Lądowanie na przylądku Gloucester
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 26 grudnia 1943
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Kampania na Nowej Brytanii
W drugi dzień Bożego Narodzenia 1943 roku, tuż po świcie, amerykańskie i australijskie krążowniki otworzyły ogień na zachodni kraniec Nowej Brytanii. Kilkadziesiąt minut później, około 7.45, pierwsze łodzie desantowe dobiły do plaż nad zatoką Borgen, kilka kilometrów na południowy wschód od przylądka Gloucester. Na brzeg zeszli żołnierze 1 Dywizji Piechoty Morskiej – weterani Guadalcanalu, którzy po raz pierwszy od roku znów szli do walki. Operacja nosiła kryptonim Backhander i była zachodnim ramieniem alianckich kleszczy zaciskających się wokół Rabaulu, głównej japońskiej twierdzy na południowo-zachodnim Pacyfiku.
Po co alianci szli na Nową Brytanię
Plan operacji Cartwheel, przyjęty wiosną 1943 roku, przewidywał, że wojska generała Douglasa MacArthura posuwać się będą wzdłuż wybrzeża Nowej Gwinei, a siły admirała Williama Halseya – przez Wyspy Salomona, aż oba zgrupowania zamkną Rabaul w pierścieniu. Do jesieni zachodnie ramię zrobiło duży krok naprzód: we wrześniu Australijczycy zdobyli Lae, a kilka dni później wylądowali pod Finschhafen na półwyspie Huon. Naprzeciw tego półwyspu, po drugiej stronie cieśnin Vitiaz i Dampiera, leżał zachodni kraniec Nowej Brytanii. Dopóki trzymali go Japończycy, każdy aliancki konwój płynący dalej na zachód, ku Madangowi i Wewakowi, musiał przechodzić pod ich bokiem.
22 września 1943 roku MacArthur wydał rozkaz zajęcia zachodniej części wyspy (operacja Dexterity). Zadanie otrzymały siły Alamo generała Waltera Kruegera – w praktyce sztab amerykańskiej 6 Armii. Głównym celem były dwa japońskie lotniska przy przylądku Gloucester, zbudowane w 1942 roku na miejscu przedwojennego lądowiska. Nie wszyscy uważali tę operację za potrzebną. Generał George Kenney, dowódca lotnictwa MacArthura, przekonywał, że nim lotniska zostaną rozbudowane, front i tak przesunie się dalej. Dowódcy wojsk lądowych i marynarki uznali jednak, że bez kontroli nad cieśninami nie da się bezpiecznie zaopatrywać dalszych operacji na Nowej Gwinei. Równolegle trwała ofensywa lotnicza przeciw samemu Rabaulowi: od października bazę bombardowały samoloty Kenneya, a w listopadzie uderzyły na nią lotniskowce, osłaniając lądowanie na Bougainville’u.
Pierwszy krok na Nowej Brytanii zrobiono 15 grudnia. Wzmocniony 112 Pułk Kawalerii, walczący pieszo, wylądował wtedy pod Arawe na południowym wybrzeżu wyspy. Miał zablokować drogę, którą Japończycy mogli przerzucać posiłki ze wschodu na zachód, i odciągnąć ich uwagę od przylądka Gloucester. Jedna z grup płynących na gumowych łodziach została rozbita ogniem z brzegu, ale główne lądowanie się udało i przyczółek przetrwał kolejne japońskie naloty.
Marines przeciw oddziałowi Matsudy
1 Dywizją Piechoty Morskiej dowodził generał William Rupertus, który w 1942 roku był zastępcą generała Alexandra Vandegrifta na Guadalcanalu. Po tamtej kampanii dywizja odpoczywała i uzupełniała stany w Australii, a latem i jesienią 1943 roku przeszła na Nową Gwineę. Ćwiczyła desanty w rejonie zatoki Milne, przylądka Sudest i wyspy Goodenough, choć niemal cały sprzęt desantowy był wówczas zajęty na półwyspie Huon. Pierwotnie planowano także zrzut 503 Pułku Spadochronowego przy lotniskach, ale zrezygnowano z niego z obawy przed zatłoczeniem lotnisk wyjściowych i złą pogodą; w zamian wzmocniono rzut morski. Do pierwszego uderzenia przeznaczono 7 Pułk Piechoty Morskiej, za nim 1 Pułk, a 5 Pułk miał pozostać na statkach jako odwód, który Krueger zastrzegł do swojej dyspozycji.
Po drugiej stronie stał oddział generała Iwao Matsudy – grupa złożona głównie z 65 Brygady oraz 53 i 141 Pułku Piechoty, podporządkowana 17 Dywizji, która jesienią 1943 roku przybyła na Nową Brytanię z Chin. Według amerykańskich historii oficjalnych tuż przed lądowaniem w rejonie przylądka znajdowało się około 3900 japońskich żołnierzy. Lotnisk bronił batalion 53 Pułku ze wsparciem artylerii, a 141 Pułk stał daleko na południu. Japończycy umocnili przede wszystkim same lotniska i ich bezpośrednie przedpole; bagniste plaże nad zatoką Borgen zostawili niemal bez obrony, licząc na to, że utrzymają kilka wzgórz i ścieżek, po których będą przerzucać odwody. Żołnierze Matsudy byli osłabieni chorobami i niedożywieniem, bo alianckie lotnictwo i kutry torpedowe topiły barki, którymi zaopatrywano ich z Rabaulu. Całością sił japońskich w Archipelagu Bismarcka dowodził z Rabaulu generał Hitoshi Imamura, dowódca 8 Armii Rejonowej.
Przez kilka tygodni przed desantem lotnictwo amerykańskie i australijskie bombardowało okolice przylądka; od listopada oba lotniska nie nadawały się do użytku. Według opracowań amerykańskich wykonano tu ponad 1800 lotów bojowych i zrzucono blisko 4 tysiące ton bomb. Na brzeg wysadzano też z kutrów patrole zwiadowcze marines, zwiadowców Alamo i australijskich obserwatorów wybrzeża.
Desant 26 grudnia
Żołnierze zaokrętowali się w pierwszy dzień świąt w zatoce Oro i na przylądku Cretin pod Finschhafen. Konwój 76 Zespołu Operacyjnego kontradmirała Daniela Barbeya – szybkie transportowce przerobione z niszczycieli, kilkadziesiąt okrętów desantowych czołgów LST i mniejszych jednostek – przeszedł nocą przez cieśninę Vitiaz pod osłoną amerykańskich i australijskich krążowników i niszczycieli brytyjskiego kontradmirała Victora Crutchleya. Japoński samolot rozpoznawczy dostrzegł go jeszcze w drodze, ale dowódca Floty Obszaru Południowo-Wschodniego w Rabaulu, wiceadmirał Jin’ichi Kusaka, uznał, że to posiłki dla Arawe, i tam skierował rano swoje samoloty.
O 6.00 krążowniki rozpoczęły ostrzał lotnisk, plaż i wzgórza nazwanego przez Amerykanów Target Hill. Potem nadleciały bombowce B-24 i B-25, a na koniec okręty desantowe przerobione na wyrzutnie rakiet ostrzelały skraj dżungli. Główny desant wysadzono na dwóch plażach oznaczonych jako Yellow 1 i Yellow 2 nad zatoką Borgen, około 8 kilometrów od lotnisk. Dym z bombardowania zasnuł brzeg i część łodzi wyszła na ląd w niewłaściwym miejscu, ale samych plaż nikt nie bronił. Równocześnie jeden batalion 1 Pułku wylądował po drugiej stronie półwyspu, na plaży Green pod Tauali, by przeciąć nadbrzeżną drogę; tam również Japończycy opuścili stanowiska przed desantem.
Prawdziwym przeciwnikiem okazał się teren. Tuż za wąską plażą zaczynały się bagna namorzynowe i gęsty las deszczowy. Kolumny marines, czołgi Sherman i ciężarówki musiały się tłoczyć na jednej nadbrzeżnej ścieżce, która w ulewie szybko zamieniła się w błoto. Na plażach powstał zator. Mimo to do wieczora wyładowano – według opracowań amerykańskich – około 13 tysięcy żołnierzy i ponad 7 tysięcy ton sprzętu; część zaopatrzenia przypłynęła wprost na ciężarówkach, które zjeżdżały z okrętów desantowych i wracały na nie pustymi.
Po południu, około 14.30, nad plaże dotarły samoloty japońskie, które rano daremnie szukały celu pod Arawe. Bomby trafiły niszczyciel USS Brownson, typu Fletcher; okręt zatonął w kilkanaście minut, a zginęło 108 członków jego załogi. Uszkodzone zostały także niszczyciele Shaw i Mugford. Japończycy stracili w tych atakach wiele maszyn, zestrzelonych przez myśliwce i artylerię przeciwlotniczą okrętów, choć ich liczba w źródłach się różni. Na lądzie batalion 53 Pułku, który w pośpiechu nadciągnął od strony Nakarop, do wieczora i w nocy atakował pozycje 7 Pułku na skraju przyczółka. Natarcie odparto, a artyleria 11 Pułku Piechoty Morskiej zdążyła jeszcze tego dnia zejść na brzeg.
„Zielone piekło” i zdobycie lotniska
Następnego dnia 1 Pułk ruszył wzdłuż wybrzeża na północny zachód i po kilku kilometrach natrafił na dobrze ukryte japońskie stanowisko z działami przeciwpancernymi i polowymi, nazwane przez marines Hell’s Point. Złamano je 28 grudnia przy wsparciu czołgów; według monografii Korpusu Piechoty Morskiej zginęło tam ponad 260 Japończyków oraz 9 marines, a 36 zostało rannych. Tego samego dnia otwarto bliżej frontu nową plażę zaopatrzeniową, Blue Beach, bo transport z plaż Yellow grzązł w błocie. Drogi naprawiali saperzy marynarki z batalionów budowlanych, zwanych Seabees.
Pogoda była dla obu stron równie bezlitosna. Grudzień i styczeń to na tym wybrzeżu szczyt północno-zachodniego monsunu: ulewa po lądowaniu trwała bez przerwy kilka dni, a burze wracały przez kolejne tygodnie. Jeden z oficerów wspominał deszcz, który był „jak wodospad, który leje się na ciebie bez końca”. Okopy zalewała woda, ubrania i buty gniły, a zdarzało się, że podmyte przez deszcz drzewa przewracały się na stanowiska i zabijały śpiących żołnierzy. Oficjalna monografia Korpusu Piechoty Morskiej o tych walkach nosi tytuł „Cape Gloucester: The Green Inferno” – „zielone piekło” stało się potem potocznym określeniem całej kampanii. Do końca stycznia z powodu chorób i urazów niezwiązanych z walką ewakuowano ponad tysiąc marines.
29 grudnia na brzeg zszedł odwodowy 5 Pułk. Wraz z 1 Pułkiem obszedł japońskie pozycje od południowego zachodu i jeszcze tego dnia przełamał obronę. 30 grudnia marines opanowali oba lotniska, a nazajutrz, w sylwestra, generał Rupertus kazał podnieść amerykańską flagę przy wraku japońskiego bombowca na większym z pasów. Do Kruegera wysłał depeszę, w której oddawał mu „jako wczesny prezent noworoczny” całe lotnisko przylądka Gloucester. Japońskie naloty na przyczółek ustały już 29 grudnia, gdy pogorszyła się pogoda, a amerykańskie lotnictwo przeniosło ciężar ataków na Rabaul.
Na zachodnim wybrzeżu, pod Tauali, batalion z plaży Green odpierał w tym czasie mniejsze ataki. Najsilniejszy przyszedł przed świtem 30 grudnia, w ciemności i strugach deszczu: dwie kompanie 53 Pułku przez pięć godzin szturmowały pozycje marines. Według amerykańskich danych zginęło 89 Japończyków i 6 Amerykanów.
Miejsce w wojnie
Zdobycie lotnisk nie zakończyło walk. W pierwszej połowie stycznia 1944 roku marines rozszerzali przyczółek na południe, ku zatoce Borgen, by odsunąć japońską artylerię; ciężkie boje toczyli nad potokiem nazwanym Suicide Creek, o grzbiet Aogiri i wreszcie o wzgórze 660, zdobyte 16 stycznia. Potem Matsuda wycofał resztki swoich sił na wschód. Według amerykańskich danych operacja kosztowała Amerykanów około 310 zabitych i ponad 1000 rannych, a Japończyków – ponad 2 tysiące zabitych. 2 stycznia 1944 roku siły Kruegera wylądowały też pod Saidorem na Nowej Gwinei, a w lutym patrole z przylądka Gloucester i z Arawe spotkały się w głębi wyspy. Zachodnia część Nowej Brytanii i obie cieśniny znalazły się w rękach aliantów.
Sens całej operacji do dziś bywa kwestionowany. Lotnisko przy przylądku nigdy nie stało się ważną bazą, a amerykański historyk marynarki Samuel Eliot Morison nazwał ją „stratą czasu i wysiłku”. Inni zwracają uwagę, że pas startowy przydał się podczas lądowania na Wyspach Admiralicji w lutym 1944 roku i jako lotnisko zapasowe dla samolotów uszkodzonych nad Rabaulem i Kavieng. Przede wszystkim jednak desant na przylądku Gloucester domykał zachodnie ramię operacji Cartwheel. Już latem 1943 roku amerykańscy szefowie sztabów uznali, że Rabaulu nie trzeba szturmować: wystarczy go otoczyć i zostawić odciętym. Japoński garnizon twierdzy, liczący według różnych szacunków od około 70 do ponad 100 tysięcy ludzi, przetrwał tak do końca wojny, nie odgrywając już żadnej roli, a MacArthur mógł skierować swoje siły dalej na zachód, wzdłuż wybrzeża Nowej Gwinei, ku Filipinom.
W tym samym czasie
(01)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 29 lutego 1944 · PacyfikLądowanie na Los Negros29 lutego 1944 tysiąc kawalerzystów USA wylądował na Los Negros na Wyspach Admiralicji. MacArthur zszedł na brzeg i kazał utrzymać lotnisko za wszelką cenę.
- 12 października 1943 · PacyfikNaloty na Rabaul12 października 1943 blisko 350 samolotów generała Kenneya uderzyło na Rabaul. Tak zaczęła się ofensywa lotnicza, która miała zneutralizować japońską twierdzę.
- 15 marca 1944 · PacyfikZdobycie Manus15 marca 1944 amerykańska kawaleria wylądowała na Manusie. 18 marca padło Lorengau, a zatoka Seeadler stała się jedną z największych baz floty na Pacyfiku.
- 18 maja 1944 · PacyfikKoniec walk na Wyspach Admiralicji18 maja 1944 gen. Krueger ogłosił koniec operacji na Wyspach Admiralicji. Rozbici Japończycy kryli się jeszcze w dżungli, a port Seeadler stał się bazą floty.