Indie, Australia, Nowa Zelandia i Nowa Fundlandia w wojnie
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 3 września 1939
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Wielka Brytania, Indie, Australia
3 września 1939 roku, w ciągu kilku godzin od chwili, gdy Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom, w stanie wojny znalazła się ogromna część świata. Wicekról Indii lord Linlithgow ogłosił, że wojnę toczą także Indie, choć nie zapytał o zdanie żadnego z wybranych przez Hindusów polityków. Premier Australii Robert Menzies oznajmił przez radio, że skoro wojnę wypowiedziała Wielka Brytania, to „w rezultacie Australia również jest w stanie wojny”. Rząd Nowej Zelandii przyjął wojnę jako własną decyzję i opatrzył ją wsteczną datą, tak by zaczęła się w tej samej minucie co brytyjska. Nowa Fundlandia, dominium rządzone wówczas przez mianowaną w Londynie komisję, nie mogła nawet niczego postanowić: brytyjska deklaracja obejmowała ją automatycznie. Te cztery sposoby wejścia do wojny pokazują, jak różne były w 1939 roku więzi łączące Londyn z jego imperium.
Imperium po Statucie Westminsterskim
W sierpniu 1914 roku sprawa była prosta. Wojnę wypowiedział król, a wraz z nim całe Imperium Brytyjskie: Kanada, Australia, Nowa Zelandia, Związek Południowej Afryki, Nowa Fundlandia i Indie nie były o nic pytane. Wysiłek wojenny dominiów był jednak tak wielki, że po wojnie zażądały one równego statusu. Konferencja imperialna w 1926 roku uznała je za wspólnoty autonomiczne, „równe pod względem statusu” i w żaden sposób sobie niepodporządkowane, a Statut Westminsterski z grudnia 1931 roku nadał tej zasadzie moc prawną: parlament brytyjski nie mógł już stanowić praw dla dominium bez jego zgody.
Statut nie działał wszędzie tak samo. Kanada, Związek Południowej Afryki i Wolne Państwo Irlandzkie stosowały go od razu. Australia, Nowa Zelandia i Nowa Fundlandia miały go przyjąć dopiero własnymi ustawami, a w 1939 roku żadna z nich tego nie zrobiła. Dlatego we wrześniu 1939 roku Kanada mogła poczekać tydzień na głosowanie własnego parlamentu, Związek Południowej Afryki przeżyć przesilenie rządowe, a Irlandia ogłosić neutralność, podczas gdy Australia i Nowa Fundlandia uznawały, że brytyjska wypowiedź wojny obowiązuje je z mocy prawa. Indie z kolei w ogóle nie były dominium, lecz posiadłością Korony, rządzoną przez wicekróla odpowiedzialnego przed rządem w Londynie.
Indie: wojna ogłoszona przez wicekróla
Victor Hope, 2. markiz Linlithgow, był wicekrólem od kwietnia 1936 roku. Wcześniej przewodniczył komisji parlamentarnej, która przygotowała ustawę o rządzie Indii z 1935 roku, i jako wicekról wprowadzał ją w życie. Ustawa dała Hindusom samorząd w prowincjach: po wyborach w 1937 roku Indyjski Kongres Narodowy utworzył rządy w większości z jedenastu prowincji Indii Brytyjskich, a w 1939 roku kierował już ośmioma. Na szczeblu centralnym miała powstać federacja prowincji i księstw indyjskich, ale książęta nie chcieli do niej przystąpić i do wybuchu wojny jej nie utworzono. Obrona, polityka zagraniczna i decyzja o wojnie pozostały w rękach wicekróla.
Napięcie narastało jeszcze przed wrześniem. W sierpniu 1939 roku władze wysłały brygady armii indyjskiej do Egiptu i na Malaje, nie pytając o zdanie indyjskich polityków, a Kongres w proteście wezwał swoich posłów do bojkotu najbliższej sesji centralnego Zgromadzenia Ustawodawczego. 3 września Linlithgow, posługując się swoimi uprawnieniami, ogłosił stan wyjątkowy i oznajmił, że Indie są w stanie wojny z Niemcami. Wydał też rozporządzenie o obronie Indii, które dawało władzom szerokie uprawnienia nadzwyczajne. Z punktu widzenia prawa postąpił poprawnie, bo decyzja o wojnie należała do Korony. Politycznie był to jednak błąd, który Hindusi pamiętali przez wiele lat: o udziale w wojnie ponad 300 milionów ludzi rozstrzygnął jeden brytyjski arystokrata, bez rozmowy z przywódcami partii, które dwa lata wcześniej wygrały wybory.
Następnego dnia, 4 września, wicekról przyjął w Shimli, letniej stolicy Indii Brytyjskich, Mahatmę Gandhiego. Gandhi powiedział mu, że jego sympatie są po stronie Wielkiej Brytanii i Francji, a w opublikowanym potem oświadczeniu przyznał, że wzruszył się, myśląc o możliwym zniszczeniu Londynu i Opactwa Westminsterskiego. Zaznaczył jednak, że mówi we własnym imieniu i nie może zobowiązać Kongresu. Przywódcy Kongresu, wśród nich Jawaharlal Nehru, który przerwał właśnie podróż do Chin, potępiali nazizm i faszyzm, ale nie chcieli, by kraj walczący o wolność bił się za nią w Europie, pozostając sam kolonią.
Odroczona federacja i dymisja rządów Kongresu
11 września Linlithgow przemówił do obu izb centralnej legislatury, Rady Państwa i Zgromadzenia Ustawodawczego. Zapowiedział, że prace nad utworzeniem federacji, przewidzianej ustawą z 1935 roku, zostają zawieszone na czas wojny, choć jej utworzenie pozostaje celem rządu brytyjskiego. Dla Kongresu oznaczało to, że jedyna obiecana reforma na szczeblu centralnym znika z porządku dnia, a decyzje o wojnie będą zapadać bez Hindusów.
Komitet Wykonawczy Kongresu odpowiedział 14 września rezolucją przygotowaną przez Nehru. Kongres potępiał agresję Niemiec, ale pytał Wielką Brytanię, jakie są jej cele wojenne: czy walczy o demokrację i prawo narodów do samostanowienia, a jeśli tak, to czy obejmuje to Indie. Wolne Indie, głosiła rezolucja, chętnie przyłączyłyby się do obrony demokracji. Odpowiedź wicekróla z 17 października rozczarowała: status dominium pozostawał odległym celem, a zmiany konstytucji obiecano rozważyć dopiero po wojnie, w porozumieniu z różnymi grupami. Na razie Linlithgow proponował jedynie ciało doradcze. 22 października Komitet Wykonawczy wezwał rządy Kongresu do ustąpienia. Rządy prowincji podawały się do dymisji od końca października do połowy listopada 1939 roku, a władzę w tych prowincjach przejęli brytyjscy gubernatorzy.
Inaczej zachowała się Liga Muzułmańska. Jej przywódca Muhammad Ali Jinnah zadeklarował współpracę z władzami, choć domagał się w zamian gwarancji dla muzułmanów, a 22 grudnia 1939 roku jego partia świętowała odejście rządów Kongresu jako „Dzień Wyzwolenia”. Wojna, zamiast zjednoczyć Indie, pogłębiła podział między Kongresem a Ligą, który osiem lat później doprowadził do rozbioru kraju. Swoją drogą poszedł były przewodniczący Kongresu Subhas Chandra Bose, który uważał, że wojna Wielkiej Brytanii jest dla Indii szansą na wywalczenie niepodległości.
Australia: „w rezultacie Australia również jest w stanie wojny”
Robert Menzies był premierem od niespełna pięciu miesięcy. Objął urząd w kwietniu 1939 roku po śmierci Josepha Lyonsa i stał na czele mniejszościowego rządu Partii Zjednoczonej Australii, bo przywódca Partii Wiejskiej Earle Page odmówił wejścia do jego gabinetu. Menzies długo popierał politykę ustępstw Neville’a Chamberlaina i jeszcze latem 1939 roku uważał, że kryzys gdański da się rozwiązać pokojowo. Najbardziej obawiał się Japonii: wojna w Europie mogła zatrzymać brytyjską flotę na jej wodach, a cała australijska strategia obronna opierała się na obietnicy, że w razie zagrożenia ze strony Japonii flota ta przypłynie do Singapuru. Mimo to Menzies nie miał wątpliwości, że jeśli Wielka Brytania stanie do walki, Australia stanie razem z nią.
Brytyjskie ultimatum wygasło o 11:00 czasu londyńskiego, czyli o 20:00 we wschodniej Australii. O 21:15 Menzies przemówił przez wszystkie państwowe i komercyjne stacje radiowe kraju: „Rodacy Australijczycy. Moim smutnym obowiązkiem jest oficjalnie was powiadomić, że wskutek uporczywej inwazji Niemiec na Polskę Wielka Brytania wypowiedziała im wojnę i że w rezultacie Australia również jest w stanie wojny”. Opisał drogę do wojny od ataku na Polskę, przypomniał zajęcie Czechosłowacji i pakt z ZSRR, który Hitler zawarł „bez mrugnięcia okiem”, i przekonywał, że żadne imperium nie może trwale opierać się na złamanych obietnicach. Gubernator generalny lord Gowrie (Alexander Hore-Ruthven) ogłosił proklamację o istnieniu stanu wojny.
Słowa „w rezultacie” streszczały pogląd Menziesa na prawo konstytucyjne: Korona jest niepodzielna, więc wojna króla jest wojną wszystkich jego poddanych. Australia nie wypowiedziała wojny osobno. Gdy w 1942 roku australijski parlament przyjął wreszcie Statut Westminsterski, uznał go za obowiązujący wstecz od 3 września 1939 roku. Wojnę poparły wszystkie partie. Przywódca opozycyjnej Partii Pracy John Curtin zapewnił rząd o poparciu dla obrony kraju, a w gabinecie wojennym zasiadł m.in. były premier Billy Hughes. Parlament szybko uchwalił ustawę o bezpieczeństwie narodowym, a 15 września Menzies ogłosił utworzenie ochotniczych Drugich Australijskich Sił Imperialnych, z których pierwsza, 6 Dywizja, miała liczyć około 20 tysięcy ludzi. Okręty australijskiej marynarki oddano do dyspozycji Admiralicji.
Nowa Zelandia: „dokąd ona idzie, idziemy i my”
Nowozelandzki rząd Partii Pracy różnił się od Menziesa w ocenie przeszłości. W latach 30. Nowa Zelandia krytykowała politykę ustępstw i opowiadała się za zbiorowym bezpieczeństwem w ramach Ligi Narodów. Gdy Londyn zrezygnował z ustępstw i zagwarantował niepodległość Polski, Wellington poparł go bez zastrzeżeń. Premier Michael Savage, twórca nowozelandzkiego państwa opiekuńczego, był już wtedy śmiertelnie chory na raka, więc w dniach wybuchu wojny rządem kierował jego zastępca Peter Fraser.
Wieczorem 3 września Fraser i inni ministrowie słuchali w budynku parlamentu przemówienia Chamberlaina, nadawanego na falach krótkich. Zakłócenia sprawiły, że nie byli pewni, co dokładnie powiedział premier brytyjski, a szyfrowany telegram z Londynu dotarł dopiero przed północą. Rząd podjął decyzję po przechwyceniu sygnału Admiralicji, która zawiadamiała flotę o rozpoczęciu wojny. Następnego dnia gabinet zatwierdził kilkadziesiąt przygotowanych zawczasu rozporządzeń wojennych, a gubernator generalny lord Galway podpisał proklamację wojny z datą wsteczną: stan wojny obowiązywał od 21:30 3 września czasu nowozelandzkiego, czyli dokładnie od chwili wygaśnięcia brytyjskiego ultimatum. Nowa Zelandia, w przeciwieństwie do Australii, wydała więc własny akt, ale zadbała o to, by nie wyprzedzić ani nie opóźnić Wielkiej Brytanii nawet o minutę.
5 września radio nadało przemówienie Savage’a, przygotowane według nowozelandzkich historyków w dużej mierze przez radcę prawnego rządu Henry’ego Cornisha i wygłoszone przez premiera z łóżka chorego. Jego najsłynniejsze zdanie brzmiało: „Z wdzięcznością za przeszłość i z ufnością w przyszłość stajemy bez lęku u boku Wielkiej Brytanii. Dokąd ona idzie, idziemy i my; gdzie ona stoi, stoimy i my”. Słowa te stały się mottem nowozelandzkiego wysiłku wojennego. Savage zmarł 27 marca 1940 roku, a premierem został Fraser. Jeszcze w sierpniu 1939 roku Nowa Zelandia przekazała Wielkiej Brytanii 30 bombowców Vickers Wellington, zamówionych dla własnego lotnictwa, razem z załogami. Stały się zalążkiem 75 Dywizjonu RAF, pierwszego dywizjonu z dominiów w brytyjskim lotnictwie.
Nowa Fundlandia: dominium bez parlamentu
Dominium Nowej Fundlandii było w 1939 roku osobliwym przypadkiem. Formalnie miało ten sam status co Kanada czy Australia, ale wielki kryzys doprowadził je do bankructwa: długi zaciągnięte w czasie pierwszej wojny światowej i załamanie cen ryb sprawiły, że w 1933 roku nie było z czego spłacać zobowiązań. Parlament w Saint John’s sam przegłosował zawieszenie samorządu i od 16 lutego 1934 roku wyspą rządziła Komisja Rządowa: gubernator i sześciu komisarzy, trzech Brytyjczyków i trzech Nowofundlandczyków, odpowiedzialnych przed rządem w Londynie. W praktyce Nowa Fundlandia wróciła do statusu kolonii.
Ponieważ nie było parlamentu, który mógłby cokolwiek postanowić, brytyjska wypowiedź wojny 3 września objęła Nową Fundlandię automatycznie, tak samo jak w 1914 roku. Komisja wprowadziła w życie ustawę o obronie Nowej Fundlandii, która weszła w życie 1 września, a we wrześniu postanowiła utworzyć miejscową milicję do ochrony doków, zbiorników paliwa i radiostacji w Saint John’s. Wyspa liczyła wtedy około 300 tysięcy mieszkańców. Według Kanadyjskiego Muzeum Wojny w czasie wojny w siłach zbrojnych i formacjach pomocniczych służyło ponad 12 tysięcy Nowofundlandczyków: w Royal Navy, w dwóch nowofundlandzkich pułkach artylerii brytyjskiej, w lotnictwie i w Nowofundlandzkiej Jednostce Leśnej, utworzonej na prośbę Londynu jesienią 1939 roku do pozyskiwania drewna w Wielkiej Brytanii.
Miejsce w wojnie
Wejście do wojny 3 września oznaczało, że od pierwszego dnia Wielka Brytania nie walczyła sama. Za nią stały zasoby całego imperium, które przez następne lata miały okazać się bezcenne. Armia indyjska, licząca w 1939 roku około 200 tysięcy żołnierzy, rozrosła się do ponad 2,5 miliona ludzi i stała się największą ochotniczą armią w historii. Walczyła w Afryce Północnej, we Włoszech i przede wszystkim w Birmie. Australijczycy i Nowozelandczycy bili się w Afryce Północnej, Grecji i na Krecie, a od 1942 roku Australijczycy przede wszystkim na Nowej Gwinei. Nowozelandzki krążownik HMS „Achilles” wziął udział w bitwie u ujścia La Platy w grudniu 1939 roku. Lotnicy z dominiów szkolili się w ramach wspólnego programu szkolenia lotniczego, uzgodnionego w grudniu 1939 roku. Nowa Fundlandia, z lotniskiem w Gander i bazami morskimi, stała się ważnym ogniwem bitwy o Atlantyk, a w ramach brytyjsko-amerykańskiego porozumienia z 1940 roku, zwanego „niszczyciele za bazy”, od 1941 roku powstawały na niej bazy amerykańskie.
Polityczne skutki tamtego dnia sięgnęły daleko poza 1945 rok. W Indiach dymisja rządów Kongresu otworzyła drogę do ruchu „Wyjdźcie z Indii” w 1942 roku, masowych aresztowań, wzrostu znaczenia Ligi Muzułmańskiej i ostatecznie do niepodległości i podziału kraju w 1947 roku. Australia, która w 1939 roku weszła do wojny „w rezultacie” decyzji Londynu, po upadku Singapuru w 1942 roku zwróciła się ku Stanom Zjednoczonym i przyjęła Statut Westminsterski. Nowa Zelandia uczyniła to w 1947 roku. Nowa Fundlandia, której wojna przyniosła dobrobyt dzięki budowie baz, w dwóch referendach w 1948 roku niewielką większością wybrała przyłączenie do Kanady i 31 marca 1949 roku została jej dziesiątą prowincją.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 września 1939 · PolskaKrwawa niedziela w Bydgoszczy3 września 1939 w Bydgoszczy wśród cofającego się wojska wybuchła strzelanina. Zginęło kilkuset Niemców, a propaganda zrobiła z tego „krwawą niedzielę”.
- 3 września 1939 · PolskaZatopienie Wichra i Gryfa3 września 1939 niemieckie bombowce nurkujące zatopiły w porcie na Helu niszczyciel „Wicher” i stawiacz min „Gryf”, największe polskie okręty na Bałtyku.
- 3 września 1939 · PolskaLegion Czechów i Słowaków3 września 1939 prezydent Mościcki powołał dekretem Legion Czechów i Słowaków. Około tysiąca uchodźców z Czechosłowacji miało walczyć z Niemcami u boku Polaków.
- 4 września 1939 · PolskaNiemcy przecinają korytarz pomorskiPo walkach w Borach Tucholskich niemiecka 4 Armia doszła do Wisły i połączyła się z 3 Armią z Prus Wschodnich. Armia „Pomorze” straciła dwie dywizje.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 3 września 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę Niemcom3 września 1939 Wielka Brytania o 11.00, a Francja o 17.00 znalazły się w stanie wojny z Niemcami. Warszawa wiwatowała, ale realna pomoc nie nadeszła.
- 4 września 1939 · Front zachodniBrytyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji4 września 1939 z Portsmouth wypłynęły do Francji czołowe oddziały BEF. Na początku października cztery dywizje lorda Gorta zajęły odcinek frontu pod Lille.
- 1 września 1939 · PolitykaWielka Brytania przygotowuje się do wojny1 września 1939 Wielka Brytania zarządziła mobilizację, zaciemnienie i ewakuację miast. W kolejnych dniach powstały rejestr ludności i Ministerstwo Żywności.
- 1 września 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja żądają wycofania wojsk z PolskiWieczorem 1 września 1939 ambasadorowie Henderson i Coulondre zażądali od Niemiec wycofania wojsk z Polski. Noty były ostrzeżeniem, nie ultimatum.