Operacja Mincemeat
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 30 kwietnia 1943
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Wielka Brytania, Abwehra, Hiszpania, Włochy
30 kwietnia 1943 roku o kwadrans po czwartej nad ranem brytyjski okręt podwodny HMS „Seraph” wynurzył się blisko brzegu niedaleko Huelvy, na atlantyckim wybrzeżu południowej Hiszpanii. Dowódca, porucznik Norman „Bill” Jewell, odesłał marynarzy pod pokład; na pokładzie zostali tylko oficerowie. Otworzyli długi stalowy pojemnik z napisem „Ostrożnie – przyrządy optyczne”, wyjęli z niego zwłoki mężczyzny w mundurze oficera brytyjskiej piechoty morskiej, z kamizelką ratunkową i skórzaną teczką przypiętą łańcuszkiem do pasa, i opuścili je do wody. Jewell odczytał Psalm 39, po czym kazał dać wstecz pełną mocą, aby fala od śrub pchnęła ciało ku brzegowi. Około wpół do dziesiątej rano zwłoki wyłowił miejscowy rybak.
Tak zakończyła się morska część operacji Mincemeat, najsłynniejszej mistyfikacji drugiej wojny światowej. Martwy „major William Martin” nigdy nie istniał. Był nim bezdomny Walijczyk, a dokumenty w jego teczce zostały napisane w Londynie po to, by przekonać niemieckie dowództwo, że alianci po zakończeniu walk w Tunezji uderzą na Grecję i Sardynię, a nie na Sycylię.
Sycylia, czyli cel oczywisty
W styczniu 1943 roku na konferencji w Casablance Winston Churchill i Roosevelt postanowili, że po opanowaniu Afryki Północnej następnym celem aliantów na Morzu Śródziemnym będzie Sycylia. Inwazja, nazwana operacją Husky, miała nastąpić latem. Wybór był jednak tak oczywisty, że planiści obawiali się, iż Niemcy i Włosi bez trudu go przewidzą. Churchillowi przypisuje się słowa, że „każdy, poza skończonym głupcem, będzie wiedział, że to Sycylia”. Wyspa leżała między Tunezją a Półwyspem Apenińskim, a jej opanowanie otwierało szlak żeglugowy przez Morze Śródziemne.
Brytyjczycy wiedzieli zarazem, że Adolf Hitler szczególnie obawia się o Bałkany, skąd Rzesza czerpała miedź, boksyty, chrom i ropę. Na tym lęku oparto szeroko zakrojony plan dezinformacji, operację Barclay, koordynowaną przez londyńską sekcję planowania mistyfikacji (London Controlling Section) i dowództwo w Kairze. W Egipcie „utworzono” fikcyjną 12 Armię liczącą rzekomo dwanaście dywizji, w Syrii odbywały się manewry z makietami czołgów, werbowano tłumaczy języka greckiego i gromadzono greckie mapy i pieniądze. Mincemeat miała być najbardziej przekonującym elementem tej układanki: dokumentem, który wróg zdobędzie sam i w który dlatego uwierzy.
Pomysł sprzed lat
Pomysł podrzucenia przeciwnikowi zwłok z fałszywymi dokumentami nie był nowy. Już we wrześniu 1939 roku szef brytyjskiego wywiadu marynarki kontradmirał John Godfrey rozesłał tzw. memorandum o pstrągu, listę sposobów oszukiwania wroga, w której przygotowaniu brał udział jego asystent, późniejszy autor powieści o Jamesie Bondzie Ian Fleming. Punkt 28, opisany jako „sugestia niezbyt ładna”, przewidywał zrzucenie na wybrzeże zwłok lotnika z fałszywymi meldunkami w kieszeniach. W sierpniu 1942 roku, przed bitwą pod Alam Halfa, Brytyjczycy podrzucili Niemcom w rozbitym samochodzie zwłoki z fałszywą mapą pól minowych. We wrześniu 1942 roku samolot lecący do Gibraltaru rozbił się koło Kadyksu, a na brzeg wyrzuciło ciało kuriera z listem o terminie przybycia Eisenhowera do Gibraltaru przed lądowaniem w Afryce Północnej. Hiszpanie oddali list nieotwarty, ale inne źródła wskazywały, że to, co wpada w ręce hiszpańskich władz, bywa przekazywane Niemcom.
Jesienią 1942 roku oficer RAF Charles Cholmondeley, oddelegowany do kontrwywiadu (MI5) i pełniący funkcję sekretarza Komitetu XX, który kierował siecią podwójnych agentów, zaproponował własną wersję tego planu. Komitet uznał ją za niewykonalną w pierwotnej formie, ale polecił dopracować. Cholmondeley otrzymał do pomocy przedstawiciela marynarki w komitecie, komandora porucznika Ewena Montagu, z zawodu adwokata. 4 lutego 1943 roku obaj przedstawili gotowy plan operacji, której nazwę Montagu wybrał z listy wolnych kryptonimów.
Człowiek, którego nie było
Najtrudniej było znaleźć zwłoki. Patolog Bernard Spilsbury zapewnił Montagu, że ofiary katastrof lotniczych na morzu często umierają z szoku, a nie z utonięcia, i że hiszpański lekarz, przekonany z góry, że ma do czynienia z topielcem, raczej nie zauważy różnicy. Koroner północnego Londynu Bentley Purchase odnalazł pod koniec stycznia 1943 roku ciało, które nadawało się do tego celu. Był to Glyndwr Michael, 34-letni bezdomny z walijskiego Aberbargoed, który zmarł w szpitalu St Pancras po zjedzeniu trutki na szczury zawierającej fosfor. Nie miał bliskich, którzy upomnieliby się o pochówek. Montagu przez całe życie odmawiał ujawnienia jego nazwiska; ustalił je dopiero w 1996 roku historyk amator Roger Morgan na podstawie dokumentów w archiwum państwowym.
Zmarłemu nadano nową tożsamość: kapitan, pełniący obowiązki majora, William Martin z Royal Marines, oficer sztabu operacji połączonych. Nazwisko wybrano dlatego, że w piechocie morskiej służyło kilku Martinów w podobnym stopniu, a przynależność do Royal Marines sprawiała, że wszelkie zapytania o jego śmierć trafiałyby do Admiralicji. Montagu i Cholmondeley stworzyli mu życiorys z drobiazgów, które zwykły oficer nosi w kieszeniach: zdjęcie narzeczonej „Pam” (w rzeczywistości urzędniczki MI5), dwa listy miłosne, rachunek za pierścionek zaręczynowy, list od surowego ojca, wezwanie banku do spłaty debetu, bilety z londyńskiego teatru i rachunek z klubu oficerskiego. Z tych papierów można było odtworzyć pobyt „majora” w Londynie między 18 a 24 kwietnia. Do legitymacji sfotografowano oficera MI5, podobnego do zmarłego, a Montagu przez kilka tygodni wycierał przepustki o spodnie, aby wyglądały na używane.
Listy w teczce
Najważniejszy był list prywatny, pisany „od generała do generała”. Zastępca szefa Imperialnego Sztabu Generalnego generał porucznik Archibald Nye pisał w nim do generała Harolda Alexandra, dowódcy 18 Grupy Armii w Tunezji, swobodnym tonem o sprawach sztabowych, a przy okazji o przygotowaniach do lądowania 5 Dywizji na plaży na południe od przylądka Araxos i 56 Dywizji pod Kalamatą na Peloponezie. Sycylię i Dodekanez przedstawiono w nim jako cele pozorne, którymi należało odwrócić uwagę Niemców. Ponieważ kilka wersji listu pisanych przez oficerów wywiadu brzmiało sztucznie, Nye napisał go w końcu sam.
Drugi list, od szefa operacji połączonych lorda Louisa Mountbattena do admirała Andrew Cunninghama, dowódcy floty alianckiej na Morzu Śródziemnym, przedstawiał majora Martina jako specjalistę od desantów, wypożyczonego „do czasu, aż szturm się skończy”. Kończył się niezgrabnym żartem o sardynkach, który miał podsunąć Niemcom myśl o Sardynii. Teczkę uzasadniały korekty broszury o operacjach połączonych i list Mountbattena do Eisenhowera z prośbą o przedmowę. W liście ukryto rzęsę, której brak miał zdradzić, czy ktoś go otwierał.
Miejsce wybrano z pomocą hydrografa marynarki. U wybrzeży Huelvy prądy i pływy powinny były wynieść ciało na brzeg, a w mieście działał aktywny agent Abwehry, Adolf Clauss, syn niemieckiego konsula, utrzymujący dobre kontakty z hiszpańskimi urzędnikami. Brytyjski wicekonsul Francis Haselden był zaś człowiekiem, na którym Londyn mógł polegać. 13 kwietnia plan zatwierdzili szefowie sztabów, 15 kwietnia Churchill, który przy okazji zażartował, że jeśli Hiszpanie oddadzą zwłoki z nieprzeczytanymi papierami, trzeba będzie „wysłać je na kolejną kąpiel”. Ostateczną zgodę 17 kwietnia przysłał z Algieru Dwight Eisenhower.
Rejs „Seraph” i 30 kwietnia
W nocy na 17 kwietnia ciało ubrano w mundur, przypięto teczkę i umieszczono w szczelnym pojemniku wypełnionym suchym lodem, który wypierał tlen i chronił zwłoki przed rozkładem. Furgonetka MI5, prowadzona przez przedwojennego kierowcę wyścigowego, zawiozła pojemnik do Greenock w Szkocji, gdzie zabrał go na pokład „Seraph”. Okręt Jewella miał za sobą tajne misje: jesienią 1942 roku wysadził na wybrzeżu Algierii generała Marka Clarka na rozmowy z francuskimi oficerami i wywiózł z Francji generała Henriego Girauda. Załodze powiedziano, że w pojemniku jest tajny przyrząd meteorologiczny.
„Seraph” wypłynął 19 kwietnia, po drodze dwukrotnie został zbombardowany i 29 kwietnia dotarł w pobliże Huelvy. Cały dzień obserwował wybrzeże, a 30 kwietnia przed świtem oficerowie spuścili ciało do wody. Pusty pojemnik okręt wywiózł na pełne morze; gdy nie chciał zatonąć mimo ostrzału z karabinów maszynowych, wysadzono go ładunkiem wybuchowym. Jewell nadał do Admiralicji meldunek „Mincemeat completed” i popłynął do Gibraltaru.
Ciało nie dryfowało długo i nie zostało wyrzucone na brzeg dopiero po jakimś czasie, jak podają niektóre ujęcia tej historii: rybak José Antonio Rey María wyłowił je jeszcze tego samego ranka, około godziny 9.30. Hiszpańscy żołnierze przewieźli zwłoki do Huelvy i oddali sędziemu marynarki. 1 maja dwaj hiszpańscy lekarze przeprowadzili sekcję zwłok w obecności Haseldena, który w upale zasugerował, by zakończyć ją przed obiadem. Stwierdzono „uduszenie wskutek zanurzenia w morzu” i 2 maja „majora Martina” pochowano z honorami wojskowymi na cmentarzu w Huelvie. Tymczasem Haselden i brytyjski attaché morski w Madrycie wymieniali przygotowane zawczasu depesze, które Niemcy mogli przechwycić i odczytać, a z których wynikało, że Londynowi bardzo zależy na odzyskaniu teczki.
Przez Madryt do Berlina
Hiszpańska marynarka nie oddała teczki Clausowi, ale wiadomość o niej szybko dotarła do szefa placówki Abwehry w Madrycie Karla-Ericha Kühlenthala. Na jego prośbę szef Abwehry admirał Wilhelm Canaris interweniował u Hiszpanów. W reżimie Francisco Franco, formalnie neutralnym, ale wciąż życzliwym Niemcom, nie brakowało chętnych do pomocy. Hiszpańscy oficerowie wyjęli wilgotne listy z kopert, nie łamiąc pieczęci, nawijając je na cienki pręt, wysuszyli, sfotografowali, ponownie namoczyli i włożyli z powrotem. 8 maja kopie trafiły do Niemców, a Kühlenthal osobiście zawiózł je do Niemiec. 11 maja Hiszpanie zwrócili teczkę Brytyjczykom. Badania w Londynie wykazały, że listy wyjmowano: brakowało rzęsy, a papier był złożony więcej razy, niż powinien.
14 maja kryptolodzy z Bletchley Park odczytali niemiecki meldunek, który ostrzegał, że alianci uderzą na Bałkany, a Dodekanez będzie celem pozornym. Sekretarz komitetu szefów sztabów depeszował do przebywającego w Waszyngtonie Churchilla, że „Mincemeat połknięto z wędką, żyłką i ciężarkiem”. Tego samego dnia wielki admirał Karl Dönitz zanotował po rozmowie z Hitlerem, że Führer nie zgadza się z Mussolinim, iż najbardziej prawdopodobnym celem inwazji jest Sycylia, i uważa, że zdobyty „rozkaz anglosaski” potwierdza przewidywania ataku na Sardynię i Peloponez.
Skutki
Hitler rozkazał bronić Grecji, Sardynii i Korsyki „za wszelką cenę”. Doświadczona 1 Dywizja Pancerna została przerzucona z Francji do Grecji, na Sardynii do końca czerwca podwojono niemieckie siły, a kutry torpedowe przeniesiono z Sycylii na wyspy greckie. Liczba niemieckich dywizji w Grecji i na Bałkanach wyraźnie wzrosła. Jeszcze w dniu inwazji na Sycylię część samolotów odlatywała z wyspy na Sardynię, a w końcu lipca Hitler wysłał Erwina Rommla do Salonik, by przygotował obronę Grecji.
Skali tego wpływu nie da się jednak precyzyjnie zmierzyć. Brytyjski historyk Michael Howard nazwał Mincemeat „być może najskuteczniejszą pojedynczą operacją dezinformacyjną całej wojny”, zarazem uznał, że na przebieg walk o Sycylię silniej niż ona i cała operacja Barclay wpłynęła wrodzona obsesja Hitlera na punkcie Bałkanów. Jon Latimer wskazywał na inne czynniki, takie jak nieufność Hitlera wobec Włochów. Feldmarszałek Albert Kesselring i dowództwo włoskie do końca uważali Sycylię za zagrożoną i wzmacniali jej obronę. Ben Macintyre, autor najobszerniejszej współczesnej książki o operacji, podkreśla, że dokładnego efektu nie da się obliczyć, choć straty aliantów w pierwszym tygodniu walk okazały się kilkakrotnie mniejsze od przewidywanych.
Wątpliwy jest też wpływ operacji na przewidywania co do terminu inwazji. Listy w teczce „majora Martina” nie podawały żadnej daty; sugerowały jedynie, że przygotowania trwają. Mylenie Niemców co do terminu było zadaniem innych elementów operacji Barclay, a Niemcy i tak spodziewali się alianckiego uderzenia latem.
Miejsce w wojnie
W nocy z 9 na 10 lipca 1943 roku alianci wylądowali na Sycylii. Wyspa padła po 38 dniach, szybciej, niż zakładali planiści, choć znacznej części wojsk niemieckich udało się ewakuować na kontynent. Klęska na Sycylii przyczyniła się do obalenia Benito Mussoliniego 25 lipca, a we wrześniu do kapitulacji Włoch. Historyk Denis Smyth twierdzi, że obawa przed lądowaniem na Bałkanach była jednym z powodów, dla których Hitler 13 lipca wstrzymał ofensywę pod Kurskiem, co jednak pozostaje kwestią interpretacji.
Mincemeat stała się wzorem dla późniejszych alianckich mistyfikacji, przede wszystkim dla operacji Fortitude, która w 1944 roku miała przekonać Niemców, że główne lądowanie w Europie Zachodniej nastąpi w okolicy Calais, a nie w Normandii. Opinia publiczna poznała historię dzięki powieści Duffa Coopera z 1950 roku, a potem dzięki książce samego Montagu „The Man Who Never Was” (1953), zekranizowanej w 1956 roku. Montagu nie mógł w niej wspomnieć o roli łamania szyfrów ani o tym, że Mincemeat była częścią zorganizowanego programu dezinformacji. Grób „majora Williama Martina” w Huelvie od 1977 roku jest pod opieką Komisji Grobów Wojennych Wspólnoty Narodów, a w 1997 roku dodano na nim napis: „Glyndwr Michael służył jako major William Martin RM”.
W tym samym czasie
(01)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 13 maja 1943 · Morze ŚródziemneKapitulacja wojsk Osi w Afryce13 maja 1943 skapitulowała włoska 1 Armia Messego, ostatnia siła Osi w Tunezji. Do niewoli poszło ok. ćwierć miliona żołnierzy; wojna w Afryce się skończyła.
- 2 lutego 1943 · Morze ŚródziemneRommel na linii MarethNa początku lutego 1943 armia Rommla cofnęła się z Libii za dawne francuskie umocnienia linii Mareth w Tunezji. Ósma Armia weszła do Tunezji 4 lutego.
- 10 lipca 1943 · Morze ŚródziemneLądowanie na Sycylii10 lipca 1943 alianci wylądowali na Sycylii: 8 Armia Montgomery’ego na południowym wschodzie, 7 Armia Pattona w zatoce Gela. Ruszyła operacja „Husky”.
- 11 czerwca 1943 · Morze ŚródziemneZdobycie Pantellerii11 czerwca 1943 po miesiącu bombardowań garnizon Pantellerii poddał się Brytyjczykom; dzień później skapitulowała Lampedusa, gdy alianci bombardowali Sycylię.