Strajk kolejarzy holenderskich
- Kategoria:
- Społeczeństwo
- Data:
- 17 września 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Holandia, ruch oporu, głód, Arthur Seyss-Inquart
Jesienią 1944 roku koleje holenderskie stanęły na ponad siedem miesięcy. Około 30 tysięcy pracowników państwowego przewoźnika Nederlandse Spoorwegen (NS) porzuciło pracę na wezwanie rządu emigracyjnego i zeszło do podziemia, a pociągi wróciły na tory dopiero po wyzwoleniu, w maju 1945 roku. Strajk miał pomóc alianckiej ofensywie, która – jak wierzono – w ciągu kilku dni miała wyzwolić cały kraj. Ofensywa utknęła pod Arnhem, a Niemcy odpowiedzieli wstrzymaniem dowozu żywności do zachodnich prowincji. Wraz z wyjątkowo mroźną zimą i ogólnym rozkładem gospodarki okupowanej Holandii doprowadziło to do klęski głodu, znanej jako głodowa zima (niderl. Hongerwinter), w której zmarło około 20 tysięcy ludzi.
Niektóre kalendaria umieszczają strajk pod datą 10 września 1944 roku. Źródła holenderskie i opracowania historyczne są tu zgodne: wezwanie do strajku nadało Radio Oranje dopiero wieczorem 17 września, w dniu, w którym rozpoczęła się aliancka operacja powietrznodesantowa „Market Garden”, a pociągi stanęły od następnego dnia. W pierwszej połowie września strajk był dopiero przygotowywany.
Koleje w służbie okupanta
Od kapitulacji w maju 1940 roku, po zbombardowaniu Rotterdamu, Holandią rządził niemiecki komisarz Rzeszy Arthur Seyss-Inquart, a królowa Wilhelmina i gabinet wyjechali do Londynu. Od 1940 roku rządem emigracyjnym kierował Pieter Sjoerds Gerbrandy. Koleje, gęsta sieć łącząca porty, miasta zachodu i rolnicze prowincje północy i wschodu, pozostały w rękach holenderskiego personelu, ale pod ścisłym nadzorem wojskowym okupanta. Pracowały dla niego: woziły niemieckie wojska, broń i towary, robotników przymusowych do Rzeszy, a od 1942 roku także Żydów – do obozu przejściowego Westerbork i dalej, do granicy z Rzeszą, skąd transporty jechały do obozów zagłady. Ta ostatnia sprawa ciążyła na NS jeszcze przez dziesięciolecia po wojnie.
Kolejarze nie przyłączyli się do wcześniejszych wielkich protestów – ani do strajku lutowego 1941 roku w Amsterdamie, ani do strajku kwietniowo-majowego 1943 roku. Dyrektor NS Willem Hupkes tłumaczył później, że strajk bez wsparcia rządu i bez pewności co do postawy załogi skończyłby się klęską i krwawymi represjami; za strajk groziła kara śmierci.
Wrzesień nadziei
Na przełomie sierpnia i września 1944 roku front zbliżał się do Holandii w zawrotnym tempie. Alianci wkroczyli do Brukseli 3 września, a dwa dni później zajęli Antwerpię. Tego samego dnia, 5 września, w Holandii rozeszły się pogłoski – podsycone przedwczesnymi komunikatami radiowymi – że wojska alianckie są już w Bredzie. Dzień ten przeszedł do historii jako Dolle Dinsdag („szalony wtorek”): Holendrzy wychodzili na ulice z pomarańczowymi flagami, a tysiące holenderskich nazistów z NSB w panice uciekały z rodzinami na wschód, do Rzeszy. Alianci jednak nie nadeszli. Pierwsze oddziały amerykańskie przekroczyły granicę holenderską pod Maastricht dopiero 12 września, a front zatrzymał się na południu kraju.
W tych tygodniach rząd w Londynie, w porozumieniu z dowództwem alianckim, przygotowywał strajk kolejowy, który miał sparaliżować niemieckie transporty w chwili decydującego uderzenia. Kontakty z kierownictwem NS i z ruchem oporu sprawiły, że dyrekcja przewoźnika nie stanęła na drodze strajkowi. Zasadniczy problem był finansowy: strajkujący i ich rodziny musieli z czegoś żyć. Pieniądze zapewnił Nationaal Steunfonds, tajny fundusz ruchu oporu, zasilany przez rząd emigracyjny gwarancjami spłaty po wojnie.
Wezwanie z Londynu
17 września 1944 roku alianci rozpoczęli operację „Market Garden” – zrzut trzech dywizji powietrznodesantowych na mosty pod Eindhoven, Nijmegen i Arnhem, z korytarzem, którym brytyjski XXX Korpus miał przebić się aż za Ren. Feldmarszałek Bernard Montgomery liczył, że w ten sposób odetnie Niemców w zachodniej Holandii i otworzy drogę do Zagłębia Ruhry. Wieczorem tego dnia Radio Oranje, holenderska rozgłośnia nadająca z Londynu w ramach BBC, przekazało rządowe wezwanie do kolejarzy, wraz z umówionym hasłem: „De kinderen van Versteeg moeten onder de wol” („dzieci Versteega muszą iść do łóżek”).
Odzew był niemal powszechny. Od 18 września pracę porzuciło około 30 tysięcy kolejarzy. Większość z nich ukryła się – jako tzw. onderduikers – u krewnych, na wsi lub w siatkach ruchu oporu, bo okupant szukał strajkujących i groził im represjami. Pociągi pasażerskie i towarowe w całym kraju stanęły. Niemcy, potrzebujący kolei przede wszystkim do przerzutu wojsk przeciwko lądującym aliantom, sprowadzili kolejarzy z Rzeszy, którzy z czasem uruchomili część ruchu wojskowego. Dla cywilnego zaopatrzenia kraju koleje holenderskie przestały jednak istnieć.
Odwet: blokada żywności
Niemcy uprzedzali, że strajk uderzy w wyżywienie ludności, i spełnili tę groźbę. Po klęsce aliantów pod Arnhem, gdy 25 września stało się jasne, że północna i zachodnia Holandia pozostaną w ich rękach, okupant wstrzymał transport żywności ze wschodnich i północnych prowincji rolniczych na zachód. Decyzję przypisuje się zwykle Seyss-Inquartowi; według części opracowań embargo ogłosił 27 września dowódca Wehrmachtu w Holandii, generał lotnictwa Friedrich Christiansen. Wobec stojących kolei najważniejszą drogą zaopatrzenia pozostawała żegluga śródlądowa, a tę zablokowano na Afsluitdijk, na mostach na IJssel i w portach nad IJsselmeer, przestając zarazem wydawać zezwolenia na przewóz.
Blokada trwała około sześciu tygodni. Okupant, obawiający się chaosu i wzrostu oporu, złagodził ją w drugiej połowie października, a na początku listopada zniósł – według części źródeł 8 listopada. Według holenderskich opracowań rząd w Londynie odrzucał w tym czasie propozycje porozumienia, w którym zakończenie strajku byłoby ceną za dowóz żywności, a kolejarze nie wrócili do pracy aż do wyzwolenia. Gdy barki znów mogły płynąć, czasu było już mało: brakowało statków i paliwa, wiele jednostek zarekwirowali Niemcy, a pod koniec grudnia kanały i IJsselmeer skuł lód. Front przecinał kraj wzdłuż wielkich rzek, więc do zachodu nie docierał też węgiel z kopalń Limburgii, wyzwolonej we wrześniu.
Głodowa zima
Największe miasta kraju – Amsterdam, Rotterdam, Haga, Utrecht, Lejda i Haarlem – leżą w gęsto zaludnionym pasie zachodnich prowincji, który nigdy nie wyżywiał się sam. Mieszkało tam około 4,3–4,5 miliona ludzi. We wrześniu 1944 roku przydział kartkowy dawał im około 1400 kilokalorii dziennie, pod koniec listopada już tylko około 750, a zimą i wiosną 1945 roku zwykle od 500 do 900; w kwietniu spadł do około 400. Z braku węgla odłączono prąd i gaz. Mróz trwał od 23 grudnia do końca stycznia 1945 roku, a styczeń był jednym z najzimniejszych od lat.
Ludzie palili meble, wycinali drzewa w parkach, wyrywali drewniane klocki spomiędzy szyn tramwajowych i rozbierali opuszczone domy – w Amsterdamie także domy deportowanych Żydów. Jedzono cebulki tulipanów i buraki cukrowe. Dziesiątki tysięcy mieszkańców miast wyruszały w „wyprawy głodowe” na wieś, pchając wózki dziecięce i rowery bez opon, by wymienić biżuterię, pościel czy zegarki na kilka ziemniaków. Wśród głodujących była nastoletnia Audrey Hepburn, mieszkająca wówczas w okolicach Arnhem. Kuchnie zupowe wydawały w kwietniu 1945 roku posiłki około 1,8 miliona osób. Zmarłych nie było w czym ani gdzie chować; w Amsterdamie ciała składano w kościele Zuiderkerk.
Liczba ofiar pozostaje przedmiotem szacunków. Najczęściej podaje się, że z głodu i jego bezpośrednich następstw zmarło od około 18 do 22 tysięcy osób; holenderska historyczka Ingrid de Zwarte szacuje liczbę zgonów spowodowanych głodem na około 20 tysięcy, przy łącznej nadwyżce zgonów w zachodnich prowincjach rzędu 35 tysięcy od września 1944 do lipca 1945 roku. Większość zmarłych stanowili starsi mężczyźni. Skutki zdrowotne głodu u dzieci, które przyszły na świat lub zostały poczęte tej zimy, stały się później jednym z najlepiej zbadanych przykładów wpływu niedożywienia matki na zdrowie potomstwa.
Pomoc z zewnątrz
Pomoc przychodziła z opóźnieniem. Rząd emigracyjny alarmował Londyn i Waszyngton, ale alianci obawiali się, że żywność trafi do niemieckich żołnierzy, a ich priorytety wojskowe niemal zawsze brały górę nad holenderskimi apelami. Premier Winston Churchill długo sprzeciwiał się dostawom do krajów okupowanych; bardziej otwarty był głównodowodzący Dwight Eisenhower, do którego Holendrzy pisali, że ich rząd „nie może przyjąć wyzwolenia trupów”. W grudniu 1944 roku holenderski urzędnik do spraw aprowizacji Hans Max Hirschfeld rozpoczął z Seyss-Inquartem rozmowy o warunkach przepuszczania pomocy.
Pierwsze dostawy z zagranicy – mąka ze Szwecji, przewieziona statkami przez Szwedzki Czerwony Krzyż – dotarły do Delfzijl na przełomie stycznia i lutego 1945 roku; z tej mąki pieczono w holenderskich piekarniach „szwedzki chleb”, rozdawany od końca lutego. Kolejne transporty ze Szwecji, Szwajcarii i od Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża dały do kwietnia około 14 tysięcy ton żywności – znacznie mniej, niż było potrzeba. Przełom przyniosły dopiero rozmowy z kwietnia 1945 roku: Seyss-Inquart zgodził się na lokalny rozejm i od 29 kwietnia do 8 maja brytyjskie i amerykańskie bombowce zrzuciły nad zachodnią Holandią w operacjach „Manna” i „Chowhound” blisko 8 tysięcy ton żywności. Od 2 maja kanadyjskie ciężarówki wiozły pomoc przez linie niemieckie w operacji „Faust”. 5 maja 1945 roku wojska niemieckie w Holandii skapitulowały, a pod koniec maja przydziały żywności przekroczyły 2000 kilokalorii dziennie.
Miejsce w dziejach wojny
Strajk kolejarzy był jedną z najbardziej masowych akcji oporu w okupowanej Europie Zachodniej. Militarnie przyniósł mniej, niż zakładano: operacja „Market Garden” zakończyła się 25 września porażką, a Niemcy przy pomocy własnego personelu utrzymali transporty wojskowe. Jego najtragiczniejszym skutkiem stała się głodowa zima – kara wymierzona przez okupanta ludności cywilnej, której ofiarami padli przede wszystkim najstarsi i najsłabsi. Po wojnie Seyss-Inquart powoływał się na swoje starania o złagodzenie głodu; został skazany w Norymberdze za inne zbrodnie i stracony w październiku 1946 roku. Spór o to, czy rząd w Londynie trafnie ocenił cenę strajku, trwał w Holandii przez dziesięciolecia, podobnie jak rozliczenie roli NS w deportacjach Żydów – firma oficjalnie przeprosiła za nie dopiero w 2005 roku.
Wrzesień 1944 roku rozbudził w Holendrach nadzieję na rychłe wyzwolenie, które ostatecznie przyszło dla zachodu kraju dopiero po ośmiu miesiącach. Holandia na północ od wielkich rzek była ostatnim dużym obszarem Europy Zachodniej, który pozostał pod okupacją do samego końca wojny, a pamięć o Hongerwinter stała się jednym z jej najtrwalszych śladów w zbiorowej pamięci Holendrów.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 17 września 1944 · Front zachodniPoczątek operacji „Market Garden”17 września 1944 alianci zrzucili w Holandii trzy dywizje powietrznodesantowe, a XXX Korpus ruszył ku Renowi. Celem był most w Arnhem.
- 18 września 1944 · Front wschodniRząd Otto Tiefa18 września 1944 Jüri Uluots powołał rząd Otto Tiefa. Ogłosił on ciągłość Republiki Estońskiej i neutralność, ale po kilku dniach rozbiła go Armia Czerwona.
- 15 września 1944 · PacyfikLądowanie na Peleliu15 września 1944 1 Dywizja Piechoty Morskiej USA wylądowała na Peleliu w archipelagu Palau. Walki z obrońcami ukrytymi w jaskiniach trwały dwa i pół miesiąca.
- 15 września 1944 · Front zachodniWyzwolenie Nancy15 września 1944 roku do Nancy weszła amerykańska 3 Armia Pattona. Wokół miasta trwały walki nad Mozelą, a od 18 września bitwa pancerna pod Arracourt.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 29 kwietnia 1945 · Front zachodniOperacje Manna i Chowhound29 kwietnia 1945 Lancastery RAF zaczęły zrzucać żywność głodującym mieszkańcom okupowanej zachodniej Holandii. 1 maja dołączyły amerykańskie B-17.
- 1 listopada 1944 · Front zachodniOperacja „Infatuate”1 listopada 1944 brytyjscy komandosi wylądowali na Walcheren pod Vlissingen i Westkapelle. Na południe od Skaldy Kanadyjczycy zajęli Knokke i Zeebrugge.
- 7 maja 1945 · Front zachodniStrzelanina na placu Dam7 maja 1945 niemieccy marynarze ostrzelali tłum świętujący wyzwolenie na placu Dam w Amsterdamie. Zginęły co najmniej 32 osoby, ponad 100 zostało rannych.
- 5 października 1944 · Front zachodniKanadyjczycy w Holandii5 października 1944 kanadyjska 2 Dywizja Piechoty zdobyła Putte i weszła do Holandii. Trwała bitwa o Skaldę – walka o otwarcie portu w Antwerpii.