TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Wybory do Reichstagu w 1930 roku

Kategoria:
Polityka
Data:
14 września 1930
Autor:
Łukasz
Tagi:
Niemcy, NSDAP, Adolf Hitler, kryzys gospodarczy

14 września 1930 roku Niemcy wybierały nowy Reichstag, rozwiązany dwa miesiące wcześniej z woli kanclerza Heinricha Brüninga i prezydenta Paula von Hindenburga. Wynik zaskoczył wszystkich, łącznie ze zwycięzcami. Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników Adolfa Hitlera, która w 1928 roku dostała 2,6 procent głosów i 12 mandatów, zdobyła 6,4 miliona głosów, 18,3 procent, i 107 mandatów. Z sekty na skraju sceny politycznej stała się drugą partią w Niemczech, za socjaldemokratami. Zyskali też komuniści, a partie umiarkowanej prawicy i liberałowie się załamali. Po tych wyborach w Reichstagu nie dało się już zbudować żadnej większości zdolnej do rządzenia, a republika weimarska przeszła na rządy dekretów prezydenta. Dla Hitlera był to przełom: od tej pory był jednym z najważniejszych polityków kraju, z którym musieli się liczyć wszyscy, od generałów po zagraniczne banki.

Kryzys i upadek wielkiej koalicji

Od wyborów w maju 1928 roku Niemcami rządziła wielka koalicja pod przewodnictwem socjaldemokraty Hermanna Müllera, od Socjaldemokratycznej Partii Niemiec po związaną z przemysłem Niemiecką Partię Ludową. Trzymała się ona razem dzięki Gustawowi Stresemannowi i sprawom zagranicznym, przede wszystkim planowi Younga. Stresemann zmarł 3 października 1929 roku, a trzy tygodnie później krach na Wall Street rozpoczął wielki kryzys. Amerykańskie banki zaczęły wycofywać kredyty, na których opierała się niemiecka gospodarka, produkcja spadała, a bezrobocie zimą 1929/1930 przekroczyło trzy miliony. Kasa ubezpieczenia od bezrobocia, założona w 1927 roku, nie miała z czego płacić zasiłków. Socjaldemokraci i związki zawodowe chcieli podnieść składki, Niemiecka Partia Ludowa żądała cięcia świadczeń. 27 marca 1930 roku, po odrzuceniu ostatniego kompromisu przez klub SPD, rząd Müllera podał się do dymisji. Był to ostatni w historii republiki weimarskiej rząd oparty na większości parlamentarnej.

Otoczenie prezydenta było na to przygotowane. Generał Kurt von Schleicher, najważniejszy polityk w mundurze, od miesięcy planował gabinet, który nie będzie zależał od koalicji, tylko od zaufania Hindenburga i jego prawa do wydawania dekretów na podstawie artykułu 48 konstytucji. Jako kandydata wskazał przewodniczącego klubu katolickiego Centrum, Heinricha Brüninga, ekonomistę, oficera z frontu i działacza chrześcijańskich związków zawodowych. 30 marca 1930 roku Hindenburg mianował go kanclerzem. W jego gabinecie znaleźli się politycy Centrum, liberałowie, ludowcy i konserwatyści z kręgów prezydenta, ale nie socjaldemokraci, najsilniejsza partia w Reichstagu. Brüning od pierwszego dnia zapowiadał, że w razie potrzeby będzie rządził bez parlamentu.

Pretekst przyniósł budżet. Brüning chciał zrównoważyć finanse państwa w czasie kryzysu: podnieść podatki, obciąć wydatki i utrzymać wartość marki, której spadku, po hiperinflacji z 1923 roku, bali się wszyscy. Gdy Reichstag odrzucił jego projekt, 16 lipca 1930 roku wprowadził go w życie dwoma dekretami prezydenta. Konstytucja dawała jednak parlamentowi prawo do uchylania takich dekretów. 18 lipca socjaldemokraci, komuniści, naziści i większość Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej Alfreda Hugenberga uchwalili ich uchylenie stosunkiem głosów 236 do 221 (według części zestawień 222). Brüning od razu odczytał zarządzenie Hindenburga o rozwiązaniu Reichstagu. Wybory wyznaczono na 14 września. Kilka dni później rząd wydał zakwestionowane przepisy ponownie, w rozszerzonej formie, jako nowy dekret. Kanclerz liczył, że w wyborach wzmocni się umiarkowana prawica, a wyborcy ukarzą partie, które blokowały ratowanie państwa. Wybrał najgorszy możliwy moment.

Kampania

Lato 1930 roku przyniosło coraz gorsze wiadomości. Bezrobocie, które zwykle latem spadało, rosło, a w momencie wyborów przekraczało już trzy miliony. Rolnicy nie mogli spłacać długów, kupcy i rzemieślnicy bankrutowali, a młodzi ludzie, roczniki urodzone przed wojną i w czasie wojny, wchodzili w dorosłość bez szans na pracę. W tej atmosferze kampania zamieniła się w festiwal radykalizmu, a na ulicach dochodziło do bójek i strzelanin. W sierpniu w Bolesławcu na Śląsku, wówczas niemieckim Bunzlau, komuniści próbowali wedrzeć się na wiec nazistów i w starciu z policją zginęły trzy osoby.

NSDAP była do tej kampanii przygotowana lepiej niż ktokolwiek. Od czasów puczu monachijskiego Hitler zmienił metodę: władzę chciał zdobyć legalnie, przez wybory, choć jego bojówki SA nie przestały walczyć na ulicach. Partia miała już blisko 300 tysięcy członków, sieć organizacji w całym kraju, organizacje młodzieżowe, studenckie i chłopskie oraz kilkadziesiąt gazet. Kampania przeciw planowi Younga, którą jesienią 1929 roku prowadziła wspólnie z Hugenbergiem, zrobiła z Hitlera polityka znanego w całym kraju, a jego przemówienia trafiły na łamy szanowanej prawicowej prasy. W wyborach lokalnych i krajowych NSDAP rosła już od jesieni 1929 roku. W Turyngii od stycznia 1930 roku nazista Wilhelm Frick był pierwszym ministrem tej partii w rządzie kraju związkowego, a w czerwcu w wyborach do sejmu Saksonii NSDAP zdobyła ponad 14 procent głosów.

Kampanią po raz pierwszy kierował berliński gauleiter Joseph Goebbels, od kwietnia 1930 roku szef propagandy partii. Hasłem było „Praca i chleb”. NSDAP oskarżała „system weimarski”, „polityków wypełniania” i „niewolę Younga” o nędzę narodu, przedstawiała kryzys jako spisek przeciw Niemcom i obiecywała wspólnotę narodową ponad klasami i partiami. Otwarty antysemityzm, który odstraszał część mieszczańskich wyborców, w tej kampanii na polecenie Goebbelsa przyciszono, choć nie zniknął. Partia prowadziła tysiące wieców, a Hitler od początku sierpnia do 13 września przemawiał na ponad dwudziestu wielkich zgromadzeniach. Naziści wydawali się młodzi, energiczni i nieskażeni rządzeniem, w przeciwieństwie do partii, które od dziesięciu lat dzieliły się władzą.

Inni szli do wyborów osłabieni. Niemiecka Narodowa Partia Ludowa się rozpadła: umiarkowani konserwatyści nie chcieli iść drogą Hugenberga, który wiązał się z Hitlerem, i założyli kilka nowych ugrupowań, z którymi Brüning wiązał nadzieje. Liberalna Niemiecka Partia Demokratyczna zmieniła nazwę na Niemiecką Partię Państwową, co niewiele jej pomogło. Socjaldemokraci ostrzegali przed „blokiem mieszczańskim i swastyką”, a komuniści Ernsta Thälmanna, na polecenie Moskwy, za głównego wroga uważali nie nazistów, tylko „socjalfaszystów” z SPD.

Wybory miały też wymiar międzynarodowy. Kilka tygodni po wyjściu ostatnich wojsk francuskich z Nadrenii minister w rządzie Brüninga Gottfried Treviranus wygłosił 10 sierpnia w Berlinie przemówienie, w którym wzywał do rewizji granicy z Polską i mówił o „niezagojonej ranie na wschodniej flance” Niemiec. W kampanii, w której wszyscy, od rządu po nazistów, prześcigali się w nacjonalizmie, zyskiwali ci, którzy mówili najgłośniej.

Wynik

Do urn poszło 82 procent uprawnionych, o ponad 4 miliony ludzi więcej niż w 1928 roku. Wyniki najważniejszych partii były następujące:

  • Socjaldemokratyczna Partia Niemiec (SPD): 24,5 procent, 143 mandaty (o 10 mniej niż w 1928 roku),
  • NSDAP: 18,3 procent, 107 mandatów (wcześniej 12),
  • Komunistyczna Partia Niemiec (KPD): 13,1 procent, 77 mandatów (o 23 więcej),
  • Centrum: 11,8 procent, 68 mandatów, a jego bawarska siostrzana partia, Bawarska Partia Ludowa, 3 procent i 19 mandatów,
  • Niemiecka Narodowa Partia Ludowa: 7 procent, 41 mandatów (o 32 mniej),
  • Niemiecka Partia Ludowa: 4,5 procent, 30 mandatów,
  • Partia Gospodarcza: 3,9 procent, 23 mandaty,
  • Niemiecka Partia Państwowa: 3,8 procent, 20 mandatów.

Resztę z 577 miejsc podzieliły partie rolnicze, protestancka Chrześcijańsko-Społeczna Służba Ludowa i drobne ugrupowania. Na NSDAP głosowało 6,38 miliona ludzi, ośmiokrotnie więcej niż dwa lata wcześniej. Największe sukcesy odniosła na protestanckiej wsi i w małych miastach północy i wschodu. W Szlezwiku-Holsztynie jej udział wzrósł z 4 do 27 procent, a ponad 20 procent zdobyła także w Prusach Wschodnich, na Pomorzu, w Meklemburgii i w okolicach Hanoweru. Gorzej radziła sobie w katolickich regionach, gdzie wyborcy trzymali się Centrum, i w wielkich miastach przemysłowych, gdzie robotnicy głosowali na SPD i KPD.

Historycy do dziś spierają się, skąd przyszli wyborcy Hitlera. Najwięcej, jak się sądzi, odebrał partiom mieszczańskim i nacjonalistom, przede wszystkim Niemieckiej Narodowej Partii Ludowej i liberałom, oraz tym, którzy wcześniej nie głosowali, w tym młodym ludziom głosującym po raz pierwszy. Głosowali na niego rolnicy, drobni przedsiębiorcy, urzędnicy, emeryci zrujnowani przez inflację, ale także część robotników. NSDAP była pierwszą partią w Niemczech, która przyciągała wyborców ze wszystkich warstw społecznych, choć w różnym stopniu. Goebbels zapisał w dzienniku, że w berlińskim Pałacu Sportu, gdzie partia czekała na wyniki, panowało szaleństwo, a SA niosła go na rękach przez salę.

Reakcje

Za granicą wynik wywołał wstrząs. Paryski „Le Temps” pisał, że przeszedł najgorsze oczekiwania. Zagraniczni inwestorzy i banki, które obawiały się, że naziści i komuniści rozsadzą państwo, zaczęli w pośpiechu wycofywać krótkoterminowe kredyty z Niemiec. Kurs niemieckich papierów na giełdach spadł, a Reichsbank traciła rezerwy złota i dewiz. Ucieczka kapitału pogłębiła kryzys i zmusiła rząd do jeszcze ostrzejszych oszczędności. 23 września Hindenburg zapewniał w oświadczeniu, że pogłoski o planowanym prawicowym zamachu stanu są wyssane z palca. Niektórzy obserwatorzy widzieli w Hitlerze sojusznika. Brytyjski magnat prasowy lord Rothermere pisał w „Daily Mail”, że naziści są zaporą przeciw bolszewizmowi.

Hitler wiedział, że musi uspokoić armię i mieszczaństwo. Okazja przyszła szybko. Od 23 września przed Sądem Rzeszy w Lipsku sądzono trzech młodych oficerów z Ulm, oskarżonych o agitację na rzecz NSDAP w Reichswehrze. Jednym z nich był porucznik Hanns Ludin, w czasie wojny niemiecki poseł na Słowacji. Hitler, wezwany jako świadek, 25 września złożył przysięgę, że jego partia zdobędzie władzę wyłącznie drogą konstytucyjną. Zaraz jednak dodał, że gdy ją zdobędzie, „listopadowa zbrodnia” z 1918 roku zostanie pomszczona, a „głowy się potoczą”. Sąd i prokurator nie zareagowali. Wielu Niemców usłyszało tylko pierwszą część tej deklaracji.

13 października 1930 roku zebrał się nowy Reichstag. 107 posłów NSDAP weszło na salę w brunatnych koszulach, łamiąc obowiązujący w Prusach zakaz noszenia mundurów partyjnych, czego jako posłowie mogli dokonać bezkarnie. Tego samego dnia bojówkarze SA rozbijali w centrum Berlina szyby żydowskich sklepów, między innymi domu towarowego Wertheim, i bili przechodniów, których uznali za Żydów. Już w 1928 roku Goebbels pisał, że naziści idą do Reichstagu, by zniszczyć demokrację jej własną bronią, „jak wilk wpada do owczarni”. Teraz było to możliwe na wielką skalę. Posłowie NSDAP i KPD zgłaszali wnioski o uchylenie każdego dekretu, wotum nieufności i interpelacje, zamieniając obrady w awanturę.

Rządy dekretów

Brüning nie miał większości. Narodowcy, naziści i komuniści, razem ponad 220 posłów, byli przeciw niemu z zasady. Uratowali go socjaldemokraci. Uznali, że kolejne wybory przyniosłyby nazistom jeszcze więcej głosów, i postanowili tolerować rząd jako mniejsze zło: nie głosowali za jego dekretami, ale odrzucali wnioski o ich uchylenie i o wotum nieufności. Na tej podstawie Brüning rządził przez kolejne półtora roku. Reichstag zbierał się coraz rzadziej, w 1932 roku tylko na kilkanaście posiedzeń, a władzę ustawodawczą w praktyce przejął prezydent. W 1930 roku uchwalono jeszcze blisko sto ustaw przy kilku dekretach, w 1932 roku zaledwie kilka ustaw przy kilkudziesięciu dekretach.

Polityka Brüninga, oszczędności, obniżki płac i zasiłków, podwyżki podatków i walka o zniesienie reparacji, nie zatrzymała kryzysu. W lipcu 1931 roku Niemcy przeżyły krach banków, a na początku 1932 roku liczba zarejestrowanych bezrobotnych przekroczyła sześć milionów. Partia Hitlera rosła razem z bezrobociem. W kwietniu 1932 roku Hitler zdobył prawie 37 procent głosów w drugiej turze wyborów prezydenckich przeciw Hindenburgowi, w maju prezydent odprawił Brüninga, a w lipcu 1932 roku NSDAP zdobyła 37,3 procent głosów i 230 mandatów, stając się największą partią w Reichstagu.

Znaczenie

Wybory z 14 września 1930 roku były punktem zwrotnym w historii republiki weimarskiej i całej Europy. Zrobiły z NSDAP partię masową i uczyniły Hitlera politykiem, bez którego trudno było rządzić Niemcami. Pokazały też, że kryzys gospodarczy może w ciągu kilku miesięcy zmienić krajobraz polityczny dużego, nowoczesnego państwa. Parlament, w którym prawie 40 procent miejsc zajmowały partie odrzucające republikę, przestał być ośrodkiem władzy, a o tym, kto rządzi Niemcami, zaczęło decydować wąskie grono wokół starzejącego się prezydenta. To ono 30 stycznia 1933 roku powierzyło Hitlerowi urząd kanclerza.

Wybory miały też natychmiastowe skutki dla stosunków międzynarodowych. Ucieczka kapitału przyspieszyła upadek planu Younga i całego systemu reparacji. W Paryżu i Warszawie zaczęto poważnie liczyć się z tym, że rewizjonizm, który po śmierci Stresemanna i tak przybierał na sile, może wkrótce stać się polityką państwa niemieckiego prowadzoną przez człowieka, który w „Mein Kampf” zapowiadał zdobycie „przestrzeni życiowej” na wschodzie. Od jesieni 1930 roku Hitler był już nie tylko agitatorem, lecz przywódcą jednej z dwóch największych partii w Niemczech. Niespełna dziewięć lat później, 1 września 1939 roku, jego armia przekroczyła granicę Polski.

Źródła

  1. encyclopedia.ushmm.org · the nazi rise to power
  2. 1930 German federal election · Wikipedia (en)

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.