TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Drugi szturm Sewastopola

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
17 grudnia 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Sewastopola (1941–1942)
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Erich von Manstein, Rumunia

O świcie 17 grudnia 1941 roku, o godzinie 6.10, niemiecka artyleria otworzyła ogień na pozycje radzieckie wokół Sewastopola. Kilka minut później piechota 11 Armii gen. piechoty Ericha von Mansteina ruszyła do natarcia na wszystkich odcinkach obrony, a główny ciężar uderzenia spadł na północne i północno-wschodnie podejścia do miasta, w dolinie rzeki Belbek. Był to drugi i największy w 1941 roku szturm na główną bazę radzieckiej Floty Czarnomorskiej. Trwał do ostatniego dnia roku i zakończył się niepowodzeniem.

Pod 17 grudnia często podaje się, że tego dnia zaczęła się bitwa o Sewastopol. To uproszczenie. Oblężenie miasta trwało już od półtora miesiąca: niemieckie czołówki stanęły pod Sewastopolem 30 października, gdy po przełamaniu pozycji pod Iszuniem 11 Armia zajęła niemal cały Krym, a pierwszy szturm, w dniach 11–21 listopada, utknął na zewnętrznych pozycjach obrony. 17 grudnia rozpoczęło się więc nie oblężenie, lecz drugie, starannie przygotowane natarcie, które miało je zakończyć.

Przygotowania

Po listopadowym niepowodzeniu Manstein zrozumiał, że Sewastopola nie zdobędzie z marszu, i zaczął przygotowywać metodyczny szturm. Pierwotnie miał on ruszyć pod koniec listopada, ale termin trzeba było kilkakrotnie przesuwać. Jesienne deszcze rozmyły krymskie drogi, a jedyna linia kolejowa, którą armia dostawała zaopatrzenie, była w opłakanym stanie. Według rosyjskich opracowań w połowie listopada połowa transportu konnego i samochodowego 11 Armii nie nadawała się do użytku, a z pięciu parowozów, którymi armia dysponowała, sprawny był jeden. W górach działali radzieccy partyzanci, którzy napadali na kolumny zaopatrzeniowe.

Siły, którymi Manstein dysponował, były skromne. Szturm miały przeprowadzić dwa korpusy. Na północy LIV Korpus gen. kawalerii Erika Hansena z czterema dywizjami piechoty (22, 24, 50 i 132) miał przebić się przez dolinę Belbeku i wąwozy Kamyszły ku Zatoce Siewiernej, która oddziela północną część Sewastopola od miasta właściwego. Na południowym wschodzie XXX Korpus z 72 i 170 Dywizją Piechoty oraz rumuńską 1 Brygadą Górską miał nacierać od strony Bałakławy i wiązać obrońców. Według danych przytaczanych w literaturze cztery dywizje LIV Korpusu liczyły w pierwszej linii łącznie zaledwie nieco ponad 15 tysięcy piechurów, a w całej armii ponad 7 tysięcy żołnierzy leżało w szpitalach. Brakowało amunicji artyleryjskiej i ciężkich dział – według części źródeł przygotowanie artyleryjskie 17 grudnia trwało, dla oszczędności pocisków, zaledwie kilka minut. Żeby zebrać pod Sewastopolem jak najwięcej wojsk, Manstein zostawił do obrony całego wybrzeża od Jałty po Kercz słaby XLII Korpus z jedną niemiecką dywizją piechoty i dwiema brygadami rumuńskimi.

Było to ryzyko, które wkrótce miało się zemścić. W połowie grudnia na całym froncie wschodnim Niemcy przeszli do obrony: 5 i 6 grudnia Armia Czerwona rozpoczęła kontrofensywę pod Moskwą, a już pod koniec listopada odbiła Rostów. Manstein był w tej chwili jedynym niemieckim dowódcą armii na Wschodzie, który miał jeszcze zadanie zaczepne. Adolf Hitler przywiązywał do Sewastopola wielką wagę: dopóki Flota Czarnomorska miała tam bazę, Krym nie był bezpieczny, a radzieckie okręty i samoloty mogły zagrażać rumuńskiej ropie i drodze morskiej wzdłuż wybrzeża.

Obrońcy

Sewastopol bronił Sewastopolski Rejon Obronny, utworzony 4 listopada. Dowodził nim dowódca Floty Czarnomorskiej wiceadm. Filip Oktiabrski, a obronę lądową prowadziła Samodzielna Armia Nadmorska gen. mjr. Iwana Pietrowa – ta sama, która latem i jesienią broniła Odessy, zanim w październiku ewakuowano ją na Krym. Okupanci zajęli wtedy Odessę i kilka dni później dokonali tam masakry Żydów. Obrona dzieliła się na cztery sektory; najważniejsze były sektory III i IV na północy i północnym wschodzie, gdzie Niemcy mieli najkrótszą drogę do zatoki.

Obrońcy dobrze wykorzystali kilka tygodni przerwy. Saperzy zakładali pola minowe i zasieki, a flota dowoziła posiłki z portów kaukaskich. Między 7 a 13 grudnia krążowniki Krasnyj Kawkaz i Krasnyj Krym eskortowały konwoje, które przywiozły świeżą 388 Dywizję Strzelecką – według rosyjskich danych ponad 11 tysięcy ludzi z artylerią i moździerzami. Pietrow zatrzymał ją jako odwód pod Inkermanem. Wiele radzieckich jednostek składało się jednak z marynarzy, którzy nie mieli żadnego przeszkolenia w walce lądowej, a armii brakowało czołgów, dział przeciwlotniczych i amunicji do moździerzy.

Atutem obrony była artyleria nadbrzeżna. Sewastopol, przez dziesięciolecia umacniany od strony morza, miał baterie, których działa mogły strzelać także w głąb lądu. Najsilniejsza była bateria nr 30 na północ od miasta, z czterema działami kalibru 305 mm w dwóch wieżach pancernych; Niemcy nazywali ją „Fortem Maksym Gorki I”. Ogień jej dział spadał na niemieckie kolumny od pierwszych dni oblężenia. Wspierały ją inne baterie, wśród nich bateria nr 10 z działami kalibru 203 mm, oraz okręty floty, które nocą podchodziły do brzegu i ostrzeliwały nacierających.

Natarcie na północy

17 grudnia Niemcy zaatakowali wszystkie cztery sektory, ale szybko stało się jasne, że główne uderzenie idzie na północy. Radzieckie dowództwo było zaskoczone – nie spodziewało się szturmu w środku zimy. Na Belbeku 22 Dywizja Piechoty, wsparta działami szturmowymi StuG III i bombowcami nurkującymi Ju 87, uderzyła na 8 Brygadę Piechoty Morskiej i pułki 388 Dywizji, wprowadzone pospiesznie do walki. 18 grudnia jeden z tych pułków rozbito i odrzucono o kilka kilometrów, a sąsiedni pułk 95 Dywizji Strzeleckiej znalazł się w okrążeniu. Według danych przytaczanych na stronie polskiej Wikipedii w ciągu pierwszych dwóch dni obrońcy stracili około 3,5 tysiąca zabitych i rannych.

W kolejnych dniach Niemcy wdzierali się powoli w głąb obrony wzdłuż wąwozów Kamyszły i ku wzgórzom Mekenzijewym, przez które prowadziła droga i linia kolejowa do Zatoki Siewiernej. 21 grudnia o wzgórze 192 nad wąwozem Kamyszły walczono przez cały dzień, a szczyt kilka razy przechodził z rąk do rąk. Według danych przytaczanych w literaturze od 17 do 21 grudnia garnizon stracił około 2 tysięcy zabitych i 6 tysięcy rannych. Niemieckie straty też były wysokie: kompanie topniały, a uzupełnień nie było. Na południu XXX Korpus z rumuńską brygadą górską zdobył tylko kilka wzgórz.

Sytuacja w Sewastopolu wywołała w Moskwie alarm. 20 grudnia Stawka podporządkowała Sewastopolski Rejon Obronny Frontowi Zakaukaskiemu gen. lejt. Dmitrija Kozłowa i nakazała natychmiast przerzucić do miasta posiłki. Przygotowywana przez ten front operacja desantowa na Półwyspie Kerczeńskim, pierwotnie wyznaczona na 21 grudnia, została odłożona. Rano 21 grudnia krążowniki i niszczyciele przywiozły z Noworosyjska 79 Brygadę Piechoty Morskiej płk. Aleksieja Potapowa, którą prosto z nabrzeża rzucono do kontrataku. 23 grudnia konwój z Tuapse dowiózł 345 Dywizję Strzelecką i batalion czołgów T-26. Obie jednostki miały pierwotnie wziąć udział w desancie pod Kerczem.

22 grudnia 8 Brygada Piechoty Morskiej nie wytrzymała naporu i cofnęła się ku miastu. Pietrow skrócił linię w sektorze IV: obrońcy opuścili pozycje nad dolnym Belbekiem, a wraz z nimi rejon baterii nr 10, i zajęli nowe stanowiska bliżej zatoki. Przybycie świeżych jednostek było jednak dla Niemców przykrym zaskoczeniem. Gdy 24 grudnia 132 Dywizja Piechoty uderzyła na styku sektorów III i IV, natrafiła na pułk 345 Dywizji i została odrzucona. W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia radzieckie oddziały, wsparte czołgami, pociągiem pancernym i ogniem okrętów, same przeszły do kontrataku.

Ostatnie dni

26 grudnia nad ranem pod Kerczem wylądowały pierwsze radzieckie desanty, a 29 grudnia Armia Czerwona wysadziła wojska w porcie Teodozji. Manstein musiał wysłać na wschód 170 Dywizję Piechoty, co osłabiło natarcie na południu. Na północy LIV Korpus atakował jednak dalej, bo zdobycie zatoki wydawało się blisko. 27–28 grudnia 22 Dywizja Piechoty, wsparta artylerią rakietową, zajęła po ciężkich walkach stację kolejową Mekenzijewy Gory. 29 grudnia 345 Dywizja i 79 Brygada kontratakowały, a pancernik Pariżskaja Kommuna (dawny Siewastopol), krążownik Mołotow i niszczyciele wystrzeliły na niemieckie pozycje ponad tysiąc ciężkich pocisków. Stacja kilka razy przechodziła z rąk do rąk.

Ostatnim celem Niemców na tym odcinku była bateria przeciwlotnicza nr 365, którą nazywali „Fortem Stalin”. 31 grudnia dwa bataliony 22 Dywizji ze wsparciem dział szturmowych zaatakowały pozycje 345 Dywizji przed baterią, a w południe do natarcia wprowadzono dwa kolejne bataliony. Obrońcy, którym według meldunku dywizji zostało w pierwszej linii około 2 tysięcy piechurów, utrzymali się, a wieczorem 8 Brygada i pułki 95 Dywizji uderzyły na niemiecką flankę w dolinie Belbeku. Tego dnia natarcie ustało, a Manstein zrezygnował z dalszych prób. Niemieckie wojska stały kilka kilometrów od Zatoki Siewiernej, ale nie miały już sił, by do niej dojść.

W pierwszych dniach stycznia 1942 roku Niemcy wycofali się z najbardziej wysuniętych, trudnych do utrzymania pozycji na dogodniejszą linię obrony. Manstein pisał we wspomnieniach, że była to jego własna decyzja, wymuszona przez kryzys na Półwyspie Kerczeńskim. Radziecka historiografia przedstawiała ten odwrót jako skutek kontrataków obrońców. Obie wersje mają w sobie część prawdy: natarcie wyczerpało się już przed desantem, a desant odebrał Mansteinowi resztę wojsk, którymi mógłby je wznowić.

Dlaczego szturm się nie udał

Niemieckie natarcie zawiodło z kilku powodów. 11 Armia była po prostu za słaba: jej dywizje, wykrwawione w bojach o Krym, nie miały uzupełnień, a w zimie na froncie wschodnim żadnych odwodów nie było. Luftwaffe, której większość sił walczyła pod Moskwą, nie mogła zapewnić takiego wsparcia, jakie Manstein dostał później. Krótki zimowy dzień i zła pogoda ograniczały loty, a artyleria miała za mało amunicji. Radziecka flota panowała natomiast na morzu: przez całe dwa tygodnie walk transportowce i okręty dowoziły do Sewastopola ludzi i amunicję, a nocą okręty ostrzeliwały nacierających. Według rosyjskich opracowań w grudniu 1941 roku statki odbyły do Sewastopola ponad 160 rejsów.

Znaczenie miało też przywództwo obrońców. Pietrow, dowódca doświadczony w obronie Odessy, umiejętnie przesuwał odwody, a Stawka, która pod Moskwą przeszła właśnie do kontrofensywy, zdecydowała się w krytycznej chwili wysłać do Sewastopola jednostki przeznaczone do desantu. Kosztem tej decyzji było kilka dni opóźnienia operacji kerczeńskiej, ale miasto zostało utrzymane.

Miejsce w wojnie

Niepowodzenie drugiego szturmu oznaczało, że Sewastopol pozostał w radzieckich rękach na kolejne pół roku. Na przełomie 1941 i 1942 roku inicjatywa na Krymie przeszła na krótko w ręce Armii Czerwonej: Stalin liczył, że desanty na Półwyspie Kerczeńskim pozwolą odblokować miasto i odbić cały półwysep. Tak się nie stało. W maju 1942 roku Manstein rozbił radzieckie wojska na Półwyspie Kerczeńskim, a w czerwcu, z potężnym wsparciem lotnictwa i najcięższej artylerii, w tym 800-milimetrowego działa kolejowego „Dora”, przypuścił trzeci szturm na Sewastopol. Miasto padło na początku lipca 1942 roku, po 250 dniach oblężenia, a Manstein otrzymał buławę feldmarszałka. Związanie 11 Armii na Krymie przez pierwszą połowę 1942 roku miało jednak swoją cenę: zabrakło jej na głównym kierunku letniej ofensywy na Kaukaz i Stalingrad.

Obrona Sewastopola stała się w ZSRR jednym z symboli wojny, a miasto otrzymało w 1945 roku tytuł Miasta-Bohatera. Grudniowe walki o dolinę Belbeku, Mekenzijewe Gory i „Fort Stalin” były w tej historii pierwszym poważnym sprawdzianem: pokazały, że twierdzę zaopatrywaną z morza, bronioną przez zdeterminowany garnizon i silną artylerię, można zdobyć tylko wielką koncentracją sił, jakiej w zimie 1941 roku Wehrmacht nigdzie na Wschodzie nie miał.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.