Trzeci szturm Sewastopola
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 12 czerwca 1942
- Autor:
- Łukasz
12 czerwca 1942 roku trwał szósty dzień natarcia niemieckiej piechoty na Sewastopol, główną bazę radzieckiej Floty Czarnomorskiej, oblężoną od końca października 1941 roku. Trzeci szturm twierdzy, operacja „Störfang” („Połów jesiotra”), zaczął się 2 czerwca od ostrzału artyleryjskiego i nalotów, a 7 czerwca do ataku ruszyła piechota 11 Armii gen. płk. Ericha von Mansteina. Po pięciu dniach Niemcy wbili się klinem w północny odcinek obrony, nad rzeką Belbek, ale do miasta było jeszcze daleko, a ich dywizje topniały w oczach. Tego dnia wiceadm. Filip Oktiabrski, dowódca obrony Sewastopola, otrzymał depeszę od Józefa Stalina, a do portu przedarł się krążownik „Mołotow” z kolejnymi uzupełnieniami.
Pod 12 czerwca kalendaria zapisują ciężkie walki „w Sewastopolu” i poważne straty w ludziach po obu stronach. Straty były rzeczywiście ogromne, ale samo miasto nie było jeszcze polem bitwy na lądzie. Walczono na przedpolach, w lasach i jarach kilkanaście kilometrów od centrum, na pierwszym i drugim pasie obrony. Miasto było natomiast od dziesięciu dni bombardowane i ostrzeliwane, a większość jego zabudowy płonęła.
Przygotowania i ostrzał
Zdobycie Sewastopola było jednym z warunków wstępnych wielkiej letniej ofensywy na południu ZSRR, którą Adolf Hitler zaplanował w dyrektywie nr 41. Dwie poprzednie próby się nie powiodły: w listopadzie 1941 roku Niemcy nie wzięli miasta z marszu, a drugi szturm, w grudniu, przerwał radziecki desant na Półwyspie Kerczeńskim. Dopiero gdy w maju 1942 roku, w operacji „Trappenjagd”, Manstein rozbił Front Krymski i odzyskał Kercz, mógł skierować przeciw twierdzy prawie wszystkie swoje siły.
Do natarcia wyznaczył dwa korpusy niemieckie i jeden rumuński. Główne uderzenie, na północy, miał wyprowadzić LIV Korpus gen. kawalerii Erika Hansena z czterema dywizjami piechoty (22, 24, 50 i 132). Na południu, ku Bałakławie i grzbietowi Sapun-gory, nacierał XXX Korpus gen. artylerii Maximiliana Fretter-Pico z 72 i 170 Dywizją Piechoty i 28 Dywizją Lekką, a w centrum rumuński Korpus Górski gen. Gheorghe Avramescu. Piechota była najsłabszym ogniwem 11 Armii: po zimie jej dywizje miały według zestawień amerykańskiego autora Roberta Forczyka od jednej trzeciej do trzech czwartych etatowych stanów. Manstein nadrabiał to artylerią. Pod Sewastopolem zgromadził według tych samych danych 785 niemieckich i 112 rumuńskich dział średniego i ciężkiego kalibru, w tym superciężkie moździerze samobieżne Karl kalibru 600 mm, haubice 420 mm z czasów pierwszej wojny światowej i działo kolejowe kalibru 800 mm „Schwerer Gustav”, zwane „Dorą”. Do tego doszedł VIII Korpus Lotniczy gen. płk. Wolframa von Richthofena, którego lotniska leżały tak blisko celu, że załogi wykonywały po kilka lotów dziennie.
Bronili się żołnierze Samodzielnej Armii Nadmorskiej gen. mjr. Iwana Pietrowa i marynarze floty, według rosyjskich danych około 106 tysięcy ludzi w siedmiu dywizjach strzeleckich i kilku brygadach piechoty morskiej. Całym Sewastopolskim Rejonem Obronnym dowodził Oktiabrski, a od maja podlegał on Frontowi Północnokaukaskiemu marsz. Siemiona Budionnego. Obrońcy mieli kilkaset dział i moździerzy oraz potężne baterie nadbrzeżne, wśród nich pancerne baterie wieżowe nr 30 i nr 35 z działami 305 mm, które Niemcy nazywali fortami „Maksim Gorki I” i „Maksim Gorki II”. Brakowało im natomiast czołgów, dział przeciwlotniczych i samolotów. Na północ od Zatoki Sewastopolskiej ciągnął się łańcuch umocnień, którym Niemcy nadali nazwy „Stalin”, „Mołotow”, „Lenin”, „Wołga” i „Syberia”.
2 czerwca Luftwaffe rozpoczęła bombardowanie. Według zachodnich zestawień opartych na dokumentach VIII Korpusu Lotniczego pierwszego dnia wykonano 723 loty i zrzucono 525 ton bomb, a do 7 czerwca ponad trzy tysiące lotów i około 2,3 tysiąca ton bomb burzących oraz dziesiątki tysięcy zapalających. Bomby spadały na pozycje, port, magazyny, elektrownię i wodociągi. Artyleria w tych samych dniach wystrzeliła ponad 42 tysiące pocisków. Superciężkie działa zrobiły mniej, niż obiecywano: „Dora” oddała kilkadziesiąt strzałów do składów amunicji i baterii nadbrzeżnych, a jedynym wyraźnym sukcesem było trafienie 6 czerwca jednej z wież baterii nr 30 pociskiem z moździerza „Thor”.
Pierwsze dni natarcia
7 czerwca o świcie ruszyła piechota. LIV Korpus uderzył na północy przez dolinę Belbeku, na styku dwóch radzieckich sektorów obrony, a XXX Korpus prowadził natarcie pomocnicze na południu. Obrona, mimo pięciu dni bombardowań, przetrwała. Radzieccy żołnierze wstrzymywali ogień, aż Niemcy podeszli blisko, a pola minowe i bunkry w gęstych zaroślach spowalniały szturmowe grupy saperów. Richthofen, który obserwował natarcie z punktu obserwacyjnego, nazwał pierwszy dzień „prawdziwym rozczarowaniem”. LIV Korpus stracił według Forczyka 2357 ludzi, w tym 340 zabitych, i posunął się o około dwa kilometry. 132 Dywizja Piechoty wystrzelała do południa cały podstawowy zapas amunicji.
Następne dni zamieniły się w bitwę na wyniszczenie. Niemcy poszerzali klin na styku sektorów, a Pietrow rzucał do kontrataków odwody. Na grzbiecie, który Niemcy nazywali Haccius, i wokół stacji kolejowej w dolinie Mekenzijewych Gór 132 Dywizja Piechoty walczyła z 95 Dywizją Strzelecką i 79 Brygadą Piechoty Morskiej, która w tych dniach została niemal doszczętnie rozbita. Wyczerpaną 172 Dywizję Strzelecką Pietrow zastąpił 345 Dywizją. Już 8 czerwca Manstein obawiał się, że 132 Dywizja „zbliża się do kresu sił”. Na południu XXX Korpus przez cztery dni nie zdobył prawie nic: przełamał miejscami pozycje 109 i 388 Dywizji Strzeleckiej, ale główna linia na Sapun-gorze pozostała nietknięta.
Stan bitwy 12 czerwca
12 czerwca żadna ze stron nie mogła być pewna wyniku. Na północy LIV Korpus wbił się w radziecką obronę klinem głębokim na co najmniej trzy kilometry i szerokim na pięć, ale do brzegu Zatoki Sewastopolskiej miał jeszcze kilka kilometrów, a na drodze stały forty „Stalin” i „Maksim Gorki I”. Według niemieckich meldunków przytaczanych przez Forczyka sam ten korpus stracił w ciągu 11 i 12 czerwca blisko dwa tysiące ludzi, a od początku natarcia ponad osiem tysięcy. XXX Korpus do 13 czerwca stracił 2659 ludzi, w tym 394 zabitych. W kompaniach niemieckiej piechoty zostawało według rosyjskich opracowań średnio po dwudziestu kilku żołnierzy. Manstein pisał po wojnie w swoich wspomnieniach, że w tych dniach los natarcia „wisiał na włosku”, bo nic nie wskazywało na to, by wola oporu przeciwnika słabła, a siły jego własnych oddziałów wyraźnie się kurczyły.
Straty radzieckie były co najmniej tak samo dotkliwe. Obrońcy rzucili do walki wszystkie odwody, a kilka batalionów przestało istnieć już pierwszego dnia. Sześć dni później, 18 czerwca, Oktiabrski i członek rady wojskowej floty Nikołaj Kułakow meldowali Stalinowi, że garnizon stracił 22–23 tysiące ludzi, a straty przeciwnika oceniali na trzy-cztery razy większe. Tej drugiej oceny nie potwierdzają dokumenty niemieckie.
Luftwaffe panowała w powietrzu. 11 czerwca wykonała według niemieckich danych ponad tysiąc lotów i zrzuciła prawie tysiąc ton bomb. Tego samego dnia Richthofen stwierdził jednak, że amunicji lotniczej zostało mu na niespełna dwa dni, i nakazał oszczędniejsze naloty na wybrane cele zamiast bombardowania powierzchniowego. Wkrótce potem sam został odwołany do przygotowań nowej ofensywy, a dowodzenie nad lotnictwem pod Sewastopolem przejął Wolfgang von Wild, dowódca lotnictwa nad Morzem Czarnym.
Dla obrońców kluczowa była droga morska. Okręty Floty Czarnomorskiej przywoziły nocami amunicję i uzupełnienia, a wywoziły rannych, ale Luftwaffe, wspierana przez niemieckie i włoskie kutry torpedowe z Jałty i Teodozji, zatapiała coraz więcej jednostek. 10 czerwca zatonęły transportowiec „Abchazija” i niszczyciel „Swobodnyj”. Mimo to 12 czerwca do Sewastopola przedarł się krążownik „Mołotow” z niszczycielem „Bditielnyj”, przywożąc według różnych źródeł od 2,3 do 2,6 tysiąca żołnierzy oraz amunicję i działa. Nazajutrz, przy wejściu do portu, bomby zatopiły transportowiec „Gruzija”.
Tego samego dnia, 12 czerwca, Oktiabrski otrzymał depeszę Stalina: „Gorąco pozdrawiam dzielnych obrońców Sewastopola – czerwonoarmistów, czerwonoflotców, dowódców i komisarzy, mężnie broniących każdej piędzi ziemi radzieckiej”. Stalin pisał, że ich walka jest przykładem bohaterstwa dla całej Armii Czerwonej i narodu radzieckiego, i wyrażał przekonanie, że wypełnią swój obowiązek wobec ojczyzny „z godnością i honorem”. Depeszę odczytywano w oddziałach i drukowano w gazetach. Pomocy, której garnizon najbardziej potrzebował – lotnictwa i dużych konwojów – nie mogła zastąpić.
Wieczorem 12 czerwca niemiecka artyleria i Junkersy Ju 87 zaczęły ostrzeliwać i bombardować fort „Stalin” oraz położony za nim fort „Wołga”. Ciężkie moździerze 420 mm i bombowce nurkujące zniszczyły większość dział fortu, a do szturmu szykowała się grupa z 22 Dywizji Piechoty, licząca według Forczyka nieco ponad 800 ludzi.
Co nastąpiło potem
Fort „Stalin” padł według niemieckich źródeł o świcie 13 czerwca, po kilkugodzinnej walce o każdy bunkier; część rosyjskich opracowań podaje późniejszą datę, 17 czerwca. Od tej chwili obrona na północ od zatoki zaczęła się sypać. 17 czerwca Niemcy zdobyli baterię nr 30, której załoga broniła się jeszcze kilka dni w podziemnych korytarzach, a między 18 a 23 czerwca padły ostatnie radzieckie pozycje na północnym brzegu. Gdy niemiecka artyleria mogła już ostrzeliwać całą zatokę, większe okręty przestały dopływać do portu. Ostatni raz przedarł się nocą z 26 na 27 czerwca lider niszczycieli „Taszkient”, który wywiózł ponad dwa tysiące rannych i cywilów.
W nocy z 28 na 29 czerwca oddziały Mansteina przeprawiły się na łodziach szturmowych przez Zatokę Sewastopolską, a XXX Korpus wdarł się na Sapun-gorę. 30 czerwca Oktiabrski dostał zgodę Stawki na ewakuację, która objęła przede wszystkim dowództwo: on sam odleciał na Kaukaz, a Pietrow odpłynął okrętem podwodnym. 1 lipca Niemcy weszli do zrujnowanego miasta, a Hitler mianował Mansteina feldmarszałkiem. Zorganizowany opór na półwyspie Chersoneskim ustał 4 lipca. Według danych 11 Armii operacja „Störfang” kosztowała siły Osi niespełna 36 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych. Niemcy podawali, że wzięli 90–100 tysięcy jeńców; rosyjscy autorzy, powołując się na archiwa, mówią o najwyżej 78 tysiącach. Za oddziałami Wehrmachtu weszły do miasta komanda Einsatzgruppe D, które wyszukiwały wśród jeńców i mieszkańców Żydów i komunistów i mordowały ich.
Miejsce w wojnie
Walki z 12 czerwca nie miały w sobie nic przełomowego, ale dobrze pokazują, czym był trzeci szturm Sewastopola: bitwą na wyniszczenie, w której Niemcy, mimo przygniatającej przewagi w powietrzu i w artylerii, płacili za każdy kilometr tysiącami ludzi, a obrońcy, odcinani coraz skuteczniej od morza, nie mieli dokąd się cofnąć. Przez kilka dni w połowie czerwca wynik nie był przesądzony. Zadecydowały wyczerpanie radzieckich odwodów i amunicji oraz zablokowanie drogi morskiej przez Luftwaffe.
Bitwa trwała dłużej, niż zakładał niemiecki plan. Gdy 28 czerwca na południu ZSRR ruszyła wielka letnia ofensywa, przewidziana w dyrektywie nr 41, 11 Armia wciąż walczyła na Krymie, a VIII Korpus Lotniczy musiał dzielić siły między Sewastopol a nowy front. Po zdobyciu twierdzy wykrwawiona armia Mansteina nie poszła za resztą Grupy Armii „Południe” na Kaukaz i nad Wołgę: większość jej dywizji przerzucono latem pod Leningrad. Dla Związku Radzieckiego upadek Sewastopola oznaczał utratę całego Krymu i głównej bazy floty, ale 250 dni obrony stało się jednym z największych symboli oporu – miasto otrzymało w 1945 roku tytuł miasta-bohatera, a medal „Za obronę Sewastopola” ustanowiono już w grudniu 1942 roku. Bolesnym i długo przemilczanym wątkiem pozostało to, że ewakuowano dowódców, a dziesiątki tysięcy żołnierzy zostawiono na przylądku Chersones.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 13 czerwca 1942 · Morze ŚródziemneCzarna sobota pod Gazalą12–13 czerwca 1942 Rommel rozbił pod Knightsbridge i El Adem brytyjskie brygady pancerne. W nocy na 14 czerwca gwardziści opuścili Knightsbridge.
- 10 czerwca 1942 · Europa Środkowo-WschodniaZagłada Lidic10 czerwca 1942 Niemcy rozstrzelali 173 mężczyzn z czeskiej wsi Lidice, kobiety wywieźli do Ravensbrück, dzieci do Łodzi, a wieś zrównali z ziemią.
- 10 czerwca 1942 · Morze ŚródziemneObrona Bir HakeimW nocy z 10 na 11 czerwca 1942 1 Brygada Wolnych Francuzów gen. Kœniga po dwóch tygodniach obrony Bir Hakeim przebiła się przez okrążenie do brytyjskich linii.
- 14 czerwca 1942 · Morze ŚródziemneOdwrót z linii Gazali14 czerwca 1942 8 Armia zaczęła opuszczać linię Gazali. Churchill zakładał, że Tobruk nie zostanie oddany; Auchinleck zapewnił, że nie ma takiego zamiaru.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 lipca 1942 · Front wschodniUpadek Sewastopola1 lipca 1942 wojska Mansteina weszły do zrujnowanego Sewastopola. Dowódców obrony ewakuowano, a dziesiątki tysięcy żołnierzy zostały na przylądku Chersones.
- 8 maja 1942 · Front wschodniOperacja Trappenjagd8 maja 1942 11 Armia Mansteina uderzyła na Front Krymski. W niespełna dwa tygodnie rozbiła trzy radzieckie armie i odzyskała Półwysep Kerczeński.
- 23 lipca 1942 · Front wschodniNiemcy zdobywają Rostów23–24 lipca 1942 Wehrmacht po raz drugi zdobył Rostów nad Donem. Tego dnia Hitler kazał w dyrektywie nr 45 nacierać jednocześnie na Kaukaz i Stalingrad.
- 28 czerwca 1942 · Front wschodniPoczątek operacji Blau28 czerwca 1942 Armeegruppe Weichs uderzyła spod Kurska na Woroneż. Ruszyła wielka letnia ofensywa Wehrmachtu na południu ZSRR, której celem była ropa Kaukazu.