TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Dekret o ochronie narodu i państwa

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Data:
28 lutego 1933
Autor:
Łukasz
Tagi:
Niemcy, III Rzesza, obozy koncentracyjne, Paul von Hindenburg

28 lutego 1933 roku, kilkanaście godzin po pożarze Reichstagu, prezydent Rzeszy Paul von Hindenburg podpisał „Rozporządzenie prezydenta Rzeszy o ochronie narodu i państwa” (Verordnung des Reichspräsidenten zum Schutz von Volk und Staat), w Niemczech nazywane zwykle dekretem o pożarze Reichstagu (Reichstagsbrandverordnung). Kontrasygnowali je kanclerz Adolf Hitler, minister spraw wewnętrznych Wilhelm Frick i minister sprawiedliwości Franz Gürtner. Krótki tekst, zaledwie sześć paragrafów, zawiesił „do odwołania” najważniejsze prawa obywatelskie zapisane w konstytucji weimarskiej: wolność osobistą, wolność słowa, prasy, zgromadzeń i stowarzyszeń, tajemnicę korespondencji i rozmów telefonicznych, nietykalność mieszkania i własności. Uzasadnieniem miała być „obrona przed komunistycznymi aktami przemocy zagrażającymi państwu”, ale przepisy nie ograniczały się do komunistów. Dekretu nigdy nie odwołano. Do 1945 roku był prawną podstawą aresztowań bez sądu, obozów koncentracyjnych i działania gestapo. Niemiecki prawnik Ernst Fraenkel, który przed wojną uciekł z III Rzeszy, nazwał go w 1941 roku „konstytucją III Rzeszy”.

Artykuł 48

Konstytucja weimarska z 1919 roku dawała prezydentowi Rzeszy w artykule 48 nadzwyczajne uprawnienia. Gdy bezpieczeństwo i porządek publiczny były poważnie zakłócone lub zagrożone, mógł on wydawać rozporządzenia z mocą ustawy, użyć wojska i czasowo zawiesić niektóre prawa podstawowe. Reichstag mógł takie rozporządzenia uchylić, a szczegóły miała określić osobna ustawa, której nigdy nie uchwalono. W pierwszych latach republiki prezydent Friedrich Ebert używał tych uprawnień, by bronić państwa przed puczami i powstaniami, a w kryzysie 1923 roku przekazał na kilka miesięcy władzę wykonawczą wojsku.

Od 1930 roku artykuł 48 stał się zwykłym sposobem rządzenia. Kanclerz Heinrich Brüning, a po nim Franz von Papen i Kurt von Schleicher, nie mieli większości w Reichstagu i opierali się na dekretach prezydenta, a parlament, rozwiązywany po każdym sprzeciwie, tracił znaczenie. Po wyborach z 1930 roku Hindenburg wydawał więcej dekretów, niż Reichstag uchwalał ustaw. Gdy Hitler został kanclerzem 30 stycznia 1933 roku, narzędzie było gotowe. Już 4 lutego Hindenburg podpisał rozporządzenie „o ochronie narodu niemieckiego”, które pozwalało zakazywać zgromadzeń i gazet, jeśli władze uznały, że zagrażają porządkowi. Wzorowano je na projekcie przygotowanym jeszcze w 1932 roku przez rząd Papena. Rozporządzenie z 28 lutego poszło jednak znacznie dalej niż wszystko, co wydano wcześniej.

Dekret

Gdy w nocy z 27 na 28 lutego paliła się sala obrad Reichstagu, Hitler i Hermann Göring od razu ogłosili, że to sygnał do komunistycznego powstania. Policja pruska, którą kierował Göring, jeszcze w nocy aresztowała setki komunistów, choć nie miała do tego żadnej podstawy prawnej. Rano urzędnicy pruskiego ministerstwa spraw wewnętrznych przygotowali projekt dekretu, który rząd omówił na nadzwyczajnym posiedzeniu. Według protokołu Hitler mówił, że rozprawa z komunistami nie może zależeć od względów prawnych. Frick dopisał przepis, który pozwalał rządowi Rzeszy przejmować władzę w krajach związkowych. Nikt z konserwatywnych ministrów, w tym wicekanclerz Franz von Papen, nie protestował. Hindenburg podpisał dekret tego samego dnia i natychmiast wszedł on w życie.

Najważniejszy był pierwszy paragraf. Zawieszał artykuły 114, 115, 117, 118, 123, 124 i 153 konstytucji, a ograniczenia wolności osobistej, wolności słowa i prasy, prawa zgromadzeń i stowarzyszeń, kontrolę poczty i telefonów, rewizje, konfiskaty i ograniczenia własności dopuszczał „także poza ustalonymi zwykle prawem granicami”. Oznaczało to, że policja mogła każdego zatrzymać bez nakazu sądu, bez podania przyczyny i bez terminu, a zatrzymany nie miał żadnej drogi odwołania. Paragraf drugi pozwalał rządowi Rzeszy przejąć uprawnienia władz kraju związkowego, jeśli ten nie zapewniał porządku. Paragrafy czwarty i piąty zaostrzały kary: za zdradę stanu, podpalenie, wywołanie wybuchu, otrucie czy uszkodzenie torów kolejowych groziła teraz kara śmierci zamiast dożywotniego więzienia, a za zbrojny opór i branie zakładników w walce politycznej śmierć albo ciężkie więzienie. Tego samego dnia Hindenburg podpisał drugi dekret, „przeciw zdradzie narodu niemieckiego i zdradzieckim knowaniom”, wymierzony w prasę i opozycję.

Areszt ochronny

Dekret dał nazistom narzędzie, którego najbardziej potrzebowali: „areszt ochronny” (Schutzhaft). Formalnie miał on chronić państwo przed groźnymi ludźmi, a w praktyce był uwięzieniem bez wyroku, na czas nieokreślony, decydowanym przez policję. W pierwszych dniach marca Göring polecił pruskiej policji stosować go nie tylko wobec komunistów, ale także wobec tych, którzy z nimi współpracują lub ich wspierają, co w praktyce obejmowało każdego przeciwnika. Ponieważ do policji pomocniczej należeli już bojówkarze SA i SS, prawo aresztowania dostali ludzie, którzy od lat bili się z komunistami i socjaldemokratami na ulicach i teraz mogli się mścić.

Tylko w Berlinie w ciągu pierwszej nocy i dnia aresztowano około półtora tysiąca ludzi, w całych Prusach w ciągu dwóch tygodni, według szacunków historyków, około dziesięciu tysięcy. Wśród zatrzymanych byli komunistyczni posłowie, działacze, dziennikarze i pisarze, a 3 marca policja schwytała przewodniczącego KPD Ernsta Thälmanna. Więzienia szybko się przepełniły. SA zamykała ludzi w piwnicach swoich lokali, starych fabrykach i koszarach, gdzie ich bito i torturowano, a niektórych zamordowano. Tak powstały pierwsze, „dzikie” obozy koncentracyjne. Według szacunków niemieckich historyków do końca kwietnia 1933 roku w areszcie ochronnym znalazło się około 45 tysięcy ludzi. Większość po kilku tygodniach lub miesiącach zwolniono, zastraszonych i zobowiązanych do milczenia, ale cel został osiągnięty: zorganizowana lewica przestała istnieć.

Wybory i przejęcie krajów

Dekret wyznaczył warunki ostatnich wielopartyjnych wyborów w republice, 5 marca 1933 roku. KPD nie zdelegalizowano, bo Hitler chciał, by odbierała głosy socjaldemokratom, ale jej przywódcy siedzieli w więzieniach albo ukrywali się, a prasa i wiece były zakazane. Socjaldemokraci prowadzili kampanię w warunkach terroru. Mimo to NSDAP zdobyła tylko 43,9 procent głosów i większość w Reichstagu miała dopiero razem z sojusznikami z Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej. Komuniści dostali 81 mandatów, ale ich posłowie nie zajęli miejsc w parlamencie.

Na podstawie paragrafu drugiego Frick w ciągu kilku dni po wyborach przejął władzę w krajach związkowych, w których nie rządzili naziści. Scenariusz był wszędzie podobny: SA urządzała demonstracje i zajmowała urzędy, a minister spraw wewnętrznych Rzeszy, powołując się na zagrożenie porządku, mianował komisarza Rzeszy, zwykle miejscowego nazistę, który przejmował policję. Między 5 a 11 marca tak stało się w Hamburgu, Bremie, Lubece, Hesji, Badenii, Wirtembergii, Saksonii, Schaumburg-Lippe i Bawarii, gdzie władzę przejął generał Franz von Epp, a szefem policji politycznej został Heinrich Himmler. Federalizm, który miał chronić Niemcy przed dyktaturą, przestał istnieć w ciągu tygodnia.

Podstawa państwa terroru

Rozporządzenie było pomyślane jako środek nadzwyczajny, ale nigdy nie straciło mocy. Wraz z uchwaloną kilka tygodni później ustawą o pełnomocnictwach stało się prawną podstawą dyktatury. Na dekret z 28 lutego powoływała się policja polityczna, gdy zamykała w obozach komunistów, socjaldemokratów, duchownych, Świadków Jehowy, ludzi uznanych za „aspołecznych” i wszystkich, których uznała za wrogów. Sądy z czasem przyjęły, że skoro prawa podstawowe są zawieszone, nie mogą kontrolować decyzji policji. Do niego odwoływał się rozkaz o areszcie ochronnym z 1938 roku, który dał gestapo wyłączne prawo kierowania ludzi do obozów, a w czasie wojny areszt ochronny stosowano na masową skalę wobec mieszkańców okupowanej Europy. Rozporządzenie przestało obowiązywać dopiero wraz z upadkiem III Rzeszy, a jego ostatnie przepisy karne Sojusznicza Rada Kontroli uchyliła formalnie w 1947 roku.

Znaczenie

Dekret z 28 lutego 1933 roku był chwilą, w której Republika Weimarska przestała być państwem prawa. Nie było przewrotu ani zawieszenia konstytucji. Wszystko odbyło się na podstawie przepisu, który twórcy republiki wpisali do niej, by jej bronić, podpisem prezydenta, który przysięgał jej strzec, i przy milczeniu konserwatystów, którzy uważali, że kontrolują Hitlera. Właśnie ta pozorna legalność sprawiła, że urzędnicy, policjanci i sędziowie wykonywali nowe przepisy bez sprzeciwu.

Bez dekretu nie byłoby obozów koncentracyjnych w kształcie, jaki przyjęły, ani bezkarności gestapo. Państwo, w którym od 1933 roku każdego można było uwięzić bez sądu, mogło potem bez przeszkód przygotowywać się do wojny i prześladować Żydów. Instytucje i nawyki zrodzone w lutym i marcu 1933 roku, areszt bez wyroku, obóz jako miejsce poza prawem i policja ponad sądami, Niemcy przeniosły w 1939 roku do okupowanej Polski i całej Europy.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.