Holandia
Wilhelmina
Królowa Niderlandów (1890–1948)

- Urodzony:
- 31 sierpnia 1880, Haga
- Zmarł:
- 28 listopada 1962, Pałac Het Loo (Apeldoorn)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Wilhelmina, Holandia, Wielka Brytania
- Fotografia:
- Studio of Jacob Merkelbach, domena publiczna, Wikimedia Commons
Wilhelmina była królową Niderlandów dłużej niż ktokolwiek przed nią i po niej: od 1890 roku, gdy jako dziesięcioletnia dziewczynka odziedziczyła tron, do abdykacji w 1948 roku. Przez większą część tego czasu pozostawała monarchinią konstytucyjną, która z trudem znosiła granice swojej władzy, nie lubiła polityków i z uporem domagała się silnej armii dla kraju, który od stu lat żył w neutralności. Przeprowadziła Holandię przez pierwszą wojnę światową bez udziału w walkach i po 1918 roku udzieliła schronienia byłemu cesarzowi niemieckiemu Wilhelmowi II. Jej najważniejsza chwila przyszła jednak w maju 1940 roku, gdy Niemcy bez wypowiedzenia wojny zaatakowali Holandię. Wilhelmina wyjechała do Londynu, zatrzymała po stronie aliantów kolonie i flotę swojego państwa, odsunęła od władzy premiera, który chciał porozumienia z Niemcami, i przez pięć lat przemawiała przez radio do okupowanego kraju. Winston Churchill miał o niej powiedzieć, że jest jedynym prawdziwym mężczyzną wśród rządów na uchodźstwie.
Ostatnia z Oranów
Urodziła się 31 sierpnia 1880 roku w pałacu Noordeinde w Hadze jako jedyne dziecko sześćdziesięciotrzyletniego króla Wilhelma III i jego drugiej żony, Emmy z Waldeck-Pyrmont, młodszej od męża o czterdzieści jeden lat. Gdy przyszła na świat, nie była następczynią tronu. Żył jeszcze jej przyrodni brat Aleksander z pierwszego małżeństwa ojca. Zmarł jednak w 1884 roku, a ponieważ król nie miał już synów, korona miała przypaść córce. 23 listopada 1890 roku Wilhelm III zmarł i dziesięcioletnia Wilhelmina została królową. W jej imieniu do pełnoletności rządziła matka jako regentka.
Emma wychowywała córkę surowo, w poczuciu obowiązku i z przekonaniem, że dynastia Orańska jest sercem holenderskiego narodu. Wilhelmina dorastała w samotności dworu, otoczona guwernantkami i nauczycielami. 6 września 1898 roku, kilka dni po osiemnastych urodzinach, złożyła przysięgę w Nowym Kościele w Amsterdamie i objęła rządy samodzielnie.
Pierwszym głośnym gestem młodej królowej była sprawa burska. W Holandii powszechnie sympatyzowano z Burami, potomkami holenderskich osadników, walczącymi z Imperium Brytyjskim w wojnie burskiej. W 1900 roku holenderski krążownik „Gelderland” zabrał z portugalskiego Mozambiku do Europy prezydenta Transwalu Paula Krugera. Pomysł wyszedł od ministra spraw zagranicznych, ale Europa przypisała go królowej, a jej popularność gwałtownie wzrosła.
Małżeństwo i następczyni
7 lutego 1901 roku Wilhelmina poślubiła księcia Henryka Meklemburskiego (w Holandii zwanego Hendrikiem). Małżeństwo okazało się nieszczęśliwe. Książę nie umiał znaleźć sobie miejsca w holenderskim ustroju, zaciągał długi i wdawał się w romanse, a od końca pierwszej wojny światowej małżonkowie żyli w praktyce osobno. Przez osiem lat królowa nie mogła donosić ciąży, co budziło w kraju niepokój: gdyby zmarła bezdzietnie, tron przypadłby niemieckiemu księciu. 30 kwietnia 1909 roku urodziła się wreszcie córka, Juliana, przyjęta w Holandii z ogromną ulgą. Kolejnych dzieci królowa nie miała.
Wilhelmina korzystała ze swoich uprawnień tak szeroko, jak pozwalała konstytucja, i czasem szerzej. Nie znosiła partyjnych sporów, przy tworzeniu kolejnych rządów starała się wpływać na wybór premiera i ministrów, a nade wszystko domagała się wydatków na obronę, w czym stale ścierała się z oszczędnymi gabinetami.
Pierwsza wojna światowa
W 1914 roku Holandia ogłosiła neutralność i zachowała ją do końca wojny. Nie była to neutralność łatwa. Kraj leżał między walczącymi Niemcami i okupowaną Belgią, przyjął setki tysięcy belgijskich uchodźców, a jego żegluga cierpiała zarówno od niemieckich okrętów podwodnych, jak i od brytyjskiej blokady. W 1918 roku alianci zarekwirowali holenderskie statki stojące w ich portach. Królowa, jak większość jej rodaków, w pierwszych latach wojny raczej rozumiała Niemców, z którymi łączyły ją więzy rodzinne, niż Brytyjczyków, których nie lubiła od czasów wojny burskiej. Gdy dowódca armii, gen. Cornelis Snijders, popadł w konflikt z rządem, wzięła go w obronę.
Koniec wojny przyniósł dwa wstrząsy. 10 listopada 1918 roku na holenderską granicę przybył Wilhelm II, który właśnie utracił tron, i poprosił o azyl. Rząd go udzielił i w następnych latach, mimo żądań zwycięskich mocarstw, które chciały postawić cesarza przed sądem, odmówił jego wydania. Według ustaleń historyczki Beatrice de Graaf z 2018 roku królowa odegrała w sprowadzeniu go do Holandii większą rolę, niż przyznawała. Sama jednak nigdy się z nim nie spotkała i uważała, że porzucił swój naród. Kilka dni później przywódca socjaldemokratów Pieter Jelles Troelstra, pod wrażeniem rewolucji w Niemczech, ogłosił, że robotnicy przejmą władzę także w Holandii. Rewolucja nie nastąpiła, a Troelstra szybko przyznał się do „pomyłki”. 18 listopada na haskim Malieveld odbyła się wielka manifestacja wierności monarchii. Królowa przejechała przez tłum z córką w otwartym powozie, z którego ludzie wyprzęgli konie i ciągnęli go sami.
Lata międzywojenne
W latach dwudziestych i trzydziestych Holandia była krajem rozbitym na „filary”: katolicki, protestancki, socjalistyczny i liberalny, a gabinety powstawały w długich negocjacjach między partiami. Królowa, której to rozdrobnienie było niemiłe, cieszyła się wielkim autorytetem i nieraz była rozjemcą w kryzysach rządowych. Wielki kryzys gospodarczy dotknął kraj boleśnie, a na skrajnej prawicy wyrósł Narodowosocjalistyczny Ruch (NSB) Antona Musserta, który w wyborach prowincjonalnych 1935 roku zdobył prawie 8 procent głosów. Wilhelmina od początku odnosiła się do nazizmu z niechęcią.
Rok 1934 był dla niej szczególnie ciężki: w marcu zmarła jej matka, w lipcu mąż. Rodzina królewska składała się już tylko z dwóch osób, a królowa myślała o abdykacji. Wolała jednak poczekać, aż następczyni tronu wyjdzie za mąż. W styczniu 1937 roku Juliana poślubiła niemieckiego księcia Bernharda z Lippe-Biesterfeld, a w 1938 i 1939 roku urodziły się ich córki, Beatrycze i Irena.
Gdy w Europie rosło napięcie, Wilhelmina wspólnie z królem Belgów Leopoldem III próbowała ratować pokój. 28 sierpnia 1939 roku oboje zaproponowali walczącym stronom swoje dobre usługi. 7 listopada, gdy obawiano się niemieckiego ataku na zachodzie, ponowili tę ofertę w telegramie do króla Jerzego VI, prezydenta Francji i Adolfa Hitlera. Londyn i Paryż za warunek pokoju uznały przywrócenie wolności Polsce i Czechosłowacji, a Berlin uznał sprawę za zamkniętą. W tym samym czasie Niemcy przygotowywali już ofensywę przez Holandię i Belgię. Z tego okresu pochodzi też decyzja, którą historycy wypominają królowej: w 1939 roku sprzeciwiła się budowie obozu dla żydowskich uchodźców z Niemiec w pobliżu jej letniej rezydencji Het Loo i obóz powstał w odległej Drenthe, w Westerbork. Po niemieckiej inwazji okupanci uczynili z niego obóz przejściowy, z którego wywieziono do obozów zagłady ponad sto tysięcy holenderskich Żydów.
Maj 1940
10 maja 1940 roku Niemcy napadli na Holandię. Wilhelmina natychmiast wydała proklamację z „płomiennym protestem” przeciw pogwałceniu neutralności. Niemiecki desant pod Hagą miał pojmać ją i rząd, ale bitwa o Hagę zakończyła się porażką napastników. Gdy jednak 13 maja front zaczął się sypać, a naczelny wódz gen. Henri Winkelman uznał, że stolica nie jest bezpieczna, królowa weszła na pokład brytyjskiego niszczyciela HMS Hereward. Chciała płynąć do Zelandii, by tam pozostać z walczącym wojskiem, ale wobec nalotów Luftwaffe skierowała się do Anglii. Tego samego dnia do Londynu odpłynął rząd, a władzę w kraju przejął Winkelman. 14 maja Niemcy zbombardowali Rotterdam, a 15 maja armia holenderska skapitulowała.
Wyjazd był wówczas przedmiotem gorzkich sporów i pozostał nim po wojnie. Krytycy, z byłym premierem Hendrikusem Colijnem na czele, zarzucali królowej, że naruszyła konstytucję i porzuciła naród. Obrońcy wskazywali, że królowa i rząd w Londynie mogli dalej rozporządzać Indiami Holenderskimi, Surinamem, Antylami, flotą handlową i marynarką wojenną i oddać je do dyspozycji aliantów, a królowa w niewoli stałaby się narzędziem okupanta.
W Londynie
Na uchodźstwie Wilhelmina zyskała władzę, jakiej nie miała nigdy w kraju. Nie było parlamentu, a każdy dekret rządu wymagał jej podpisu, co dawało jej w praktyce prawo weta. Szybko popadła w konflikt z premierem Dirkiem Janem de Geerem, który po klęsce Francji uznał, że Wielka Brytania przegra, i chciał szukać porozumienia z Niemcami. Pod koniec sierpnia 1940 roku królowa doprowadziła do jego dymisji i powierzyła rząd Pieterowi Gerbrandy’emu, zdecydowanemu zwolennikowi walki. De Geer w 1941 roku wrócił za zgodą Niemców do okupowanej Holandii, a po wojnie został skazany. Decyzja z sierpnia 1940 roku sprawiła, że Holandia, inaczej niż Francja Vichy, pozostała w obozie aliantów, a jej kolonie nie zostały bez walki oddane Japonii.
Od 28 lipca 1940 roku Wilhelmina przemawiała do rodaków przez Radio Oranje, rozgłośnię nadającą z Londynu pod skrzydłami BBC. Hitlera nazywała „arcywrogiem ludzkości”, a Niemców przedstawiała jako zbrodniarzy, z którymi nie wolno współpracować. Słuchanie jej przemówień było w okupowanym kraju zakazane, ale podziemna prasa przedrukowywała je, a portret królowej stał się znakiem oporu. W 1941 roku komisarz Rzeszy Arthur Seyss-Inquart skonfiskował jej majątek w Holandii. Królowa osobiście przyjmowała niemal każdego „Engelandvaardera”, Holendra, który zdołał przedostać się do Anglii, często przez Morze Północne w małej łodzi. Z rozmów z nimi czerpała obraz kraju i nadzieje na jego powojenną „odnowę”.
O losie holenderskich Żydów mówiła rzadko. W przemówieniu z 17 października 1942 roku wyraziła oburzenie i ból z powodu „systematycznego wytępiania” rodaków, „którzy od wieków żyli z nami”. Część historyków, zwłaszcza Nanda van der Zee, zarzuca jej, że wobec Zagłady, która pochłonęła około trzech czwartych holenderskich Żydów, milczała zbyt często. Biograf Cees Fasseur odpierał te zarzuty. W 2020 roku jej prawnuk, król Wilhelm Aleksander, przyznał publicznie, że wielu prześladowanych czuło się wtedy opuszczonych, także przez jego prababkę.
W 1942 roku odwiedziła Stany Zjednoczone. 5 sierpnia jako pierwsza królowa przemówiła przed Kongresem, a z prezydentem Franklinem Delano Rooseveltem łączyła ją dobra znajomość. Pod naciskiem Amerykanów w grudniu 1942 roku zapowiedziała w radiu nowy, partnerski ustrój dla kolonii po wojnie. Z ministrami wciąż się spierała. Chciała po wyzwoleniu rządu ludzi z ruchu oporu, ponad partiami, i silniejszej pozycji korony, a z premierem Gerbrandym w końcu nie potrafiła rozmawiać. W 1944 roku omal nie zginęła, gdy niemiecka bomba spadła obok jej domu w South Mimms pod Londynem, zabijając dwóch strażników. 13 marca 1945 roku po raz pierwszy od pięciu lat stanęła na holenderskiej ziemi, w wyzwolonych już południowych prowincjach, a na początku maja wróciła do kraju na stałe.
Abdykacja i ostatnie lata
Po wojnie zamieszkała w zwykłej willi w Hadze i jeździła po zniszczonym kraju, czasem na rowerze. Jej marzenia o „odnowie” rozwiały się szybko: w wyborach 1946 roku wróciły dawne partie i dawne podziały. Do tego doszła wojna w Indonezji, gdzie Holendrzy próbowali odzyskać kolonię, która ogłosiła niepodległość. Wyczerpana i chora, dwukrotnie przekazywała obowiązki córce jako regentce, a 4 września 1948 roku, po blisko 58 latach panowania, abdykowała na rzecz Juliany i przyjęła tytuł księżniczki.
Ostatnie lata spędziła w pałacu Het Loo pod Apeldoorn. Pokazała się publicznie jeszcze podczas katastrofalnej powodzi w 1953 roku. W 1959 roku wydała wspomnienia „Samotna, lecz nie sama” („Eenzaam maar niet alleen”), pełne religijnych rozważań. Zmarła 28 listopada 1962 roku w Het Loo, w wieku 82 lat. 8 grudnia pochowano ją w krypcie Oranów w Nowym Kościele w Delfcie. Zgodnie z jej wolą na pogrzebie dominowała biel, a nie żałobna czerń.
Znaczenie
Wilhelmina należała do pokolenia monarchów, którzy jeszcze przed 1914 rokiem wierzyli w osobistą władzę korony, i przez większość panowania było to jej słabością: nie umiała pogodzić się z demokracją parlamentarną i po wojnie przegrała z nią spór o kształt państwa. W 1940 roku ta sama nieustępliwość okazała się jej największą siłą. Podobnie jak Haakon VII w Norwegii, odmówiła pogodzenia się z klęską, a jej wyjazd do Londynu, choć przez wielu przyjęty jako ucieczka, sprawił, że Holandia z jej koloniami, statkami i ropą pozostała w wojnie po stronie aliantów. Usunięcie de Geera latem 1940 roku, w chwili gdy wielu polityków w okupowanej Europie szukało miejsca w „nowym porządku” Hitlera, było jej najważniejszą decyzją polityczną. Pytanie, czy zrobiła wszystko, co mogła, dla holenderskich Żydów, pozostaje najpoważniejszym zarzutem wobec jej wojennej roli. Dla Holendrów pozostała jednak przede wszystkim „matką narodu” z przemówień Radia Oranje, królową, która przez pięć lat nie pozwoliła okupowanemu krajowi zapomnieć, że wojna jeszcze się nie skończyła.
Źródła
W opisach bitew
(02)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(19)1939
1940
maj
- 10
- Kluczowe wydarzenieNiemcy atakują na Zachodzie10 maja 1940 Wehrmacht uderzył na Holandię, Belgię i Luksemburg. Sprzymierzeni ruszyli w głąb Belgii, a czołgi Kleista weszły w Ardeny, ku Mozie i Francji.
- Bitwa o Hagę10 maja 1940 Niemcy wysadzili desant pod Hagą, by pojmać królową i rząd Holandii. Holendrzy odbili trzy lotniska i do wieczora rozbili większość desantu.