruszyło w głąb ugrupowania niemieckiego, w stronę Château-Salins, a 14 września skręciło na wzgórza pod Arracourt, na tyły obrońców Nancy.

Na południu 35 Dywizja i Zgrupowanie Bojowe B 4 Dywizji Pancernej 11 września przekroczyły Mozelę pod Bayon i Bainville-aux-Miroirs, odparły kontratak na nowo zbudowany most i 14 września sforsowały Meurthe. Wieczorem tego dnia patrole obu zgrupowań 4 Dywizji Pancernej spotkały się na kanale Marna–Ren na wschód od miasta. Nancy znalazła się w półokrążeniu, a Blaskowitz już 13 września zezwolił na jej opuszczenie.

Nancy nie była więc zdobywana szturmem. Według francuskich opracowań trzech członków Francuskich Sił Wewnętrznych przekazało Amerykanom wiadomość, że Niemcy opuścili las Haye na zachód od miasta, dzięki czemu zrezygnowano z jego ostrzału artyleryjskiego. Rankiem 15 września batalion 319 Pułku wjechał do miasta drogą z Toul (dziś aleja Wyzwolenia) i nie napotkawszy oporu, przeszedł aż na wschodnie przedmieścia. W następnych dniach miasto przejęła 35 Dywizja, a jej 320 i 137 Pułk Piechoty oczyszczały okolice aż po Saint-Nicolas-de-Port. Nancy była pierwszym dużym miastem Lotaryngii odzyskanym przez aliantów. Miasto uniknęło walk ulicznych i większych zniszczeń.

Na prawym skrzydle 3 Armii, w rejonie Vittel i Épinal, walczył jej XV Korpus z francuską 2 Dywizją Pancerną gen. Leclerca. W dniach 12–14 września Francuzi rozbili pod Dompaire niemiecką 112 Brygadę Pancerną, jedną z jednostek przeznaczonych do kontrofensywy. Na tym skrzydle 3 Armia stykała się już z wojskami idącymi z Prowansji – kontakt nawiązany pod Dijon zamknął front aliancki od kanału La Manche po Szwajcarię.

Bitwa pod Arracourt

Adolf Hitler planował na początku września kontrofensywę z Lotaryngii w bok 3 Armii. Miała ją prowadzić 5 Armia Pancerna gen. Hasso von Manteuffela, wzmocniona świeżo sformowanymi brygadami pancernymi wyposażonymi w nowe Pantery. Szybkie postępy Amerykanów sprawiły, że zamiast zaplanowanego uderzenia skończyło się na pospiesznych kontratakach przeciw zgrupowaniu Clarke’a, które wysunęło się klinem pod Arracourt. 18 września 111 Brygada Pancerna zaatakowała pod Lunéville i została odparta. Rankiem 19 września, w gęstej mgle, czołgi 113 Brygady Pancernej wpadły na amerykańskie placówki pod Arracourt. Niemieckie załogi, często po zaledwie kilku tygodniach szkolenia, natrafiały na Shermany i niszczyciele czołgów ukryte na dogodnych pozycjach, które raziły je z boku. Do walki weszły nawet samobieżne haubice pod sztabem zgrupowania.

Ataki ponawiano do 29 września, z udziałem resztek 11 Dywizji Pancernej. Od 21 września, gdy niebo się przejaśniło, samoloty P-47 Thunderbolt z amerykańskiego XIX Dowództwa Lotnictwa Taktycznego atakowały niemieckie kolumny. Amerykański historyk Steven Zaloga szacuje, że z 262 czołgów i dział pancernych, które Niemcy rzucili do walki, 86 zostało zniszczonych, a 114 uszkodzonych lub unieruchomionych. Zgrupowanie Clarke’a straciło według tych samych danych 25 czołgów i 7 niszczycieli czołgów. Hitler, niezadowolony z wyników, 21 września zastąpił Blaskowitza gen. Hermannem Balckiem.

Szef sztabu 5 Armii Pancernej, gen. Friedrich von Mellenthin, pisał po wojnie, że mimo dużych strat Niemcy osiągnęli swój cel, bo 3 Armia stanęła. Przyczyna była jednak inna. 22 września Eisenhower przyjął plan Montgomery’ego: główny wysiłek miał spoczywać na północnym skrzydle, gdzie od 17 września trwała operacja „Market Garden”, a priorytetem było otwarcie Antwerpii. 25 września 3 Armia dostała rozkaz przejścia do obrony.

Miejsce w wojnie

Wyzwolenie Nancy było ostatnim dużym sukcesem 3 Armii w czasie letniego pościgu przez Francję. Po nim kampania lotaryńska przeszła w ciężkie, powolne walki o każde wzgórze i fort, jak na całym froncie zachodnim, gdzie Niemcy w połowie września zatrzymali aliantów u Linii Zygfryda. Nieudane ataki na fort Driant pod Metzem na początku października, a potem listopadowa ofensywa przyniosły zajęcie Metzu dopiero 22 listopada, a ostatni z fortów skapitulował 13 grudnia. Według amerykańskich danych zdobycie Lotaryngii, czyli posunięcie się o 60–100 km, kosztowało 3 Armię około 50 tys. ludzi – mniej więcej jedną trzecią jej strat w całej wojnie w Europie. W grudniu, gdy jej oddziały doszły do Saary, Niemcy uderzyli w Ardenach i Patton musiał zwrócić armię na północ.

Spór o to, czy wrzesień w Lotaryngii zmarnowano, trwa od czasu wojny. Patton i jego zwolennicy uważali, że gdyby to 3 Armia dostała benzynę, mogłaby przełamać słabo jeszcze obsadzony Wał Zachodni. Krytycy zwracają uwagę, że zaopatrzenie na szybkie natarcie na obu skrzydłach naraz nie istniało, a wąski klin Pattona byłby równie narażony jak korytarz pod Arnhem. Pewne jest jedno: nad Mozelą Wehrmacht, który latem wydawał się rozbity, po raz pierwszy od Normandii zdołał zatrzymać amerykańską armię na dłużej.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.