TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Malta w sierpniu 1941

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
11 sierpnia 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
Royal Navy, RAF, Włochy, Erwin Rommel

Chronologie wojny podają czasem pod datą 11 sierpnia 1941 roku, że Malta „została odciążona przez konwój”. Tego dnia żaden konwój na wyspę jednak nie przypłynął. Ostatni duży konwój, operacji „Substance”, wszedł do Wielkiego Portu 24 lipca, a żołnierzy i lotników, którzy nie zdążyli z nim popłynąć, dowiozły z Gibraltaru okręty wojenne w szybkiej operacji „Style” między 31 lipca a 2 sierpnia. Według włoskich i brytyjskich opracowań w sierpniu nie wysłano na Maltę żadnych statków z zaopatrzeniem; następny konwój, operacji „Halberd”, dotarł na wyspę dopiero 28 września. Zapis o sierpniowym konwoju jest najpewniej pomyłką o rok: w dniach 10–15 sierpnia 1942 roku Malta przeżyła dramat konwoju operacji „Pedestal”, a 11 sierpnia 1942 roku zatonął w jego eskorcie lotniskowiec „Eagle”.

Sierpień 1941 roku był dla Malty czymś innym niż dzień ratunku. Był to miesiąc, w którym wyspa, zaopatrzona na wiele miesięcy i wolna od niemieckich nalotów, po raz pierwszy w pełni zamieniła się z oblężonej twierdzy w bazę ataku na szlaki, którymi Włosi i Niemcy wozili zaopatrzenie dla wojsk Erwina Rommla w Libii.

Wyspa po lipcowym konwoju

Latem 1941 roku Malta była w lepszym położeniu niż kiedykolwiek od początku wojny z Włochami. Niemiecki X Korpus Lotniczy, który od stycznia do maja bombardował wyspę z Sycylii, odszedł na Bałkany i na wschód, a włoskie lotnictwo (Regia Aeronautica) nalatywało rzadziej i mniejszymi siłami. Wiosną i latem lotniskowce przywiozły na zachodni kraniec Morza Śródziemnego kolejne partie myśliwców Hawker Hurricane, które same doleciały na wyspę – m.in. w czerwcowej operacji „Rocket”. Lipcowy konwój dowiózł żywność, paliwo, amunicję i bomby. Według brytyjskiej historii oficjalnej garnizon miał w sierpniu ponad 22 tysiące żołnierzy, 112 ciężkich i 118 lekkich dział przeciwlotniczych, około 75 sprawnych Hurricane’ów oraz zapasy większości materiałów na osiem, a niektórych nawet na piętnaście miesięcy.

Od 1 czerwca 1941 roku lotnictwem na wyspie dowodził komodor lotnictwa Hugh Pughe Lloyd, wcześniej oficer sztabu bombowców, który przyleciał z rozkazem, by Malta przede wszystkim atakowała. Spokojniejsze niebo pozwoliło mu trzymać na wyspie samoloty uderzeniowe, które w czasie niemieckich nalotów zostałyby zniszczone na ziemi. Pod koniec lipca przyleciały z Anglii lekkie bombowce Bristol Blenheim 105 Dywizjonu RAF podpułkownika Hughiego Edwardsa, świeżo odznaczonego Krzyżem Wiktorii za dzienny nalot na Bremę. Na lotnisku Hal Far stacjonowały dwupłatowe samoloty torpedowe Fairey Swordfish 830 Dywizjonu lotnictwa marynarki, które od dawna atakowały konwoje płynące do Trypolisu i minowały podejścia do tego portu, a od lata część z nich miała radar do wykrywania statków w nocy. Samoloty rozpoznawcze Martin Maryland 69 Dywizjonu, wśród ich pilotów słynny później Adrian Warburton, fotografowały włoskie porty i wyszukiwały konwoje na morzu.

Okręty podwodne 10 Flotylli

Najgroźniejszą bronią Malty były okręty podwodne. W bazie na wyspie Manoela stacjonowała 10 Flotylla George’a Simpsona, wyposażona w małe okręty typu U, dobrze nadające się do działania na płytkich i ciasnych wodach między Sycylią, Tunezją i Libią. Jej najsłynniejszym okrętem był „Upholder” komandora podporucznika Malcolma Davida Wanklyna, który w maju zatopił transportowiec „Conte Rosso”.

Zapisy patroli pokazują, jak gęsto okręty z Malty krążyły w sierpniu po szlakach Osi. 19 sierpnia „Urge” i „Unbeaten” zaatakowały na północ od Pantellerii szybki konwój czterech wielkich liniowców pasażerskich, które wiozły z Neapolu do Trypolisu żołnierzy: „Esperię”, „Marco Polo”, „Neptunię” i „Oceanię”. Oba okręty spudłowały, a „Urge” musiał umykać przed bombami głębinowymi niszczycieli. Następnego dnia, 20 sierpnia, konwój czekał już pod Trypolisem okręt „Unique”, którym w zastępstwie zmęczonego dowódcy dowodził kapitan marynarki Arthur Hezlet. Około dziesiątej rano Hezlet przeszedł przez osłonę i z odległości około 600 metrów wystrzelił cztery torpedy. Trzy trafiły „Esperię” (11 398 BRT) około 11 mil morskich od latarni w Trypolisie. Statek zatonął w kilkanaście minut. Ponieważ do portu było blisko, a eskorta była silna, uratowano prawie wszystkich – według włoskich danych przytaczanych w zestawieniach brytyjskich ponad 1100 osób; liczba zabitych i zaginionych w różnych źródłach waha się od kilkunastu do 31.

Tego samego dnia „Upholder” zatopił koło przylądka San Vito na Sycylii mały transportowiec „Enotria”, a 22 sierpnia, w tym samym rejonie, statek „Lussin” (3988 BRT). 27 sierpnia „Urge” uszkodził na północ od wyspy Marettimo statek pasażerski „Aquitania”, a 31 sierpnia „Upholder” wystrzelił cztery torpedy do „Neptunii” i „Oceanii” na wschód od Trypolisu – tym razem bez skutku.

Flotylla płaciła za to stratami. Podejścia do Trypolisu były gęsto zaminowane. 18 sierpnia okręt P32, podchodzący do konwoju, wpadł na minę lub uległ wybuchowi wewnętrznemu i osiadł na dnie; uratowali się tylko dowódca i jeden marynarz, wyłowieni przez Włochów. W tym samym rejonie zaginął bez wieści P33, uznany 24 sierpnia za stracony, najpewniej również na minie.

Samoloty nad szlakiem do Libii

Swordfishe i Blenheimy uzupełniały okręty podwodne. Blenheimy 105 Dywizjonu atakowały statki w dzień z wysokości masztów, bo tylko tak lekki bombowiec mógł trafić w cel, ale za tę taktykę płaciły wysoką cenę: ogień przeciwlotniczy statków i eskorty strącał je jeden po drugim, a dywizjon, który jesienią wrócił do Anglii, poniósł na Malcie ciężkie straty w ludziach i samolotach. Swordfishe, dwupłatowce tego samego typu, które rok wcześniej zatapiały włoskie okręty w Tobruku, latały nocą, odnajdując konwoje radarem lub przy świetle flar zrzucanych przez inne samoloty, i atakowały torpedami statki na morzu oraz w portach Sycylii i Libii. 11 sierpnia w porcie w Syrakuzach brytyjska torpeda lotnicza zatopiła włoski statek szpitalny „California”; według powojennych zestawień zginęło około dziesięciu osób. Bombowce z Malty atakowały też porty w Trypolisie i na Sycylii oraz włoskie lotniska.

Skuteczność tych ataków wynikała w dużej mierze z wywiadu. Od lata 1941 roku Brytyjczycy odczytywali coraz więcej depesz niemieckiego lotnictwa, szyfrowanych Enigmą, a także depesz włoskiej marynarki, szyfrowanych włoską maszyną szyfrującą. Rozszyfrowane w Bletchley Park informacje o składzie konwojów, trasach i godzinach wyjścia z portów trafiały do dowództw w Kairze i na Malcie. Aby nieprzyjaciel nie domyślił się źródła, przed atakiem nad statkami pokazywał się zwykle samolot rozpoznawczy, który niby przypadkiem je „wykrywał”. Ta zasada, przestrzegana bardzo skrupulatnie, chroniła tajemnicę nazwaną później „Ultra” i sprawiała, że Włosi długo podejrzewali raczej zdradę we własnych portach niż złamanie szyfrów.

Zespół H i włoska flota

Pod koniec sierpnia także Zespół H admirała Jamesa Somerville’a z Gibraltaru wykonał na zachodnim Morzu Śródziemnym operację, którą Włosi wzięli za kolejną próbę przeprowadzenia konwoju na Maltę. W operacji „Mincemeat” szybki stawiacz min „Manxman”, upodobniony do francuskiego niszczyciela, postawił miny w Zatoce Genueńskiej, a główne siły Zespołu H z lotniskowcem „Ark Royal” odciągały uwagę nieprzyjaciela. Włoska flota wyszła z pancernikami w morze, aby przechwycić wyimaginowany konwój, a dowództwo okrętów podwodnych na Malcie skierowało „Upholdera” na jej drogę; 24 sierpnia jego dwie torpedy chybiły włoskiego krążownika na północny zachód od Sycylii. Do starcia flot nie doszło.

Miejsce w wojnie

Sierpień 1941 roku nie przyniósł jeszcze katastrofy żeglugi Osi, ale pokazał kierunek. Według danych przytaczanych za brytyjską historią oficjalną udział statków zatopionych na szlaku do Libii wzrósł z około 19 procent w lipcu do około 25 procent we wrześniu, a znaczną część tych strat zadały samoloty i okręty z Malty. Niemcy i Włosi wysyłali latem do Afryki średnio ponad 70 tysięcy ton zaopatrzenia miesięcznie, lecz Rommel, który szykował szturm Tobruku, wciąż skarżył się na braki, zwłaszcza paliwa. Pod koniec sierpnia Hitler, mimo sprzeciwu Karla Dönitza, który nie chciał osłabiać bitwy na Atlantyku, zdecydował się wysłać na Morze Śródziemne pierwsze niemieckie okręty podwodne; przybyły tam jesienią.

Najgorsze dla Osi miało dopiero nadejść. 18 września „Upholder” zatopił pod Trypolisem „Neptunię” i „Oceanię”, które w sierpniu mu się wymknęły. 28 września do Valletty dopłynął konwój „Halberd”, a w październiku na Maltę przybył Zespół K – dwa lekkie krążowniki i dwa niszczyciele – który w nocy z 8 na 9 listopada zniszczył cały konwój „Duisburg”. W listopadzie, gdy Brytyjczycy rozpoczynali w Libii operację „Crusader”, wojska Osi straciły na morzu większość wysłanego paliwa. Odpowiedzią był powrót Luftwaffe: w grudniu 1941 roku na Sycylię przeniesiono II Korpus Lotniczy, a feldmarszałek Albert Kesselring postawił sobie za cel zneutralizowanie Malty. W 1942 roku wyspa przeżyła najcięższe bombardowania w swojej historii i była bliska zagłodzenia, zanim uratował ją sierpniowy konwój „Pedestal” – i to zapewne jego echo kryje się w zapisie o konwoju, który 11 sierpnia „odciążył Maltę”.

Latem 1941 roku Malta pokazała, że nie jest tylko obciążeniem, które trzeba utrzymać za wszelką cenę, lecz kluczem do wojny w Afryce Północnej: kto panował nad wyspą, ten decydował, ile paliwa i amunicji dotrze do Rommla. Z tego powodu Malta stała się w następnym roku jednym z głównych celów Osi na Morzu Śródziemnym.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.