TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Brytyjski Korpus Ekspedycyjny we Francji

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front zachodni
Data:
4 września 1939
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wielka Brytania, Francja, dziwna wojna, RAF

4 września 1939 roku, nazajutrz po tym, jak Wielka Brytania i Francja wypowiedziały wojnę Niemcom, z Portsmouth wypłynęły do Francji pierwsze oddziały Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego (British Expeditionary Force, BEF). Były to grupy przygotowawcze: oficerowie sztabowi, kwatermistrzowie, łącznościowcy i żołnierze służb, którzy mieli przyjąć w portach i bazach główne siły. Ćwierć wieku wcześniej, w sierpniu 1914 roku, armia pod tą samą nazwą przepłynęła kanał La Manche i w ciągu kilku tygodni stanęła do walki pod Mons i nad Marną. Tym razem żołnierze brytyjscy mieli czekać na bój osiem miesięcy. Przybycie BEF było najbardziej widocznym znakiem, że Wielka Brytania traktuje wojnę poważnie, a zarazem miarą tego, jak niewiele mogła w 1939 roku zrobić na lądzie dla Polski.

Armia, której nie miało być

Po pierwszej wojnie światowej brytyjskie rządy przez lata zakładały, że w najbliższej dekadzie nie wybuchnie żadna wielka wojna, i dostosowywały do tego wydatki. Pieniądze na zbrojenia, gdy wreszcie się pojawiły, szły przede wszystkim na flotę i lotnictwo. Armia lądowa miała chronić imperium, bronić kraju przed nalotami i ewentualnie wysłać na kontynent niewielkie siły. Jeszcze na początku 1938 roku obowiązywała doktryna „ograniczonego zaangażowania”: Wielka Brytania nie zamierzała wystawiać dużej armii do wojny w Europie, a sprzęt dla kilku regularnych dywizji szykowano raczej z myślą o wojnie kolonialnej niż o starciu z Wehrmachtem.

Zmiana przyszła po układzie monachijskim, który pozbawił Francję sojuszniczej armii czechosłowackiej. Wiosną 1939 roku rozpoczęły się brytyjsko-francuskie rozmowy sztabowe. Francuzi przyjęli z niepokojem wiadomość, że Brytyjczycy mogą na początku wojny przysłać tylko dwie dywizje. Pod koniec marca, w dniach gwarancji dla Polski, rząd Neville’a Chamberlaina zdecydował o podwojeniu Armii Terytorialnej, a pod koniec kwietnia o wprowadzeniu w czasie pokoju poboru do wojska, pierwszego w dziejach kraju. Francuzom obiecano dwa korpusy po dwie regularne dywizje oraz komponent lotniczy, gotowe we Francji w ciągu 33 dni od mobilizacji. Sztab Generalny przygotował szczegółowy plan przerzutu, oznaczony jako W4, a lotnictwo własny plan dla swoich jednostek. Z Belgią, która trzymała się ściśle neutralności, rozmów sztabowych nie było.

Przeprawa

Gdy 1 września Niemcy napadły na Polskę, Wielka Brytania ogłosiła powszechną mobilizację. Już 2 września na lotniska w okolicach Reims przeleciało dziesięć eskadr lekkich bombowców Fairey Battle. Tworzyły one Wysunięte Uderzeniowe Siły Powietrzne (Advanced Air Striking Force, AASF) wicemarszałka lotnictwa Patricka Playfaira, część Dowództwa Bombowego. Bazowały we Francji tylko po to, by ich samoloty o niewielkim zasięgu znalazły się bliżej celów w Niemczech, i nie podlegały dowództwu korpusu. 3 września gabinet wojenny powierzył dowództwo BEF dotychczasowemu szefowi Imperialnego Sztabu Generalnego, gen. Johnowi Verekerowi, lordowi Gortowi, a jego miejsce w Londynie zajął gen. Edmund Ironside.

4 września z Portsmouth wypłynęły pierwsze grupy przygotowawcze, a 9 września pierwszy konwój transportowców z wojskiem opuścił Southampton i porty nad Kanałem Bristolskim. Z obawy przed nalotami główne siły nie płynęły do portów nad cieśniną Kaletańską, lecz dłuższą drogą do zachodnich wybrzeży Francji. Żołnierze schodzili na ląd w Cherbourgu od 10 września, a sprzęt, amunicja i zaopatrzenie trafiały do Nantes i Saint-Nazaire, gdzie od 12 września zaczęły się główne wyładunki. Bazy zaopatrzeniowe urządzono w Bretanii i nad dolną Loarą, a oddziały gromadziły się w rejonach koncentracji w głębi kraju, z dala od granicy. Kolej nie nadążała: podróż z Cherbourga do portów, w których czekały pojazdy, trwała około trzydziestu godzin zamiast siedmiu.

Przerzut odbył się bez strat. Do 27 września Royal Navy i statki marynarki handlowej przewiozły do Francji, według brytyjskiej historii oficjalnej, 152 031 żołnierzy armii i 9932 lotników, ponad 21 tysięcy pojazdów wojskowych, 36 tysięcy ton amunicji, 25 tysięcy ton paliwa i 60 tysięcy ton mrożonego mięsa. Nie zginął przy tym ani jeden człowiek. Pomogło i to, że Hitler w pierwszych tygodniach września, licząc jeszcze na uniknięcie prawdziwej wojny z mocarstwami zachodnimi, ograniczał działania okrętów podwodnych. Jedyną niemiecką próbą przeszkodzenia przewozom było postawienie kilku min w pobliżu Dover i Weymouth, które Niemcy błędnie uważali za porty załadunkowe. Od 11 września Brytyjczycy zamykali cieśninę Kaletańską zaporą minową, ukończoną pod koniec października.

Pod rozkazami Francuzów

Lord Gort przybył do Francji w połowie września (źródła podają daty od 14 do 19 września). Jego instrukcja od rządu stanowiła, że będzie podlegał francuskiemu dowódcy frontu północno-wschodniego, gen. Alphonse’owi Georges’owi, i ma „lojalnie wykonywać” jego rozkazy. Gdyby jednak uznał, że któryś z nich zagraża bezpieczeństwu jego wojsk, mógł przed jego wykonaniem odwołać się do rządu w Londynie. Rząd życzył sobie też, by brytyjskie oddziały w miarę możliwości trzymały się razem. Nad Georges’em stał naczelny wódz armii francuskiej, gen. Maurice Gamelin. Przy obu dowództwach działały brytyjskie misje łącznikowe. Kwaterę główną BEF ulokowano w okolicach Arras, rozpraszając jej wydziały po okolicznych wsiach. Szefem sztabu Gorta był gen. Henry Pownall.

W skład BEF wchodził też Komponent Lotniczy (Air Component) wicemarszałka lotnictwa Charlesa Blounta: eskadry rozpoznawcze i współpracy z wojskami lądowymi na samolotach Westland Lysander i Bristol Blenheim oraz eskadry myśliwców Hawker Hurricane. W odróżnieniu od AASF podlegał on Gortowi. Ten podział, przy którym we Francji działały trzy osobne lotnictwa, francuskie i dwa brytyjskie, okazał się niewygodny. W styczniu 1940 roku obie brytyjskie formacje podporządkowano wspólnemu dowództwu marszałka lotnictwa Arthura Barratta.

Cztery dywizje nad granicą belgijską

Obietnicę z wiosny dotrzymano. 3 października I Korpus gen. Johna Dilla, złożony z 1 i 2 Dywizji Piechoty, zaczął przejmować od Francuzów odcinek granicy z Belgią. 12 października w linii stanął II Korpus gen. Alana Brooke’a z 3 i 4 Dywizją Piechoty. Trzecią z nich dowodził gen. Bernard Montgomery. Brytyjski odcinek leżał na wschód od Lille i biegł od Maulde nad Skaldą do Halluin, a dalej wzdłuż rzeki Lys do Armentières, osłaniając przemysłowy węzeł Lille, Roubaix i Tourcoing. Na prawo od Brytyjczyków stała francuska 1 Armia. Na wprost nie było nieprzyjaciela, tylko neutralna Belgia.

Cztery dywizje regularne, wzmocnione oddziałami korpuśnymi, były sprawną, w pełni zmotoryzowaną armią zawodową, pierwszą tego rodzaju, jaką Wielka Brytania wysłała za morze. Na tle sił francuskich, liczących dziesiątki dywizji, był to jednak niewielki kontyngent. Brakowało dywizji pancernej, której pierwszy związek obiecywano najwcześniej za kilka miesięcy, nowoczesnych czołgów i artylerii przeciwlotniczej. Mobilizacja we Francji, rozpoczęta 2 września, stawiała pod broń kilka milionów ludzi.

Polska perspektywa

W Polsce na wieść o brytyjskiej i francuskiej deklaracji wojny wiwatowano przed ambasadami, a wiadomości o lądowaniu wojsk brytyjskich we Francji brzmiały jak zapowiedź rychłej pomocy. Układ sojuszniczy z 25 sierpnia zobowiązywał Wielką Brytanię do udzielenia Polsce „wszelkiego poparcia i pomocy”, ale w rozmowach sztabowych Brytyjczycy nie obiecywali żadnej ofensywy lądowej, a ich plany od początku zakładały defensywę na Zachodzie i powolną rozbudowę sił. W chwili, gdy pierwsze grupy BEF schodziły na ląd, Wehrmacht przecinał korytarz pomorski. Kiedy brytyjskie dywizje zajmowały pozycje pod Lille, kampania w Polsce dobiegała końca. Żaden żołnierz BEF nie oddał we wrześniu 1939 roku strzału do Niemców. Jedyną ofensywą aliantów na lądzie była ograniczona i szybko przerwana francuska ofensywa w Saarze, w której Brytyjczycy nie brali udziału.

Miejsce w wojnie

Dla BEF zaczęła się dziwna wojna. Żołnierze przez całą zimę kopali rowy przeciwpancerne i budowali betonowe schrony, nazywane później linią Gorta. Do maja 1940 roku powstało około 40 mil zapór przeciwpancernych i ponad 400 schronów. Pierwszy żołnierz BEF zginął w patrolu dopiero 9 grudnia 1939 roku. W tym samym miesiącu wojska odwiedził król Jerzy VI. Spór o te umocnienia, tak zwana afera schronów, przyczynił się do dymisji ministra wojny Lesliego Hore-Belishy w styczniu 1940 roku. W grudniu do Francji przybyła 5 Dywizja Piechoty, od stycznia 1940 roku dywizje Armii Terytorialnej, a od kwietnia trzeci korpus. Pod koniec kwietnia 1940 roku armia brytyjska we Francji liczyła już 394 tysiące ludzi, z czego mniej więcej ćwierć miliona w oddziałach liniowych. Na froncie stało dziesięć dywizji. Nadal stanowiło to jednak tylko niewielką część sił alianckich na Zachodzie.

Jesienią 1939 roku Gamelin przyjął plan Dyle: w razie niemieckiego ataku na Belgię wojska francuskie i BEF miały wkroczyć w głąb tego kraju, na linię rzeki Dyle. 10 maja 1940 roku plan wprowadzono w życie i Brytyjczycy, zgodnie z oczekiwaniami Niemców, ruszyli prosto w zastawioną pułapkę. Główne uderzenie niemieckie przyszło przez Ardeny. Odcięty od reszty sił francuskich BEF wycofał się nad kanał La Manche, a w ramach operacji Dynamo między 26 maja a 4 czerwca ewakuowano spod Dunkierki ponad 300 tysięcy żołnierzy brytyjskich i francuskich. Dowództwo BEF rozwiązano 31 maja 1940 roku. Armia, która jesienią 1939 roku ostrożnie zajmowała pozycje nad granicą belgijską, uratowała ludzi, ale porzuciła prawie cały sprzęt. Zanim ponownie stanęła na kontynencie w sile całych armii, minęły cztery lata.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.