Pakt stalowy
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 22 maja 1939
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Włochy, III Rzesza, Benito Mussolini, Galeazzo Ciano
22 maja 1939 roku w Nowej Kancelarii Rzeszy w Berlinie, w obecności Adolfa Hitlera, ministrowie spraw zagranicznych Włoch i Niemiec, Galeazzo Ciano i Joachim von Ribbentrop, podpisali „Pakt przyjaźni i sojuszu między Niemcami a Włochami”. Do historii przeszedł pod nazwą, którą wymyślił Benito Mussolini: pakt stalowy (wł. Patto d’Acciaio, niem. Stahlpakt). Oś Berlin–Rzym, która od 1936 roku była porozumieniem politycznym, stała się sojuszem wojskowym, i to sojuszem bez precedensu: państwa zobowiązały się wspierać się całą siłą zbrojną w każdej wojnie, w jakiej znalazłaby się jedna z nich, bez względu na to, kto ją zaczął.
W wielu opracowaniach można przeczytać, że jawny pakt zapowiadał tylko dalszą współpracę obu mocarstw, a dopiero tajny dodatek nadawał mu charakter sojuszu wojskowego. W rzeczywistości było inaczej. Wojskowy charakter miał już tekst ogłoszony w prasie, w artykułach III–V. Tajny protokół dodatkowy dotyczył spraw wykonawczych: komisji wojskowych i gospodarczych oraz współpracy w dziedzinie prasy i propagandy.
Od osi do sojuszu
Drogę do paktu otworzyła wojna w Etiopii. Sankcje Ligi Narodów skłóciły Mussoliniego z Londynem i Paryżem, a wspólna interwencja w Hiszpanii zbliżyła go do Hitlera. 23 października 1936 roku Ciano podpisał w Berlinie tajny protokół o współpracy, a 1 listopada w Mediolanie Mussolini ogłosił istnienie „osi” Rzym–Berlin. W listopadzie 1937 roku Włochy przystąpiły do paktu antykominternowskiego, w grudniu wystąpiły z Ligi Narodów, a w marcu 1938 roku duce bez sprzeciwu przyjął Anschluss Austrii. Gdy Hitler odwiedził Rzym w maju 1938 roku i napomknął o sojuszu, Mussolini jeszcze się uchylał.
Pod koniec października 1938 roku, kilka tygodni po konferencji w Monachium, Ribbentrop przyjechał do Rzymu z konkretną propozycją: pakt antykominternowski Niemiec, Włoch i Japonii należało przekształcić w trójstronny sojusz wojskowy. Przekonywał, że w ciągu kilku lat starcie z Francją i Wielką Brytanią będzie nieuniknione, a Morze Śródziemne ma być domeną Włoch. 1 stycznia 1939 roku Mussolini powiedział Ciano, że przyjmuje propozycję, bo coraz bardziej uważa wojnę z zachodnimi demokracjami za nieuniknioną i chce się do niej ustawić z wyprzedzeniem. Następnego dnia Ciano powiadomił o tym Ribbentropa telefonicznie i listownie.
Przeszkodą okazała się Japonia. Ambasadorowie w Berlinie i Rzymie, generał Hiroshi Ōshima i Toshio Shiratori, gorąco popierali sojusz, ale rząd Kiichirō Hiranumy był podzielony. Armia chciała przymierza skierowanego przeciw ZSRR, z którym Japonia toczyła graniczne potyczki, a marynarka i MSZ nie chciały się wiązać zobowiązaniem do wojny z Wielką Brytanią i Stanami Zjednoczonymi. Niemcy i Włosi potrzebowali sojuszu właśnie przeciw mocarstwom zachodnim. Rokowania ciągnęły się przez całą zimę i wiosnę bez rezultatu.
Marzec i kwiecień 1939 roku
Tymczasem Hitler zburzył ład, który Mussolini współtworzył w Monachium. 15 marca 1939 roku Wehrmacht zajął Czechy, a Rzym dowiedział się o tym w ostatniej chwili. Według dziennika Ciano duce był przygnębiony i nie chciał nawet ogłaszać prasie wiadomości od Hitlera, bo „Włosi by się ze mnie śmiali: za każdym razem, gdy Hitler zajmuje jakiś kraj, przysyła mi wiadomość”. Mimo to już 16 marca opowiedział się zdecydowanie za sojuszem, uważając niemiecką hegemonię w Europie Środkowej za fakt dokonany. Ciano miał wątpliwości: sojusz nie będzie we Włoszech popularny, a Niemcy mogą go wykorzystać do dalszej ekspansji.
Odpowiedzią Mussoliniego na Pragę była Albania. Po ultimatum wobec króla Zoga wojska włoskie 7 kwietnia wylądowały w albańskich portach, a w ciągu kilku dni opanowały kraj. Wielka Brytania i Francja, które 31 marca udzieliły gwarancji Polsce, 13 kwietnia rozciągnęły je na Grecję i Rumunię. Na apel prezydenta Roosevelta o zapewnienie nienaruszalności kilkudziesięciu państw obaj dyktatorzy odpowiedzieli kpiną. 28 kwietnia Hitler wypowiedział deklarację o niestosowaniu przemocy z Polską i układ morski z Wielką Brytanią, a od 3 kwietnia Wehrmacht miał już rozkaz przygotowania planu napaści na Polskę. W Moskwie 3 maja Maksima Litwinowa zastąpił na stanowisku komisarza spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow.
Mediolan
Rozmowy o sojuszu dwustronnym, bez czekającej wciąż Japonii, odbyły się 6 i 7 maja 1939 roku w Mediolanie. Mussolini przeniósł je tam z Como, by zadać kłam francuskim pogłoskom o antyniemieckich demonstracjach w stolicy Lombardii. Ciano zanotował, że Ribbentrop był wyjątkowo spokojny i umiarkowany. Zapewniał, że Niemcy potrzebują pokoju na co najmniej cztery do pięciu lat, a spór z Polską o Gdańsk i „korytarz” chcą rozwiązać drogą ugody. Te zapewnienia miały dla Włochów znaczenie zasadnicze. Mussolini jeszcze w lutym 1939 roku ocenił, że Włochy będą gotowe do dużej wojny dopiero w 1943 roku.
Po kolacji w hotelu Continental 6 maja Ciano zatelefonował do Mussoliniego, a ten zażądał więcej: natychmiastowego ogłoszenia sojuszu. Ribbentrop, który wolał pakt z udziałem Japonii, zawahał się, ale Hitler przez telefon od razu się zgodził. Komunikat o zamiarze zawarcia sojuszu ogłoszono jeszcze w czasie spotkania. Obie strony wyszły z Mediolanu z różnymi wyobrażeniami: nie uzgodniono warunków wejścia w wojnę, okresu pokoju, który miał poprzedzić konflikt, ani podziału stref wpływów. Ciano nie przywiózł włoskiego projektu i zgodził się, by tekst przygotowali Niemcy. Niemiecki historyk Ferdinand Siebert pisał później, że rzadko który sojusz zbudowano na tylu dwuznacznościach, z lekkomyślności jednego partnera i przebiegłości drugiego.
Niemiecki projekt Ciano otrzymał 13 maja w pociągu do Florencji. Uznał go za do przyjęcia, ale zapisał: „Nigdy nie czytałem takiego paktu; zawiera prawdziwy dynamit”. Włosi dodali do preambuły uznanie granicy na przełęczy Brenner za nienaruszalną na zawsze, co miało zamknąć sprawę niemieckiej mniejszości w Tyrolu Południowym, wzmiankę o włoskiej „przestrzeni życiowej” i dziesięcioletni okres obowiązywania. 15 maja Ciano przyjął polskiego ambasadora w Rzymie, generała Bolesława Wieniawę-Długoszowskiego. Ambasador włoski w Warszawie zawiadomił już ministra Józefa Becka o „pełnej solidarności” Włoch z Niemcami na wypadek wojny. Wieniawa był pesymistą i prosił o odwołanie. Ciano radził mu „wielki umiar” i przekonywał, że w każdym razie zapłaci Polska: jeśli wygra Oś, Polskę wchłoną Niemcy, jeśli przegra, stanie się prowincją bolszewickiej Rosji. 17 maja Mussolini zatwierdził ostateczny tekst.
Niemcy proponowali uroczystość w dniach 21–24 maja. Ciano zastrzegł, że nie podpisze tak groźnego sojuszu 24 maja, w rocznicę przystąpienia Włoch do wojny po stronie Ententy w 1915 roku.
Uroczystość w Berlinie
Ciano przyjechał do Berlina 21 maja i został przyjęty z wielką pompą. Rozmawiał z Ribbentropem i Hitlerem, który zapewnił go, że polityką na Morzu Śródziemnym będą kierować Włochy, i z zapałem mówił o zamianie Albanii w twierdzę panującą nad Bałkanami. Ribbentrop powtarzał, że Niemcy pragną długiego, co najmniej trzyletniego okresu pokoju.
Akt podpisano w poniedziałek 22 maja w Nowej Kancelarii Rzeszy. Obecni byli Hitler, Hermann Göring i liczni dygnitarze partii i Wehrmachtu, a fotografie, na których Hitler wręcza Ciano dokument, obiegły prasę. Według Ciano uroczystość była bardzo podniosła, a Hitler „szczerze wzruszony”. Ribbentrop otrzymał od króla włoskiego najwyższe odznaczenie, Order Annuncjaty, co według dziennika Ciano doprowadziło Göringa, uważającego się za prawdziwego twórcę sojuszu, do łez i awantury. Mussolini chciał początkowo nazwać pakt „paktem krwi”, ale uznał, że taka nazwa źle zabrzmi we Włoszech. Król Wiktor Emanuel III wysłał Hitlerowi depeszę z wyrazami uczuć „sojusznika i przyjaciela”, choć trzy dni później powiedział Ciano, że Niemcy będą uprzejmi, a nawet służalczy, dopóki będą potrzebowali Włoch, a przy pierwszej okazji okażą się „łajdakami”.
Co zawierał pakt
Preambuła mówiła o „głębokim pokrewieństwie światopoglądów” i „pełnej solidarności interesów” faszystowskich Włoch i narodowosocjalistycznych Niemiec, które zamierzały iść ramię w ramię dla bezpieczeństwa swojej przestrzeni życiowej i utrzymania pokoju. Już sama tytulatura była polityczną deklaracją: Wiktor Emanuel III występował jako król Włoch i Albanii, cesarz Etiopii, a Niemcy podpisem pod takim tekstem raz jeszcze potwierdzały oba podboje.
Właściwy traktat miał siedem artykułów:
- Artykuł I zobowiązywał strony do stałego kontaktu w sprawie wspólnych interesów i całej sytuacji europejskiej.
- Artykuł II przewidywał natychmiastowe konsultacje, gdyby wspólne interesy były zagrożone, oraz pełne poparcie polityczne i dyplomatyczne dla strony, której bezpieczeństwo lub żywotne interesy byłyby zagrożone z zewnątrz.
- Artykuł III był sercem sojuszu: jeśli wbrew życzeniom i nadziejom stron jedna z nich zostanie „wplątana w komplikacje wojenne” z innym mocarstwem lub mocarstwami, druga „natychmiast stanie u jej boku jako sojusznik i poprze ją wszystkimi swymi siłami zbrojnymi na lądzie, na morzu i w powietrzu”.
- Artykuł IV zapowiadał zacieśnienie współpracy wojskowej i w dziedzinie gospodarki wojennej oraz stałe komisje pod kierunkiem ministrów spraw zagranicznych.
- Artykuł V zakazywał zawierania osobnego rozejmu lub pokoju w razie wspólnie prowadzonej wojny.
- Artykuł VI dotyczył stosunków z mocarstwami zaprzyjaźnionymi, czyli przede wszystkim z Japonią.
- Artykuł VII stanowił, że pakt wchodzi w życie z chwilą podpisania i obowiązuje przez dziesięć lat.
Nowością był artykuł III. Klasyczne sojusze obronne, takie jak polsko-francuski, wiązały się z napaścią „niesprowokowaną”. Pakt stalowy nie zawierał żadnego takiego zastrzeżenia. Zobowiązanie działało także wtedy, gdy wojnę zacznie sam sojusznik, a obowiązek konsultacji z artykułów I i II nie był jego warunkiem. Niemiecka historiografia nazywa go dlatego sojuszem ofensywnym z niemal automatycznym działaniem. Był to sojusz, w którym silniejszy partner mógł wybrać chwilę wojny dla obu.
Tajny protokół dodatkowy, którego nie opublikowano, miał dwa punkty. W pierwszym ministrowie zobowiązywali się szybko uzgodnić organizację, siedziby i metody pracy komisji do spraw wojskowych i gospodarki wojennej. Wiceprzewodniczącym komisji z ramienia włoskiego został generał Ugo Cavallero. W drugim obie strony obiecywały współpracę w sprawach „prasy, służby informacyjnej i propagandy”, by wzmacniać siłę i wizerunek osi; każde z ministerstw miało przydzielić ambasadzie w drugiej stolicy jednego lub kilku specjalistów. Tajny dodatek nie przekształcał więc paktu w sojusz wojskowy, bo sojuszem wojskowym był on już w jawnej części. Rozwijał tylko sposób jego wykonania.
Następnego dnia
Pakt podpisano w przekonaniu Włochów, że wojna nie wybuchnie przez kilka lat. Już 23 maja 1939 roku Hitler zebrał w Kancelarii Rzeszy dowódców Wehrmachtu. Według notatek jego adiutanta, podpułkownika Rudolfa Schmundta, oświadczył, że Gdańsk nie jest przedmiotem sporu, chodzi o rozszerzenie przestrzeni życiowej na wschodzie, i że należy „przy pierwszej nadarzającej się okazji zaatakować Polskę”. O tej decyzji Włochów nie poinformowano.
Mussolini spisał tymczasem swoje rozumienie sojuszu. W memoriale z 30 maja, który do Berlina zawiózł na początku czerwca generał Cavallero, pisał, że wojna między narodami „plutokratycznymi” a „ubogimi i ludnymi” jest nieunikniona, ale Włochy i Niemcy potrzebują co najmniej trzech lat pokoju. Włochy musiały dokończyć budowę pancerników, wymienić artylerię, przenieść część przemysłu zbrojeniowego na południe, umocnić Libię i Albanię, a w 1942 roku urządzić w Rzymie wystawę światową. Wojna przed 1943 rokiem nie miałaby szans powodzenia. Hitler odpowiedział ustnie i wymijająco, sugerując, że sprawy omówią obaj dyktatorzy przy najbliższym spotkaniu. Nie doszło do niego przed wojną.
Reakcje
W Niemczech pakt przyjęto z entuzjazmem. Ciano, który 24 maja wrócił do Rzymu, zauważył, że we Włoszech jest mniej popularny: „nienawiść do Francji nie przerodziła się jeszcze w miłość do Niemiec”. W Londynie i Paryżu zobaczono w nim potwierdzenie, że Oś szykuje się do dalszych podbojów i że polityka gwarancji była konieczna. 24 maja rząd Neville’a Chamberlaina, dotąd bardzo nieufny wobec Moskwy, zgodził się co do zasady na rokowania o trójstronnym przymierzu z ZSRR, o które Kreml zabiegał od czasu radzieckiej propozycji sojuszu z kwietnia. Dla Polski pakt oznaczał, że w razie wojny z Niemcami trzeba będzie się liczyć także z wrogimi Włochami, a nadzieje, że Mussolini, jak w Monachium, powstrzyma Hitlera, gwałtownie zmalały. W Tokio rząd Hiranumy dalej debatował nad przystąpieniem do sojuszu, coraz bardziej skłócony, a nad rzeką Chałchin-Goł od 11 maja trwały walki z wojskami radzieckimi i mongolskimi, co jeszcze zaostrzało spór o to, przeciw komu ma być skierowane przymierze.
Znaczenie
Pakt stalowy był, obok porozumienia z ZSRR zawartego trzy miesiące później, najważniejszym dyplomatycznym przygotowaniem Hitlera do wojny z Polską. Dla Hitlera był narzędziem do szybkiej wojny, bo wiązał siły francuskie i brytyjskie na Morzu Śródziemnym i w Alpach. Dla Mussoliniego miał być gwarancją kilku lat pokoju i zapewnieniem, że Niemcy nie zaczną wojny bez niego. Te dwa wyobrażenia nie dały się pogodzić.
Rozdźwięk wyszedł na jaw szybko. 11–13 sierpnia 1939 roku w Salzburgu i na Obersalzbergu Ribbentrop i Hitler oznajmili Ciano, że zamierzają zaatakować Polskę i że konflikt pozostanie lokalny. Ciano wrócił do Rzymu przekonany, że Niemcy okłamali sojusznika, i namawiał teścia do zerwania z nimi. 25 sierpnia Mussolini zawiadomił Hitlera, że Włochy nie są gotowe do wojny, a następnego dnia przesłał tak ogromną listę potrzebnych dostaw, że Niemcy nie mogli jej spełnić. Gdy Niemcy napadły na Polskę, 1 września Rada Ministrów w Rzymie ogłosiła, że Włochy nie podejmą działań wojennych. Ogłoszono „nieuczestniczenie w wojnie” (non belligeranza), a nie neutralność, by zaznaczyć, że sojusz nadal obowiązuje. Wbrew artykułowi III Włochy weszły do wojny dopiero 10 czerwca 1940 roku, gdy Francja była już pokonana.
27 września 1940 roku w Berlinie Ciano i Ribbentrop podpisali z japońskim ambasadorem pakt trzech, który dołączył Japonię do sojuszu. Pakt stalowy, zawarty na dziesięć lat, przetrwał cztery. Gdy we wrześniu 1943 roku rząd marszałka Badoglia podpisał rozejm z aliantami, Niemcy uznali to za zdradę, powołując się właśnie na zakaz odrębnego pokoju z artykułu V. Sygnatariusz paktu Ciano został w styczniu 1944 roku rozstrzelany przez faszystów z Salò, a Ribbentrop zawisł w Norymberdze, gdzie dziennik Ciano był jednym z dowodów oskarżenia.
Źródła
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 25 sierpnia 1939 · WojskoHitler wstrzymuje atak na Polskę25 sierpnia 1939 Hitler rozkazał zaatakować Polskę nazajutrz o świcie, ale wieczorem odwołał rozkaz po wieściach o sojuszu w Londynie i odmowie Mussoliniego.
- 14 kwietnia 1939 · DyplomacjaApel Roosevelta do Hitlera i Mussoliniego14 kwietnia 1939 Roosevelt poprosił Hitlera i Mussoliniego o zapewnienie, że nie napadną na 31 wymienionych państw. Hitler wyśmiał apel w Reichstagu.
- 3 kwietnia 1939 · WojskoPlan Fall Weiss3 kwietnia 1939 szef OKW Wilhelm Keitel rozesłał dyrektywę „Fall Weiss”. Wehrmacht miał być gotów do napaści na Polskę w każdej chwili od 1 września.
- 15 marca 1939 · PolitykaNiemcy zajmują Czechy15 marca 1939 Wehrmacht wkroczył do Czech i na Morawy, a wieczorem Hitler nocował na Hradczanach. Złamanie układu monachijskiego zakończyło politykę ustępstw.