TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Operacja Substance

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
17 lipca 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
Royal Navy, Włochy, RAF, James Somerville

W czwartek 17 lipca 1941 roku, kilka minut przed wpół do dwunastej, nad Maltą zawyły syreny. Na wysokości około siedmiu tysięcy metrów nad Wielkim Portem przeleciał włoski samolot rozpoznawczy Savoia-Marchetti SM.79 w osłonie piętnastu myśliwców i przeciął wyspę z północy na południe. Strzelały do niego ciężkie działa przeciwlotnicze, a z lotnisk poderwano dziewiętnaście Hurricane’ów. Piloci 185 Dywizjonu RAF zobaczyli przeciwnika, ale byli o ponad tysiąc metrów za nisko. 249 Dywizjon ścigał Włochów nad morzem i dopadł ich około 90 kilometrów na północ od wyspy. Według dziennika garnizonu do morza spadły dwa myśliwce Macchi MC.200, a trzeci został uszkodzony; zginął m.in. sierżant major Enrico Botti z 4 Pułku Myśliwskiego (4° Stormo). Brytyjczycy stracili jednego Hurricane’a, a jego pilot, sierżant Maurice Guest, zginął.

W nocy nad wyspę przylatywały pojedyncze bombowce i zrzucały bomby na okolice Sliemy, lotnisko Ta’ Qali i bazę wodnosamolotów w Kalafranie. W dzielnicy Mensija legł w gruzach jeden dom, ale nikt na ziemi nie zginął. Tak wyglądał zwykły dzień Malty w połowie lata 1941 roku: alarmy, krótkie potyczki myśliwców, nocne bomby rzucane na oślep. A tymczasem na Atlantyku, daleko od wyspy, płynął ku niej największy od początku wojny konwój z zaopatrzeniem i posiłkami. Był to konwój operacji „Substance”.

Pod 17 lipca w niektórych kalendariach można przeczytać, że „trwają ataki Luftwaffe na Maltę”. Tę informację trzeba poprawić. Niemieckie lotnictwo odeszło z Sycylii na początku czerwca, przed atakiem na Związek Radziecki, i latem 1941 roku Maltę bombardowały i nękały wyłącznie samoloty włoskiej Regia Aeronautica. Luftwaffe wróciła nad wyspę dopiero w grudniu.

Malta latem 1941 roku

Od stycznia do maja 1941 roku Maltę atakował niemiecki X Korpus Lotniczy gen. Hansa Geislera, który zimą niemal sparaliżował wyspę. Wiosną jego jednostki odchodziły kolejno do Afryki Północnej, na Bałkany i na Kretę, a Luftwaffe ściągała samoloty na wschód, gdzie 22 czerwca Niemcy uderzyli na Związek Radziecki. Brytyjczycy wykorzystali tę przerwę. Od wiosny lotniskowce Zespołu H z Gibraltaru raz po raz podchodziły na zachodni kraniec Morza Śródziemnego i wypuszczały myśliwce, które same dolatywały na wyspę; w czerwcu, począwszy od operacji „Rocket”, doleciało ich ponad 140, choć wiele poleciało dalej, do Egiptu. Hurricane’ów było już na Malcie tyle, że mogły nie tylko bronić lotnisk, ale same szukać walki.

Włosi atakowali w lipcu przede wszystkim nocą. Nad wyspę przylatywały pojedynczo lub małymi grupami bombowce Fiat BR.20 i SM.79, zrzucały niewielkie bomby na lotniska, port i okoliczne miasteczka i wracały na Sycylię. Brytyjska historia oficjalna pisze, że naloty były uciążliwe, ale wyrządzały niewiele szkód. Dla mieszkańców bywały jednak śmiertelne: w nocy z 11 na 12 lipca bomby zrzucone na Ħamrun i Marsę zabiły ośmioro cywilów. Za dnia nad Maltę nadlatywały samoloty rozpoznawcze w silnej osłonie myśliwskiej, a 11 lipca nad wyspę nadleciało kilkadziesiąt Macchi, z których kilka ostrzelało z lotu nurkowego lotnisko Luqa, niszcząc jeden bombowiec i uszkadzając kilka innych. Według zestawienia sporządzonego na wyspie w lipcu 1941 roku ogłoszono na Malcie 72 alarmy lotnicze, w tym 53 nocne, a bomby zabiły 39 cywilów: 21 mężczyzn, osiem kobiet i dziesięcioro dzieci. Zniszczonych lub ciężko uszkodzonych zostało 80 domów.

Malta była przy tym coraz groźniejsza dla przeciwnika. 1 czerwca dowództwo lotnictwa na wyspie objął Hugh Pughe Lloyd, który miał zamienić ją w bazę ataków na żeglugę Osi. Bombowce Blenheim atakowały w dzień konwoje płynące z Włoch do Libii, a nocami Wellingtony bombardowały Trypolis, Neapol i Palermo. Tej samej nocy z 17 na 18 lipca, gdy włoskie bombowce krążyły nad wyspą, pięć Wellingtonów 148 Dywizjonu zrzuciło bomby na port w Palermo, a trzy samoloty torpedowe Swordfish 830 Dywizjonu Fleet Air Arm zaatakowały port w Trypolisie i według meldunków storpedowały zbiornikowiec. Z bazy na wyspie Manoela wychodziły na patrole okręty podwodne. Wszystko to wymagało jednak paliwa, bomb, torped, amunicji i żywności, a tych na wyspie ubywało. Ostatni konwój ze statkami zaopatrzeniowymi dotarł na wyspę z Aleksandrii w maju, przy okazji operacji „Tiger”. Teraz szlak ze wschodu, po utracie Krety i Cyrenajki, znalazł się w zasięgu niemieckiego lotnictwa, a Flota Śródziemnomorska admirała Andrew Cunninghama, osłabiona stratami pod Kretą, miała dość roboty z zaopatrywaniem oblężonego Tobruku. Zostawała droga z zachodu.

Plan operacji

Po upadku Krety w Londynie i na Malcie obawiano się, że następnym celem niemieckiego desantu powietrznego będzie właśnie Malta. Gubernator gen. por. William Dobbie przedstawił szefom sztabów listę potrzeb, a ci zgodzili się wysłać na wyspę dwa bataliony piechoty, pułk ciężkiej i pułk lekkiej artylerii przeciwlotniczej, trzydzieści dział polowych z obsługami oraz pilotów i mechaników RAF. Ponieważ Luftwaffe była wtedy skupiona na Krecie i w Cyrenajce, postanowiono poprowadzić konwój przez zachodnią część Morza Śródziemnego. Operację nazwano „Substance”.

Sześć statków z zaopatrzeniem — „Melbourne Star”, „Sydney Star”, „City of Pretoria”, „Port Chalmers”, „Durham” i „Deucalion” — oraz transportowiec wojska „Leinster” wyszły w drugim tygodniu lipca z zatoki Clyde i Kanału Bristolskiego w składzie dużego konwoju WS 9C. Na ich pokładach były żołnierze, działa, amunicja, paliwo, części zamienne do samolotów i żywność. Brytyjczycy liczyli się z wyjściem włoskich pancerników i z atakami około dwustu samolotów z Sardynii i Sycylii. Dlatego Zespół H wiceadm. Jamesa Somerville’a — krążownik liniowy „Renown”, lotniskowiec „Ark Royal”, krążownik „Hermione” i niszczyciele — wzmocniono okrętami Floty Macierzystej: pancernikiem „Nelson”, krążownikami „Edinburgh”, „Manchester” i „Arethusa”, szybkim stawiaczem min „Manxman” i kolejnymi niszczycielami. Bezpośrednią eskortę konwoju, nazwaną Zespołem X, prowadził kontradm. Neville Syfret na „Edinburgh”. Zespół H miał towarzyszyć statkom do wejścia w Cieśninę Sycylijską, a dalej, przez najniebezpieczniejszy odcinek, konwój miał iść sam z Zespołem X.

Plan przewidywał też ruch w drugą stronę: z Malty miały się wymknąć do Gibraltaru statek zaopatrzeniowy marynarki „Breconshire” i sześć pustych statków handlowych, które od miesięcy stały w Wielkim Porcie. Osiem okrętów podwodnych miało czatować u wybrzeży Włoch na wypadek wyjścia floty włoskiej, Wellingtony i Blenheimy z Malty miały bombardować Neapol i lotniska na Sycylii, a ciężkie myśliwce Beaufighter, przysłane na wyspę specjalnie na tę okazję, miały osłaniać konwój na ostatnim odcinku, gdy „Ark Royal” zawróci. 17 lipca z Malty wyszedł na swoje stanowisko patrolowe okręt podwodny „Utmost”, a statki konwoju zbliżały się do Gibraltaru. Tego wieczoru część okrętów eskorty razem z dwoma transportowcami wojska odłączyła się od konwoju i popłynęła przodem do Gibraltaru.

Przez Morze Śródziemne

W nocy z 20 na 21 lipca, we mgle, która miała ukryć ruch okrętów przed obserwatorami po hiszpańskiej stronie cieśniny, konwój — odtąd oznaczony jako GM 1 — przeszedł przez Cieśninę Gibraltarską. Zaczęło się od pecha: „Leinster”, który wypływał z Gibraltaru osobno, w gęstej mgle wszedł na mieliznę koło przylądka Carnero i musiał wrócić do portu. Na Maltę nie dotarło przez to około tysiąca żołnierzy i lotników, w tym cały personel RAF przeznaczony dla wyspy.

Włoskie dowództwo marynarki, Supermarina, długo nie wiedziało, co się dzieje. 21 lipca włoski wodnosamolot zauważył okręty Somerville’a, ale nie konwój, a Włosi uznali, że Zespół H po raz kolejny wiezie myśliwce dla Malty. Odwracaniu uwagi służyła też akcja na wschodzie: 23 lipca Flota Śródziemnomorska wyszła z Aleksandrii na zachód, a nocą zawróciła, podczas gdy dwa okręty podwodne nadawały fałszywe sygnały z jej dawnej trasy. Gdy wreszcie stało się jasne, że chodzi o konwój, było za późno, by wysłać przeciw niemu włoskie pancerniki. Walkę zostawiono lotnictwu, okrętom podwodnym i kutrom torpedowym.

Rano 23 lipca, na południe od Sardynii, nadleciał pierwszy skoordynowany atak: bombowce z dużej wysokości i nisko nad wodą samoloty torpedowe SM.79. Myśliwce Fulmar z „Ark Royal” rozbiły formację bombowców, ale trzy samoloty torpedowe wdarły się w szyk eskorty. Jedna torpeda trafiła w rufę niszczyciela „Fearless”, który stanął w ogniu i stracił napęd; zginęło od 26 do 35 członków jego załogi (źródła podają różne liczby). Okrętu nie dało się uratować — niszczyciel „Forester” zdjął z niego ludzi i dobił go torpedą. Druga torpeda trafiła krążownik „Manchester”. Wybuch wyrwał w kadłubie dziurę długą na kilkanaście metrów, unieruchomił oba wały napędowe lewej burty, zabił 26 członków załogi i kilkunastu żołnierzy, którzy płynęli na Maltę na jego pokładzie. Krążownik o własnych siłach, pod eskortą niszczyciela, zawrócił do Gibraltaru. Włosi stracili w tym ataku co najmniej dwa samoloty, Brytyjczycy trzy Fulmary.

Po południu, u wejścia do Cieśniny Sycylijskiej, Somerville zawrócił z ciężkimi okrętami na zachód, a konwój popłynął dalej z Zespołem X, do którego dołączył „Hermione” w miejsce „Manchestera”. Do zmroku osłaniały go Fulmary, a potem Beaufightery z Malty. Wieczorem bomba, która spadła tuż przy burcie niszczyciela „Firedrake”, wgniotła mu poszycie i zalała kotłownię; okręt odholowano do Gibraltaru. Po zapadnięciu ciemności konwój, zamiast trzymać się zwykłej trasy przez okolice Pantellerii, skręcił na północny wschód, ku wybrzeżom Sycylii. Kontradm. Syfret chciał w ten sposób ominąć nowe włoskie pola minowe i zmylić lotnictwo. Udało się: w nocy Brytyjczycy widzieli na południu flary, którymi włoskie samoloty oświetlały puste morze na dawnej trasie konwojów.

Około trzeciej nad ranem 24 lipca na konwój natknęły się jednak dwa włoskie kutry torpedowe, MAS 532 i MAS 533. W zamieszaniu, w którym brytyjskie okręty strzelały we wszystkie strony, a dowódcy meldowali o ataku kilkunastu kutrów, jedna torpeda trafiła „Sydney Star”. Statek nabierał wody i mocno się przechylił. Australijski niszczyciel „Nestor” podszedł do jego burty i zabrał na pokład około pięciuset ludzi, głównie żołnierzy pułku lekkiej artylerii przeciwlotniczej, a kapitan statku z garstką załogi postanowił doprowadzić go do Malty. Rano statek i jego eskorta odpierały jeszcze ataki włoskich bombowców i samolotów torpedowych.

24 lipca krążowniki przybyły na Maltę przodem, wyładowały żołnierzy i zapasy i jeszcze tego samego wieczoru wyszły w morze, by dołączyć do Somerville’a. Po południu do Wielkiego Portu weszły statki konwoju, a za nimi okaleczony „Sydney Star”. Na bastionach Valletty tłumy cywilów i żołnierzy witały je okrzykami. Tymczasem puste statki z Malty, które wyszły w morze 23 lipca, przemykały na zachód wzdłuż wybrzeży Tunezji. Tylko zbiornikowiec „Hoegh Hood” został trafiony torpedą, ale i on dopłynął do celu. Do 28 lipca wszystkie były w Gibraltarze, dokąd dzień wcześniej wrócił Zespół H.

Atak na Wielki Port

Statki „Substance” stały jeszcze w Wielkim Porcie, gdy Włosi spróbowali je zniszczyć w inny sposób. Od wiosny przygotowywała się do tego X Flotylla MAS, oddział marynarki wyposażony w motorówki wybuchowe i żywe torpedy, który w marcu unieruchomił krążownik „York” w zatoce Suda. Pod koniec czerwca jej dowódca, kmdr por. Vittorio Moccagatta, dwukrotnie wyprowadzał łodzie na Maltę, ale za każdym razem przeszkodziły mu fala i awarie. Teraz, gdy w porcie stały statki konwoju, wyprawa ruszyła po raz trzeci.

Wieczorem 25 lipca z Augusty na Sycylii wyszedł okręt „Diana” z dziewięcioma motorówkami wybuchowymi na pokładzie i łodzią, która wiozła dwie żywe torpedy typu „Maiale”. Towarzyszyły mu dwa kutry torpedowe, MAS 451 i MAS 452. Plan był śmiały. Mjr Teseo Tesei, jeden z twórców żywej torpedy, miał o 4.30 wysadzić stalową sieć zagradzającą wąskie przejście pod mostem łączącym falochron z fortem St. Elmo. Przez wyrwę motorówki miały wpaść do Wielkiego Portu i uderzyć w stojące tam statki, a druga żywa torpeda miała zaatakować okręty podwodne w porcie Marsamxett. Włoskie lotnictwo miało nalotami odwrócić uwagę obrońców.

Obrońcy wiedzieli jednak, że coś się zbliża. Już około 22.30 25 lipca brytyjski radar na Malcie wykrył na północy duży obiekt, a według części brytyjskich autorów ostrzeżenie dał też wcześniej wywiad radiowy. Artylerzyści nie zeszli z posterunków i spali przy działach. Włosi tymczasem tracili czas na awarie łodzi, a druga żywa torpeda okazała się uszkodzona. Tesei wyruszył ze swoim towarzyszem, Alcide Pedrettim, z prawie godzinnym opóźnieniem. Według relacji włoskich miał powiedzieć, że sieć zostanie wysadzona o 4.30, nawet gdyby musiał wysadzić się razem z nią.

O 4.30 wybuchu nie było. Kwadrans później dowódca motorówek, kmdr ppor. Giorgio Giobbe, wysłał do sieci dwie łodzie. Roberto Frassetto wyskoczył z łodzi przed celem, Aristide Carabelli został za sterem. Około 4.48 obie motorówki eksplodowały pod mostem. Wybuch zerwał sieć, ale zawalił też przęsło mostu, które spadło do wody i zablokowało przejście szczelniej niż jakakolwiek zapora. Zapaliły się reflektory i otworzyły ogień sześciofuntowe działa maltańskiej artylerii nadbrzeżnej (Royal Malta Artillery) w fortach St. Elmo i Ricasoli oraz karabiny maszynowe żołnierzy pułku Cheshire. W ciągu kilku minut motorówki, które pędziły ku zablokowanemu wejściu, zostały zatopione albo rozbite; ich piloci zginęli lub, ranni, dopłynęli do brzegu i dostali się do niewoli. Tesei i Pedretti zginęli. Według wersji przyjętej we Włoszech Tesei odpalił ładunek natychmiast, poświęcając się, by otworzyć drogę; część badaczy, m.in. maltański historyk Joseph Caruana, uważa, że jego torpedę trafił pocisk z działa fortu St. Elmo.

O świcie wystartowało około trzydziestu Hurricane’ów. Zaatakowały wycofujące się kutry, motorówki i włoskie Macchi, które leciały z Sycylii, by osłaniać odwrót. Pocisk, który trafił w sterówkę MAS 452 — według jednych źródeł z Hurricane’a, według innych z działa fortu St. Elmo, strzelającego na granicy zasięgu — zabił m.in. Moccagattę, Giobbego i lekarza wyprawy, kpt. Bruna Falcomatà. Ostrzelany przez myśliwce MAS 451 stanął w ogniu i wyleciał w powietrze. Brytyjczycy stracili jednego Hurricane’a. Jego pilot wyskoczył na spadochronie, dopłynął do dryfującego MAS 452, na którym leżały ciała ośmiu marynarzy, i czekał na nim, aż zabrał go wodnosamolot; kuter odholowano potem do portu. Według zestawień włoskich zginęło 15 ludzi, a 18 dostało się do niewoli; z ludzi, którzy podeszli pod Maltę, na Sycylię wróciło tylko jedenastu marynarzy z MAS 452, którzy uciekli na małej łodzi dowodzenia. Żaden brytyjski statek nie został uszkodzony. Brytyjska historia oficjalna uznała atak za całkowitą porażkę, a we włoskiej literaturze przylgnęło do niego określenie „chwalebnej klęski”: dziewięciu jego uczestników, w większości pośmiertnie, otrzymało Złoty Medal za Męstwo Wojskowe.

Miejsce w wojnie

„Substance” była dla Brytyjczyków sukcesem okupionym niewielkimi stratami. Wszystkie sześć statków z zaopatrzeniem dotarło na Maltę, a puste statki z wyspy — do Gibraltaru. Zatonął jeden niszczyciel, a „Manchester” na dziesięć miesięcy zszedł z linii, bo naprawiano go aż w Filadelfii. Według części opracowań na wyspę dowieziono w lipcu około 65 tysięcy ton zaopatrzenia. Żołnierzy i lotników, którzy zostali w Gibraltarze po wypadku „Leinstera” i tych, którzy wrócili tam na uszkodzonych okrętach, przewiozły 31 lipca – 2 sierpnia krążowniki „Hermione” i „Arethusa”, stawiacz min „Manxman” i dwa niszczyciele w szybkiej operacji „Style”; po drodze „Hermione” staranował i zatopił koło Pantellerii włoski okręt podwodny „Tembien”. Według brytyjskiej historii oficjalnej garnizon Malty liczył w sierpniu ponad 22 tysiące żołnierzy w trzynastu batalionach, w tym trzech maltańskich, wyspa miała 112 ciężkich i 118 lekkich dział przeciwlotniczych, zapasy większości materiałów wojskowych na osiem, a niektórych nawet na piętnaście miesięcy, oraz 75 sprawnych Hurricane’ów.

Dzięki temu Malta mogła przez całą drugą połowę 1941 roku robić to, czego najbardziej obawiali się Rommel i włoskie dowództwo: zatapiać statki z zaopatrzeniem dla wojsk Osi w Libii. Jesienią do jej samolotów i okrętów podwodnych dołączyły krążowniki i niszczyciele Zespołu K, a straty konwojów do Trypolisu i Bengazi osłabiły armię Rommla przed brytyjską ofensywą „Crusader” w listopadzie. We wrześniu przez zachodnią część morza przeszedł kolejny duży konwój, „Halberd”. Atak na Wielki Port na kilka miesięcy wyłączył X Flotyllę MAS z działań, ale nie złamał jej: w grudniu 1941 roku jej żywe torpedy ciężko uszkodziły w Aleksandrii pancerniki „Queen Elizabeth” i „Valiant”.

Spokój, który Malcie dały odejście Luftwaffe i lipcowy konwój, okazał się jednak przejściowy. W grudniu 1941 roku na Sycylię wróciło silne niemieckie lotnictwo feldmarszałka Alberta Kesselringa, a w 1942 roku wyspa przeżyła najcięższe bombardowania w swojej historii i niemal zagłodzenie, zanim w listopadzie konwój z Aleksandrii przerwał oblężenie. Lipiec 1941 roku, gdy nad Maltą latały tylko włoskie samoloty, a do Wielkiego Portu weszło sześć pełnych statków, był w dziejach tego oblężenia jednym z niewielu dobrych miesięcy.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.