TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kraje skandynawskie odrzucają pakty z Niemcami

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
17 maja 1939
Autor:
Natalia
Tagi:
III Rzesza, Adolf Hitler, Franklin Delano Roosevelt, Dania

W połowie maja 1939 roku rządy Szwecji, Norwegii i Finlandii dały Berlinowi grzeczną, ale stanowczą odpowiedź: dziękują za propozycję zawarcia dwustronnych paktów o nieagresji, lecz jej nie przyjmują. Nie czują się zagrożone przez Niemcy, prowadzą politykę ścisłej neutralności wobec wszystkich mocarstw i nie potrzebują w tym celu żadnych osobnych zobowiązań ani gwarancji. Odpowiedzi uzgodniono wcześniej na nadzwyczajnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw nordyckich w Sztokholmie. Czwarte z nich, Dania, postąpiło inaczej: oświadczyło, że chętnie omówi z rządem Rzeszy warunki takiego układu, i dwa tygodnie później go podpisało.

Część kalendariów umieszcza odmowę trzech państw pod 17 maja, a amerykańska prasa z tamtych dni pisała o odpowiedziach przekazanych 17 i 18 maja. Różnica dotyczy jedynie tego, kiedy poszczególne noty dotarły do Berlina. Sama decyzja zapadła kilka dni wcześniej w Sztokholmie.

Skąd wzięła się niemiecka oferta

Propozycja paktów była ubocznym skutkiem apelu Roosevelta do Hitlera i Mussoliniego z 14 kwietnia 1939 roku. Miesiąc po tym, jak Niemcy zajęły Czechy, a tydzień po włoskim najeździe na Albanię, prezydent Franklin Delano Roosevelt poprosił Adolfa Hitlera i Benita Mussoliniego o zapewnienie, że przez co najmniej dziesięć lat nie zaatakują trzydziestu jeden wymienionych z nazwy państw. Na liście znalazły się wszystkie kraje nordyckie, a także Estonia, Łotwa i Litwa.

Berlin odpowiedział w sposób obliczony na efekt propagandowy. W drugiej połowie kwietnia niemieckie placówki zapytały rządy państw z listy, czy czują się zagrożone przez Rzeszę i czy to one zainspirowały apel prezydenta. Odpowiedzi, jak można było przewidzieć, brzmiały przecząco. 28 kwietnia w Reichstagu Hitler wyśmiał Roosevelta, odczytując po kolei nazwy krajów, i oznajmił, że jest gotów udzielić każdemu z nich, na zasadzie wzajemności, zapewnień o nienaruszalności. W tym samym przemówieniu wypowiedział układ morski z Wielką Brytanią i deklarację o niestosowaniu przemocy z Polską. Wkrótce potem niemiecka dyplomacja zaproponowała zawarcie dwustronnych paktów o nieagresji Szwecji, Norwegii, Finlandii, Danii, Estonii i Łotwie. Litwa miała już podobne zobowiązanie w układzie z 22 marca, którym musiała oddać Rzeszy Kłajpedę.

Cel był podwójny. Hitler chciał pokazać światu, że to nie Niemcy zagrażają małym narodom, a „okrążenie”, które budują Londyn i Paryż, jest wymierzone w pokojowo nastawioną Rzeszę. Wiosną 1939 roku Wielka Brytania i Francja udzieliły gwarancji Polsce, a następnie Rumunii i Grecji, i rozpoczęły rokowania z Moskwą, w których od kwietnia przewijała się sprawa gwarancji dla państw bałtyckich, po radzieckiej propozycji sojuszu z 17 kwietnia. Pakty z sąsiadami na północy i północnym wschodzie miały ten front rozbić, zanim powstanie, i odgrodzić od Bałtyku wpływy zarówno zachodnie, jak i radzieckie w chwili, gdy Wehrmacht przygotowywał się do wojny z Polską.

Nordycka neutralność

Państwa skandynawskie od dawna prowadziły politykę wspólnej neutralności. Szwecja, Norwegia i Dania przetrwały pierwszą wojnę światową, nie biorąc w niej udziału, a w latach trzydziestych, wraz z Finlandią, Holandią, Belgią i Luksemburgiem, współpracowały w ramach tak zwanej Grupy Oslo, zrzeszającej małe państwa o podobnych interesach. Po klęsce Ligi Narodów w sprawie Etiopii przestały uważać się za związane obowiązkiem udziału w sankcjach, a w maju 1938 roku przyjęły jednakowe przepisy o neutralności na wypadek wojny. Ministrowie spraw zagranicznych czterech państw spotykali się regularnie i starali się występować wspólnie.

Na wiadomość o niemieckiej ofercie zwołano ich nadzwyczajne spotkanie w Sztokholmie w pierwszej połowie maja. Przyjechali Szwed Rickard Sandler, Norweg Halvdan Koht, Fin Eljas Erkko i Duńczyk Peter Munch. Munch energicznie przekonywał pozostałych, by przyjęli propozycję razem z Danią. Liczył, że wspólna odpowiedź zdejmie z jego kraju odium państwa, które jako jedyne ugięło się przed Hitlerem. Pozostali okazali zrozumienie dla położenia Danii, ale się nie zgodzili.

Argumenty Sztokholmu i Oslo były proste. Żadne z tych państw nie miało z Niemcami sporu, a podpisanie paktu z jednym mocarstwem mogło zostać odczytane jako odejście od bezstronności wobec drugiego. Pakt oferowany przez Rzeszę, która właśnie złamała układ monachijski, nie wydawał się też szczególnie cenny. Norwegia liczyła ponadto na to, że od niemieckiego ataku chroni ją w praktyce brytyjska dominacja na Morzu Północnym. W Szwecji ważną rolę odgrywały dostawy rudy żelaza do Niemiec: Sztokholm chciał je utrzymać jako zwykły handel, a nie jako element politycznego porozumienia.

Finlandia była w położeniu najtrudniejszym. Od 1932 roku łączył ją pakt o nieagresji ze Związkiem Radzieckim, a Moskwa podejrzliwie śledziła każdy przejaw zbliżenia Helsinek z Berlinem. Wiosną 1939 roku trwał spór o fińsko-szwedzki plan umocnienia zdemilitaryzowanych Wysp Alandzkich, który ZSRR traktował jako zagrożenie, a radzieccy dyplomaci domagali się od Finów wydzierżawienia kilku wysp w Zatoce Fińskiej. Pakt z Niemcami dałby Moskwie pretekst do kolejnych żądań. Rząd Aima Cajandera wybrał więc linię nordycką. Nie wszyscy w Finlandii byli z tego zadowoleni: przewodniczący Rady Obrony marszałek Carl Gustaf Emil Mannerheim opowiadał się za przyjęciem oferty, a po wojnie pisał we wspomnieniach, że w przededniu wojny Finlandia niepotrzebnie osłabiła stosunki z Niemcami.

Wyjątek duński

Dania nie mogła sobie pozwolić na to, na co pozwoliły sobie Szwecja i Norwegia. Graniczyła z Rzeszą lądem na odcinku kilkudziesięciu kilometrów, a jej niewielka armia nie miała szans na obronę Jutlandii. Na przygranicznym Szlezwiku Północnym, który wrócił do Danii po plebiscycie z 1920 roku, przeprowadzonym na mocy traktatu wersalskiego, mieszkała niemiecka mniejszość, wśród której rosły wpływy nazistów i żądania zmiany granicy. Odmowa mogła zostać odebrana w Berlinie jako wrogi gest. Duński rząd premiera Thorvalda Stauninga uznał, że nie ma wyboru, i odpowiedział, że jest gotów do rozmów. Państwa zachodnie przyjęły to ze zrozumieniem, bo wszyscy wiedzieli, że Dania jest w Skandynawii najbardziej odsłonięta.

Znaczenie

Odmowa trzech państw była dla Hitlera drobną porażką propagandową, ale niczego w jego planach nie zmieniała. Skandynawia nie leżała wiosną 1939 roku w polu jego zainteresowania, a pakty z Danią, Estonią i Łotwą, podpisane 31 maja i 7 czerwca, wystarczały, by w Berlinie i za granicą mówić o pokojowych zamiarach Rzeszy wobec małych sąsiadów. Dla państw nordyckich zaś cała sprawa potwierdziła wiarę w to, że neutralność wystarczy, by ochronić je przed nadchodzącą wojną.

Kolejne miesiące tę wiarę zweryfikowały. 23 sierpnia pakt Ribbentrop-Mołotow przypisał w tajnym protokole Finlandię do radzieckiej strefy wpływów, a 30 listopada 1939 roku Armia Czerwona napadła na nią, rozpoczynając wojnę zimową. Niemcy, związane porozumieniem ze Stalinem, odmówiły Finom pomocy. 9 kwietnia 1940 roku Wehrmacht uderzył jednocześnie na Danię, mimo zawartego z nią paktu, i na Norwegię, której opór trwał dwa miesiące. Szwecja jako jedyna z czwórki pozostała neutralna do końca wojny, płacąc za to dostawami rudy dla Rzeszy i zgodą na tranzyt niemieckich wojsk. Finlandia, osamotniona w 1939 roku, w czerwcu 1941 roku przystąpiła do wojny przeciw ZSRR u boku Niemiec. Polityka, którą ministrowie przyjęli w maju 1939 roku w Sztokholmie, okazała się więc skuteczna tylko dla tego z państw, którego żadna z wojujących stron nie musiała zdobywać.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.