Przemówienie Hitlera w Reichstagu
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 1 września 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Adolf Hitler, III Rzesza, Polska, Hermann Göring
1 września 1939 roku przed południem, kilka godzin po tym, jak wojska niemieckie przekroczyły granicę Polski, Adolf Hitler przemówił na nadzwyczajnym posiedzeniu Reichstagu, zwołanym do Opery Krolla w Berlinie. Przemowa, transmitowana przez radio w całych Niemczech i słuchana za granicą, była jedynym oficjalnym „wypowiedzeniem” wojny, jakie Polska usłyszała od Rzeszy. Formalnej deklaracji wojny rząd niemiecki nigdy jej nie złożył. Hitler przedstawił atak jako odpowiedź na polskie prowokacje i wypowiedział zdanie, które przeszło do historii: „Dziś w nocy Polska po raz pierwszy ostrzelała nasze własne terytorium, także przy użyciu regularnych żołnierzy. Od 5.45 odpowiadamy ogniem”. Zapowiedział, że „od tej chwili bomba będzie odpłacana bombą”, oznajmił, że jest odtąd „pierwszym żołnierzem Rzeszy”, i ogłosił, kto obejmie władzę, jeśli zginie.
Popularne opisy podają, że Hitler uzasadniał wojnę rzekomymi polskimi napadami na granicy, w rzeczywistości upozorowanymi przez SS w ramach operacji „Himmler”. To prawda, z jednym zastrzeżeniem: w samym przemówieniu nie padła nazwa Gliwic ani żadnej innej miejscowości. Hitler mówił ogólnie o „polskich okrucieństwach” i o granicznych incydentach. Konkretne „dowody”, z prowokacją gliwicką na czele, podawały tego dnia niemieckie radio, agencja prasowa i gazety.
Droga do Opery Krolla
Od pożaru gmachu Reichstagu w 1933 roku parlament III Rzeszy obradował w dawnej Operze Krolla, po drugiej stronie placu Królewskiego. Od dawna nie był już miejscem debat. Od 1933 roku zbierał się z rzadka, by wysłuchać przemówień Hitlera i przez aklamację przyjąć to, co mu przedłożono. Ostatni raz przed wojną posłowie słuchali go 28 kwietnia 1939 roku, gdy wypowiedział układ morski z Wielką Brytanią i deklarację o niestosowaniu przemocy z Polską.
Tym razem rozkaz ataku poprzedził przemówienie. Dyrektywa nr 1 o prowadzeniu wojny, podpisana 31 sierpnia, wyznaczyła początek natarcia na 4.45. O świcie Hitler wydał odezwę do Wehrmachtu: państwo polskie odrzuciło pokojowe uregulowanie stosunków, Niemcy w Polsce są prześladowani „krwawym terrorem”, a seria naruszeń granicy dowodzi, że Polska nie szanuje granic Rzeszy, więc „od tej chwili siłę trzeba odeprzeć siłą”. Przed południem Hitler przejechał z Kancelarii Rzeszy do Opery Krolla. Wzdłuż trasy ustawiono szpalery umundurowanych bojówkarzy partyjnych, przygotowano barierki dla tłumów, ale berlińczyków przyszło niewielu. Zagraniczni korespondenci zgodnie opisywali miasto ciche, przygnębione, bez śladu entuzjazmu z sierpnia 1914 roku.
Posiedzenie otworzył przewodniczący Reichstagu Hermann Göring. Według większości relacji Hitler zaczął mówić kilka minut po dziesiątej. Potwierdza to brytyjski dokument: o 10.50 niemiecki chargé d’affaires w Londynie Theodor Kordt powiedział lordowi Halifaksowi, że przed chwilą słuchał przez radio początku przemówienia. Hitler wystąpił nie w brunatnej kurtce partyjnej, lecz w szarozielonym mundurze w kolorze feldgrau, przypominającym mundur polowy armii.
„Gdańsk był i jest niemieckim miastem”
Przemówienie miało typowy dla Hitlera przebieg: zaczęło się spokojnie, niemal z wahaniem, a z każdym fragmentem stawało się głośniejsze. Jego pierwsza część była aktem oskarżenia. Hitler mówił o „dyktacie wersalskim”, który oderwał od Niemiec Gdańsk i „korytarz”, o ponad milionie Niemców, którzy w latach 1919–1920 musieli opuścić te ziemie, i o prześladowaniu mniejszości niemieckiej w Polsce. Twierdził, że wielokrotnie proponował pokojową rewizję, a jego propozycje wobec Polski były „najskromniejsze i najbardziej lojalne”, jakie można sobie wyobrazić. Odpowiedzią miały być polska mobilizacja, terror wobec Niemców i „powolne duszenie” Wolnego Miasta.
Potem przedstawił własną wersję ostatnich dni pokoju. Przyjął brytyjską propozycję bezpośrednich rokowań, przygotował podstawę rozmów i „przez dwa pełne dni” wraz z rządem czekał na polskiego pełnomocnika, który nie przyjechał. Przemilczał, że szesnastu punktów nigdy nie przekazano rządowi polskiemu, a termin przyjazdu pełnomocnika wyznaczono tak, by nie dało się go dotrzymać. Ostatnim argumentem były incydenty graniczne: w jedną z ostatnich nocy miało ich być 21, a poprzedniej nocy 14, „w tym trzy bardzo poważne”. Dlatego, mówił Hitler, postanowił „przemówić do Polski tym samym językiem, jakim Polska od miesięcy przemawia do nas”.
Wszystkie te „polskie napady” były dziełem Niemców. Wieczorem 31 sierpnia esesmani w cywilnych ubraniach napadli na radiostację w Gliwicach i zostawili przy niej zwłoki zamordowanego Franciszka Honioka. Tej samej nocy upozorowano „polski” atak na komorę celną w Hochlinden, gdzie zastrzelono kilku więźniów przebranych w polskie mundury, i na leśniczówkę pod Byczyną. Po polskiej stronie od tygodni działali niemieccy dywersanci, jak w czasie zamachu na dworcu w Tarnowie.
„Od 5.45 odpowiadamy ogniem”
Najsłynniejsze zdanie przemówienia zawierało dwa fałsze. Pierwszy dotyczył sprawcy: żaden polski żołnierz nie zaatakował terytorium Rzeszy, a wojnę zaczęły Niemcy. Drugi dotyczył godziny. Atak nie zaczął się o 5.45, lecz o 4.45, jak wyznaczyła go dyrektywa nr 1. Mniej więcej o tej porze pancernik „Schleswig-Holstein” otworzył ogień do Westerplatte, a kilka minut wcześniej niemieckie bombowce nurkujące zaatakowały Wieluń. Nie wiadomo, skąd wzięła się w tekście godzina 5.45. Mogła to być pomyłka, mogło też chodzić o to, by niemiecka akcja wyglądała na późniejszą od rzekomych polskich napadów. Niezależnie od przyczyny, nikt w Niemczech nie poprawił Hitlera, a słowo „zurückgeschossen” (odpowiadamy ogniem) pasowało do całej narracji: Rzesza się broni, a nie napada. Placówki dyplomatyczne dostały tego dnia polecenie, by nie nazywać działań przeciw Polsce wojną.
Hitler dodał, że „kto walczy gazem, będzie zwalczany gazem”, i zapewnił, że nie zamierza walczyć z kobietami i dziećmi. „Rozkazałem mojemu lotnictwu ograniczyć ataki do celów wojskowych” – mówił w chwili, gdy Luftwaffe bombardowała otwarte miasta, z Wieluniem na czele. Wymienił trzy cele wojny: rozwiązanie sprawy Gdańska, rozwiązanie sprawy „korytarza” i taką zmianę stosunków polsko-niemieckich, która zapewni „pokojowe współistnienie”. Zapowiedział, że będzie walczył, dopóki obecny rząd polski albo jakiś inny nie zgodzi się na tę zmianę.
Zachód, Włochy i ZSRR
Część przemówienia skierowana była do mocarstw. Hitler podziękował Włochom za poparcie, ale dodał, że Niemcy nie zamierzają wzywać obcej pomocy i same wykonają zadanie. Było to zręczne przykrycie faktu, że Benito Mussolini właśnie odmówił udziału w wojnie. Do Francji i Wielkiej Brytanii mówił, że Niemcy niczego od nich nie chcą, granica z Francją jest ostateczna, a Wał Zachodni pozostanie na zawsze zachodnią granicą Rzeszy. Zapewniał, że uszanuje neutralność państw, które same będą jej przestrzegać.
Najcieplejsze słowa padły pod adresem Moskwy. Hitler po raz pierwszy omówił przed Reichstagiem pakt z ZSRR z 23 sierpnia. Mówił, że Niemcy i Rosja rządzą się różnymi doktrynami, ale żadna strona nie zamierza ich eksportować, więc nie ma powodu, by dalej sobie wrogo stały. Pakt „na zawsze wyklucza” użycie siły między nimi, a to, że oba narody walczyły ze sobą w wojnie światowej, „nie zdarzy się po raz drugi”. Oświadczył, że może „słowo w słowo” podpisać się pod przemówieniem Wiaczesława Mołotowa, który 31 sierpnia bronił paktu przed Radą Najwyższą ZSRR.
Pierwszy żołnierz Rzeszy
Ostatnia część przemówienia dotyczyła samego Hitlera. Powiedział, że od sześciu lat buduje siły zbrojne i wydał na nie ponad 90 miliardów marek. Skoro żąda od Niemców ofiar, sam jest gotów do każdej ofiary: „Chcę teraz być tylko pierwszym żołnierzem Rzeszy Niemieckiej. Włożyłem znowu ten mundur, który był dla mnie najświętszy i najdroższy. Zdejmę go dopiero po zwycięstwie albo nie dożyję końca”.
Potem ogłosił porządek następstwa. Gdyby coś mu się stało, jego pierwszym następcą miał zostać „towarzysz partyjny Göring”, a po nim Rudolf Heß. Gdyby i Heßowi coś się przytrafiło, następcę, „najgodniejszego, czyli najdzielniejszego”, miał wybrać ze swego grona „senat”. Takiego ciała nie było. Senat partii, zapowiadany od lat, nigdy nie powstał, a Rada Rzeszy, izba reprezentująca kraje związkowe, została zlikwidowana w 1934 roku. Mimo to wyznaczenie następców było dla zagranicznej prasy jedną z głównych wiadomości dnia.
Na koniec Hitler mówił, że nie zna słowa „kapitulacja”, przywołał króla pruskiego Fryderyka II, który z małym państwem przetrwał wojny z potężną koalicją, i zapewnił, że „listopad 1918 roku nigdy się w historii Niemiec nie powtórzy”. Było to nawiązanie do rewolucji listopadowej i rozejmu w Compiègne, które nazistowska propaganda przedstawiała jako „cios w plecy” walczącej armii. Zagroził też, że kto przeciwstawi się temu „narodowemu nakazowi”, ten „padnie”, bo „ze zdrajcami nie mamy nic wspólnego”.
Po przemówieniu Göring odczytał ustawę o ponownym zjednoczeniu Wolnego Miasta Gdańska z Rzeszą, którą posłowie przyjęli przez aklamację. Zatwierdzała ona proklamację, ogłoszoną tego ranka w Gdańsku przez gauleitera Alberta Forstera, który przyłączył Wolne Miasto do Niemiec.
Echa
W Londynie Kordt powtórzył Halifaksowi po przemówieniu tylko jedno zdanie: od rana strona polska strzela, a Niemcy odpowiadają ogniem. Rząd brytyjski i francuski nie dały się przekonać. Wieczorem ich ambasadorowie zażądali od Niemiec wstrzymania działań i wycofania wojsk z Polski. W Stanach Zjednoczonych przemówienia słuchała przez radio, o piątej rano czasu waszyngtońskiego, Eleanor Roosevelt. Pisała potem w gazetowym felietonie, że nie rozumie, jak można mówić, że nie prowadzi się wojny z kobietami i dziećmi, a jednocześnie wysyłać samoloty nad miasta. Franklin Delano Roosevelt jeszcze tego dnia zaapelował do walczących państw, by nie bombardowały ludności cywilnej.
Amerykański korespondent William L. Shirer, który słuchał przemówienia w Berlinie, zauważył później, że tego dnia Hitler powiedział prawdę tylko raz: gdy zapowiadał, że nie przeżyje klęski. Według Shirera żaden Niemiec, z którym rozmawiał, nie zwrócił uwagi na to, że przywódca mówi wprost, iż nie zniesie porażki, jeśli ta nadejdzie.
Znaczenie
Przemówienie z 1 września 1939 roku stało się podstawowym dokumentem niemieckiej propagandy wojennej. Jego teza, że Polska zaatakowała pierwsza, a Rzesza tylko „odpowiada ogniem”, powtarzana była w prasie, kronikach filmowych i podręcznikach III Rzeszy. Zdanie o 5.45 stało się jednym z najczęściej cytowanych zdań Hitlera. Dla historyków jest przykładem tego, jak Hitler budował „alibi” na użytek własnego narodu, który wojny nie chciał, i na użytek zagranicy, której nie zdołał już przekonać. Dwa dni później Wielka Brytania i Francja wypowiedziały Niemcom wojnę.
Wiele zapowiedzi z Opery Krolla okazało się pustych. Zapewnienie o oszczędzaniu ludności cywilnej przekreśliły bombardowania Warszawy we wrześniu 1939 roku i późniejsze naloty na miasta Europy. Gwarancje dla neutralnych przekreśliła w 1940 roku napaść na Danię, Norwegię, Belgię, Holandię i Luksemburg, a zapewnienie, że Niemcy i Rosja nie będą już walczyć ze sobą, wojna z ZSRR rozpoczęta 22 czerwca 1941 roku. Porządek następstwa też się rozpadł. Heß w maju 1941 roku odleciał do Szkocji, a Göring, którego pozycję następcy potwierdził tajny dekret z 29 czerwca 1941 roku, w kwietniu 1945 roku, gdy próbował powołać się na ten dekret, został przez Hitlera pozbawiony wszystkich urzędów. Sprawdziła się tylko jedna zapowiedź. Hitler nie zdjął munduru i nie przeżył klęski: 30 kwietnia 1945 roku popełnił samobójstwo w bunkrze pod Kancelarią Rzeszy, gdy Armia Czerwona walczyła już w centrum Berlina.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 września 1939 · PolskaNiemcy napadają na Polskę1 września 1939 o świcie Wehrmacht bez wypowiedzenia wojny zaatakował Polskę z północy, zachodu i południa. Razem z Niemcami uderzyła armia Słowacji.
- 1 września 1939 · PolskaBombardowanie WieluniaRankiem 1 września 1939 bombowce nurkujące Luftwaffe zniszczyły centrum Wielunia, miasta bez wojska i obrony przeciwlotniczej. Pierwsze bomby trafiły w szpital.
- 1 września 1939 · PolskaPoczątek obrony Westerplatte1 września 1939 o 4.45 pancernik „Schleswig-Holstein” ostrzelał polską składnicę na Westerplatte. Załoga odparła tego dnia dwa szturmy niemieckiej piechoty.
- 1 września 1939 · PolskaOperacja Tannenberg1 września 1939 za Wehrmachtem weszły do Polski Einsatzgruppen policji bezpieczeństwa i SD. Z listami nazwisk miały „unieszkodliwić” polską warstwę przywódczą.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 12 października 1939 · DyplomacjaWielka Brytania i Francja odrzucają ofertę Hitlera10 października 1939 Daladier, a 12 października Chamberlain odrzucili ofertę pokojową Hitlera. Żądali czynów, nie słów. Roosevelt nie chciał pośredniczyć.
- 25 sierpnia 1939 · DyplomacjaPolsko-brytyjski układ sojuszniczy25 sierpnia 1939 Raczyński i Halifax podpisali w Londynie układ o wzajemnej pomocy. Tajny protokół stanowił, że „mocarstwem europejskim” są Niemcy.
- 25 sierpnia 1939 · WojskoHitler wstrzymuje atak na Polskę25 sierpnia 1939 Hitler rozkazał zaatakować Polskę nazajutrz o świcie, ale wieczorem odwołał rozkaz po wieściach o sojuszu w Londynie i odmowie Mussoliniego.
- 6 października 1939 · DyplomacjaHitler proponuje pokój6 października 1939 Hitler zaproponował w Reichstagu konferencję pokojową. Warunkiem było uznanie podboju Polski, której los mieli rozstrzygnąć Niemcy i ZSRR.