- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 14 sierpnia 1944
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Normandię
14 sierpnia 1944 roku około południa nad równiną na północ od Falaise w Normandii zawisły chmury dymu. Artyleria kanadyjska zasłoniła nimi pole bitwy, a w dymną ścianę wjechały kolumny czołgów i transporterów piechoty kanadyjskiej 2 Korpusu. Tak zaczęła się operacja „Tractable” – drugie w ciągu tygodnia natarcie 1 Armii Kanadyjskiej na Falaise, w którym kluczową rolę miała w następnych dniach odegrać polska 1 Dywizja Pancerna gen. bryg. Stanisława Maczka. Celem było zamknięcie od północy worka, w którym znalazły się niemieckie 7 Armia i 5 Armia Pancerna. Od południa, spod Argentan, zbliżali się do niego Amerykanie.
Pod tą datą często podaje się, że alianci nie zdołali zamknąć kotła pod Falaise, co pozwoliło uciekającym na wschód Niemcom wymknąć się z kleszczy. To uproszczenie wymaga uzupełnienia. 14 sierpnia kocioł był jeszcze otwarty, a bitwa o jego zamknięcie dopiero wchodziła w decydującą fazę. Zamknięto go 19–21 sierpnia pod Chambois i na wzgórzach Mont-Ormel, w dużej mierze siłami polskiej dywizji. Prawdą jest, że zrobiono to za późno i nie dość szczelnie: według różnych szacunków od 20 do 50 tys. Niemców zdołało ujść, w większości bez ciężkiego sprzętu, i potem odtworzyło jednostki za Sekwaną. Zarazem w kotle i na drogach odwrotu rozbito znaczną część dwóch niemieckich armii, a wielu historyków uważa Falaise za największą klęskę Wehrmachtu na zachodzie od 1940 roku.
Armie w worku
Na początku sierpnia front w Normandii, przez siedem tygodni niemal nieruchomy, nagle się rozpadł. Amerykańska 1 Armia gen. Omara Bradleya przełamała 25 lipca niemieckie pozycje pod Saint-Lô w operacji „Cobra”, a 30 lipca zajęła Avranches u nasady półwyspu Cotentin. Przez tę bramę wlała się na południe nowo uruchomiona 3 Armia gen. George’a Pattona: jej korpusy ruszyły na zachód, do Bretanii, gdzie 4 sierpnia wyzwolono Rennes, oraz na wschód i południowy wschód, w głąb Francji, prawie nie napotykając oporu. 8 sierpnia Amerykanie zajęli Le Mans, gdzie wcześniej mieściła się kwatera niemieckiej 7 Armii.
Na wschodnim skrzydle przyczółka Brytyjczycy i Kanadyjczycy od tygodni wiązali większość niemieckich dywizji pancernych. Po krwawych bojach zdobyli Caen, a w nocy z 7 na 8 sierpnia 1 Armia Kanadyjska gen. Harry’ego Crerara uderzyła wzdłuż szosy Caen–Falaise w operacji „Totalize”. Prowadzący natarcie dowódca 2 Korpusu Kanadyjskiego gen. Guy Simonds przewiózł po raz pierwszy piechotę w transporterach przerobionych z dział samobieżnych. 8 sierpnia do pierwszej walki weszła dywizja Maczka, wyładowana w Normandii na przełomie lipca i sierpnia. Natarcie utknęło jednak kilkanaście kilometrów przed Falaise na obronie 12 Dywizji Pancernej SS „Hitlerjugend”, a polskie i kanadyjskie pułki pancerne, nacierające po otwartym terenie, straciły wiele czołgów.
Niemcy sami wepchnęli się głębiej w pułapkę. Adolf Hitler nie zgodził się na odwrót za Sekwanę i nakazał feldmarszałkowi Güntherowi von Kluge, dowodzącemu na zachodzie od lipca – po dymisji Rundstedta i zranieniu Rommla – przeciąć amerykański korytarz pod Avranches. W nocy z 6 na 7 sierpnia cztery osłabione dywizje pancerne uderzyły pod Mortain w operacji „Lüttich”. Uprzedzeni przez wywiad radiowy Amerykanie odparli natarcie przy wsparciu alianckiego lotnictwa, ale Hitler żądał jego wznowienia. Każdy dzień zwłoki sprawiał, że najlepsze jeszcze siły niemieckie na zachodzie – 7 Armia gen. Paula Haussera i 5 Armia Pancerna gen. Josefa „Seppa” Dietricha, a także zgrupowanie pancerne gen. Heinricha Eberbacha – tkwiły coraz głębiej w wydłużonym worku między Falaise, Mortain i Argentan.
Krótkie kleszcze i postój pod Argentan
Alianccy dowódcy dostrzegli szansę. Dowodzący wszystkimi wojskami lądowymi w Normandii gen. Bernard Montgomery planował początkowo „długie okrążenie” – szeroki zwrot ku Sekwanie, który odciąłby Niemcom drogę odwrotu dalej na wschodzie. 8 sierpnia głównodowodzący wojsk alianckich gen. Dwight Eisenhower poparł jednak amerykańską propozycję krótszych kleszczy: Kanadyjczycy mieli uderzyć z północy na Falaise, a amerykański XV Korpus z armii Pattona – z południa na Argentan. Montgomery przystał na ten plan, zastrzegając, że w razie potrzeby można wrócić do szerszego manewru.
Od południa Amerykanie posuwali się szybko. 12 sierpnia XV Korpus zajął Alençon, a 13 sierpnia amerykańska 5 Dywizja Pancerna i francuska 2 Dywizja Pancerna gen. Philippe’a Leclerca dotarły pod Argentan. Patton chciał iść dalej na północ, ku Falaise. Tego samego dnia Bradley zatrzymał go jednak na linii rozgraniczenia z brytyjsko-kanadyjską 21 Grupą Armii i nakazał XV Korpusowi skoncentrować się do działań w innym kierunku. Patton miał – według często przytaczanej relacji – pytać, czy ma iść dalej i „zepchnąć Brytyjczyków do morza na kolejną Dunkierkę”, ale się podporządkował. Między Falaise a Argentan pozostała luka szerokości dwudziestu kilku kilometrów, którą w kolejnych dniach Niemcy próbowali utrzymać za wszelką cenę.
Decyzja Bradleya należy do najżywiej dyskutowanych w historii kampanii. Sam Bradley pisał po wojnie, że obawiał się zderzenia z nacierającymi z przeciwka Kanadyjczykami i ostrzału własnych wojsk, a przede wszystkim tego, że cienki amerykański kordon pod Falaise zostałby stratowany przez dziewiętnaście uciekających niemieckich dywizji: wolał, jak to ujął, „solidne ramię pod Argentan” niż „skręcony kark pod Falaise”. Amerykańscy krytycy, tacy jak dziennikarz i oficer sztabu Eisenhowera Ralph Ingersoll, winą za niedomknięty kocioł obarczali przez lata Montgomery’ego i rzekomo powolnych Kanadyjczyków. Brytyjscy historycy, m.in. Chester Wilmot i Max Hastings, zarzucali z kolei Montgomery’emu, że nie wzmocnił Simondsa doświadczonymi dywizjami brytyjskimi, a natarciu kanadyjskiemu – brak rozmachu. Hastings sugerował też, że prawdziwym powodem decyzji Bradleya mogła być świadomość, iż Amerykanie nie mieli dość sił, by utrzymać wysuniętą zaporę.
„Tractable”: 14–17 sierpnia
Nowe natarcie Simonds przygotował w kilka dni, wykorzystując doświadczenia „Totalize”. Tym razem miało ono ruszyć w dzień, pod osłoną zasłony dymnej, która miała naśladować ciemność nocnego uderzenia sprzed tygodnia. Kanadyjska 4 Dywizja Pancerna i 3 Dywizja Piechoty z 2 Brygadą Pancerną miały sforsować rzeczkę Laison i opanować wzgórza na północ od Falaise. Niespodzianki nie udało się zachować: w nocy z 13 na 14 sierpnia kanadyjski oficer zabłądził między sztabami, wjechał na pozycje niemieckie i zginął, a Niemcy znaleźli przy nim kopię rozkazu Simondsa.
14 sierpnia natarcie ruszyło w dym, który zarazem utrudniał orientację samym atakującym. Tego dnia do akcji weszło kilkaset ciężkich bombowców RAF Bomber Command, które miały zniszczyć niemieckie pozycje na kierunku natarcia. Kanadyjczycy oznaczali swoje pozycje żółtym dymem – tym samym kolorem, którym lotnictwo oznaczało cele – i część bomb spadła na ich własne tyły. Zginęli i zostali ranni żołnierze kanadyjscy i polscy; często podaje się, że ofiar było około 400. Postęp był wolniejszy, niż zakładano. 15 sierpnia kanadyjska 4 Dywizja Pancerna zdobyła po ciężkich walkach Soulangy, 16 sierpnia kanadyjska 2 Dywizja Piechoty weszła do ruin Falaise, a do 17 sierpnia oczyściła miasto z ostatnich obrońców z Waffen-SS.
Polska dywizja dostała zadanie zasadnicze: obejść niemiecką obronę od wschodu i zamknąć kocioł. Po walkach o przeprawy na rzece Dives, m.in. pod Jort, zdobywane przez 10 pułk strzelców konnych i 1 pułk pancerny, Maczek podzielił dywizję na zgrupowania nazwane od nazwisk dowódców – mjr. Aleksandra Stefanowicza i Władysława Zgorzelskiego – i 17–18 sierpnia rzucił je w wyłom na tyłach Niemców, w kierunku Trun i Chambois. Polacy, posuwając się szybko po bezdrożach, wyprzedzili 12 Dywizję Pancerną SS i weszli głęboko w jej tyły.
Po drugiej stronie frontu narastał chaos. 15 sierpnia – w dniu, w którym na południu Francji wylądowali alianci – samochód Klugego utknął pod ostrzałem w kotle i feldmarszałek przez kilkanaście godzin był bez łączności. Hitler podejrzewał, że Kluge próbuje pertraktować z aliantami; po klęsce pod Mortain i spisku 20 lipca, o którym Kluge wiedział, ufał mu coraz mniej. 16 sierpnia Hitler zgodził się wreszcie na odwrót z kotła, a 17 sierpnia przysłał na miejsce Klugego feldmarszałka Waltera Modela. Model od razu nakazał 7 Armii i 5 Armii Pancernej wycofanie się na wschód, podczas gdy resztki dywizji pancernych utrzymywały ściany korytarza.
Chambois i Maczuga: 19–21 sierpnia
18 sierpnia kanadyjska 4 Dywizja Pancerna zajęła Trun, a polskie zgrupowania stanęły na północ od Chambois. Ostatnia droga ucieczki Niemców biegła już tylko wąskim pasem doliny Dives między Trun, Saint-Lambert-sur-Dive i Chambois, pod nieustannym ostrzałem artylerii i ataków alianckich myśliwców bombardujących. 19 sierpnia zgrupowanie Zgorzelskiego (10 pułk dragonów i 24 pułk ułanów) zdobyło Chambois i wieczorem połączyło się tam z oddziałami amerykańskiej 90 Dywizji Piechoty, nacierającej od strony Argentan. Kleszcze formalnie się zamknęły, ale pierścień był cienki i nieciągły.
Tego samego dnia zgrupowanie Stefanowicza (1 pułk pancerny i batalion strzelców podhalańskich), wzmocnione następnie przez grupę Stanisława Koszutskiego (2 pułk pancerny i 8 batalion strzelców) oraz 9 batalion strzelców, zajęło grzbiet wzgórz nad wsią Mont-Ormel. Wzgórze 262, ze względu na kształt poziomic na mapie nazwane przez Polaków „Maczugą”, panowało nad drogą z Chambois do Vimoutiers – główną drogą wyjścia z kotła. Dwa polskie pułki pancerne i kilka batalionów strzelców znalazło się w ten sposób między uciekającą z kotła 7 Armią a nadciągającymi z odsieczą dywizjami SS.
20 sierpnia Model rzucił przeciw nim od wschodu, spod Vimoutiers, resztki II Korpusu Pancernego SS gen. Wilhelma Bittricha – 2 Dywizję Pancerną SS „Das Reich” i 9 Dywizję Pancerną SS „Hohenstaufen” – a od zachodu na polskie pozycje parły wycofujące się kolumny 7 Armii, spadochroniarze i resztki dywizji pancernych. Około południa Niemcom udało się otworzyć korytarz obok Maczugi i do popołudnia przeszło nim – według szacunków – około 10 tys. żołnierzy. Hausser, ciężko ranny w twarz, wydostał się z kotła na pokładzie czołgu. Polacy, okrążeni na wzgórzu, kierowali stamtąd ogień artylerii na kolumny w dolinie, odpierali kolejne szturmy i bronili się, gdy brakowało amunicji, opatrunków i wody; zrzuty z powietrza nie wystarczały. Wieczorem obie strony uzgodniły krótkie zawieszenie ognia, by przepuścić niemiecki konwój sanitarny.
21 sierpnia rano Niemcy ponowili ataki, a około południa ostatnie natarcie oddziałów SS na stanowiska 9 batalionu odparto w walce wręcz. Niedługo potem do Maczugi dotarły czołgi kanadyjskich Canadian Grenadier Guards z 4 Dywizji Pancernej, a do wieczora Kanadyjczycy zamknęli ostatnie przejścia pod Saint-Lambert, gdzie od kilku dni bronił się oddział mjr. Davida Currie, odznaczony później Krzyżem Wiktorii. Kocioł został ostatecznie zamknięty. Montgomery miał po bitwie powiedzieć – według słów przytaczanych w polskiej literaturze – że Niemcy byli jakby w butelce, a polska dywizja była korkiem, którym ich w niej zamknięto.
Bilans i „pole śmierci”
Ilu Niemców znalazło się w kotle, nie wiadomo dokładnie. Większość historyków szacuje ich liczbę na 80–100 tys.; od 10 do 15 tys. zginęło, 40–50 tys. trafiło do niewoli, a od 20 do 50 tys. zdołało się wydostać przez luki w pierścieniu, w większości pieszo i bez ciężkiego sprzętu. Wśród tych, którzy uszli, było wielu doświadczonych oficerów i podoficerów, co pozwoliło Niemcom szybko odtworzyć część rozbitych dywizji. Na drogach kotła zostały tysiące spalonych i porzuconych pojazdów, setki czołgów i dział oraz tysiące martwych koni, na których niemiecka piechota wciąż w dużej mierze się opierała.
Polska dywizja zapłaciła za udział w zamykaniu kotła wysoką cenę. Według zestawienia przytaczanego w polskiej Wikipedii w całej bitwie straciła 1441 żołnierzy, w tym 466 zabitych; same walki na Maczudze kosztowały ją, według brytyjskich autorów, 351 zabitych i rannych oraz 11 czołgów. Niemcy stracili w szturmach na wzgórze według tych samych szacunków około 500 zabitych i 1000 jeńców. Poległych żołnierzy dywizji pochowano później na polskim cmentarzu wojennym w Grainville-Langannerie.
Kluge nie dożył końca bitwy. Wezwany do Niemiec, 19 sierpnia – w dniu, w którym Polacy weszli do Chambois – zażył w drodze, w okolicach Metzu, cyjanek. W pożegnalnym liście zapewniał Hitlera o swojej lojalności i zarazem namawiał go, by zakończył wojnę. Bał się zapewne, że zostanie oskarżony o udział w spisku 20 lipca.
Dwa dni po zamknięciu kotła pole bitwy obejrzał Eisenhower. W wydanych w 1948 roku wspomnieniach pisał: „Pole bitwy pod Falaise było bez wątpienia jednym z największych »pól śmierci« na wszystkich obszarach wojny. […] Można było dosłownie przejść setki jardów, stąpając wyłącznie po martwych i rozkładających się ciałach”. W sierpniowym upale nad doliną Dives unosił się fetor, który piloci wyczuwali nad nią w powietrzu. Obawiając się epidemii, alianci uznali obszar kotła za strefę zagrożenia; usuwanie ciał i padliny trwało do jesieni. Ofiarami walk byli też mieszkańcy okolicznych wsi i miasteczek – Falaise, Trun i Chambois legły w dużej części w gruzach.
Miejsce w wojnie
Falaise zakończyło bitwę o Normandię ciężką klęską Wehrmachtu, choć mniejszą, niż mogła być. 7 Armia i 5 Armia Pancerna przestały istnieć jako zdolne do walki związki; z dziesiątek dywizji, które walczyły w Normandii, pozostały szczątki. Przez Sekwanę, w pośpiechu i pod nalotami, przeprawiały się w ostatnich dniach sierpnia niedobitki. 25 sierpnia wyzwolono Paryż, a pod koniec miesiąca alianci przekroczyli Sekwanę i ruszyli w pościg przez północną Francję ku Belgii; dołączyła do niego także polska dywizja.
Zarazem ucieczka kilkudziesięciu tysięcy żołnierzy, w tym wielu kadr dywizji pancernych SS, miała swoje konsekwencje: jesienią 1944 roku odtworzone z nich jednostki pomogły Niemcom zatrzymać aliantów na granicy Rzeszy i w Holandii. Spór o postój pod Argentan i powolność Kanadyjczyków wszedł na trwałe do historiografii kampanii i przez lata dzielił autorów brytyjskich, kanadyjskich i amerykańskich. Dla Polaków bitwa pod Falaise, a zwłaszcza obrona Maczugi, stała się jednym z najważniejszych miejsc pamięci Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie; na wzgórzu nad Mont-Ormel stoi dziś pomnik i muzeum upamiętniające walki z sierpnia 1944 roku.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 15 sierpnia 1944 · Morze ŚródziemneAlianci przed Linią GotówW połowie sierpnia 1944 alianci stanęli nad Arno i Metauro, przed przedpolem Linii Gotów. 8 Armia potajemnie przegrupowywała się nad Adriatyk do natarcia.
- 17 sierpnia 1944 · Front wschodniArmia Czerwona u granic Prus Wschodnich17 sierpnia 1944 dywizje 5 Armii radzieckiej doszły nad Szeszupę na granicy Prus Wschodnich – po raz pierwszy w tej wojnie stanęły u granic Rzeszy.
- 10 sierpnia 1944 · PacyfikKoniec walk na Guamie10 sierpnia 1944 Amerykanie ogłosili koniec zorganizowanego oporu na Guamie. Dzień później w jaskiniach Mataguac zginął gen. Obata.
- 9 sierpnia 1944 · PacyfikSpór o drogę do JaponiiLatem 1944 Amerykanie spierali się, czy uderzyć na Luzon, czy na Formozę. Roosevelt sprzyjał MacArthurowi, lecz decyzję podjęli szefowie sztabów 3 X.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 września 1944 · Front zachodniKanadyjczycy w Dieppe1 września 1944 kanadyjska 2 Dywizja Piechoty weszła bez walki do Dieppe, gdzie dwa lata wcześniej poniosła krwawą klęskę. Niemcy odeszli dzień wcześniej.
- 19 sierpnia 1944 · Front zachodniPowstanie paryskie19 sierpnia 1944 policjanci zajęli prefekturę na wyspie Cité, a oddziały FFI płk. Rol-Tanguya podjęły w Paryżu walkę z garnizonem gen. von Choltitza.
- 30 sierpnia 1944 · Front zachodniAlianci nad Marną i w Rouen28 sierpnia 1944 czołgi Pattona sforsowały Marnę, a 30 sierpnia Kanadyjczycy weszli do Rouen. Niemcy uciekali za Sekwanę, bitwa o Normandię się kończyła.
- 9 lipca 1944 · Front zachodniZdobycie Caen9 lipca 1944 Brytyjczycy i Kanadyjczycy w operacji „Charnwood” zajęli zrujnowaną północną część Caen po rzekę Orne – miasto, które miało paść w dniu lądowania.