TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Wyzwolenie Auschwitz

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Polska
Data:
27 stycznia 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Operacja wiślańsko-odrzańska
Tagi:
obozy koncentracyjne, Zagłada Żydów, Polska, Armia Czerwona

W sobotę 27 stycznia 1945 roku żołnierze radzieckiej 60 Armii z 1 Frontu Ukraińskiego weszli do zespołu obozów Auschwitz pod Oświęcimiem. Rano dotarli do obozu w Monowicach, po południu do obozu macierzystego i do Birkenau. Zastali tam około 7 tysięcy więźniów, w większości chorych i skrajnie wycieńczonych, kilkaset niepogrzebanych zwłok, wysadzone w powietrze krematoria i na wpół spalone magazyny pełne ubrań, butów i włosów zamordowanych. Był to największy niemiecki obóz koncentracyjny i największe miejsce zagłady Żydów w okupowanej Europie.

Wyzwolenie nie przyszło nagle. Od tygodnia w obozie nie było już regularnej załogi. Większość więźniów SS wyprowadziło dziesięć dni wcześniej w marszach śmierci, a najważniejsze ślady zbrodni Niemcy próbowali zatrzeć od jesieni 1944 roku. Dla wielu ocalałych, jak pisali później, nie było jednej chwili wolności. Był ciąg dni strachu, głodu i niepewności, który skończył się widokiem pierwszych radzieckich żołnierzy.

Obóz w ostatnich miesiącach

Auschwitz powstał w 1940 roku jako obóz dla polskich więźniów politycznych. Wiosną 1941 roku Heinrich Himmler kazał go rozbudować, a w latach 1942–1944 Birkenau stało się głównym miejscem mordowania Żydów deportowanych z całej Europy. Latem 1944 roku zginęła tu większość Żydów węgierskich, w sierpniu zlikwidowano cygański obóz rodzinny, a 7 października członkowie Sonderkommando podjęli zbrojny bunt i podpalili krematorium IV.

Jesienią 1944 roku SS zaczęło zwijać machinę zagłady. Gazowanie przerwano, urządzenia komór gazowych i pieców krematoriów II i III zdemontowano i w dużej części wywieziono w głąb Rzeszy. Doły z prochami zasypywano i obsiewano trawą, a w biurach palono kartoteki i listy transportów. Od sierpnia 1944 roku wywożono też więźniów, przede wszystkim zdolnych do pracy, do obozów w Niemczech. Według Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau do połowy stycznia 1945 roku wywieziono w ten sposób około 65 tysięcy ludzi. W obozie macierzystym, w Birkenau, w Monowicach i w kilkudziesięciu podobozach na Górnym Śląsku pozostało jednak nadal kilkadziesiąt tysięcy więźniów.

Marsze śmierci

12 stycznia 1945 roku Armia Czerwona rozpoczęła wielką ofensywę z przyczółków nad Wisłą. Front niemiecki w Polsce załamał się w ciągu kilku dni. 17 stycznia odbył się w Auschwitz ostatni apel. Policzono na nim 67 012 więźniów w obozie macierzystym, w Birkenau, w Monowicach i w podobozach. Tego samego dnia z obozu wyjechał lekarz SS Josef Mengele, który od maja 1943 roku prowadził tu selekcje i zbrodnicze eksperymenty na bliźniętach.

Wieczorem 17 stycznia i w następnych dniach, na rozkaz wyższego dowódcy SS i policji we Wrocławiu Ernsta-Heinricha Schmausera, z obozów wyprowadzono kolumny po kilkaset i kilka tysięcy ludzi. Według Muzeum Auschwitz było to około 56 tysięcy więźniów. Szli pieszo w mrozie i w śniegu, w drewniakach i w pasiakach, przez kilka dni i nocy. Główne trasy prowadziły do Wodzisławia Śląskiego, odległego o 63 kilometry, i do Gliwic, odległych o około 55 kilometrów. Tam więźniów ładowano do otwartych wagonów węglowych i wywożono do obozów w Rzeszy, m.in. do Groß-Rosen, Buchenwaldu, Dachau, Mauthausen i Sachsenhausen. Pociągi z Wodzisławia jechały m.in. przez Ostrawę.

Esesmani z eskorty zabijali na miejscu tych, którzy nie nadążali, przewracali się albo próbowali uciekać. Wzdłuż dróg prowadzących na zachód zostawały setki ciał. Mieszkańcy okolicznych wsi pomagali niektórym zbiegom, ukrywali ich i karmili, choć groziła za to śmierć. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau szacuje, że w czasie marszów śmierci i transportów zginęło od 9 do 15 tysięcy więźniów Auschwitz. Wielu następnych zmarło w przepełnionych obozach w Niemczech, do których trafili w ostatnich miesiącach wojny.

Dziewięć dni bez gospodarzy

W obozie zostało ponad 9 tysięcy więźniów, którzy nie byli w stanie iść, w tym kilkaset dzieci. Według Muzeum SS zamierzało ich zgładzić i tylko pośpiech odwrotu oraz zbieg okoliczności sprawiły, że większość przeżyła. Nie wszyscy. W dniach między wymarszem ostatnich kolumn a nadejściem Armii Czerwonej esesmani zamordowali w Birkenau oraz w podobozach w Wesołej, w Gliwicach, w Czechowicach i w Blachowni Śląskiej około 700 więźniów żydowskich.

Od 18 stycznia masowo palono akta obozowe. 20 stycznia wysadzono w powietrze ruiny krematoriów II i III. 20 lub 21 stycznia większość wartowników opuściła wieże strażnicze. Teren obozu patrolowały nadal oddziały SS, a przejeżdżające jednostki Wehrmachtu razem z esesmanami plądrowały obozowe magazyny. 23 stycznia podpalono kompleks magazynów z mieniem zrabowanym ofiarom, nazywany przez więźniów „Kanadą”. Ogień trawił baraki przez kilka dni. 26 stycznia wysadzono ostatnie, czynne do niedawna krematorium V.

Pozostawieni więźniowie radzili sobie sami. Chorzy leżeli w nieogrzewanych barakach bez wody i światła. Silniejsi zbierali żywność z porzuconych magazynów, topili śnieg, wynosili zmarłych. W szpitalu obozowym w Monowicach leżał wtedy chory na szkarlatynę włoski chemik Primo Levi. Te ostatnie dni opisał w rozdziale „Historia dziesięciu dni” swojej książki „Czy to jest człowiek”: kilkunastu chorych w jednej izbie, piecyk sklecony z resztek, dzielony chleb i umierający sąsiedzi, których nie było już komu wynieść.

27 stycznia

Ofensywa 1 Frontu Ukraińskiego marszałka Iwana Koniewa szła na Śląsk z przyczółka baranowsko-sandomierskiego. 18 i 19 stycznia jego wojska zajęły Kraków, a w następnych dniach 60 Armia generała Pawła Kuroczkina posuwała się wzdłuż Wisły na zachód, w stronę Oświęcimia i Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Według Muzeum Auschwitz dowództwo radzieckie otrzymało bliższe informacje o obozie dopiero po zajęciu Krakowa. Wyzwolenie więźniów nie było celem operacji. Obóz leżał po prostu na kierunku natarcia, a walki o miasto i okoliczne wsie trwały kilka dni.

Pierwsi do obozu w Monowicach, przy zakładach koncernu IG Farben, weszli rano 27 stycznia żołnierze 100 Dywizji Strzeleckiej. Polska Wikipedia wymienia jej 454 pułk strzelecki. Około godziny 15 oddziały 322 Dywizji Strzeleckiej i innych jednostek 60 Armii dotarły do obozu macierzystego i do Birkenau, położonego przy wsi Brzezinka. W walkach o obozy, o Oświęcim i okolice poległo według Muzeum ponad 230 żołnierzy radzieckich, w tym dowódca 472 pułku strzeleckiego płk Siemion Biesprozwannyj. Większość z nich pochowano na cmentarzu komunalnym w Oświęcimiu.

Kto pierwszy otworzył bramę obozu, nie da się dziś ustalić z pewnością. Za pierwszego uważa się często mjr. Anatolija Szapiro, ukraińskiego Żyda, dowódcę batalionu ze 100 Dywizji, którego Ukraina w 2006 roku pośmiertnie uhonorowała tytułem Bohatera Ukrainy. Podobne relacje zostawili inni żołnierze i oficerowie. Dowódca 107 Dywizji Strzeleckiej Wasilij Pietrienko wspominał po latach, że choć codziennie widział śmierć na froncie, wstrząsnęła nim nienawiść, z jaką Niemcy traktowali więźniów zamienionych w żywe szkielety. Dodawał, że o losie Żydów naprawdę dowiedział się dopiero w Auschwitz.

Więźniowie witali żołnierzy różnie. Jedni płakali i rzucali się im na szyję, inni, przerażeni, chowali się, biorąc ich za kolejną zasadzkę SS. Primo Levi zapamiętał pierwszych czterech żołnierzy na koniach, którzy w południe podjechali pod szpital w Monowicach. Według jego późniejszego opisu nie pozdrowili więźniów ani się nie uśmiechnęli. Milczeli, jakby przytłoczeni wstydem na widok cudzej zbrodni. W obozie macierzystym doczekał wyzwolenia Otto Frank, ojciec Anne Frank, który leżał w szpitalu obozowym. Jego żona zmarła w Birkenau na początku stycznia, a córki wywieziono wcześniej do Bergen-Belsen.

Co zastali żołnierze

W obozie macierzystym, w Birkenau i w Monowicach żołnierze radzieccy zastali według Muzeum Auschwitz około 7 tysięcy więźniów. Około 500 kolejnych wyzwolili wcześniej lub w najbliższych dniach w podobozach, m.in. w Jaworznie, w Libiążu, w Jawiszowicach, w Wesołej, w Świętochłowicach i w Blachowni Śląskiej. Polska Wikipedia podaje łącznie około 7,5 tysiąca ocalałych. Byli wśród nich obywatele ponad dwudziestu państw, w większości Żydzi, a także Polacy, jeńcy radzieccy i więźniowie innych narodowości. Wśród ocalałych było ponad 400 dzieci, w tym żydowskie bliźnięta, na których eksperymentował Mengele.

W obozie macierzystym i w Birkenau leżało około 600 zwłok więźniów zastrzelonych przez esesmanów w czasie odwrotu albo zmarłych z wycieńczenia. W ocalałych z pożaru barakach magazynowych żołnierze znaleźli według ustaleń radzieckiej komisji około 370 tysięcy męskich ubrań, około 837 tysięcy damskich płaszczy i sukienek, dziesiątki tysięcy par butów i około 7 ton ludzkich włosów, spakowanych w bele do wysyłki. Badanie włosów przeprowadzone później w Instytucie Ekspertyz Sądowych w Krakowie wykazało w nich ślady cyjanowodoru, głównego składnika cyklonu B. Pozostały też stosy okularów, protez, szczoteczek i walizek z wypisanymi nazwiskami i adresami deportowanych.

Większość dokumentacji obozowej spłonęła lub została wywieziona. Ocalały jednak części kartotek, księgi szpitalne, rejestry zgonów, a w ziemi przy krematoriach przetrwały zakopane przez więźniów Sonderkommando rękopisy, odnajdywane w następnych latach. Ruiny komór gazowych i krematoriów, choć wysadzone, zachowały rozpoznawalny kształt i stały się jednym z głównych dowodów zbrodni.

Pomoc dla ocalałych

Pierwszej pomocy udzielili wyzwolonym lekarze i sanitariusze radzieccy. Wkrótce na teren obozu przybyły dwa radzieckie szpitale polowe. Z pomocą pospieszyli też polscy ochotnicy z Oświęcimia, z Brzeszcz i z okolic, a następnie z innych części kraju, głównie członkowie Polskiego Czerwonego Krzyża. Na początku lutego z inicjatywy i pod kierunkiem warszawskiego chirurga dr. Józefa Bellerta powstał Szpital Obozowy PCK. Zanim przybyła większa pomoc, w Birkenau około 2200 chorymi opiekowało się kilku lekarzy i kilkanaście pielęgniarek. Chorych przenoszono stopniowo do murowanych bloków obozu macierzystego, zamienionych na oddziały szpitalne.

Pod opieką szpitali radzieckich i szpitala PCK znalazło się według Muzeum ponad 4,5 tysiąca ludzi, przeważnie obłożnie chorych na biegunkę głodową, gruźlicę i inne choroby wyniszczenia. Pielęgniarki szorowały prycze z brudu i odchodów. Chorych przyzwyczajano do jedzenia stopniowo, od kilku łyżek zupy z przecieranych ziemniaków dziennie. Jeszcze przez wiele tygodni znajdowano pod siennikami chleb, chowany przez byłych więźniów na następny dzień, bo nie wierzyli, że dostaną kolejną porcję. Mimo opieki około 600 hospitalizowanych zmarło, najwięcej w lutym i marcu 1945 roku.

Silniejsi opuścili obóz zaraz po wyzwoleniu, pieszo albo przygodnymi transportami. Pozostali wyjeżdżali w ciągu trzech, czterech miesięcy. Część Żydów z Europy Zachodniej i Południowej wracała do domu okrężną drogą przez ZSRR, m.in. pociągiem do Odessy, a stamtąd statkiem do Marsylii. Dzieci w lutym i marcu wywieziono do domów dziecka i ośrodków opiekuńczych. Tylko nieliczne odnaleźli rodzice. W czerwcu 1945 roku w obozie przebywało jeszcze około 300 byłych więźniów zbyt słabych, by ich przenieść.

Dokumentacja i milczenie

Radziecka wojskowa ekipa filmowa nakręciła w pierwszych tygodniach po wyzwoleniu zdjęcia do dokumentu znanego jako „Kronika wyzwolenia obozu”, pokazywanego do dziś w Muzeum. Część scen, m.in. wyjście dzieci w pasiakach za drutami, nakręcono później, z udziałem ocalałych, jako rekonstrukcję. Na teren obozu przybyły też radziecka i polska komisja śledcza, które przesłuchiwały świadków, zabezpieczały dokumenty i przeprowadzały ekspertyzy.

Wyzwolenie Auschwitz nie wywołało wtedy rozgłosu. Pierwszą obszerną relację, pióra korespondenta wojennego Borisa Polewoja, opublikowała moskiewska „Prawda” dopiero 2 lutego. Zgodnie z linią radzieckiej propagandy nie wspomniano w niej, że większość ofiar stanowili Żydzi. Pisano o „ofiarach faszyzmu” i obywatelach różnych narodów. Raport radzieckiej Nadzwyczajnej Komisji Państwowej, ogłoszony w maju 1945 roku, podał liczbę co najmniej 4 milionów zamordowanych. Ta zawyżona liczba przez dziesięciolecia widniała na tablicach pomnika w Birkenau. Prasa zachodnia odnotowała wyzwolenie obozu marginesowo. Dopiero w kwietniu 1945 roku, gdy wojska amerykańskie i brytyjskie weszły do Buchenwaldu, Bergen-Belsen i Dachau, zdjęcia i reportaże z obozów obiegły świat.

Miejsce w dziejach wojny

Auschwitz był ostatnim z wielkich obozów zagłady na ziemiach polskich, które wpadły w ręce aliantów. Bełżec, Sobibór i Treblinkę Niemcy zlikwidowali i zamaskowali już w 1943 roku, a Majdanek, zajęty w lipcu 1944 roku, był pierwszym obozem, którego zbrodnie świat mógł zobaczyć na własne oczy. W Auschwitz skala była nieporównanie większa. Według ustaleń historyka Muzeum Auschwitz Franciszka Pipra do obozu deportowano co najmniej 1,3 miliona ludzi, a zginęło w nim co najmniej 1,1 miliona. Około miliona ofiar stanowili Żydzi. Oprócz nich zginęło około 70–75 tysięcy Polaków, około 21 tysięcy Romów i Sinti, około 14 tysięcy jeńców radzieckich i kilkanaście tysięcy więźniów innych narodowości. Badania Pipra, opublikowane na początku lat dziewięćdziesiątych, zastąpiły radziecką liczbę 4 milionów, a nowe tablice w Birkenau podają dziś około półtora miliona ofiar.

Wyzwolenie nie zakończyło gehenny więźniów wyprowadzonych w marszach śmierci. Dziesiątki tysięcy z nich zginęły jeszcze w obozach Rzeszy w ostatnich miesiącach wojny. Nie zakończyło też dziejów samego miejsca. Muzeum Auschwitz zwraca uwagę na paradoks historii: wolność więźniom totalitaryzmu hitlerowskiego przynieśli żołnierze państwa stalinowskiego. Na terenie obozu macierzystego i Birkenau NKWD urządziło w 1945 roku obozy przejściowe, w których według polskiej Wikipedii przetrzymywano niemieckich jeńców oraz cywilów z Górnego Śląska i Podbeskidzia przed wywiezieniem w głąb ZSRR. Urządzenia zakładów chemicznych w Monowicach zdemontowano i wywieziono do Związku Radzieckiego.

Ocalałe dokumenty, zeznania świadków i ekspertyzy komisji stały się podstawą powojennych procesów. Komendanta obozu Rudolfa Hößa osądził Najwyższy Trybunał Narodowy w Warszawie i 16 kwietnia 1947 roku powieszono go na terenie obozu macierzystego. W tym samym roku przed Trybunałem w Krakowie stanęło czterdziestu członków załogi obozu. Josef Mengele uciekł do Ameryki Południowej i nigdy nie został osądzony. Zmarł w Brazylii w 1979 roku. Kolejne procesy, w tym frankfurckie lat sześćdziesiątych, toczyły się jeszcze przez dziesięciolecia.

W 1947 roku na terenie obozu utworzono Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. W 1979 roku obóz wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO. W 2005 roku, w 60. rocznicę wyzwolenia, Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło 27 stycznia Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu. Nazwa Auschwitz stała się na całym świecie symbolem Zagłady i niemieckich zbrodni drugiej wojny światowej.

Miejsca·Oświęcim (Auschwitz)

Szukasz przodka?Poradnik: Od czego zacząć poszukiwania →Szukasz przodka?Poradnik: Więźniowie niemieckich obozów koncentracyjnych →Szukasz przodka?Poradnik: Ofiary i ocaleni z Zagłady →

Źródła

  1. auschwitz.org · wyzwolenie
  2. dzieje.pl · 79 lat temu armia czerwona otworzyla bramy obozu auschwitz
  3. jhi.pl · niemozliwe do opisania wyzwolenie auschwitz 27 stycznia 1945,4897
  4. Auschwitz concentration camp · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.