TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Niemcy napadają na Polskę

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Polska
Data:
1 września 1939
Autor:
Natalia
Bitwa:
Kampania wrześniowa
Tagi:
Polska, III Rzesza, kampania wrześniowa, Słowacja
Polscy żołnierze artylerii przeciwlotniczej podczas oblężenia Warszawy we wrześniu 1939 roku.
Polscy żołnierze artylerii przeciwlotniczej podczas oblężenia Warszawy we wrześniu 1939 roku.Autor: Central Photographic Agency Warsaw / Centralna Agencja Fotograficzna (CAF), Military Photographic Agency… · Public domain · Wikimedia Commons

W piątek 1 września 1939 roku o świcie Niemcy bez wypowiedzenia wojny zaatakowały Polskę. Około godziny 4.45 pancernik szkolny „Schleswig-Holstein”, stojący w porcie gdańskim, otworzył ogień do Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. W tych samych minutach wojska lądowe ruszyły przez granicę od Pomorza Zachodniego i Prus Wschodnich po Śląsk, Morawy i Słowację, a samoloty Luftwaffe wystartowały na polskie mosty, lotniska, węzły kolejowe i miasta. Po stronie Niemiec do walki weszło też wojsko Słowacji. Zaczęła się kampania, którą w Polsce nazywa się wojną obronną 1939 roku albo kampanią wrześniową, a która stała się pierwszą kampanią II wojny światowej.

Popularne kalendaria opisują ten poranek w trzech krokach: o 4.45 „Schleswig-Holstein” ostrzeliwuje Westerplatte, „w tym samym czasie” Luftwaffe bombarduje m.in. Wieluń, a „krótko przed 6.00” armia niemiecka w wielkiej sile przekracza granicę. Pierwsze zdanie jest trafne. Dwa pozostałe wymagają poprawek. Godzina „H” dla wojsk lądowych była ta sama co dla okrętu, 4.45, a w wielu miejscach walki graniczne zaczęły się właśnie wtedy, miejscami nawet kilka minut wcześniej. Pora nalotu na Wieluń jest zaś przedmiotem sporu, o czym niżej.

Pierwsze strzały

Westerplatte stało się symbolem początku wojny, choć nie było to jedyne miejsce, w którym padły pierwsze strzały. Godzinę 4.45 dla rozpoczęcia ostrzału podaje większość opracowań, w części źródeł pojawia się 4.47 albo 4.48. Pierwszy szturm niemieckiej piechoty morskiej na półwysep, bronionego przez około dwustuosobową załogę, został tego dnia odparty.

Wśród pierwszych celów lotnictwa były mosty na Wiśle w Tczewie, przez które miały przejść wojska z Prus Wschodnich. Około 4.30–4.40 zaatakował je klucz bombowców nurkujących Ju 87, by przeciąć przewody do ładunków wybuchowych. Polscy saperzy mimo to wysadzili oba mosty, zanim dotarł do nich niemiecki pociąg pancerny. Jednym z pierwszych celów było też bezbronne, pozbawione znaczenia wojskowego miasto Wieluń, zbombardowane przez Stukasy z oznakowanym szpitalem włącznie. Godzina tego nalotu jest sporna. Tradycja oparta na relacjach świadków i tablica w mieście mówią o 4.40, czyli o ataku sprzed salwy na Westerplatte. Badacze, którzy przeanalizowali niemieckie dokumenty lotnicze, m.in. Grzegorz Bębnik z katowickiego oddziału IPN, wskazują, że bombowce wystartowały około 5.00, a bomby spadły na Wieluń około 5.30–5.40. Tę późniejszą godzinę przyjął też IPN w dokumencie kończącym śledztwo w tej sprawie. Niezależnie od godziny nalot, w którym zniszczono większą część śródmieścia i zginęło wielu cywilów, stał się symbolem wojny prowadzonej od pierwszego dnia przeciw ludności. Nie był jednak bombardowaniem dywanowym, jak głoszą niektóre kalendaria, lecz serią ataków bombowców nurkujących.

Jeszcze przed nadejściem wojska regularnego do działania przystąpiła niemiecka dywersja. W nocy z 31 sierpnia na 1 września i o świcie grupy złożone w dużej części z miejscowych Niemców, przygotowane przez Abwehrę, próbowały opanować kopalnie, huty, mosty i węzły kolejowe na Górnym Śląsku i Pomorzu. Odpierali je żołnierze, policja, dawni powstańcy śląscy i harcerze. Na Przełęczy Jabłonkowskiej, gdzie tydzień wcześniej podobna grupa nie wiedziała o odwołaniu ataku i zaatakowała stację w Mostach, tym razem polscy saperzy zdążyli wysadzić tunele kolejowe przed nadejściem Niemców. Kilka godzin wcześniej, wieczorem 31 sierpnia, esesmani upozorowali napad na radiostację w Gliwicach, który miał posłużyć jako pretekst do wojny.

Plan i siły

Atak przebiegał według planu „Fall Weiss”, przygotowanego od kwietnia 1939 roku. Pierwotnie miał się zacząć 26 sierpnia, ale wieczorem 25 sierpnia Hitler wstrzymał natarcie i wykorzystał kilka dni zwłoki na dyplomatyczną grę wokół ultimatum z 30 sierpnia. 31 sierpnia w południe Adolf Hitler podpisał dyrektywę nr 1 o prowadzeniu wojny, wyznaczając atak na 1 września, godzinę 4.45. Na wojska lądowe, którymi dowodził gen. Walther von Brauchitsch, a operacje planował szef sztabu generalnego gen. Franz Halder, przypadały dwie grupy armii.

Grupa Armii „Północ” gen. Fedora von Bocka miała dwie armie. 4 Armia gen. Günthera von Kluge uderzała z Pomorza Zachodniego na korytarz pomorski, by połączyć Rzeszę z Prusami Wschodnimi. 3 Armia gen. Georga von Küchlera szła z Prus Wschodnich na południe, w kierunku Mławy, Narwi i Warszawy, i od wschodu na Pomorze. Silniejsza Grupa Armii „Południe” gen. Gerda von Rundstedta zadawała główne uderzenie: 8 Armia gen. Johannesa Blaskowitza ze Śląska na Łódź, 10 Armia gen. Waltera von Reichenaua, z większością dywizji pancernych i zmotoryzowanych, z rejonu Opola i Lublińca prosto na Warszawę, a 14 Armia gen. Wilhelma Lista z Górnego Śląska, Moraw i Słowacji na Kraków i dalej na wschód. Obie grupy armii miały się spotkać na wschód od Warszawy i zamknąć w kleszczach główne siły polskie, zanim te wycofają się za Wisłę i Narew. Wojska lądowe wspierały dwie floty powietrzne, 1 Flota gen. Alberta Kesselringa na północy i 4 Flota gen. Alexandra Löhra na południu, a od strony morza okręty Kriegsmarine.

Przeciw Polsce Niemcy skierowały około 1,5 miliona żołnierzy (niektóre szacunki mówią o 1,8 miliona) w ponad pięćdziesięciu dywizjach, z czego kilkanaście pancernych, lekkich i zmotoryzowanych, ponad 2,5 tysiąca czołgów i, według różnych zestawień, od około 1,6 do ponad 2 tysięcy samolotów bojowych. Na zachodzie, naprzeciw Francji, zostawiły słabsze siły, licząc, że Francja i Wielka Brytania nie uderzą.

Strona polska, którą dowodził Naczelny Wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły, rozwinęła wzdłuż długiej, oskrzydlonej granicy sześć armii i samodzielną grupę operacyjną: SGO „Narew” i Armię „Modlin” naprzeciw Prus Wschodnich, Armię „Pomorze” w korytarzu, Armię „Poznań” w Wielkopolsce, Armię „Łódź” w centrum, Armię „Kraków” na Śląsku i w Małopolsce oraz Armię „Karpaty” na granicy ze Słowacją. Za nimi formowała się odwodowa Armia „Prusy”. Polskie wojsko mogło w pełni zmobilizowane wystawić około 1,3 miliona żołnierzy, 39 dywizji piechoty i 11 brygad kawalerii, ale mobilizację powszechną, odłożoną pod naciskiem sojuszników, ogłoszono dopiero 30 sierpnia. Według szacunków przytaczanych w polskiej literaturze 1 września mobilizację wykonano w około dwóch trzecich, a koncentrację w niespełna połowie, i wiele jednostek było jeszcze w transportach. Polska miała około 880 czołgów i tankietek, w większości lekkich, oraz około 400 samolotów bojowych. Przewaga niemiecka w broni pancernej i lotnictwie była przytłaczająca.

Pierwszy dzień walk

Na Pomorzu 4 Armia uderzyła na Armię „Pomorze” gen. dyw. Władysława Bortnowskiego, której część stała w samym korytarzu, wysunięta daleko na zachód. Wieczorem pod Krojantami koło Chojnic szwadrony 18 Pułku Ułanów Pomorskich szarżowały na niemiecki batalion piechoty i rozproszyły go, ale zaskoczone przez samochody pancerne poniosły ciężkie straty; zginął dowódca pułku płk Kazimierz Mastalerz. Włoscy dziennikarze, którzy następnego dnia oglądali pobojowisko, dali początek legendzie o polskich ułanach szarżujących z szablami na czołgi.

Na północnym Mazowszu 20 Dywizja Piechoty z Armii „Modlin” broniła umocnionej pozycji pod Mławą, na której przez trzy dni zatrzymała natarcie 3 Armii. Na południowym zachodzie, pod Mokrą koło Kłobucka, Wołyńska Brygada Kawalerii płk. Juliana Filipowicza przez cały dzień odpierała ataki niemieckiej 4 Dywizji Pancernej i zniszczyła lub uszkodziła wiele jej czołgów. Na Górnym Śląsku Armia „Kraków” gen. bryg. Antoniego Szyllinga broniła się w umocnieniach, a na granicy karpackiej oddziały górskie walczyły z niemieckimi dywizjami nacierającymi ze Słowacji.

Luftwaffe już pierwszego dnia bombardowała Warszawę, Kraków, Gdynię, Puck, Hel, Grodno, Częstochowę i dziesiątki innych miast i miasteczek, lotniska i dworce. Polskie lotnictwo, które kilka dni wcześniej przeniesiono na lotniska polowe, uniknęło zniszczenia na ziemi, a Brygada Pościgowa toczyła nad Warszawą walki z niemieckimi bombowcami. Zza linii frontu od pierwszych godzin napływały wiadomości o rozstrzeliwaniu jeńców i cywilów. Za wojskiem weszły do Polski Einsatzgruppen policji bezpieczeństwa i SD, z listami Polaków przeznaczonych do aresztowania i zabicia. Tego samego dnia gauleiter Albert Forster ogłosił przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy, a w mieście trwała obrona Poczty Polskiej.

Słowacja w wojnie

Razem z Niemcami Polskę zaatakowała Słowacja. Państwo słowackie, ogłoszone w marcu 1939 roku pod dyktando Berlina, w traktacie ochronnym z 23 marca oddało Niemcom prawo do trzymania wojsk na swoim terytorium. Latem rząd księdza Jozefa Tisy zgodził się, by Słowacja stała się podstawą wyjściową do ataku na Polskę. 26 sierpnia ogłosiła mobilizację i utworzyła armię polową „Bernolák” pod dowództwem ministra obrony gen. Ferdinanda Čatloša: trzy dywizje piechoty, ponad 50 tysięcy żołnierzy, podporządkowanych niemieckiej 14 Armii. Według słowackich historyków Niemcy obiecywali wcześniej, że wojsko słowackie posłuży tylko do osłony granicy. Decyzję o wysłaniu go na terytorium Polski podjęto zapewne w ostatniej chwili.

1 września około godziny 5.00, bez wypowiedzenia wojny, oddziały słowackie przekroczyły granicę na Spiszu i Orawie. 1 Dywizja zajęła Jaworzynę i ruszyła na Podhale, osłaniając niemiecką 2 Dywizję Górską, a w następnych dniach weszła na kilkadziesiąt kilometrów w głąb Polski, gdzie 4–5 września stoczyła walki z polskimi oddziałami. Słowacja nigdy formalnie nie wypowiedziała Polsce wojny. Jej rząd przedstawiał udział w kampanii jako odzyskanie ziem, które Polska zajęła w latach 1920, 1924 i jesienią 1938 roku. Straty słowackie były niewielkie: według różnych zestawień od kilkunastu do niespełna czterdziestu zabitych. Umową z Berlina z 21 listopada 1939 roku Niemcy przekazały Słowacji sporne obszary na Spiszu i Orawie, około 770 kilometrów kwadratowych z kilkudziesięcioma wsiami.

Kalendaria podają też, że 1 września Słowacja zawiesiła swobody obywatelskie. Wyjaśnienie jest bardziej złożone. Prawa obywatelskie ograniczono tam już jesienią 1938 roku, gdy rząd czechosłowacki z powodu kryzysu sudeckiego ogłosił stan pogotowia obronnego. Władze słowackie po ogłoszeniu niepodległości przedłużały te ograniczenia kolejnymi rozporządzeniami, a według słowackiego historyka Igora Baki z chwilą wojny z Polską stały się one trwałe. Państwo Tisy było już wtedy reżimem jednej partii, z obozem odosobnienia dla przeciwników w Ilavie i z ustawodawstwem wymierzonym w Żydów.

Polska wobec napaści

Rano Polskie Radio nadało orędzie prezydenta Ignacego Mościckiego: „Obywatele Rzeczypospolitej! Nocy dzisiejszej odwieczny wróg nasz rozpoczął działania zaczepne wobec Państwa Polskiego, co stwierdzam wobec Boga i Historii”. Prezydent wezwał naród do skupienia się wokół Naczelnego Wodza i sił zbrojnych. Tego samego dnia ogłoszono stan wojenny na całym terytorium państwa. Minister spraw zagranicznych Józef Beck polecił ambasadorom w Londynie i Paryżu domagać się natychmiastowego wypełnienia zobowiązań sojuszniczych, wynikających z układu polsko-brytyjskiego z 25 sierpnia i sojuszu z Francją.

Hitler przedstawił wojnę jako odpowiedź na polskie „napaści”. W przemówieniu w Reichstagu przed południem mówił, że od świtu Niemcy „odpowiadają ogniem”, i powoływał się na sfingowane incydenty graniczne. Niemcy nie wypowiedziały Polsce wojny, z naruszeniem III konwencji haskiej z 1907 roku, która wymagała uprzedniego wypowiedzenia wojny albo ultimatum. W ten sposób napaść, przygotowywana od miesięcy, mogła być w Rzeszy przedstawiona jako wojna obronna. Ochronę przed uderzeniem ze wschodu dał Hitlerowi pakt z ZSRR podpisany 23 sierpnia, którego tajny protokół dzielił Polskę na strefy wpływów.

Miejsce w wojnie

1 września 1939 roku jest uznawany w Polsce i w większości Europy za początek II wojny światowej. Wojna między Japonią a Chinami trwała już od 1937 roku, a według części historyków wojna światowa zaczęła się w Azji. Dopiero jednak napaść na Polskę wciągnęła do konfliktu mocarstwa europejskie. 3 września Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę, ale nie podjęły na zachodzie działań, które mogłyby odciągnąć Wehrmacht od Polski. Wojsko polskie, rozbite w bitwach granicznych w pierwszym tygodniu, cofało się na linię Wisły, a w połowie września Niemcy otoczyły Warszawę. 17 września, zgodnie z tajnym protokołem, do Polski od wschodu wkroczyła Armia Czerwona. Warszawa skapitulowała 28 września, ostatnie większe oddziały polskie złożyły broń pod Kockiem 6 października.

Kampania, w której Polska straciła według różnych szacunków od około 65 do 70 tysięcy poległych żołnierzy, a setki tysięcy dostały się do niewoli niemieckiej i radzieckiej, zakończyła się czwartym rozbiorem kraju. Na ziemiach polskich obaj okupanci rozpoczęli politykę terroru, wysiedleń i eksterminacji, która przez następne pięć lat kosztowała życie milionów obywateli Polski, Polaków i Żydów. Żołnierze, którzy przedostali się przez Rumunię i Węgry do Francji, a potem do Wielkiej Brytanii, walczyli dalej u boku aliantów. Polska nie skapitulowała i do końca wojny pozostawała w niej stroną. Dla Niemiec kampania była pierwszym sprawdzianem współdziałania czołgów i lotnictwa, które propaganda nazwała później „wojną błyskawiczną” i które w 1940 roku powtórzono na zachodzie. Słowacja, jako pierwszy sojusznik Hitlera, który wziął udział w jego wojnie, w 1941 roku poszła z nim także na Związek Radziecki.

Miejsca·Westerplatte·Wieluń

Szukasz przodka?Poradnik: Od czego zacząć poszukiwania →MapaZobacz granice na mapie: Granice Polski 1939–1945 →

Źródła

  1. encyclopedia.ushmm.org · invasion of poland fall 1939
  2. Invasion of Poland · Wikipedia (en)
  3. Kampania wrześniowa · Wikipedia (pl)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.