TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kanadyjczycy w Dieppe

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
1 września 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Kanada, Francja, Wehrmacht, Bernard Law Montgomery

Rankiem 1 września 1944 roku na przedmieścia Dieppe wjechały samochody rozpoznawcze 8 Pułku Rozpoznawczego (14th Canadian Hussars), czołowego oddziału kanadyjskiej 2 Dywizji Piechoty. Kanadyjczycy spodziewali się, że Niemcy będą bronić portu, i mieli gotowy plan szturmu poprzedzonego ciężkim bombardowaniem. Zastali jednak miasto puste: niemieckie straże tylne odeszły poprzedniego dnia. Nalot odwołano w ostatniej chwili, a w ciągu dnia do miasta wkroczyły główne siły dywizji, witane przez mieszkańców entuzjastycznie.

Kalendaria wojny zapisują to wydarzenie jako „zdobycie Dieppe przez wojska kanadyjskie”. Słowo „zdobycie” wymaga doprecyzowania: według kanadyjskiej historii oficjalnej płk. Charlesa P. Stacey’ego nie było walki o miasto, a Kanadyjczycy po prostu je zajęli. Dla 2 Dywizji był to jednak powrót szczególny. To ona dwa lata wcześniej, 19 sierpnia 1942 roku, wylądowała na tutejszych plażach w rajdzie na Dieppe, z którego z blisko 5 tysięcy Kanadyjczyków 3367 zginęło, zostało rannych lub dostało się do niewoli.

Pościg za Sekwaną

Pod koniec sierpnia 1944 roku bitwa o Normandię się kończyła. W kotle pod Falaise niemiecka 7 Armia i 5 Armia Pancerna straciły większość ciężkiego sprzętu, a ich resztki przeprawiały się w pośpiechu przez Sekwanę. 26 sierpnia gen. Bernard Montgomery, dowódca brytyjsko-kanadyjskiej 21 Grupy Armii, wydał dyrektywę na dalszy pościg. Celem grupy było zniszczenie wojsk niemieckich w Pas-de-Calais i we Flandrii oraz zdobycie Antwerpii. Brytyjska 2 Armia miała iść w głąb lądu, ku Belgii, a 1 Armia Kanadyjska gen. Harry’ego Crerara – wzdłuż wybrzeża kanału La Manche. Dyrektywa wyznaczała jej trzy zadania: zabezpieczyć port w Dieppe, zdobyć Hawr i zniszczyć wszystkie siły nieprzyjaciela w pasie nadmorskim aż po Brugię.

30 sierpnia kanadyjski 2 Korpus gen. Guya Simondsa wszedł do Rouen. Następnego dnia jego dywizje ruszyły szybko na północ i północny wschód. Kanadyjska 4 Dywizja Pancerna zajęła Buchy, rozpoznanie 3 Dywizji Piechoty dotarło do Saint-Saëns, a 8 Pułk Rozpoznawczy, idący przed 2 Dywizją gen. mjr. Charlesa Foulkesa, stanął w Tôtes, w połowie drogi z Rouen do Dieppe. W tym samym czasie brytyjski 1 Korpus, podporządkowany Crerarowi, wkraczał na półwysep, na którego końcu leży Hawr.

W skład 2 Korpusu wchodziła też polska 1 Dywizja Pancerna gen. bryg. Stanisława Maczka, która po ciężkich walkach pod Falaise przeprawiła się przez Sekwanę i na przełomie sierpnia i września znów weszła do pościgu, na prawo od Kanadyjczyków, w kierunku Sommy i dalej ku granicy belgijskiej. Wszystkie te jednostki były zmęczone i niepełne – kanadyjskie bataliony piechoty walczyły często trzema kompaniami zamiast czterech – a mimo to posuwały się teraz po kilkadziesiąt kilometrów dziennie, bo przeciwnik nie stawiał już zorganizowanego oporu.

Operacja „Fusilade”, która okazała się zbędna

Dieppe było pierwszym większym portem na drodze 1 Armii Kanadyjskiej. Po rajdzie z 1942 roku Niemcy jeszcze szybciej rozbudowywali umocnienia wybrzeża, nazwane Wałem Atlantyckim, skupiając je właśnie wokół portów, a doświadczenie sprzed dwóch lat uczyło, że frontalny atak na taki port może się skończyć rzezią. Dowództwo kanadyjskie przygotowało więc szczegółowy plan operacji „Fusilade”: najpierw ciężkie bombardowanie z morza i nalot RAF Bomber Command, potem szturm, tym razem od strony lądu, a nie od plaż.

Rankiem 1 września czołowe pojazdy 8 Pułku Rozpoznawczego dotarły na skraj miasta i stwierdziły, że niemieckich straży tylnych już w nim nie ma. Wiadomość przekazano natychmiast do tyłu, żeby odwołać nalot. Według Stacey’ego zdążono z tym na dwadzieścia minut przed czasem, w którym bombowce miały zrzucić ładunki na miasto. Niemcy, którzy nie dostali rozkazu obrony Dieppe do końca, wysadzili część urządzeń portowych i odeszli na wschód. Kanadyjski historyk zauważył później, że gdyby Hitler kilka dni wcześniej wpadł na pomysł obrony portów kanału jako twierdz, Dieppe zapewne nie zostałoby zajęte bez walki.

W ciągu dnia do miasta wjechały główne siły 2 Dywizji. Mieszkańcy, od czterech lat pod okupacją, zgotowali im – jak pisze Stacey – „szalone” powitanie. Wielu z nich pamiętało sierpniowy poranek 1942 roku, kiedy na plażach przed bulwarem ginęli żołnierze z tej samej dywizji, a kolumny jeńców prowadzono przez ulice miasta. Teraz te same pułki – Essex Scottish, Royal Hamilton Light Infantry, Royal Regiment of Canada, South Saskatchewan Regiment, Queen’s Own Cameron Highlanders of Canada, Les Fusiliers Mont-Royal – wracały jako zwycięzcy, choć w ich szeregach służyło już niewielu weteranów rajdu.

W tych samych dniach kanadyjska 3 Dywizja Piechoty dotarła do morza dalej na północny wschód, w rejonie Le Tréport, a następnego dnia szkocka 51 Dywizja Piechoty (Highland) z brytyjskiego 1 Korpusu bez oporu zajęła Saint-Valery-en-Caux. W tym miasteczku w czerwcu 1940 roku musiała skapitulować przed Niemcami większość tej dywizji. Dla Brytyjczyków i Kanadyjczyków pierwsze dni września na wybrzeżu Normandii były więc czasem symbolicznych rewanżów.

Defilada nad grobami z 1942 roku

Dowódca 2 Dywizji zaprosił gen. Crerara na uroczystości, które wyznaczono na 3 września. Rano na cmentarzu w Hautot-sur-Mer, na południowym skraju Dieppe, odbyły się nabożeństwa nad grobami żołnierzy poległych w rajdzie. Pochowali ich tam w 1942 roku Niemcy, według swojego zwyczaju w podwójnych rzędach, ustawionych do siebie plecami – i taki układ cmentarz, przejęty później przez Komisję Grobów Wojennych Wspólnoty Narodów, zachował. Wczesnym popołudniem większość oddziałów dywizji przedefilowała przez miasto, a defiladę odbierał Crerar.

Udział dowódcy armii w tej ceremonii wywołał spór z Montgomerym, który 1 września otrzymał buławę marszałka polnego, a zarazem przestał dowodzić wszystkimi wojskami lądowymi w Normandii – kierownictwo nad nimi przejął gen. Dwight Eisenhower. 2 września Montgomery wezwał Crerara na spotkanie w kwaterze brytyjskiej 2 Armii o godzinie 13 następnego dnia. Crerar odpowiedział, że jeśli sytuacja operacyjna tego nie wymaga, prosi o przesunięcie spotkania na godzinę 17, bo z kanadyjskiego punktu widzenia powinien być obecny na uroczystościach w Dieppe; zapewnił jednak, że podporządkuje się decyzji przełożonego. Do chwili wylotu do Dieppe nie dostał odpowiedzi i uznał, że jego prośbę przyjęto. Dopiero około 14.40, gdy oddziały szykowały się do defilady, doręczono mu wiadomość, że obecność na spotkaniu o 13 jest konieczna. Było już za późno. Crerar dokończył udział w uroczystości i poleciał do kwatery 2 Armii, ale narada – jak się okazało, formalna konferencja Montgomery’ego i gen. Omara Bradleya z dowódcami amerykańskiej 1 Armii i brytyjskiej 2 Armii – dawno się skończyła.

W rozmowie, która nastąpiła, marszałek zarzucił mu niewykonanie rozkazu i oświadczył, że ich drogi muszą się rozejść. Crerar, według własnej notatki z rozmowy, odparł, że jako dowódca kanadyjski ponosi odpowiedzialność także wobec swojego rządu i kraju, a do obecności w Dieppe miał „800 powodów” – tylu poległych Kanadyjczyków leżało, jak mówił, na tamtejszym cmentarzu. Zapowiedział, że jeśli sprawa trafi wyżej, on sam zawiadomi rząd w Ottawie. Wtedy Montgomery, ku zaskoczeniu Crerara, uznał incydent za zamknięty. Kanadyjski generał zanotował, że miał wrażenie, iż marszałek chciał mu wybić z głowy myśl o jakichkolwiek obowiązkach poza tymi wobec niego samego. Historia oficjalna opisuje ten epizod jako „sprzeczkę”, ale dobrze pokazuje ona napięcie między brytyjskim dowództwem a dowódcami armii dominiów, które walczyły pod nim jako wojska narodowe.

Port dla pościgu

Dieppe miało dla aliantów znaczenie przede wszystkim jako port. Pod koniec sierpnia linie zaopatrzenia wojsk alianckich biegły wciąż od plaż i portów Normandii, a armie oddalały się od nich z każdym dniem o kilkadziesiąt kilometrów. Amerykanie wozili paliwo i amunicję na front kolumnami ciężarówek Red Ball Express, ale to nie wystarczało: na przełomie sierpnia i września czołgi George’a Pattona stanęły z braku benzyny. Każdy port bliżej frontu oznaczał setki kilometrów drogi mniej.

Niemcy nie zdążyli zniszczyć urządzeń portowych w Dieppe całkowicie. Brytyjscy saperzy od razu zaczęli usuwać zniszczenia i trałować podejścia. Według Stacey’ego pierwsze statki weszły do portu 7 września, a pod koniec miesiąca przyjmowano tu 6–7 tysięcy ton ładunków dziennie. Wcześniejsze opracowanie kanadyjskiej sekcji historycznej (raport nr 183) podaje, że pierwszy wyładunek odbył się 6 września, a 9 września ruszył stąd pociąg z paliwem do Brukseli, i szacuje, że Dieppe pokrywało około jednej czwartej potrzeb 21 Grupy Armii.

Miejsce w wojnie

Bezkrwawe zajęcie Dieppe okazało się wyjątkiem. 4 września, gdy brytyjskie czołgi wjechały do niemal nietkniętego portu w Antwerpii, Adolf Hitler wydał dyrektywę, by za wszelką cenę bronić jako twierdz Boulogne, Dunkierki, rejonu Calais, wyspy Walcheren i ujścia Skaldy, a Hawr był już na liście twierdz wcześniej. Zadanie, które Montgomery wyznaczył 1 Armii Kanadyjskiej, zmieniło się przez to z pościgu w serię oblężeń. Hawr padł dopiero 12 września po ciężkim bombardowaniu i szturmie w operacji „Astonia”, Boulogne i Calais Kanadyjczycy zdobywali w drugiej połowie miesiąca, a Dunkierka pozostała w rękach niemieckich do końca wojny. Antwerpia, największy port Europy Zachodniej, mogła przyjąć pierwsze statki dopiero pod koniec listopada, po wyczerpującej bitwie o Skaldę, stoczonej w dużej mierze przez 1 Armię Kanadyjską, z udziałem polskiej dywizji Maczka.

W tej sytuacji Dieppe przez kilka tygodni należało do najważniejszych portów zaopatrujących wojska brytyjskie i kanadyjskie. Problem zaopatrzenia stał się zarazem jednym z głównych argumentów w sporze o dalszą strategię aliantów: Montgomery domagał się skupienia wszystkich środków na jednym, wąskim uderzeniu na północy, Eisenhower trzymał się natarcia szerokim frontem. Częściowym ustępstwem Eisenhowera wobec Montgomery’ego była wielka operacja powietrznodesantowa w Holandii, która ruszyła w połowie września.

Dla Kanady powrót do Dieppe miał przede wszystkim wymiar symboliczny. Rajd z 1942 roku był najkrwawszym dniem kanadyjskiej armii w całej wojnie, a jego ofiary leżały na cmentarzu kilka kilometrów od miejsca defilady. Wkroczenie 2 Dywizji do miasta bez jednego wystrzału nie zmieniło oceny tamtej operacji, ale zamknęło pewien rozdział: dywizja, która w 1942 roku wykrwawiła się na plażach, wróciła do Dieppe jako część zwycięskiej armii, a samo miasto stało się dla Kanadyjczyków jednym z najważniejszych miejsc pamięci tej wojny.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.