- Kategoria:
- Wojsko
- Data:
- 3 października 1942
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- III Rzesza, Wehrmacht, Adolf Hitler, praca przymusowa
3 października 1942 roku po południu z ośrodka doświadczalnego wojsk lądowych w Peenemünde, na północnym skraju wyspy Uznam, wystartowała czternastometrowa rakieta pomalowana w czarno-białą szachownicę. Był to czwarty egzemplarz doświadczalny rakiety A4 (Aggregat 4), oznaczony V4 (od Versuchsmuster, „wzór doświadczalny”). Silnik pracował przez 58 sekund i rozpędził pocisk do prędkości około 4800 km/h, ponad czterokrotnie większej od prędkości dźwięku. Rakieta wzniosła się według pomiarów ośrodka na wysokość około 84,5 km, a następnie spadła do Bałtyku w odległości mniej więcej 190 km od stanowiska startowego. Po dwóch nieudanych próbach był to pierwszy w pełni udany lot dużej rakiety balistycznej na paliwo ciekłe w dziejach. Z tej konstrukcji powstała dwa lata później V-2, „broń odwetowa nr 2”, którą Niemcy ostrzeliwali Londyn, Antwerpię i inne miasta.
Niekiedy podaje się, że rakieta przeleciała 147 km. Zachowane zestawienia prób w Peenemünde przypisują lotowi z 3 października zasięg około 190 km (w niektórych opracowaniach 192–193 km). Odległość 147 km osiągnął dopiero następny egzemplarz, V5, wystrzelony 21 października 1942 roku. Wysokość 84,5 km podawana jest zgodnie, choć część autorów mówi o 85–90 km.
Od amatorów do armii
Niemiecka technika rakietowa wyrosła z ruchu entuzjastów lotów kosmicznych. Pod koniec lat dwudziestych Hermann Oberth pisał o rakietach zdolnych wynieść człowieka poza atmosferę, a członkowie berlińskiego Verein für Raumschiffahrt (Towarzystwa Podróży Kosmicznych) budowali i odpalali pierwsze małe rakiety na paliwo ciekłe. Wśród nich był bardzo młody Wernher von Braun, urodzony w 1912 roku w Wyrzysku.
Reichswehra zainteresowała się rakietami z prostego powodu. Traktat wersalski szczegółowo ograniczał Niemcom artylerię, ale nie wspominał o pociskach rakietowych. W 1932 roku w urzędzie uzbrojenia wojsk lądowych powstała mała grupa badawcza kierowana przez kapitana Waltera Dornbergera. Zatrudniono w niej von Brauna, który na wojskowym poligonie Kummersdorf pod Berlinem budował kolejne „agregaty”: A1, A2 i A3. W 1937 roku zespół przeniósł się do specjalnie zbudowanego ośrodka w Peenemünde, wspólnego dla wojsk lądowych i Luftwaffe. Tam powstała mniejsza rakieta A5, na której sprawdzano układy sterowania przyszłej wielkiej konstrukcji.
Dornberger od początku myślał o broni. Wymagania wobec A4 określono pod koniec lat trzydziestych: rakieta miała przenosić tonę materiału wybuchowego na odległość około 250–300 km, czyli dwukrotnie dalej niż słynne „działo paryskie” z 1918 roku, i mieścić się w przekroju kolejowego transportu. Gotowy pocisk miał 14 m długości i ważył przy starcie około 12,5 tony. Silnik spalał alkohol etylowy z wodą w ciekłym tlenie, a pompy paliwa napędzała turbina zasilana parą z rozkładu nadtlenku wodoru. Lotem kierowały żyroskopy i grafitowe stery umieszczone w strumieniu gazów wylotowych.
Dwie porażki
Pierwsze egzemplarze A4 wyszły z warsztatów wiosną 1942 roku i trafiły na stanowisko próbne VII, ogromną arenę z ziemnymi wałami, z której startowały rakiety w kierunku północno-wschodnim, wzdłuż wybrzeża Pomorza. Prototyp V1 nie poleciał wcale: uszkodzono go w czasie prób naziemnych w marcu. 13 czerwca 1942 roku wystartował V2. Start oglądali goście z Berlina, między innymi minister uzbrojenia Albert Speer, feldmarszałek Erhard Milch i dowódca Armii Rezerwowej gen. Friedrich Fromm. Tuż po starcie zawiódł żyroskop przechyłu, rakieta zaczęła się obracać, po niespełna minucie przestał działać układ paliwowy i pocisk runął do morza niecały kilometr od wybrzeża.
16 sierpnia wystartował V3. Ten lot był już częściowym sukcesem: rakieta jako pierwsza w historii przekroczyła prędkość dźwięku i leciała stabilnie, ale po około 45 sekundach oderwał się od niej stożek dziobowy i pocisk rozpadł się w powietrzu, kilka kilometrów od Peenemünde. Inżynierowie wiedzieli więc, że konstrukcja jest bliska celu, a zarazem że czas nagli. Program pochłaniał ogromne sumy, a w rywalizacji o surowce i robotników przemysł zbrojeniowy Rzeszy miał w 1942 roku inne priorytety: czołgi i samoloty dla frontu wschodniego.
Lot 3 października
Czwarta rakieta była przygotowana starannie i według zachowanych relacji ozdobiona na kadłubie godłem z niemego filmu Fritza Langa „Kobieta na Księżycu” z 1929 roku: postacią kobiety siedzącej na półksiężycu. Film, przy którym konsultantem był Oberth, był dla wielu ludzi z Peenemünde wspomnieniem młodzieńczych marzeń o lotach w kosmos.
Start nastąpił około godziny 16. Rakieta uniosła się pionowo, po kilku sekundach zgodnie z programem zaczęła się pochylać w stronę morza, przekroczyła barierę dźwięku i znikła z oczu obserwatorów, pozostawiając w górnych warstwach atmosfery smugę, którą wiatry wygięły w zygzak. Silnik wyłączono drogą radiową po 58 sekundach. Później okazało się, że błąd w programie pochylenia sprawił, iż tor lotu był bardziej stromy niż zamierzono; dlatego rakieta wzniosła się tak wysoko, a zarazem nie poleciała na pełny zasięg. Spadła do Bałtyku około 190 km od stanowiska startowego, a cały lot trwał około pięciu minut. Po raz pierwszy wszystkie układy – silnik, pompy, sterowanie i radiowe wyłączenie ciągu – zadziałały tak, jak je zaprojektowano.
Wieczorem Dornberger zwrócił się do swoich współpracowników z przemówieniem, które przytoczył po wojnie we wspomnieniach. Według tej relacji mówił, że tego dnia dowiedli, iż napęd rakietowy nadaje się do podróży kosmicznych, i że „ten trzeci dzień października 1942 roku jest pierwszym dniem nowej ery transportu, ery podróży kosmicznych”. Niemiecka tradycja przypisuje mu też zdanie: „Statek kosmiczny się narodził!”. Dornberger dodał jednak od razu, że dopóki trwa wojna, ich zadaniem jest jak najszybsze dopracowanie rakiety jako broni. Wspomnienia spisane w latach pięćdziesiątych, już w Stanach Zjednoczonych, historycy traktują ostrożnie: dobrze służyły budowaniu obrazu inżynierów zainteresowanych wyłącznie kosmosem.
Czy rakieta dotarła do kosmosu?
O A4 z 3 października 1942 roku często pisze się, że był pierwszym wytworem ludzkich rąk, który dotarł do przestrzeni kosmicznej. To stwierdzenie wymaga zastrzeżeń. Granica kosmosu jest umowna. Najczęściej przyjmuje się linię Kármána na wysokości 100 km, uznawaną przez Międzynarodową Federację Lotniczą; tej granicy V4 nie osiągnął. Pierwszym obiektem, który ją przekroczył, była rakieta A4 o oznaczeniu MW 18014, wystrzelona pionowo z Peenemünde 20 czerwca 1944 roku na wysokość około 175 km. Według innych, niższych definicji – na przykład granicy 80 km (50 mil), którą stosowały amerykańskie siły powietrzne – lot z 3 października można uznać za pierwszy lot „na skraj kosmosu”. Bezsporne jest to, że żadne wcześniejsze urządzenie nie wzniosło się nawet w przybliżeniu tak wysoko: rekordowe balony stratosferyczne lat trzydziestych osiągały około 22 km.
Hitler, produkcja i Dora
Adolf Hitler długo nie wierzył w rakietę. W sierpniu 1941 roku zgodził się na jej rozwój, ale bez najwyższego priorytetu, a Dornberger musiał przekonywać, że po przegranej bitwie o Anglię tylko pocisk dalekiego zasięgu pozwoli razić brytyjskie miasta. Sukces z 3 października zmienił sytuację. 22 grudnia 1942 roku Hitler podpisał rozkaz o przygotowaniu masowej produkcji A4, choć technika była jeszcze daleka od dojrzałości: w następnych miesiącach wiele prób kończyło się eksplozjami i rozpadem rakiet w powietrzu. Przełomem był 7 lipca 1943 roku, gdy Dornberger i von Braun pokazali Hitlerowi w Wilczym Szańcu film z udanych startów. Wtedy A4 otrzymała najwyższy priorytet zbrojeniowy Rzeszy.
Alianci wiedzieli o Peenemünde więcej, niż sądzili Niemcy. Wzmianki o tamtejszych badaniach zawierał już raport z Oslo z 1939 roku, a w 1943 roku brytyjski wywiad, korzystając także z meldunków polskiego podziemia i robotników przymusowych, zidentyfikował rakietę na zdjęciach lotniczych. W nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku blisko 600 bombowców RAF zaatakowało Peenemünde. Nalot opóźnił program o kilka tygodni lub miesięcy i skłonił Niemców do przeniesienia produkcji pod ziemię, a części prób – na poligon SS w okolicach wsi Blizna w Generalnym Gubernatorstwie, gdzie żołnierze Armii Krajowej zbierali szczątki rakiet; w lipcu 1944 roku kluczowe części A4 przerzucono samolotem do Londynu.
Od jesieni 1943 roku A4 montowano w podziemnej fabryce Mittelwerk, w sztolniach wykutych w górze Kohnstein koło Nordhausen w Turyngii. Tunele drążyli, a potem przy taśmie pracowali więźniowie obozu koncentracyjnego Mittelbau-Dora, początkowo filii Buchenwaldu, wśród nich wielu Polaków, obywateli ZSRR i Francuzów. Zimą 1943/1944 więźniowie spali w wilgotnych tunelach, bez światła dziennego i bez dostatecznej ilości wody; śmiertelność była ogromna. Przez obóz i jego podobozy przeszło około 60 tysięcy ludzi, a według szacunków historyków zginęło co najmniej 20 tysięcy z nich. Za sabotaż wieszano więźniów publicznie, także w samej hali montażowej. Kierownictwo Peenemünde, z von Braunem włącznie, wiedziało o tych warunkach. Budową sztolni kierował z ramienia SS Hans Kammler, który w sierpniu 1944 roku, z woli Heinricha Himmlera, przejął także dowództwo nad bojowym użyciem rakiet.
Miejsce w wojnie
Pierwsze bojowe A4, nazwane przez propagandę Goebbelsa V-2, wystrzelono 8 września 1944 roku na Paryż i tego samego wieczoru na Londyn. Do końca marca 1945 roku Niemcy odpalili ponad 3 tysiące tych pocisków, głównie na Londyn i na Antwerpię, przez którą szło zaopatrzenie alianckich armii. Nadlatującej z prędkością naddźwiękową rakiety nie dało się ani zobaczyć, ani zestrzelić; jedyną obroną było zajmowanie i bombardowanie wyrzutni. Ataki zabiły według różnych szacunków około 5–9 tysięcy ludzi, w samej Wielkiej Brytanii około 2,7 tysiąca. Historycy, między innymi Michael Neufeld, zwracają uwagę na paradoks tej broni: przy jej produkcji zginęło więcej ludzi niż od jej wybuchów. Militarnie V-2, podobnie jak wcześniejszy pocisk V-1, nie wpłynęła na przebieg wojny, a pochłonęła środki, które Rzesza mogła przeznaczyć na samoloty myśliwskie, w tym odrzutowe Me 262, czy na obronę przeciwlotniczą. Była kolejnym, po projekcie „Amerikabomber”, przykładem niemieckich nadziei na broń, która z oddali odmieni losy wojny.
Lot z 3 października 1942 roku zapoczątkował jednak epokę pocisków balistycznych i lotów kosmicznych. Po wojnie Amerykanie w ramach operacji „Paperclip” przewieźli do Stanów Zjednoczonych von Brauna, Dornbergera i ponad setkę specjalistów z Peenemünde wraz z zapasem rakiet; Związek Radziecki zatrudnił innych inżynierów i na wzór A4 zbudował swoją pierwszą rakietę balistyczną R-1. Von Braun kierował później budową rakiety Saturn V, która wyniosła ludzi na Księżyc. Jego przeszłość – członkostwo w NSDAP i SS oraz udział w programie opartym na pracy niewolniczej – długo pozostawała w cieniu tego sukcesu.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 6 października 1942 · Front zachodniSpór o nalot dzienny i nocnyJesienią 1942 Brytyjczycy namawiali Amerykanów do porzucenia dziennych nalotów. Eaker i Arnold bronili swojej doktryny, a jej sprawdzianem był nalot na Lille.
- 29 września 1942 · Front zachodniEskadry Orła w lotnictwie amerykańskim29 września 1942 w Debden trzy Eskadry Orła RAF, złożone z amerykańskich ochotników, przeszły do lotnictwa USA jako 4 Grupa Myśliwska.
- 7 października 1942 · PacyfikTrzecia bitwa nad rzeką Matanikau7–9 października 1942 pięć batalionów marines przekroczyło Matanikau na Guadalcanalu i rozbiło japoński 4 Pułk Piechoty szykujący się do natarcia.
- 28 września 1942 · PacyfikOdwrót Japończyków ze szlaku Kokoda28 września 1942 Australijczycy uderzyli na Ioribaiwę i zastali puste okopy. Głodny i odcięty od zaopatrzenia oddział Horiiego cofał się już ku Kokodzie.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 7 lipca 1943 · WojskoDornberger i von Braun u Hitlera7 lipca 1943 w Wilczym Szańcu Dornberger i von Braun pokazali Hitlerowi film ze startu rakiety A4. Hitler nadał programowi najwyższy priorytet zbrojeniowy.
- 4 września 1942 · PolitykaUstawa o pracy przymusowej we Francji4 września 1942 rząd Vichy przyjął ustawę pozwalającą kierować mężczyzn i kobiety do pracy wskazanej przez państwo. Posłużyła do wywózki robotników do Rzeszy.
- 17 sierpnia 1943 · Front zachodniOperacja HydraW nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 blisko 600 bombowców RAF zaatakowało ośrodek rakietowy w Peenemünde. Zginęło ok. 700 osób, głównie robotników przymusowych.
- 19 października 1943 · Front zachodniZamówienie 12 000 rakiet V-219 października 1943 niemiecki Urząd Uzbrojenia Wojsk Lądowych zamówił w spółce Mittelwerk 12 000 rakiet A4. Montować je mieli więźniowie obozu Dora.