TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Radziecka propozycja sojuszu z Wielką Brytanią i Francją

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
17 kwietnia 1939
Autor:
Natalia
Tagi:
ZSRR, Maksim Litwinow, Wielka Brytania, Francja

Wieczorem 17 kwietnia 1939 roku ludowy komisarz spraw zagranicznych ZSRR Maksim Litwinow wezwał do siebie ambasadora brytyjskiego w Moskwie sir Williama Seedsa, którego podobno ściągnięto w tym celu z teatru, i wręczył mu projekt porozumienia między Wielką Brytanią, Francją i Związkiem Radzieckim. Była to propozycja pełnego sojuszu wojskowego: trzy mocarstwa miały się zobowiązać do wzajemnej pomocy, także zbrojnej, w razie agresji w Europie przeciw któremukolwiek z nich, a także do obrony wszystkich państw Europy Wschodniej położonych między Bałtykiem a Morzem Czarnym i graniczących z ZSRR. Tekst trafił również do Francuzów.

Chronologie oparte na anglojęzycznej Wikipedii datują propozycję na 18 kwietnia, gdy jej treść dotarła do Londynu i Paryża, i piszą, że została „odrzucona”. To uproszczenie. Litwinow przedstawił projekt 17 kwietnia, a Brytyjczycy i Francuzi nie odrzucili go wprost. Odpowiedzieli wymijająco i z dużym opóźnieniem, a potem przez cztery miesiące prowadzili z Moskwą rokowania, które w sierpniu 1939 roku zakończyły się fiaskiem. Kwietniowy projekt był ich punktem wyjścia, a jego los przesądził w dużej mierze o tym, w jakich warunkach Europa weszła we wrześniu w wojnę.

Moskwa po Monachium

Związek Radziecki od 1934 roku należał do Ligi Narodów, a Litwinow był najbardziej znanym rzecznikiem bezpieczeństwa zbiorowego, czyli wspólnego przeciwstawiania się agresorom. W 1935 roku ZSRR zawarł układy o wzajemnej pomocy z Francją i Czechosłowacją, ale francusko-radziecka konwencja wojskowa, która miała nadać im realną treść, nigdy nie powstała. Jesienią 1938 roku Moskwy nie zaproszono do Monachium, gdzie Wielka Brytania, Francja, Niemcy i Włochy rozstrzygnęły los Czechosłowacji bez jej udziału. Dla Józefa Stalina był to dowód, że mocarstwa zachodnie chętnie skierowałyby ekspansję Hitlera na wschód. 10 marca 1939 roku, w sprawozdaniu na XVIII Zjeździe partii, ostrzegł, że ZSRR nie da się wciągnąć w konflikt przez „podżegaczy wojennych, przywykłych do wyciągania cudzymi rękami kasztanów z ognia”. Słowa te mogły być skierowane zarówno do Londynu i Paryża, jak i do Berlina.

Pięć dni później Niemcy zajęli Czechy. Gdy w Londynie rozeszła się pogłoska o niemieckim ultimatum wobec Rumunii, Brytyjczycy zapytali 18 marca Moskwę, jak zachowałaby się w razie napaści na ten kraj. Litwinow zaproponował natychmiast konferencję sześciu państw, ZSRR, Wielkiej Brytanii, Francji, Polski, Rumunii i Turcji, ale Neville Chamberlain uznał ją za „przedwczesną”. Zamiast tego Londyn zaproponował wspólną deklarację Wielkiej Brytanii, Francji, ZSRR i Polski o konsultacjach w razie zagrożenia niepodległości któregoś z państw europejskich. Projekt upadł, bo minister spraw zagranicznych Józef Beck nie chciał podpisywać niczego razem z Moskwą. Polska prowadziła politykę równowagi między dwoma wielkimi sąsiadami i obawiała się, że każde zbliżenie z ZSRR da Hitlerowi pretekst do ataku, a Armia Czerwona, raz wpuszczona na polskie ziemie, już z nich nie wyjdzie. Wielka Brytania poszła więc inną drogą: 31 marca Chamberlain ogłosił gwarancję dla Polski, a 13 kwietnia, po włoskim najeździe na Albanię, Londyn i Paryż ogłosiły gwarancje dla Rumunii i Grecji.

Brytyjczycy chcieli jednak mieć w odwodzie także Związek Radziecki. 14 kwietnia minister spraw zagranicznych lord Halifax poprosił Moskwę o jednostronne publiczne oświadczenie, że w razie agresji przeciw któremuś z jej europejskich sąsiadów, który zechce się bronić, ZSRR udzieli mu pomocy, jeśli ten o nią poprosi. Francja zaproponowała z kolei uzupełnienie układu z 1935 roku. Odpowiedzią Litwinowa na obie te propozycje był projekt z 17 kwietnia.

Osiem punktów Litwinowa

Radziecki projekt składał się z ośmiu punktów:

  1. Wielka Brytania, Francja i ZSRR zawierają na pięć do dziesięciu lat porozumienie o wzajemnym udzielaniu sobie niezwłocznie wszelkiej pomocy, w tym wojskowej, w razie agresji w Europie przeciw któremukolwiek z nich.
  2. Trzy mocarstwa zobowiązują się udzielić wszelkiej pomocy, w tym wojskowej, państwom Europy Wschodniej położonym między Morzem Bałtyckim a Czarnym i graniczącym z ZSRR, w razie agresji przeciw nim.
  3. W możliwie krótkim czasie strony ustalą rozmiary i formy pomocy wojskowej, jaką każda z nich udzieli na mocy dwóch pierwszych punktów.
  4. Rząd brytyjski wyjaśni, że obiecana Polsce pomoc dotyczy wyłącznie agresji ze strony Niemiec.
  5. Sojusz polsko-rumuński zostanie uznany za obowiązujący w razie każdej agresji przeciw Polsce i Rumunii albo w ogóle unieważniony jako wymierzony przeciw ZSRR.
  6. Po rozpoczęciu działań wojennych żadna ze stron nie podejmie rokowań ani nie zawrze pokoju z agresorem osobno, bez zgody pozostałych.
  7. Porozumienie zostanie podpisane jednocześnie z konwencją wojskową, o której mowa w punkcie trzecim.
  8. Trzy mocarstwa wspólnie podejmą rokowania z Turcją w sprawie osobnego układu o wzajemnej pomocy.

Projekt był znacznie dalej idący od tego, czego chciały Londyn i Paryż. Brytyjczycy szukali gestu, który odstraszyłby Hitlera, Moskwa żądała wiążącego sojuszu z konwencją wojskową, zawartego zanim dojdzie do wojny. Punkty czwarty i piąty dotykały bezpośrednio Polski. Sojusz polsko-rumuński z 1921 roku był wymierzony przeciw wschodniemu sąsiadowi, a ZSRR domagał się, by albo zwrócono go przeciw Niemcom, albo go rozwiązano. Punkt drugi oznaczał z kolei, że wielkie mocarstwa miałyby gwarantować bezpieczeństwo Polski, Rumunii, Łotwy, Estonii i Finlandii, nie pytając ich o zgodę. Wszystkie te państwa bały się radzieckich gwarancji niemal tak samo jak niemieckiej agresji.

Chłodne przyjęcie

W Londynie projekt przyjęto z rezerwą. Chamberlain pisał prywatnie już w marcu o swojej „najgłębszej nieufności” wobec Rosji i wątpił, by po wielkiej czystce Armia Czerwona była zdolna do działań zaczepnych. Foreign Office obawiało się, że sojusz z Moskwą odepchnie Polskę i Rumunię, zrazi Włochy, Hiszpanię i Portugalię, a Hitlerowi da argument, że Niemcy są okrążane. Sir Alexander Cadogan, stały podsekretarz w Foreign Office, uważał propozycję za kłopotliwą. Francja, która w razie wojny musiałaby walczyć na lądzie i bardziej potrzebowała radzieckiej pomocy, była bardziej skłonna do rozmów, ale nie chciała iść dalej niż Brytyjczycy. 25 kwietnia Paryż przedstawił kontrpropozycję tak jednostronną, że Litwinow nazwał ją upokarzającą. Brytyjczycy odpowiedzieli dopiero 8 maja, powtarzając w gruncie rzeczy swój pomysł jednostronnej deklaracji radzieckiej.

W tym samym czasie Moskwa sondowała Berlin. 17 kwietnia, w dniu, w którym Litwinow przedstawił swój projekt, radziecki ambasador w Niemczech Aleksiej Mieriekałow odwiedził sekretarza stanu w Auswärtiges Amt Ernsta von Weizsäckera. Formalnie rozmawiano o radzieckich zamówieniach wojskowych w zakładach Škody, które po zajęciu Czech przeszły pod kontrolę niemiecką. Według niemieckiej notatki ambasador powiedział na koniec, że nic nie stoi na przeszkodzie, by stosunki radziecko-niemieckie były normalne, a z czasem coraz lepsze. Historycy spierają się, ile w tym było rzeczywistego sygnału, a ile niemieckiej interpretacji, ale ta rozmowa bywa uznawana za pierwszy krok na drodze do sierpniowego paktu.

Dymisja Litwinowa

3 maja Stalin odwołał Litwinowa, zwolennika współpracy z Zachodem i Żyda z pochodzenia, a komisariat spraw zagranicznych powierzył premierowi Wiaczesławowi Mołotowowi. Siedzibę komisariatu otoczyło NKWD, a wielu współpracowników Litwinowa aresztowano. Berlin odczytał tę zmianę jako sygnał, że Moskwa jest otwarta na porozumienie z Niemcami. Mołotow prowadził jednak dalej rozmowy z Brytyjczykami i Francuzami, twardo trzymając się zasad z 17 kwietnia. 10 maja jego zastępca Władimir Potiomkin odwiedził Warszawę. Beck zapewnił go, że Polska nie przyłączy się do żadnej akcji wymierzonej przeciw ZSRR, ale nie zgodził się na żadne zobowiązania wobec Moskwy. Ambasadorem RP w Moskwie był wówczas Wacław Grzybowski.

Rokowania moskiewskie

Pod koniec maja Chamberlain, pod naciskiem Francji, części własnego gabinetu i opozycji, zgodził się wreszcie rozmawiać o pakcie o wzajemnej pomocy. 27 maja Brytyjczycy i Francuzi przedstawili projekt oparty na radzieckich propozycjach z kwietnia, ale uzależniający pomoc od procedur Ligi Narodów. Moskwa uznała to za „świstek papieru” i 2 czerwca przedstawiła własny tekst, z wymienionymi z nazwy państwami, którym trzy mocarstwa miałyby udzielić gwarancji: Belgią, Grecją, Turcją, Rumunią, Polską, Łotwą, Estonią i Finlandią. 7 czerwca Estonia i Łotwa podpisały z Niemcami pakty o nieagresji, co tylko wzmogło radzieckie obawy przed niemieckim wejściem do krajów bałtyckich.

Latem w Moskwie rokowali z Mołotowem Seeds, francuski ambasador Paul-Émile Naggiar i przysłany z Londynu urzędnik Foreign Office William Strang. Stopniowo zbliżano stanowiska: Brytyjczycy zgodzili się na gwarancje dla państw bałtyckich i na zakaz odrębnego pokoju, a 23 lipca przystali na radzieckie żądanie, by układ polityczny wszedł w życie razem z konwencją wojskową. Do końca nie udało się natomiast uzgodnić definicji „agresji pośredniej”. ZSRR chciał móc interweniować także wtedy, gdy któreś z sąsiednich państw „bez groźby użycia siły” zgodziłoby się na działania służące agresorowi, czyli, jak to widziano w Londynie, w praktyce na podstawie własnej oceny sytuacji. Brytyjczycy obawiali się, że dają Moskwie pretekst do wkroczenia do państw bałtyckich i Finlandii. 29 czerwca członek Biura Politycznego Andriej Żdanow napisał w „Prawdzie”, że Anglicy i Francuzi „nie chcą równego układu z ZSRR”.

Misje wojskowe

Brytyjska i francuska misja wojskowa wypłynęły z Wielkiej Brytanii 5 sierpnia powolnym statkiem handlowym „City of Exeter” i do Moskwy dotarły 11 sierpnia. Na czele delegacji brytyjskiej stał admirał Reginald Drax, który nie miał nawet pisemnych pełnomocnictw, francuskiej generał Joseph Doumenc. Stronę radziecką reprezentował ludowy komisarz obrony Klimient Woroszyłow, upoważniony do podpisania konwencji. Rozmowy zaczęły się 12 sierpnia. Już 14 sierpnia Woroszyłow postawił kluczowe pytanie: czy w razie niemieckiej agresji Armia Czerwona będzie mogła przejść przez terytorium Polski, w rejonie Wilna i przez Galicję, oraz przez Rumunię, by w ogóle zetknąć się z wojskami niemieckimi. Bez tego, mówił, współpraca nie ma sensu.

Drax i Doumenc nie mieli na to odpowiedzi. Francuzi naciskali na Warszawę, ale Beck i Generalny Inspektor Sił Zbrojnych marszałek Edward Rydz-Śmigły odmawiali. 19 sierpnia Beck oświadczył ambasadorowi Francji Léonowi Noëlowi, że Polska nie ma z ZSRR umowy wojskowej i nie chce jej mieć. Rydzowi-Śmigłemu przypisuje się słowa, że z Niemcami Polska ryzykuje utratę wolności, a z Rosjanami utratę duszy. Polskie obawy miały uzasadnienie, co pokazał wrzesień 1939 roku, ale odmowa dawała Moskwie wygodny argument. 17 sierpnia Woroszyłow odroczył rozmowy do 21 sierpnia, a gdy i wtedy nie było odpowiedzi, przerwał je bezterminowo. Dopiero 23 sierpnia Beck zgodził się na mglistą formułę, którą Francuzi mogli przekazać Rosjanom: że w razie wspólnej akcji przeciw agresji niemieckiej współpraca polsko-radziecka „nie jest wykluczona”. Było już za późno. Tego dnia do Moskwy przyleciał Joachim von Ribbentrop.

Znaczenie

Spór o to, czy kwietniowa propozycja była szczerą próbą stworzenia koalicji przeciw Hitlerowi, trwa do dziś. Część historyków, zwłaszcza zachodnich badaczy radzieckiej polityki zagranicznej, uważa, że Moskwa aż do lata wolała sojusz z Zachodem, a do porozumienia z Niemcami skłoniły ją nieufność, opieszałość i niechęć Londynu, który traktował rozmowy jako środek nacisku na Berlin, a nie drogę do prawdziwego przymierza. Inni podkreślają, że Stalin od początku grał na dwa fronty, licytując się z obiema stronami, a gwarancje dla sąsiadów i „agresja pośrednia” były dla niego sposobem na zdobycie strefy wpływów w Europie Wschodniej. Te same cele, które w rokowaniach z Zachodem formułował jako gwarancje bezpieczeństwa, osiągnął ostatecznie w porozumieniu z Hitlerem. Bezsporne jest, że brytyjska nieufność i powolność, polska i rumuńska odmowa wpuszczenia Armii Czerwonej oraz radziecka gra na dwie strony złożyły się na jedną z największych porażek dyplomatycznych przed wojną.

23 sierpnia 1939 roku Mołotow i Ribbentrop podpisali w Moskwie pakt o nieagresji, a w tajnym protokole podzielili Europę Wschodnią na strefy wpływów. Hitler, pewny, że nie będzie musiał walczyć z ZSRR, 1 września napadł na Polskę, a 17 września Armia Czerwona przekroczyła jej wschodnią granicę. Państwa, które miały być objęte gwarancjami trzech mocarstw, padły jedno po drugim: Polska została podzielona, Estonia, Łotwa i Litwa zostały w 1940 roku wcielone do ZSRR, Rumunia oddała Besarabię i północną Bukowinę, a Finlandia musiała się bronić w wojnie zimowej. Wielka Brytania i Związek Radziecki zostały sojusznikami dopiero w lipcu 1941 roku, po niemieckiej napaści na ZSRR, a układ o wzajemnej pomocy, o jakim myślał Litwinow w kwietniu 1939 roku, zawarły w maju 1942 roku.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.