TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1941: Operacja Barbarossa

Oblężenie Sewastopola (1941–1942)

Daty:
30 października 1941 – 4 lipca 1942
Front:
Front wschodni
Miejsce:
Sewastopol i jego przedpola na południowo-zachodnim krańcu Półwyspu Krymskiego: dolina Belbeku i Mekenzijewe Góry na północy, Zatoka Sewastopolska (Siewiernaja), dolina Czarnej Rzeki, wzgórza Sapun-gora, Bałakława i półwysep Chersoneski; w tle walki na Półwyspie KerczeńskimNa mapie bitew →
Strony:
RumuniaGheorghe Avramescu
ZSRRIwan Pietrow, Filip Oktiabrski
Wynik:
Zwycięstwo III Rzeszy i Rumunii. Garnizon Sewastopola odparł szturmy w listopadzie i grudniu 1941 roku i przez ponad osiem miesięcy wiązał 11 Armię na Krymie. Dopiero operacja „Störfang” (2 czerwca – 4 lipca 1942), poprzedzona rozbiciem Frontu Krymskiego pod Kerczem, złamała obronę. Samodzielna Armia Nadmorska została zniszczona, a dziesiątki tysięcy jej żołnierzy dostały się do niewoli; dowódców ewakuowano w ostatnich dniach.
Autor:
Natalia
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Erich von Manstein, Rumunia
Żołnierze niemieckiej 11 Armii zbliżają się do płonącego Sewastopola w czerwcu 1942 roku.
Żołnierze niemieckiej 11 Armii zbliżają się do płonącego Sewastopola w czerwcu 1942 roku.Autor: autor nieznany / unknown author · Public domain · Wikimedia Commons

Sewastopol, główna baza radzieckiej Floty Czarnomorskiej, był jedynym miejscem na Półwyspie Krymskim, którego niemiecka 11 Armia nie zdołała zająć jesienią 1941 roku. Gdy pod koniec października Erich von Manstein przełamał obronę na przesmyku i wdarł się na Krym, jego czołówki stanęły 30 października przed miastem, bronionym od lądu przez marynarzy i obsługi baterii nadbrzeżnych. Twierdzy nie udało się wziąć z marszu. Odparła pierwszy szturm w listopadzie i drugi w grudniu, przetrwała zimę zaopatrywana wyłącznie z morza i padła dopiero w lipcu 1942 roku, po miesiącu najcięższego ostrzału artyleryjskiego i bombardowań, jakie Niemcy przeprowadzili do tamtej pory przeciw jednemu celowi.

W radzieckiej tradycji 250 dni obrony Sewastopola stały się jednym z najważniejszych mitów wojny, porównywanym z obroną tego samego miasta w wojnie krymskiej w latach 1854–1855. Dla Niemców zdobycie „najsilniejszej twierdzy świata”, jak ogłosiła ich propaganda, było wielkim, ale kosztownym zwycięstwem: przez osiem miesięcy wiązało całą armię, która w lecie 1942 roku przydałaby się w natarciu na Kaukaz i Stalingrad.

Nazwa i daty

Radziecka i rosyjska historiografia mówi o „obronie Sewastopola” (Оборона Севастополя) i liczy ją od 30 października 1941 do 4 lipca 1942 roku; te same daty przyjmuje polska Wikipedia w haśle Oblężenie Sewastopola. Data początkowa to dzień, w którym bateria nadbrzeżna nr 54 pod Nikołajewką, uzbrojona w cztery działa 102 mm, według rosyjskich opracowań po raz pierwszy otworzyła ogień do niemieckiej kolumny zmotoryzowanej zbliżającej się do miasta od północy. Data końcowa to dzień, w którym na półwyspie Chersoneskim, na zachodnim krańcu przedpola, poddały się ostatnie zorganizowane oddziały radzieckie. Rozproszone grupy broniły się w jaskiniach i kazamatach nad morzem jeszcze kilka dni, według rosyjskich źródeł nawet do 12 lipca.

Literatura niemiecka i zachodnia mówi częściej o „bitwie o Sewastopol” (Schlacht um Sewastopol) i dzieli ją na trzy natarcia. Pierwsze, nieudana próba wzięcia miasta z marszu, trwało od 30 października (lub od 2 listopada, gdy zaczęły się ataki na zewnętrzny pierścień umocnień) do 21 listopada 1941 roku. Drugie, przygotowany szturm, trwało od 17 grudnia do końca grudnia 1941 roku (wygasło do 31 grudnia, bez jednej daty formalnego przerwania) i zostało przerwane przez radziecki desant pod Kerczem i Teodozją. Trzecie, operacja „Störfang” („Połów jesiotra”), zaczęło się 2 czerwca 1942 roku ostrzałem i nalotami, a 7 czerwca natarciem piechoty. Niemiecki komunikat ogłosił zdobycie miasta 1 lipca, a Biuro Informacyjne ZSRR podało wiadomość o opuszczeniu Sewastopola 3 lipca.

Tło

Sewastopol leży na skalistym, wapiennym cyplu w południowo-zachodnim narożniku Krymu, nad głęboko wciętą w ląd Zatoką Sewastopolską, nazywaną przez Rosjan Siewiernaja (Północną). Od strony morza był w 1941 roku jedną z najsilniej umocnionych baz na świecie. W latach trzydziestych zbudowano wokół niego baterie nadbrzeżne z działami zdjętymi z okrętów, w tym dwie wieżowe baterie pancerne nr 30 i nr 35, każdą z czterema działami kalibru 305 mm w opancerzonych wieżach, z podziemnymi magazynami, elektrowniami i korytarzami wykutymi w skale. Niemcy nazwali je później fortami „Maksim Gorki I” i „Maksim Gorki II”. Obie mogły obracać wieże i strzelać także w głąb lądu. Umocnienia od strony lądu były natomiast w chwili wybuchu wojny prawie niegotowe i trzeba je było budować w pośpiechu jesienią 1941 roku, w dużej mierze rękami mieszkańców miasta, którego ludność liczyła wtedy ponad sto tysięcy osób.

Dla obu stron baza miała wielkie znaczenie. Z lotnisk krymskich radzieckie bombowce od pierwszych dni po ataku Niemiec na ZSRR atakowały rumuńskie rafinerie w Ploeszti i port w Konstancy. Adolf Hitler nazywał Krym „lotniskowcem” wymierzonym w rumuńską ropę i w sierpniu, gdy zmienił kierunek natarcia, postawił zajęcie półwyspu wśród najpilniejszych celów przed zimą. Z Sewastopola flota mogła atakować żeglugę Osi na Morzu Czarnym, a dopóki baza była w radzieckich rękach, Niemcy nie mogli bezpiecznie przeprawiać się przez Cieśninę Kerczeńską na Kaukaz.

Zadanie zdobycia Krymu dostała 11 Armia, nacierająca na południowym skrzydle Grupy Armii „Południe”. We wrześniu, po śmierci jej dowódcy gen. płk. Eugena von Schoberta, objął ją Manstein. Po bitwie nad Morzem Azowskim zabrano mu jednostki zmotoryzowane i Krym musiał zdobywać niemal samą piechotą. Wraz z nim szły oddziały rumuńskiego Korpusu Górskiego gen. Gheorghe Avramescu, wysłane na półwysep za zgodą marsz. Iona Antonescu. Po przełamaniu pozycji pod Iszuniem, 27–28 października, radziecka obrona Krymu rozpadła się na dwie części: 51 Armia cofała się na wschód, ku Kerczowi, a Samodzielna Armia Nadmorska gen. mjr. Iwana Pietrowa, dopiero co ewakuowana morzem z Odessy, na Sewastopol. Odessę Rumuni zajęli 16 października, a kilka dni później dokonali w niej masakry ludności żydowskiej.

Pierwszy szturm (30 października – 21 listopada 1941)

W ostatnich dniach października Sewastopol był od strony lądu prawie bezbronny. Według rosyjskich opracowań miasta broniło około 20 tysięcy ludzi: dwie brygady piechoty morskiej, bataliony sformowane naprędce z załóg okrętów i szkół marynarki, obsługi baterii nadbrzeżnych i artylerii przeciwlotniczej. 30 października bateria nr 54 ostrzelała zbliżającą się od północy brygadę zmotoryzowaną płk. Heinza Zieglera, a 1 listopada ciężkie działa baterii nr 30 otworzyły ogień do czołówki niemieckiej 132 Dywizji Piechoty. 11 Armia nie miała jednak ani wojsk szybkich, ani dość lotnictwa, by wedrzeć się do miasta z marszu, a jej piechota była wyczerpana dwunastoma dniami walk na przesmyku. 2 listopada ataki niemieckie zatrzymała 8 Brygada Piechoty Morskiej.

4 listopada radzieckie dowództwo utworzyło Sewastopolski Rejon Obronny, któremu podporządkowano wszystkie siły lądowe, morskie i lotnicze w rejonie miasta. Po kilku dniach dowództwo nad nim objął dowódca Floty Czarnomorskiej wiceadm. Filip Oktiabrski, a Pietrow, którego armia przedzierała się do miasta przez góry i nadmorską drogą przez Jałtę, został jego zastępcą do spraw obrony lądowej. Do 9–10 listopada do Sewastopola dotarły główne siły Armii Nadmorskiej, a flota dowiozła z Kaukazu kolejne posiłki. Zarazem trwała ewakuacja rannych i ludności cywilnej. 7 listopada niemieckie samoloty torpedowe zatopiły pod Jałtą statek „Armienija”, płynący pod znakiem Czerwonego Krzyża z rannymi, personelem szpitali i cywilami z Sewastopola. Według szacunków zginęło od 5 do 7 tysięcy ludzi, a uratowało się tylko ośmioro. Była to jedna z największych katastrof morskich w dziejach.

Gdy 11 listopada nadciągnęły główne siły 11 Armii, walki rozgorzały na całym obwodzie. Manstein, chcąc ominąć silną obronę na północy, uderzył w centrum i na południu, w stronę Bałakławy. 50 i 132 Dywizja Piechoty podeszły na kilka kilometrów do Zatoki Sewastopolskiej, a 72 Dywizja Piechoty zdobyła część wzgórz nad Bałakławą, ale radziecka obrona, wspierana ogniem baterii nadbrzeżnych, dwóch krążowników i pancernika „Pariżskaja Kommuna” (dawny „Siewastopol”), wytrzymała. 21 listopada Manstein przerwał natarcie, tracąc według niemieckich danych około 2 tysięcy ludzi. Zrozumiał, że twierdzę trzeba zdobywać systematycznym, przygotowanym szturmem, z ciężką artylerią, której nie miał. Według rosyjskich danych 20 listopada garnizon liczył już ponad 62 tysiące ludzi.

Drugi szturm (17–31 grudnia 1941)

Szturm planowano na 27 listopada, ale jesienne deszcze rozmyły drogi, a 11 Armia, według rosyjskich opracowań, straciła połowę transportu kołowego i cztery z pięciu lokomotyw, jakimi dysponowała na Krymie. Na drogach górskich atakowali też partyzanci. Natarcie ruszyło dopiero rankiem 17 grudnia, gdy w całym pozostałym pasie frontu wschodniego Wehrmacht przeszedł już do obrony przed radziecką kontrofensywą pod Moskwą. Manstein był wtedy jedynym dowódcą niemieckiej armii na wschodzie, który miał zadanie zaczepne. Siły miał skromne: cztery dywizje LIV Korpusu gen. Erika Hansena liczyły według danych przytaczanych przez historyka Roberta Forczyka niewiele ponad 15 tysięcy żołnierzy piechoty, ponad 7 tysięcy ludzi w armii było chorych, brakowało amunicji i ciężkiej artylerii. Na obronę całego wybrzeża od Jałty po Kercz Manstein zostawił słaby XLII Korpus z jedną niemiecką dywizją i dwiema rumuńskimi brygadami.

Obrońcy wykorzystali przerwę. Między 7 a 13 grudnia flota przewiozła do miasta 388 Dywizję Strzelecką, saperzy założyli pola minowe i zasieki. Główne uderzenie Niemcy wyprowadzili na północnym odcinku, w dolinie Belbeku. 22 Dywizja Piechoty, wspierana przez działa szturmowe, po kilku dniach walk zepchnęła 8 Brygadę Piechoty Morskiej i wyszła na tyły umocnień między Belbekiem a Mekenzijewymi Górami. Na południu XXX Korpus z 72 i 170 Dywizją Piechoty, wsparty przez rumuńską 1 Brygadę Górską, posunął się niewiele. Około 20 grudnia sytuacja na północy stała się groźna: Niemcy zbliżali się do fortu „Stalin” i do brzegu zatoki. Stawka podporządkowała Sewastopol Frontowi Zakaukaskiemu gen. Dmitrija Kozłowa, który wysłał morzem posiłki: rankiem 21 grudnia w porcie wyładowała się 79 Brygada Piechoty Morskiej, a 23 grudnia 345 Dywizja Strzelecka, do tego kilka tysięcy żołnierzy uzupełnień. Okręty, korzystając z długich zimowych nocy, wyładowywały ich prosto do walki, a pancernik „Pariżskaja Kommuna” i krążowniki ostrzeliwały niemieckie pozycje za każdym razem, gdy groziło przełamanie. Świeże jednostki zatrzymały 22 Dywizję Piechoty kilka kilometrów od zatoki.

26 grudnia wojska Frontu Zakaukaskiego zaczęły operację desantową kerczeńsko-teodozyjską. 51 Armia lądowała w kilku miejscach wokół Kerczu, w sztormie i lodowatej wodzie, ponosząc ciężkie straty, a 29 grudnia 44 Armia wysadziła desant prosto w porcie w Teodozji. Dowódca XLII Korpusu gen. Hans von Sponeck, ten sam, który w maju 1940 roku prowadził niemieckich spadochroniarzy w bitwie o Hagę, z obawy przed odcięciem rozkazał wbrew poleceniom Mansteina wycofać 46 Dywizję Piechoty z Półwyspu Kerczeńskiego; dywizja porzuciła po drodze ciężki sprzęt. Za samowolny odwrót sąd wojenny skazał go później na śmierć, karę zamieniono na twierdzę, a po zamachu z lipca 1944 roku Sponeck został rozstrzelany. Manstein musiał zabrać spod Sewastopola 170 Dywizję Piechoty i część innych jednostek. Natarcie, które jeszcze 27–28 grudnia przyniosło Niemcom zdobycie stacji kolejowej Mekenzijewy Gory, wygasło do 31 grudnia, a na początku stycznia Manstein cofnął wysunięte oddziały na dogodniejsze pozycje nad Belbekiem. Według Mansteina był to jego własny wybór; radziecka historiografia pisała, że Niemców wyparły kontrnatarcia. Sewastopol drugi raz się obronił.

Zima i wiosna 1942

Przez pięć następnych miesięcy oblężenie zamieniło się w wojnę pozycyjną, a o losie twierdzy rozstrzygało to, co działo się na wschodzie Krymu. Niemcy odbili Teodozję 18 stycznia 1942 roku, ale nie zdołali zepchnąć Rosjan z Półwyspu Kerczeńskiego. 28 stycznia z wojsk na półwyspie utworzono Front Krymski pod dowództwem Kozłowa, z trzema armiami, przy którym jako przedstawiciel Stawki zasiadał zaufany człowiek Józefa Stalina, komisarz armii I rangi Lew Mechlis. Front miał odblokować Sewastopol, ale jego frontalne natarcia w lutym, marcu i kwietniu na przesmyk Parpacz załamały się z ogromnymi stratami. Na początku stycznia nieudany okazał się też mniejszy desant w Eupatorii (5–7 stycznia), gdzie batalion piechoty morskiej, wsparty przez część mieszkańców, przez dwa dni walczył z niemieckim i rumuńskim garnizonem, po czym został rozbity. Niemcy rozstrzelali potem w mieście w odwecie wielu cywilów.

Sewastopol w tym czasie żył z morza. Okręty i statki Floty Czarnomorskiej przywoziły nocami amunicję, żywność i uzupełnienia, a wywoziły rannych. W sztolniach wykutych w skałach nad zatoką działały szpitale, szkoły i zakłady, które według rosyjskich danych wyprodukowały w czasie oblężenia ponad dwa tysiące moździerzy i dziesiątki tysięcy pocisków. Część mieszkańców wywieziono na Kaukaz, ale wielu zostało w mieście do końca.

8 maja 1942 roku Manstein uderzył na Front Krymski w operacji „Trappenjagd” („Polowanie na dropie”). Przy wsparciu VIII Korpusu Lotniczego gen. płk. Wolframa von Richthofena przełamał front na jego południowym skrzydle, okrążył 51 Armię i 15 maja zajął Kercz. Do 19 maja Front Krymski przestał istnieć. Według niemieckich danych wzięto około 170 tysięcy jeńców, a radzieckie straty w całej operacji liczy się na ponad 170 tysięcy żołnierzy. Po tej klęsce Sewastopol został na Krymie sam, a Manstein mógł po raz pierwszy skierować przeciw niemu wszystkie swoje siły.

Operacja „Störfang” (2 czerwca – 4 lipca 1942)

Do trzeciego szturmu obie strony przygotowywały się miesiącami. Pod Sewastopolem broniło się według rosyjskich danych około 106 tysięcy żołnierzy Armii Nadmorskiej i floty, w siedmiu dywizjach strzeleckich i kilku brygadach piechoty morskiej, z około 600 działami i moździerzami, ale prawie bez czołgów i z niewielką liczbą dział przeciwlotniczych. Twierdza miała trzy pasy obrony: zewnętrzny, oddalony od miasta o 15–20 kilometrów, główny i wewnętrzny, z setkami bunkrów, gniazd karabinów maszynowych i pól minowych. Na północ od zatoki ciągnął się łańcuch umocnień, którym Niemcy nadali nazwy „Stalin”, „Mołotow”, „Lenin”, „Wołga”, „Syberia” i „Fort Północny”, a nad nimi górowała bateria nr 30.

Manstein zgromadził pod Sewastopolem dwa korpusy niemieckie, LIV i XXX, z siedmioma dywizjami piechoty, oraz rumuński Korpus Górski Avramescu z 1 i 4 Dywizją Górską i 18 Dywizją Piechoty. Słabością 11 Armii była piechota: jej dywizje miały według Forczyka od jednej trzeciej do trzech czwartych etatowych stanów. Siłą była artyleria i lotnictwo. Pod Sewastopol ściągnięto najcięższe działa, jakimi dysponował Wehrmacht: samobieżne moździerze kalibru 600 mm typu Karl („Thor” i „Odin”), stare haubice 420 mm, moździerze 355 i 305 mm, dwa działa kolejowe 280 mm oraz jedyne w historii działo kolejowe kalibru 800 mm, „Schwerer Gustav”, znane powszechnie jako „Dora” (historycy spierają się, który z dwóch zbudowanych egzemplarzy strzelał pod Sewastopolem). Ustawione w wykopie kilkanaście kilometrów od celu działo, obsługiwane przez ponad tysiąc ludzi, oddało 48 strzałów pociskami ważącymi około siedmiu ton. Efekt był niewspółmierny do kosztów: według niemieckich raportów zniszczyło skład amunicji ukryty w skale, ale fortów nie złamało. Jedynym wyraźnym sukcesem superciężkich dział było trafienie jednej z wież baterii nr 30 pociskiem z moździerza „Thor” 6 czerwca. Znacznie skuteczniejszy okazał się VIII Korpus Lotniczy Richthofena, z około 600 samolotami operującymi z lotnisk oddalonych od celu o kilkadziesiąt kilometrów.

2 czerwca ruszyło pięciodniowe przygotowanie artyleryjskie i lotnicze. Bombowce i Junkersy Ju 87 startowały kilka razy dziennie, a miasto płonęło. 7 czerwca o świcie do natarcia ruszyła piechota. Główne uderzenie LIV Korpus wyprowadził znów na północy, przez dolinę Belbeku, na styku dwóch radzieckich sektorów, a XXX Korpus i Rumuni prowadzili natarcia pomocnicze w centrum i na południu. Pierwszy dzień rozczarował Niemców: LIV Korpus stracił według Forczyka ponad 2300 zabitych i rannych, a zdobył tylko pas głębokości około dwóch kilometrów. Przez następny tydzień trwała bitwa na wyniszczenie. Okręty Floty Czarnomorskiej przedzierały się nocami z uzupełnieniami, lecz Luftwaffe zatapiała coraz więcej transportowców i niszczycieli. 13 czerwca szturmowa grupa 22 Dywizji Piechoty zdobyła fort „Stalin”, a w kolejnych dniach Niemcy wzięli baterię nr 30. Jej załoga, odcięta w podziemnych korytarzach, broniła się jeszcze kilka dni, nawet gdy saperzy wysadzali wejścia i wlewali do szybów materiały wybuchowe i palne. Między 18 a 23 czerwca załamała się cała obrona na północ od zatoki; ostatnie oddziały 95 Dywizji Strzeleckiej poddały się na brzegu morza.

Na południu 170 i 72 Dywizja Piechoty oraz Rumuni posuwali się wolniej, wzgórze po wzgórzu, ku Bałakławie i grzbietowi Sapun-gora, ostatniej radzieckiej linii przed miastem. W nocy z 28 na 29 czerwca Manstein zdobył się na zaskakujący ruch: oddziały LIV Korpusu przeprawiły się na łodziach szturmowych przez Zatokę Sewastopolską i wylądowały na jej południowym brzegu, na tyłach obrońców, a jednocześnie XXX Korpus wdarł się na grzbiet Sapun-gora. 30 czerwca Niemcy zdobyli Małachow Kurhan, wzgórze słynne z obrony w wojnie krymskiej.

Upadek miasta i ewakuacja dowódców

30 czerwca Oktiabrski, wiedząc, że obrońcom kończy się amunicja, a okręty nie mogą już dopłynąć do portu, poprosił o zgodę na ewakuację i dostał ją od Stawki. Nie dotyczyła ona jednak armii, lecz przede wszystkim jej dowództwa. W nocy z 30 czerwca na 1 lipca Oktiabrski odleciał samolotem na Kaukaz, a Pietrow ze sztabem Armii Nadmorskiej odpłynął okrętem podwodnym Szcz-209, według rosyjskich źródeł wieczorem 1 lipca. Według rosyjskich danych transportowce PS-84 wywiozły z lotniska na Chersonezie ponad dwustu oficerów i kilkudziesięciu rannych, okręty podwodne około siedmiuset ludzi z kadry dowódczej, a kilka tysięcy innych uciekło na małych jednostkach floty. Dowództwo nad pozostałymi oddziałami przejął dowódca 109 Dywizji Strzeleckiej gen. mjr Piotr Nowikow, który miał osłaniać ewakuację. Sam próbował wydostać się na kutrze 9 lipca, został ujęty przez Niemców i zmarł w niewoli. Ewakuacja dowódców przy pozostawieniu dziesiątek tysięcy żołnierzy była po wojnie w ZSRR tematem przemilczanym, a dziś pozostaje jednym z najboleśniejszych wątków tej historii.

1 lipca Niemcy weszli do zrujnowanego miasta, w którym, jak podają niemieckie i radzieckie relacje, ocalało zaledwie kilkanaście nieuszkodzonych budynków. Tego samego dnia Hitler mianował Mansteina feldmarszałkiem. Resztki obrońców, bez amunicji, wody i żywności, cofnęły się na półwysep Chersoneski. W nocy na 2 lipca załoga baterii nr 35, która wystrzelała ostatnie pociski, wysadziła ją w powietrze. Na skalistym cyplu, w jaskiniach nad brzegiem i w kazamatach baterii, tysiące żołnierzy i cywilów czekały na okręty, które już nie przypłynęły. 4 lipca po południu, po ciężkim ostrzale i nalotach, zorganizowany opór ustał. Niemcy podawali, że wzięli łącznie około 90–100 tysięcy jeńców; według radzieckich danych archiwalnych przytaczanych w rosyjskiej literaturze było ich nie więcej niż 78 tysięcy. Pojedyncze grupy broniły się w skałach i jaskiniach jeszcze przez kilka dni, a według niektórych relacji Niemcy używali przeciw nim dymów i gazów, podobnie jak wcześniej w kamieniołomach pod Kerczem.

Za wojskami do miasta weszły oddziały Einsatzgruppe D Otto Ohlendorfa, które już jesienią 1941 roku mordowały na Krymie Żydów, Krymczaków i Romów. W Sewastopolu wyszukiwały wśród jeńców i mieszkańców Żydów, komisarzy i komunistów i rozstrzeliwały ich.

Straty

Straty obu stron są, jak w większości bitw na froncie wschodnim, przedmiotem sporów. Według rosyjskiego opracowania statystycznego pod redakcją Grigorija Kriwoszejewa radzieckie wojska straciły w obronie Sewastopola od 30 października 1941 do 4 lipca 1942 roku 200 481 ludzi, w tym 156 880 zabitych, zaginionych i wziętych do niewoli oraz 43 601 rannych i chorych. Liczby te nie obejmują strat w walkach o Półwysep Kerczeński, gdzie od grudnia 1941 do maja 1942 roku Armia Czerwona straciła kilkaset tysięcy żołnierzy.

Straty niemieckie i rumuńskie są trudniejsze do ustalenia. Według danych 11 Armii przytaczanych przez Forczyka w samej operacji „Störfang” siły Osi straciły 35 866 zabitych, rannych i zaginionych, w tym 27 412 Niemców i 8454 Rumunów. Zachodnie szacunki strat Osi w całym 250-dniowym oblężeniu sięgają około 70 tysięcy ludzi, w tym około 25 tysięcy zabitych. Radziecki komunikat z lipca 1942 roku mówił o 150 tysiącach niemieckich strat pod samym Sewastopolem, a część rosyjskich autorów wciąż przyjmuje tak wysokie liczby, ale nie znajdują one potwierdzenia w niemieckich dokumentach. Pewne jest, że 11 Armia wyszła z bitwy tak wyczerpana, że po jej zakończeniu musiała odpoczywać i uzupełniać stany przez kilka tygodni. Według niemieckich danych w czerwcu 1942 roku VIII Korpus Lotniczy wykonał nad Sewastopolem ponad 23 tysiące lotów i zrzucił ponad 20 tysięcy ton bomb, a artyleria 11 Armii wystrzeliła ponad 46 tysięcy ton amunicji.

Znaczenie

Sewastopol nie zmienił biegu wojny, ale wpłynął na jej przebieg w 1942 roku bardziej, niż sugerowałaby skala samego miasta. Przez osiem miesięcy wiązał całą 11 Armię, która w lecie 1942 roku, gdy Wehrmacht ruszył w operacji „Fall Blau” na Kaukaz i nad Wołgę, była wyczerpana i rozproszona. Manstein uważał po wojnie, że jego armię należało przerzucić przez Cieśninę Kerczeńską na Kubań albo trzymać w odwodzie za południowym skrzydłem frontu; zamiast tego większość jej dywizji wysłano pod Leningrad, jedną na Kretę, a resztę zostawiono na Krymie. Część historyków wiąże ten brak odwodów z późniejszą katastrofą 6 Armii Friedricha Paulusa pod Stalingradem, choć to tylko jeden z wielu czynników.

Dla ZSRR zdobycie Sewastopola i wcześniejsza klęska pod Kerczem oznaczały utratę całego Krymu, a wraz z nim możliwości atakowania z powietrza rumuńskich pól naftowych i niemieckiej żeglugi na północno-zachodnim Morzu Czarnym. Flota Czarnomorska straciła główną bazę i przeniosła się do ciasnych portów kaukaskich, a w walkach i ewakuacjach straciła wiele okrętów. Zarazem długa obrona stała się w radzieckiej propagandzie symbolem oporu: Sewastopol w maju 1945 roku jako jedno z pierwszych czterech miast otrzymał tytuł miasta-bohatera, a medal „Za obronę Sewastopola” ustanowiono już w grudniu 1942 roku. Manstein zyskał opinię mistrza zdobywania twierdz, dostał buławę feldmarszałka i specjalną odznakę „Tarczy Krymskiej” dla żołnierzy 11 Armii. Pierwszą złotą tarczę Manstein wręczył w imieniu Hitlera marsz. Antonescu w Bukareszcie, w uznaniu udziału Rumunów.

Krym pozostał w rękach Osi do wiosny 1944 roku. W kwietniu i maju 1944 roku Armia Czerwona odbiła półwysep w niespełna miesiąc, a Sewastopol, którego zdobycie kosztowało Niemców 250 dni, padł tym razem po kilku dniach szturmu, 9 maja 1944 roku. Niemiecko-rumuńska 17 Armia, ewakuowana w pośpiechu z przylądka Chersones, straciła przy tym dziesiątki tysięcy ludzi – w tym samym miejscu, w którym dwa lata wcześniej czekali na ratunek ostatni obrońcy twierdzy.

Źródła

  1. ibiblio.org · USA EF Decision 6

Na osi czasu

(03)