Amerykanie w Surinamie
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 23 listopada 1941
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Holandia, Wilhelmina, neutralność
W ostatnich dniach listopada 1941 roku Stany Zjednoczone, wciąż formalnie neutralne, wysłały swoje wojska na kontynent południowoamerykański. Celem był Surinam, czyli Gujana Holenderska, kolonia Królestwa Niderlandów na północno-wschodnim wybrzeżu Ameryki Południowej. Wspólny komunikat rządu amerykańskiego i rządu holenderskiego, który w maju 1940 roku przeniósł się wraz z królową do Londynu, uzgodniony do ostatniego słowa kilka dni wcześniej, ogłoszono jednocześnie w Waszyngtonie i Londynie w poniedziałek 24 listopada o 13.45 czasu waszyngtońskiego. Zaczynał się od zdania, które tłumaczyło całą sprawę: kopalnie boksytu w Surinamie dostarczają ponad 60 procent surowca potrzebnego amerykańskiemu przemysłowi aluminiowemu, „który ma żywotne znaczenie dla obrony Stanów Zjednoczonych, półkuli zachodniej i narodów czynnie stawiających opór agresji”.
Kalendaria umieszczają zwykle porozumienie pod 23 listopada i piszą, że Amerykanie „zajęli” Surinam. Obie rzeczy wymagają wyjaśnienia. Porozumienie nie zostało zawarte jednego dnia, lecz powstawało od 1 września w wymianie listów i depesz, a do publicznej wiadomości podano je dzień po tej dacie. Nie była to też okupacja: wojska amerykańskie przybywały na zaproszenie rządu królowej Wilhelminy, miały działać „pod ogólnym kierownictwem” władz holenderskich, nie mieszać się w administrację kolonii i wyjechać najpóźniej z końcem wojny.
Aluminium dla samolotów
Boksyt jest podstawową rudą glinu, a aluminium było w czasie wojny surowcem lotnictwa. Surinam należał do największych producentów boksytu na świecie. Najstarsza kopalnia działała od 1916 roku w Moengo nad rzeką Cottica i należała do spółki zależnej amerykańskiego koncernu Alcoa. W 1941 roku ruszyło wydobycie w nowym ośrodku Paranam nad rzeką Surinam. Rudę spławiano rzekami do morza i wieziono statkami przez Karaiby do portów amerykańskich. Roosevelt pisał 1 września 1941 roku do Wilhelminy, że Stany Zjednoczone dostają z Surinamu dwa miliony ton rudy rocznie, czyli 65 procent całych dostaw. Wspólny komunikat podawał ostrożniej „ponad 60 procent”.
Kolonia była niemal bezbronna. W 1940 roku jej obronę stanowiła jedna kompania wojsk kolonialnych liczących około dwustu ludzi i ochotnicza milicja. Kopalnie i instalacje portowe mógł zniszczyć sabotażysta albo niemiecki rajder, a ruch rudy dało się przerwać, zatapiając statek w wąskim nurcie rzeki. Na wschodzie Surinam graniczył z Gujaną Francuską, podległą rządowi Vichy. Holenderska kolonia Curaçao z wielkimi rafineriami była od maja 1940 roku broniona przez wojska brytyjskie, ale dla Surinamu Brytyjczycy nie mieli już sił.
Listy prezydenta i królowej
1 września 1941 roku Roosevelt zwrócił się do Wilhelminy bezpośrednio. Pisał, że według jego informacji instalacje w Surinamie są źle chronione, i proponował, powołując się na procedurę uzgodnioną na konferencji hawańskiej w 1940 roku, natychmiastowe wysłanie wojsk: batalionu piechoty, baterii artylerii przeciwlotniczej, samolotów i oddziałów pomocniczych, razem nie więcej niż trzech tysięcy ludzi. Zapewniał, że obecność ta będzie tymczasowa. List przekazał w Londynie Anthony Drexel Biddle, poseł przy rządzie holenderskim na uchodźstwie, a zarazem ambasador przy rządzie polskim. Premier Pieter Gerbrandy zwołał rząd i 5 września Wilhelmina przyjęła propozycję. Postawiła warunki: wojska wyjadą, gdy minie zagrożenie, a najpóźniej z końcem wojny; będą podlegać dowództwu holenderskiemu, jak Brytyjczycy na Curaçao; ich utrzymanie opłaci Holandia; zajmą się wyłącznie ochroną kopalń i transportu rudy. Rząd holenderski tłumaczył, że normalnie wzmocniłby Surinam wojskami z Holenderskich Indii Wschodnich, ale wobec groźby ze strony Japonii nie może ich stamtąd zabrać.
Zgoda w zasadzie otworzyła trudniejszy spór. 20 września Roosevelt przyjął warunki holenderskie, z jedną zmianą: ponieważ Stany Zjednoczone nie prowadziły wojny, ich żołnierze mieli działać nie pod holenderskim dowództwem, lecz „pod ogólnym kierownictwem” władz kolonii. Zażądał też, by Holendrzy zaprosili do udziału Brazylię, jedyną republikę amerykańską graniczącą z Surinamem. Waszyngton nie chciał, by amerykańscy żołnierze pojawili się na kontynencie sami. Wspólna akcja miała odebrać argumenty propagandzie, która przedstawiłaby ją jako jankeski imperializm, i wiązać się z rozmowami o obronie półkuli, które Amerykanie prowadzili z prezydentem Getúlio Vargasem.
Wilhelmina była temu przeciwna. Holendrzy nie chcieli brazylijskich żołnierzy w kolonii, obawiali się przecieków z brazylijskiego ministerstwa wojny do państw Osi i reakcji Wenezueli, która mogła zapytać, dlaczego jej nie zaproszono na Curaçao. 1 października minister spraw zagranicznych Eelco van Kleffens zaproponował kompromis: Brazylia miała wzmocnić czujność wojskową na granicy i wysłać do Paramaribo misję łącznikową, ale nie wojsko. Vargas zgodził się na to 15 października. Dwa dni później Holendrzy się wycofali i chcieli zrezygnować także z misji. Roosevelt odpowiedział stanowczo, że wycofanie zaproszenia, o którym poinformowano już Brazylię, podważyłoby wiarygodność obu rządów. 23 października Wilhelmina ustąpiła.
Ostatnie tygodnie zeszły na terminarzu. Amerykańskie oddziały, około tysiąca ludzi z przewagą lotnictwa i artylerii przeciwlotniczej, czekały w gotowości na Trynidadzie. Brazylia przyjęła zaproszenie na początku listopada, ale Holendrzy prosili o zwłokę. Niemieckie radio rozpowszechniało właśnie pogłoski, że Brytyjczycy oddają Curaçao Amerykanom, i dowodziło, że królowa i jej rząd nie są już panami we własnym domu. Departament Stanu naciskał, bo wieść o planach zaczęła się rozchodzić. 19 listopada uzgodniono ostateczny tekst komunikatu i godzinę jego ogłoszenia.
Lądowanie
25 listopada o 13.50 czasu waszyngtońskiego na lotnisku Zanderij pod Paramaribo wylądował pułkownik Parley D. Parkinson ze sztabem, dowódca sił amerykańskich w Surinamie. Według planu przekazanego konsulatowi w Paramaribo pozostałe oddziały miały przypłynąć pod osłoną marynarki pod koniec listopada, a lotnictwo przylecieć, gdy tylko lotnisko będzie w stanie je przyjąć. Gubernator kolonii, Johannes Kielstra, nie był zachwycony obcą obecnością. Jeszcze we wrześniu, gdy przybyły z Trynidadu amerykański oficer sztabowy zapowiedział mu, że w razie zagrożenia przyjdą wojska amerykańskie, odpowiedział, że nie wpuści żadnych obcych żołnierzy bez zgody swojego rządu.
Niemiecka prasa 25 listopada pisała o „agresji wojskowej Roosevelta przeciw Ameryce Południowej”, o przygotowaniu skoku na Gujanę Francuską i o złamaniu Karty atlantyckiej. W Ameryce Łacińskiej przyjęto wiadomość spokojnie. Departament Stanu odnotował poparcie większości rządów i milczenie kilku, m.in. Meksyku i Wenezueli. Minister spraw zagranicznych Argentyny uznał w nocie, że krok ten zapewnia obronę kontynentu „w duchu amerykańskiej solidarności”, a według Associated Press nazwał go rzeczą normalną, podobną do wylądowania Amerykanów na Islandii w lipcu.
Miejsce w wojnie
Surinam stał się kolejnym, po Grenlandii i Islandii, terytorium europejskiego państwa, którego obronę przejęły Stany Zjednoczone, zanim same weszły do wojny. Garnizon amerykański urósł później do około dwóch tysięcy żołnierzy. Od grudnia 1941 roku Amerykanie rozbudowywali lotnisko Zanderij, dziś główny port lotniczy kraju, które stało się jednym z największych lotnisk ówczesnej Ameryki Południowej. Kopalnie nie zostały zaatakowane, ale w 1942 roku U-Booty zatopiły na Karaibach wiele statków wiozących rudę.
Wojna przyniosła kolonii pieniądze: w czasie wojny otwarto nowe zakłady boksytowe, a budżet po raz pierwszy od dziesięcioleci zamknął się nadwyżką. Przyniosła też napięcia polityczne, gdy gubernator Kielstra, korzystając ze stanu wyjątkowego, internował przeciwników politycznych; po konflikcie z miejscowym parlamentem musiał odejść w końcu 1943 roku. Gujana Francuska przeszła na stronę Wolnej Francji w marcu 1943 roku. W tym samym roku miejsce żołnierzy z kontynentalnych Stanów zajęli w Surinamie Portorykańczycy. Boksyt z Surinamu przez całą wojnę płynął do amerykańskich hut, a jego wydobycie wytwarzało pod koniec wojny, według szacunków, około jednej trzeciej produktu krajowego kolonii.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 24 listopada 1941 · Morze ŚródziemneRajd Rommla na granicę Egiptu24 listopada 1941 Rommel ruszył z czołgami ku granicy Egiptu, siejąc panikę na tyłach 8 Armii. Zanim wrócił, Nowozelandczycy podali rękę garnizonowi Tobruku.
- 21 listopada 1941 · Front wschodniNiemcy zajmują Rostów21 listopada 1941 korpus Mackensena z 1 Armii Pancernej Kleista zdobył Rostów nad Donem, bramę Kaukazu. Od północy uderzała już jednak radziecka 37 Armia.
- 25 listopada 1941 · Morze ŚródziemneZatopienie HMS Barham25 listopada 1941 U-331 storpedował u wybrzeży Egiptu pancernik „Barham”. Okręt przewrócił się i wyleciał w powietrze, zginęło około 860 ludzi.
- 26 listopada 1941 · Daleki WschódKidō Butai wypływa na Hawaje26 listopada 1941 sześć lotniskowców wiceadm. Chūichiego Nagumo wyszło z zatoki Hitokappu na Kurylach. Ruszyły w ciszy radiowej, by uderzyć na Pearl Harbor.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 11 stycznia 1942 · PacyfikJapońska inwazja na Holenderskie Indie Wschodnie11 stycznia 1942 Japończycy wylądowali na Tarakanie i pod Manado, gdzie po raz pierwszy zrzucili spadochroniarzy. Zaczęła się walka o ropę Indii Holenderskich.
- 20 lutego 1942 · PacyfikJapończycy na Bali i Timorze19–20 lutego 1942 Japończycy zajęli Bali i wylądowali na Timorze. Doorman przegrał nocną bitwę w cieśninie Badung, a 23 lutego skapitulowała Sparrow Force.
- 28 lutego 1942 · PacyfikJapońska inwazja na JawęW nocy z 28 lutego na 1 marca 1942 16 Armia Imamury wylądowała w trzech miejscach na Jawie. W Cieśninie Sundajskiej zatonęły „Houston” i „Perth”.
- 5 marca 1942 · PacyfikUpadek Jawy5 marca 1942 Japończycy weszli bez walki do Batawii, ogłoszonej miastem otwartym. 8 marca w Kalidjati Holendrzy przyjęli żądanie kapitulacji Jawy.