Hitler zmienia kierunek natarcia
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 12 sierpnia 1941
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Operacja Barbarossa
- Tagi:
- Adolf Hitler, Wehrmacht, Franz Halder, Heinz Guderian
12 sierpnia 1941 roku Naczelne Dowództwo Wehrmachtu (OKW) wydało uzupełnienie do dyrektywy nr 34, podpisane przez jego szefa, feldmarsz. Wilhelma Keitla. Dokument określał, co trzy niemieckie grupy armii mają robić w ostatnich tygodniach lata, zanim jesienne deszcze rozmyją rosyjskie drogi. Grupa Armii „Północ” miała otoczyć Leningrad i połączyć się z Finami, Grupa Armii „Południe” – zająć Krym, Zagłębie Donieckie i okręg przemysłowy Charkowa, a Grupa Armii „Środek” – najpierw zlikwidować radzieckie zgrupowania zagrażające jej skrzydłom, a dopiero potem ruszyć szerokim frontem na Moskwę. Dziewięć dni później, 21 sierpnia, Adolf Hitler rozstrzygnął wielotygodniowy spór ze swoimi generałami: najważniejszym celem przed zimą nie była stolica ZSRR, lecz Krym, węgiel i przemysł Donbasu, odcięcie radzieckiej ropy z Kaukazu i blokada Leningradu. Czołgi gen. płk. Heinza Guderiana, stojące najbliżej Moskwy, skręciły na południe, na Ukrainę.
Często podaje się pod 12 sierpnia, że Hitler wbrew radom generałów przesunął część sił spod Moskwy na kierunek leningradzki i krymski. To uproszczenie. Samo uzupełnienie z 12 sierpnia było kompromisem: utrzymywało natarcie na Moskwę jako cel jeszcze tego roku, a żadnych wojsk na południe nie przenosiło. Rzeczywiste przesunięcia przyszły w dwóch krokach – 15 sierpnia korpus pancerny Grupy Armii „Środek” odszedł na północ, pod Leningrad, a 21 sierpnia Hitler skierował grupę pancerną Guderiana i 2 Armię na Ukrainę. Nie szły one też na Krym, który miała zająć niemiecka 11 Armia z Grupy Armii „Południe”, lecz na tyły radzieckiego Frontu Południowo-Zachodniego broniącego Kijowa. Nie wszyscy generałowie byli przeciw: zwrot na południe popierało dowództwo Grupy Armii „Południe” i dowódca 2 Armii, a sam Guderian, wysłany do Hitlera, by bronić marszu na Moskwę, dał się przekonać. Główny spór toczył się między Hitlerem a dowództwem wojsk lądowych i Grupy Armii „Środek”, i to on przeszedł do historii jako niemiecki „kryzys sierpniowy”.
Plan, który się rozpadł
Dyrektywa nr 21 z grudnia 1940 roku zakładała, że główne siły Armii Czerwonej zostaną rozbite na zachód od Dźwiny i Dniepru, a dalsze działania będą już pościgiem. Moskwa miała przyjść po zajęciu Leningradu, a Ukraina i Donbas – „w ramach pościgu”. Nie przesądzano, co zrobić, jeśli przeciwnik się nie załamie – a po siedmiu tygodniach wojny właśnie tak się stało. Grupa Armii „Środek” feldmarsz. Fedora von Bocka rozbiła radzieckie armie pod Białymstokiem, Mińskiem i Smoleńskiem, ale walki w kotle smoleńskim skończyły się dopiero na początku sierpnia, a na wschód od miasta Armia Czerwona wciąż kontratakowała, zwłaszcza pod Jelnią. Grupa Armii „Północ” feldmarsz. Wilhelma von Leeba utknęła na rubieży Ługi po kontrataku pod Solcami i dopiero w pierwszym tygodniu sierpnia doszła do Zatoki Fińskiej w Estonii. Grupa Armii „Południe” feldmarsz. Gerda von Rundstedta zamknęła wprawdzie na początku sierpnia kocioł pod Humaniem, ale nie zdobyła Kijowa, a między nią a Grupą Armii „Środek”, za Prypecią, stała nierozbita radziecka 5 Armia.
Środkowa grupa armii wysunęła się więc daleko na wschód, a jej skrzydła wisiały w powietrzu. Szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. płk Franz Halder zanotował 11 sierpnia w dzienniku, że przed wojną liczono się z mniej więcej 200 radzieckimi dywizjami, a naliczono już 360: gdy Niemcy rozbijali tuzin, Rosjanie wystawiali następny tuzin. Dywizje pancerne były zużyte. Według meldunków Grupy Armii „Środek” z końca lipca grupa pancerna Guderiana miała sprawnych około 260 z ponad 950 czołgów, z którymi zaczynała wojnę, a 22 sierpnia dowództwo grupy armii meldowało, że oddziały szybkie są tak „wyczerpane i zużyte”, że o ich operacyjnym użyciu nie ma mowy przed gruntownym odświeżeniem. Zaopatrzenie szło setkami kilometrów po złych drogach i torach przekuwanych na europejski rozstaw.
Od dyrektywy nr 33 do dyrektywy nr 34
Hitler od początku inaczej niż generałowie rozumiał cel kampanii. Dla niego o wyniku wojny miało rozstrzygnąć zniszczenie Armii Czerwonej i zabranie Związkowi Radzieckiemu zboża, węgla, rudy i ropy. Dowództwo wojsk lądowych (OKH) – feldmarsz. Walther von Brauchitsch i Halder – uważało za Clausewitzem, że główne siły przeciwnika staną tam, gdzie zaatakuje się jego stolicę, ośrodek władzy, przemysłu zbrojeniowego i węzeł wszystkich kolei kraju.
W połowie lipca Hitler postanowił użyć czołgów Grupy Armii „Środek” na skrzydłach. Dyrektywa nr 33 z 19 lipca i jej uzupełnienie z 23 lipca kazały grupie pancernej Guderiana skręcić po bitwie pod Smoleńskiem na południowy wschód, na Ukrainę, a potem za Don i ku Kaukazowi, a grupie gen. płk. Hermanna Hotha – na północ, pod Leningrad. Na Moskwę miała iść sama piechota. Ciężkie walki pod Smoleńskiem sprawiły, że 30 lipca dyrektywa nr 34 „na razie” odłożyła te zadania: Grupa Armii „Środek” przeszła do obrony, a obie grupy pancerne miały zostać wycofane z linii na około dziesięć dni odpoczynku i uzupełnień.
Na początku sierpnia Hitler sam pojechał na front, by wyrobić sobie zdanie. 4 sierpnia przyleciał z Wilczego Szańca do kwatery Bocka w Borysowie. Według sprawozdań z narady Guderian i Hoth zapewniali, że ich grupy będą gotowe do działań w połowie sierpnia, jeśli dostaną nowe silniki do zużytych czołgów; Hitler obiecał obu grupom łącznie 400 silników, choć sam Guderian potrzebował 300. Potem długo wykładał, że ważniejsze od Moskwy są Leningrad, Donbas i Krym, i przywołał opinie ekspertów od pogody: na południu deszcze zaczynają się w połowie września, pod Moskwą miesiąc później. Bock wtrącił, że dobrze przygotowane natarcie na Moskwę mogłoby rozstrzygnąć wojnę. 6 sierpnia w kwaterze Rundstedta w Berdyczowie, gdzie Hitler spotkał się też z marszałkiem Ionem Antonescu, dowódca Grupy Armii „Południe” również mówił o znaczeniu Moskwy. Hitler wymienił jednak kolejność celów: Leningrad, wschodnia Ukraina, a dopiero potem Moskwa.
Halder próbował działać przez OKW. 7 sierpnia zapytał gen. art. Alfreda Jodla, szefa sztabu dowodzenia Wehrmachtu, czy Hitler chce pokonać ZSRR, czy zdobyć gospodarcze zasoby Ukrainy i Kaukazu; Jodl odparł, że jedno i drugie naraz. Halder przekonał go jednak, że gonienie za każdym zagrożeniem skrzydeł rozprasza siły, i 10 sierpnia sztab Jodla przedstawił Hitlerowi memoriał: skoro główne siły radzieckie stoją przed Moskwą, ich rozbicie i zdobycie stolicy są najważniejszym zadaniem, a natarcie można rozpocząć pod koniec sierpnia, gdy skrzydła zostaną zabezpieczone ograniczonymi uderzeniami. W tych samych dniach Hitler zachorował na czerwonkę; brytyjski biograf Ian Kershaw przypuszcza, że niedyspozycja mogła mieć wpływ na to, iż dyktator przez kilka dni ustępował generałom pola.
Uzupełnienie z 12 sierpnia
Wynikiem była właśnie „Ergänzung der Weisung 34” z 12 sierpnia. Dla Grupy Armii „Południe” wyznaczała trzy zadania: nie dopuścić, by Rosjanie zbudowali ciągłą obronę na Dnieprze, zająć Krym oraz opanować Zagłębie Donieckie i okręg przemysłowy Charkowa. Natarcie na sam Kijów miało zostać wstrzymane. Miasto, jak głosił dokument, miało zostać zniszczone bombami zapalającymi i ogniem artylerii, gdy tylko znajdzie się dość środków. Grupa Armii „Środek” miała najpierw zlikwidować radzieckie zgrupowania, które wbijały się w jej skrzydła – na południu przede wszystkim pod Homlem, na północy pod Wielkimi Łukami – a po odświeżeniu grup pancernych uderzyć szerokim frontem na Moskwę, tak by jeszcze przed zimą odebrać przeciwnikowi jego „państwowe, zbrojeniowe i komunikacyjne centrum”. Warunek był jednak wyraźny: przedtem musiała się zakończyć operacja pod Leningradem, a VIII Korpus Lotniczy gen. Wolframa von Richthofena, wypożyczony Grupie Armii „Północ”, wrócić do 2 Floty Powietrznej. Na północy natarcie miało doprowadzić do okrążenia Leningradu i połączenia się z Finami.
Uzupełnienie nie przenosiło więc żadnych sił Grupy Armii „Środek” na południe, a o wzmocnieniu Grupy Armii „Północ” mówiło bardzo ogólnie. Historyk David Glantz nazywa je kompromisem. Generałowie mogli w nim wyczytać zgodę na marsz na Moskwę, Hitler – potwierdzenie, że najpierw muszą przyjść Leningrad i Ukraina.
15 sierpnia: korpus pancerny pod Leningrad
Kompromis przetrwał trzy dni. 12 sierpnia radziecka 34 Armia uderzyła na południe od jeziora Ilmen na niemiecki X Korpus 16 Armii pod Starą Russą i wbiła się głęboko na jego tyły, grożąc odcięciem skrzydła Grupy Armii „Północ” nacierającej na Nowogród. Leeb musiał zawrócić spod Ługi korpus zmotoryzowany gen. Ericha von Mansteina, który w ostatniej dekadzie sierpnia odrzucił Rosjan. Zarazem 15 sierpnia, po raporcie Brauchitscha, Hitler polecił wstrzymać wszelkie dalsze ataki Grupy Armii „Środek” w kierunku Moskwy i przejść do obrony. Grupa Armii „Północ” miała jak najszybciej zakończyć swoje natarcie, a Bock – oddać jej tyle dywizji z grupy pancernej Hotha, ile Leeb zdoła użyć i zaopatrzyć. Na bezpośredni rozkaz Hitlera na północ odszedł XXXIX Korpus Zmotoryzowany gen. Rudolfa Schmidta z dywizją pancerną i dwiema zmotoryzowanymi. Bock protestował, ale bez skutku. To był pierwszy rzeczywisty ruch sił „spod Moskwy” w stronę Leningradu, o którym mówią popularne kalendaria.
Memoriał OKH i rozkaz z 21 sierpnia
Dowództwo wojsk lądowych postanowiło przekonać Hitlera na piśmie. 18 sierpnia Brauchitsch przesłał mu memoriał przygotowany przez sztab Haldera. Główne siły radzieckie, dowodził, gromadzą się przed Grupą Armii „Środek” w oczekiwaniu na niemieckie natarcie na Moskwę. Tylko uderzenie w centrum rozbiłoby najsilniejsze armie przeciwnika i rozerwało jego front. Ze względu na pogodę na operację moskiewską zostały jedynie wrzesień i październik, a doraźnie odświeżone oddziały szybkie zdolne były już tylko do działań na ograniczonych odległościach. Należało je zatem oszczędzać na jedną rozstrzygającą operację, a pozostałe grupy armii były dość silne, by poradzić sobie same. Natarcie ponad pięćdziesięciu dywizji miało ruszyć na początku września. Tego samego dnia ocena sytuacji przygotowana w OKW przez gen. Waltera Warlimonta w pełni poparła tę propozycję.
Hitler odrzucił ją ostro już 20 sierpnia, a 21 sierpnia podpisał rozkaz dla dowódcy wojsk lądowych. Propozycja armii, pisał, nie zgadza się z jego zamiarami: „Najważniejszym celem, który należy osiągnąć przed nadejściem zimy, nie jest zdobycie Moskwy, lecz zajęcie Krymu, przemysłowego i węglowego zagłębia nad Dońcem oraz odcięcie Rosjan od dostaw ropy z obszaru Kaukazu, a na północy okrążenie Leningradu i połączenie się z Finami”. Sytuacja, pisał, sprzyja koncentrycznemu uderzeniu stykających się skrzydeł Grup Armii „Środek” i „Południe” na radziecką 5 Armię i nie wolno pozwolić jej się wycofać. Grupa Armii „Środek” miała przeznaczyć do tego wszystkie potrzebne siły, bez względu na dalsze plany, bo dopiero zniszczenie tej armii otworzy Grupie Armii „Południe” drogę na Charków i Rostów. Zajęcie Krymu Hitler uznawał za sprawę pierwszej wagi dla ochrony rumuńskich pól naftowych przed radzieckim lotnictwem, a szybkie wyjście na Kaukaz za pożądane, by wywrzeć nacisk na Iran. Dopiero po wykonaniu tych zadań przyjdzie pora na Moskwę – zgodnie z uzupełnieniem z 12 sierpnia.
Nazajutrz, 22 sierpnia, Hitler dołożył „studium” krytykujące dotychczasowe prowadzenie wojny przez OKH. Wykładał w nim, że zniszczenie lub zabranie przeciwnikowi źródeł surowców jest jeszcze ważniejsze niż zajęcie zakładów przemysłowych, bo fabryki można odbudować albo kupić maszyny za granicą, a węgla, ropy i żelaza nie da się zastąpić importem. Halder uznał ten dokument za upokarzający. Jak zanotował, zaproponował Brauchitschowi, by obaj podali się do dymisji. Brauchitsch odmówił: dymisja i tak nie zostałaby przyjęta, a niczego by nie zmieniła.
Guderian w Wilczym Szańcu
Pozostała ostatnia próba. 23 sierpnia Halder przyleciał do kwatery Bocka w Borysowie z rozkazem Hitlera. Uzgodniono, że Guderian, który jako dowódca frontowy cieszył się zaufaniem Hitlera, poleci do Prus Wschodnich i spróbuje go przekonać. Wieczorem Guderian stanął w Wilczym Szańcu. Brauchitsch, jak wspominał później Guderian, zabronił mu nawet wspominać o Moskwie, bo decyzja zapadła. Hitler sam jednak zapytał go o zdanie. Guderian mówił o Moskwie jako ośrodku komunikacji, władzy i przemysłu, o wrażeniu, jakie jej upadek wywarłby w ZSRR i na świecie, o żołnierzach, którzy nie czekają na nic innego niż marsz na Moskwę, i o tym, że czołgi będą musiały przejechać ponad 400 kilometrów na południe i drugi raz tyle z powrotem, tracąc czas potrzebny na rozstrzygający cios przed zimą.
Hitler wysłuchał go, a potem długo mówił o surowcach i żywności Ukrainy, bez których nie da się dalej prowadzić wojny, i o Krymie jako „lotniskowcu Związku Radzieckiego” wymierzonym w rumuńską ropę. Radzieckie samoloty startujące z Krymu bombardowały już w czerwcu i lipcu Konstancę i rafinerie w Ploeszti, kluczowe dla zaopatrzenia Rzeszy w ropę naftową. Wtedy, według wspomnień Guderiana, padło zdanie: „Moi generałowie nie mają pojęcia o gospodarce wojennej”. Keitel, Jodl i pozostali obecni potakiwali Hitlerowi. Guderian ustąpił i obiecał, że wykona rozkaz, prosząc jedynie, by jego grupy pancernej nie dzielono. Gdy następnego dnia wrócił do Borysowa, Halder – jak pisał Guderian – przeżył załamanie nerwowe i miał mu za złe zmianę zdania. Obaj po wojnie opisywali tę scenę każdy po swojemu.
Zwrot na południe
Już 22 sierpnia Bock otrzymał rozkaz skierowania na południe grupy pancernej Guderiana i 2 Armii gen. płk. Maximiliana von Weichsa. Obie wcześniej, od 8 sierpnia, walczyły na południowym skrzydle Grupy Armii „Środek”: w dniach 19–21 sierpnia zajęły Homel, biorąc według niemieckich danych około 50 tysięcy jeńców, i doszły do Staroduba. 25 sierpnia Guderian ruszył dalej na południe, przeciw radzieckiemu Frontowi Centralnemu i nowo utworzonemu Frontowi Briańskiemu gen. por. Andrieja Jeriomienki, a 26 sierpnia zdobył nieuszkodzony most na Desnie pod Nowogrodem Siewierskim. Na Ukrainie dywizje Grupy Armii „Południe” w ostatniej dekadzie sierpnia uchwyciły przyczółki na Dnieprze pod Dniepropetrowskiem i Kremieńczugiem, skąd miała wyjść druga kleszcza – 1 Grupa Pancerna gen. płk. Ewalda von Kleista.
Po stronie radzieckiej zagrożenie dostrzegł gen. armii Gieorgij Żukow, od końca lipca dowódca Frontu Rezerwowego. Jak wspominał, 19 sierpnia meldował Józefowi Stalinowi, że Niemcy zrezygnowali na razie z uderzenia na Moskwę i zamierzają zwrócić się przeciw Frontom Centralnemu i Południowo-Zachodniemu, na Czernihów i Konotop. Stawka przyjęła jednak, że Front Briański zatrzyma Guderiana, a jego zwrot na południe długo brała za manewr przed uderzeniem na Moskwę od południowego zachodu. Kontrataki Jeriomienki i masowe naloty radzieckiego lotnictwa na przełomie sierpnia i września nie powstrzymały niemieckich czołgów. Stalin nie zgodził się też na odwrót spod Kijowa, którego żądali dowódca kierunku południowo-zachodniego marsz. Siemion Budionny i dowódca Frontu Południowo-Zachodniego gen. płk Michaił Kirponos.
Spór historyków
Po wojnie decyzja z sierpnia 1941 roku stała się jednym z najczęściej roztrząsanych sporów II wojny światowej. Halder w studium „Hitler als Feldherr” z 1949 roku, Guderian we wspomnieniach i wielu innych niemieckich generałów przedstawiali ją jako błąd, który kosztował Niemców Moskwę i być może całą wojnę: dwa miesiące zużyte na Ukrainie sprawiły, że natarcie na stolicę ugrzęzło w jesiennym błocie i zimowym mrozie.
Większość współczesnych historyków ocenia sprawę ostrożniej. Niemiecki historyk wojskowy Ernst Klink pisał w wydawanej w RFN historii wojny, że utknięcie Grupy Armii „Południe” pod Kijowem czyniło uderzenie z północy na tyły radzieckiego frontu nieuniknionym, a nawet zajęcie zrujnowanej Moskwy nie przyniosłoby „ostatecznego zwycięstwa”. Badacze logistyki zwracają uwagę, że koleje i kolumny ciężarówek Grupy Armii „Środek” nie były w stanie zaopatrzyć w sierpniu wielkiej ofensywy na Moskwę, a pozostawienie na skrzydle nierozbitego Frontu Południowo-Zachodniego groziło uderzeniem w bok wojsk maszerujących na stolicę. Część autorów, m.in. David Stahel, uważa, że plan „Barbarossa” zawiódł już latem, a spór o kierunek był raczej objawem tej porażki niż jej przyczyną. Christian Hartmann, biograf Haldera, zauważa, że szef sztabu, który przed wojną nie mniej niż Hitler nie docenił Armii Czerwonej, z czasem przerzucał całą winę na dyktatora. Jürgen Förster widzi w ostrości sierpniowej kłótni znak rosnącej świadomości, że wojny błyskawicznej nie da się już wygrać w 1941 roku.
Miejsce w wojnie
Zwrot na południe przyniósł Niemcom największe okrążenie tej wojny. 15–16 września czołówki Guderiana i Kleista spotkały się pod Łochwicą, daleko na wschód od Kijowa, 19 września Niemcy weszli do miasta, a 20 września zginął Kirponos. Niemcy ogłosili wzięcie 665 tysięcy jeńców; według rosyjskich danych Front Południowo-Zachodni stracił w bitwie o Kijów ponad 600 tysięcy żołnierzy. Na północy 8 września Niemcy doszli do Ładogi pod Szlisselburgiem i odcięli Leningrad od reszty kraju, a niemiecka 11 Armia pod koniec września uderzyła na Przesmyk Perekopski i do połowy listopada zajęła prawie cały Krym poza Sewastopolem.
Na Moskwę Hitler wrócił 6 września dyrektywą nr 35. Operacja „Tajfun” ruszyła 30 września i 2 października, a po wielkich kotłach pod Wiaźmą i Briańskiem ugrzęzła w błocie i mrozach na przedpolach stolicy; 5 grudnia Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy. Brauchitsch odszedł w grudniu, a Hitler sam objął dowództwo wojsk lądowych. W 1942 roku, już bez oporu generałów, skierował główne siły na południe, po ropę Kaukazu i do Stalingradu – i znów przegrał. Sierpniowy spór pokazał, że Wehrmacht nie miał sił, by naraz zdobyć Leningrad, Ukrainę i Moskwę, a Hitler, wybierając cele gospodarcze, wciąż liczył na to, że Związek Radziecki nie przetrwa straty swoich najbogatszych ziem.
Źródła
W tym samym czasie
(02)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 11 sierpnia 1941 · Morze ŚródziemneMalta w sierpniu 1941W sierpniu 1941 żaden konwój nie dopłynął na Maltę. Zaopatrzona w lipcu wyspa atakowała z powietrza i spod wody statki wiozące zaopatrzenie dla Rommla.
- 9 sierpnia 1941 · DyplomacjaKarta atlantycka9–12 sierpnia 1941 Roosevelt i Churchill naradzali się na okrętach w zatoce Placentia. 14 sierpnia ogłosili osiem wspólnych zasad, nazwanych Kartą atlantycką.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 czerwca 1941 · Front wschodniAtak Niemiec na ZSRR22 czerwca 1941 Niemcy i ich sojusznicy uderzyli o świcie na ZSRR. Operacja „Barbarossa” zerwała pakt z 1939 roku i otworzyła front wschodni.
- 10 września 1941 · Front wschodniOkrążenie pod Kijowem10 września 1941 czołgi Guderiana weszły do Romnów, a Kleist szykował uderzenie spod Krzemieńczuka. 15 września kleszcze zwarły się pod Łochwicą.
- 9 lipca 1941 · Front wschodniNiemcy zdobywają Witebsk9 lipca 1941 czołgi Hotha wdarły się do Witebska. Niemcy przekroczyli Dźwinę i Dniepr, otwierając bitwę o Smoleńsk i drogę na Moskwę.
- 5 sierpnia 1941 · Front wschodniKoniec kotła smoleńskiego5 sierpnia 1941 Bock ogłosił koniec walk w kotle pod Smoleńskiem i ponad 300 tysięcy jeńców. Kilka dni później Niemcy zamknęli też kocioł pod Humaniem.