TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Ostrzał Sydney i Newcastle

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
8 czerwca 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Australia, Japonia, imperializm japoński

Krótko po północy 8 czerwca 1942 roku, tydzień po nocnym ataku miniaturowych okrętów podwodnych na port w Sydney, wojna znów dotarła do największego miasta Australii. Japoński okręt podwodny I-24 wynurzył się kilkanaście kilometrów od wybrzeża i w ciągu czterech minut wystrzelił dziesięć pocisków w stronę Sydney. Dwie godziny później bliźniacza akcja spotkała Newcastle, ośrodek przemysłu ciężkiego położony około 120 kilometrów na północ: okręt I-21 ostrzeliwał je przez kwadrans. Oba ostrzały wyrządziły niewiele szkód i nikogo nie zabiły, ale wstrząsnęły mieszkańcami wschodniego wybrzeża bardziej niż wiele większych wydarzeń tego roku.

Okręty Sasakiego u wybrzeży Australii

Oba okręty należały do 8 Flotylli Okrętów Podwodnych komandora Hankyu Sasakiego, której duże jednostki przywiozły pod Sydney miniaturowe okręty na noc z 31 maja na 1 czerwca. Tamta akcja, pomyślana jako dywersja przed bitwą pod Midway, zakończyła się utratą wszystkich trzech miniaturowych okrętów i zatopieniem jedynie starego promu „Kuttabul”, służącego za koszary. Po jej zakończeniu okręty-matki nie odpłynęły od razu. I-21 patrolował wody na północ od Sydney, I-24 na południe, I-27 szukał statków wychodzących z Melbourne, a I-29 udał się w okolice Brisbane. 3 czerwca I-24 ostrzelał z działa pokładowego parowiec przybrzeżny „Age”, a kilka godzin później zatopił torpedą węglowiec „Iron Chieftain”; zginęło 12 ludzi. Nazajutrz I-27 posłał na dno u wybrzeży Wiktorii statek „Iron Crown”, z którego zginęło 37 marynarzy. Australijczycy mieli więc wroga tuż przy swoich portach, a na wschodnim wybrzeżu wciąż brakowało okrętów zdolnych go ścigać.

Ostrzał miast nie miał celu ściśle wojskowego. Z pokładu kołyszącego się okrętu, przy prymitywnych dalmierzach, nie dało się trafić konkretnego obiektu. Australijski historyk David Jenkins pisze, że chodziło o wywołanie „atmosfery niepokoju”, czyli o efekt psychologiczny.

Sydney: dziesięć pocisków w cztery minuty

I-24, dowodzony przez Hiroshiego Hanabusę, wynurzył się około 14 kilometrów na południowy wschód od latarni morskiej Macquarie, na wysokości wejścia do zatoki Port Jackson. Według relacji japońskich obsługa działa 140 mm miała celować w Sydney Harbour Bridge. Między 0.15 a 0.20 okręt oddał dziesięć strzałów. Dziewięć pocisków spadło na zamożne wschodnie przedmieścia – Rose Bay, Bellevue Hill, Woollahra, Vaucluse, a według lokalnych zestawień jeden także na ulicę w Bondi – dziesiąty wpadł do wody. Jeden z pocisków przebił ceglaną ścianę bloku mieszkalnego przy Manion Avenue w Rose Bay i nie wybuchł. Eksplodował tylko jeden, przed domem w Rose Bay, niszcząc część budynku. Nikt nie zginął. Obrażenia, zadane przez spadające cegły i szkło z wybitych szyb, były lekkie; źródła wymieniają jedną lub dwie ranne osoby, w tym mężczyznę ze złamaną stopą.

Reflektory obrony wybrzeża rozbłysły kilka sekund po ostatnim strzale, a syreny zawyły z kilkuminutowym opóźnieniem. Baterie artylerii nadbrzeżnej dostrzegły błyski wystrzałów, lecz zanim zdążyły otworzyć ogień, I-24 się zanurzył. Jedyną ofiarą śmiertelną tej nocy w rejonie Sydney był amerykański lotnik, porucznik George Cantello. Wbrew rozkazom wystartował z lotniska Bankstown, by szukać okrętu, ale silnik jego myśliwca Bell P-39 Airacobra zawiódł i maszyna rozbiła się na polu pod Hammondville. Pilot zginął. Od 1988 roku przypomina o nim niewielki park w gminie Liverpool.

Newcastle: odpowiedź Fort Scratchley

Newcastle, port nad ujściem rzeki Hunter, był sercem australijskiego hutnictwa. Tu znajdowały się wielkie zakłady stalowe koncernu BHP i to one miały być celem I-21, okrętu typu B1 dowodzonego przez Kanjiego Matsumurę. Ponieważ działo okrętu było umieszczone za kioskiem, I-21 strzelał, płynąc na wschód, od strony morza, około 9 kilometrów od plaży Stockton. Między 2.15 a 2.31 wystrzelił 34 pociski, w tym osiem oświetlających. Rozrzut był duży. Wybuchł tylko jeden pocisk burzący, który uszkodził dom przy Parnell Place; inny, niewypał, trafił w pętlę tramwajową.

O 2.28 odpowiedziały dwa działa Fort Scratchley, starego fortu strzegącego wejścia do portu. Matsumura, przekonany, że Australijczykom namierzenie okrętu zajmie trochę czasu, strzelał jeszcze przez trzy minuty. Fort oddał cztery strzały w dwóch salwach, bez trafienia, i I-21 odpłynął nietknięty. Australijscy historycy podkreślają, że był to jedyny przypadek, gdy australijska fortyfikacja lądowa ostrzelała okręt wojenny przeciwnika. W Newcastle nikt nie zginął ani nie został ranny. Żaden z okrętów nie był ścigany, bo w obu portach nie było akurat jednostek przeciwpodwodnych.

Dlaczego pociski nie wybuchały

Tak skromne skutki ostrzału wynikały w dużej mierze z jakości amunicji. Okręty strzelały pociskami przeciwpancernymi, przeznaczonymi do przebijania stalowych burt; ceglane ściany domów mogły nie uruchamiać ich zapalników. Pociski przez kilka tygodni leżały w skrzyniach na pokładzie, narażone na działanie wody morskiej. Wśród niewybuchów z Newcastle znaleziono też pociski produkcji brytyjskiej, prawdopodobnie zapasy z czasów pierwszej wojny światowej, gdy Japonia była sojusznikiem Wielkiej Brytanii.

Strach na wschodnich przedmieściach

Fizycznych zniszczeń prawie nie było, ale skutki psychologiczne okazały się poważne. W ciągu tygodnia Sydney przeżyło atak na port, wiadomości o zatopionych statkach i nocny ostrzał. Wielu mieszkańców wschodnich przedmieść uznało, że inwazja jest kwestią czasu. Kto mógł, przenosił się na zachód, dalej od wybrzeża. Ceny domów nad zatoką i nad oceanem spadły, a ceny nieruchomości w zachodniej części aglomeracji i za Górami Błękitnymi wyraźnie wzrosły. Jednocześnie wzrosła liczba zgłoszeń do ochotniczych formacji obrony cywilnej i Volunteer Defence Corps, a władze wzmocniły obronę portów w Sydney i Newcastle.

Lęk ten miał głębsze korzenie. Od lutego Australia przeżyła nalot na Darwin, upadek Singapuru i Jawy oraz naloty na kolejne miasta na północy. W lutym gen. Iven Mackay, dowodzący obroną kraju, proponował skupić szczupłe siły na najważniejszym obszarze między Brisbane a Melbourne. Z tego wyrosły później pogłoski i spór polityczny o tak zwaną linię Brisbane, rzekomy plan oddania Japończykom północy kontynentu; jesienią 1942 roku oskarżenia te podniósł labourzystowski poseł Eddie Ward, a większość historyków uważa, że planu w takiej postaci nigdy nie przyjęto. W czerwcu 1942 roku wielu mieszkańców wschodniego wybrzeża było jednak przekonanych, że rząd Johna Curtina i wojsko mogą oddać część kraju bez walki. Nadzieję dawało przybycie Amerykanów i gen. Douglasa MacArthura, który od marca dowodził w Australii siłami alianckimi na południowo-zachodnim Pacyfiku.

Miejsce w wojnie

Ostrzał Sydney i Newcastle nie zmienił przebiegu wojny. Był ostatnim akordem czerwcowej akcji japońskich okrętów podwodnych u wschodnich wybrzeży Australii: do 25 czerwca jednostki Sasakiego zaatakowały co najmniej siedem statków i zatopiły trzy, po czym wróciły na atol Kwajalein. Zmusiły jednak Australijczyków do wprowadzenia na wodach przybrzeżnych na północ od Melbourne systemu konwojów eskortowanych, który wiązał niewielkie siły Royal Australian Navy.

Dzień przed ostrzałem zakończyła się bitwa pod Midway, w której Japonia straciła cztery lotniskowce. Australijczycy jeszcze tego nie wiedzieli, ale groźba inwazji, której obawiali się w czerwcowe noce, była już nierealna: japońska armia odrzuciła plany desantu na kontynent jeszcze wiosną, a po Midway Tokio nie miało nawet sił, by odciąć Australię od Ameryki. Walki o jej bezpieczeństwo przeniosły się na Nową Gwineę i Wyspy Salomona, gdzie w lipcu zaczęły się walki na szlaku Kokoda, a w sierpniu na Guadalcanalu.

Japońskie okręty podwodne wróciły jeszcze na wody australijskie. Na przełomie 1942 i 1943 roku I-21 zatopił tam kolejne statki i stał się najskuteczniejszym japońskim okrętem podwodnym w tym rejonie, a w maju 1943 roku I-177 zatopił u wybrzeży Queenslandu statek szpitalny „Centaur”, co pochłonęło 268 ofiar. Ostrzał z 8 czerwca 1942 roku pozostał jednak w pamięci Australijczyków jako noc, w której wojna po raz pierwszy uderzyła w domy ich największego miasta. W zbiorach Australian War Memorial przechowuje się odłamki i przedmioty z domów w Rose Bay uszkodzonych tej nocy.

Źródła

  1. ozatwar.com · japsshell01
  2. uboat.net · convoys

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.