TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Początek bitwy nad Kollaa

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Skandynawia
Data:
7 grudnia 1939
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa nad Kollaa
Tagi:
Finlandia, Armia Czerwona, wojna zimowa

7 grudnia 1939 roku czołowe oddziały radzieckiej 56 Dywizji Strzeleckiej doszły do wschodniego brzegu niewielkiej rzeczki Kollaa (fiń. Kollaanjoki) w Karelii Ładoskiej, mniej więcej w połowie drogi między przygranicznym Suojärvi a stacją kolejową Loimola. Jeszcze tego samego dnia, z marszu i przy wsparciu czołgów, zaatakowały okopanych na zachodnim brzegu Finów. Atak załamał się w ogniu fińskiej artylerii. Tak zaczęła się bitwa nad Kollaa, która trwała do ostatniego dnia wojny zimowej. Mimo wielokrotnej przewagi przeciwnika Finowie utrzymali tę linię przez ponad trzy miesiące, a zdanie „Kollaa wytrzyma” (Kollaa kestää) stało się w Finlandii przysłowiowym wyrazem uporu i hartu.

W wielu chronologiach wojny początek walk nad Kollaa, razem z początkiem bitwy pod Suomussalmi, figuruje pod 5 grudnia. Według fińskich i rosyjskich opracowań radziecka dywizja stanęła nad Kollaa i podjęła pierwsze natarcie 7 grudnia, a fińskie oddziały zajęły pozycje nad rzeczką w dniach 3–4 grudnia. 5 grudnia Finowie próbowali jeszcze kontratakiem odzyskać utraconą wcześniej linię nad potokiem Piitsoinoja, kilka kilometrów dalej na wschód. Tego samego 7 grudnia radziecka 163 Dywizja Strzelecka stanęła pod wsią Suomussalmi w środkowej Finlandii (Finowie spalili ją wieczorem, a Rosjanie weszli do niej nad ranem 8 grudnia), gdzie zaczęła się druga z wielkich bitew tej wojny.

Ładoga i droga na tyły Linii Mannerheima

Gdy 30 listopada Armia Czerwona napadła na Finlandię, główne uderzenie spadło na Przesmyk Karelski, gdzie fińskie oddziały osłonowe cofały się na Linię Mannerheima, a 7 Armia szykowała się do szturmu na nią. Plan, zatwierdzony przez Józefa Stalina i ludowego komisarza obrony Klimienta Woroszyłowa, a przygotowany w sztabie Leningradzkiego Okręgu Wojskowego komandarma Kiriłła Mierieckowa, przewidywał jednak także drugie, okrężne uderzenie. Na północ od jeziora Ładoga nacierała 8 Armia komdiwa Iwana Chabarowa, dowodzona ze sztabu w Pietrozawodsku. Miała przejść przez lasy Karelii Ładoskiej, dojść do linii kolejowych w głębi Finlandii, a potem skręcić na południowy zachód, wzdłuż brzegu jeziora, i wyjść na tyły fińskiej obrony na Przesmyku Karelskim.

Fińskie dowództwo spodziewało się tu najwyżej działań pomocniczych. Bezdrożna, zalesiona i poprzecinana jeziorami kraina miała tylko kilka dróg, a ich obronę powierzono IV Korpusowi, złożonemu z dwóch dywizji: 12 i 13. 12 Dywizja płk. Lauriego Tiainena, sformowana w październiku z rezerwistów z Karelii, broniła odcinka szerokiego na około 45 kilometrów, od Suojärvi po jezioro Syskyjärvi. Najważniejsza była na nim szosa i linia kolejowa prowadząca z Suojärvi przez Loimolę i Värtsilę do Joensuu. Gdyby Armia Czerwona przeszła tą drogą, przecięłaby połączenia całego frontu nad Ładogą i otworzyła sobie drogę w głąb kraju.

Naprzeciw 12 Dywizji stanęła radziecka 56 Dywizja Strzelecka kombriga M. S. Jewstigniejewa, przerzucona w listopadzie spod granicy estońskiej. Według rosyjskich opracowań liczyła 30 listopada 15 876 żołnierzy, miała 138 dział i prawie 100 lekkich czołgów T-26 i T-37, więcej artylerii i broni maszynowej niż sąsiednie dywizje 8 Armii. Jej sąsiadem z prawej strony była 139 Dywizja Strzelecka, która nacierała dalej na północ, w kierunku Tolvajärvi.

Pierwszy tydzień: od Suojärvi do Kollaa

Pierwsze dni wojny wypadły dla Finów źle. Bataliony 34 Pułku Piechoty (JR 34) ppłk. V. Teittinena, rozmieszczone wokół Suojärvi, opóźniały marsz przeciwnika na wszystkich drogach prowadzących od granicy, a 1 grudnia kompania por. Aarne Juutilainena zatrzymała na pewien czas jedną z radzieckich kolumn. Gdy jednak 139 Dywizja zaczęła wychodzić na lewe skrzydło obrońców, 2 grudnia dowództwo dywizji kazało Teittinenowi odejść z pozycji opóźniających, a Suojärvi wpadło w ręce Armii Czerwonej. Próba kontrataku wzdłuż drogi na Loimolę skończyła się paniką niedoświadczonych żołnierzy, którzy nie mieli broni przeciwpancernej, a nadjeżdżały na nich czołgi. 4 grudnia, gdy po oddziałach rozeszła się pogłoska, że radzieckie czołgi przedarły się na tyły, Finowie w nieładzie porzucili linię nad Piitsoinoją i cofnęli się w stronę Loimoli.

Szczęściem w nieszczęściu było to, że nad Kollaa czekała już przygotowana pozycja. Pierwotnie miała być tylko jednym z rubieży opóźniających, ale JR 34 zajął ją 3–4 grudnia i zdążył w ciągu kilku dni doprowadzić do względnej gotowości bojowej: kopano stanowiska, stawiano zasieki, wstrzeliwano artylerię w przedpole. Kollaa była rzeczką szerokości strumienia, a zamarzniętą ziemię w jej dolinie trudno było rozkopać, ale miała jedną zaletę. Front przy linii kolejowej i szosie liczył zaledwie około trzech kilometrów szerokości, a na północ i południe od niego ciągnęła się gęsta tajga, przez którą ciężkie radzieckie kolumny nie umiały się przedrzeć. Do obrony odcinka przeznaczono II i III batalion JR 34, dywizjon 12 Pułku Artylerii Polowej i pociąg pancerny nr 1. Sztab 12 Dywizji stał w Loimoli, niedaleko za frontem.

Tymczasem zmieniło się dowództwo. Po utracie Suojärvi marszałek Carl Gustaf Emil Mannerheim odwołał 4 grudnia dowódcę IV Korpusu gen. mjr. Juho Heiskanena i powierzył korpus gen. mjr. Woldemarowi Hägglundowi, weteranowi fińskiego batalionu strzelców w armii niemieckiej z I wojny światowej. Północne skrzydło korpusu, zagrożone przez 139 Dywizję, osłaniała odtąd Grupa Talvela płk. Paavo Talveli, podporządkowana bezpośrednio naczelnemu wodzowi.

7 grudnia i pierwsze ataki

7 grudnia czołówki 56 Dywizji doszły do wschodniego brzegu Kollaa i od razu, bez rozpoznania i przygotowania, uderzyły na fińskie stanowiska, wysyłając przodem czołgi. Radzieccy dowódcy liczyli najwyraźniej, że zdemoralizowani odwrotem Finowie znów się cofną. Tym razem obrońcy wytrzymali, a dobrze wstrzelana artyleria rozbiła nacierające kolumny. Przed północą Rosjanie zaczęli przesuwać część sił na południe. Czołgi, poruszające się w kolumnach po jedynej drodze, stawały się łatwym celem dla fińskich dział przeciwpancernych i artylerii, a teren nie pozwalał zepchnąć ich na skrzydła. Według rosyjskich opracowań w walkach 7–9 grudnia dywizja straciła 13 wozów, w dużej mierze dlatego, że nikt nie rozpoznał wcześniej przeszkód i min na ich drodze.

8 grudnia było względnie spokojnie: Rosjanie czekali na ostatnie oddziały dywizji. Fińskie dowództwo wykorzystało przerwę, by z wojsk nad rzeczką utworzyć zgrupowanie bojowe Teittinena, złożone z JR 34 i JR 35 (każdy bez jednego batalionu), dywizjonu artylerii i kompanii saperów. 9 grudnia rano przyszło kolejne radzieckie natarcie, znów odparte. Tego dnia Finowie stwierdzili obecność wszystkich pułków 56 Dywizji, a od 10 grudnia ataki powtarzały się niemal codziennie, poprzedzane ostrzałem artyleryjskim, który trwał przez cały krótki zimowy dzień. Według rosyjskich badań dwa bataliony radzieckiego 37 Pułku Strzeleckiego po dwóch dniach walki samowolnie opuściły pozycje i pułk trzeba było zastąpić 213 Pułkiem.

Gdy frontalne ataki zawiodły, dowództwo 56 Dywizji spróbowało obejścia. 11 grudnia około dwóch batalionów przeprawiło się przez rzeczkę na południe od linii kolejowej i ruszyło lasami na tyły Finów, a kilka dni później inne oddziały zaczęły obchodzić fińskie pozycje od północy, wokół jeziora Kollaanjärvi. Finowie, którzy od początku wysyłali patrole narciarskie daleko w głąb lasów, w porę wykryli oba manewry. Na południu do 15 grudnia okrążyli i rozbili oddziały obchodzące, a jedna kompania czerwonoarmistów skapitulowała następnego ranka. Do 18 grudnia sytuacja została opanowana także na północy, a radziecka dywizja przeszła do obrony i zaczęła się okopywać.

14 grudnia kompania Juutilainena, 6 kompania JR 34, przeprowadziła wypad na wschodni brzeg Kollaa. Według fińskich danych zniszczyła pięć czołgów i zdobyła dwa działa przeciwpancerne i trzy karabiny maszynowe. Rosyjskie opracowania potwierdzają, że w radzieckim 37 Pułku wybuchła panika, a pluton czołgów T-26, rzucony bez rozpoznania do kontrataku, wjechał w rów przeciwczołgowy i został zniszczony. W dniach 20–23 grudnia Finowie sami spróbowali okrążyć dywizję przeciwnika dwoma batalionami, z północy i z południa, z zamiarem zamknięcia pierścienia kilka kilometrów za radziecką linią, ale przy 25 stopniach mrozu i silnym oporze oba natarcia się nie powiodły. 24 i 25 grudnia odparto kolejne radzieckie ataki wspierane przez czołgi, po czym na froncie zapanował względny spokój. W grudniu dywizja 56 straciła według rosyjskich danych 2822 ludzi, w tym 678 zabitych. Jeszcze więcej żołnierzy wyłączyły z walki odmrożenia: do 70 procent czerwonoarmistów poszło do boju w zupełnie nieodpowiednim obuwiu.

„Kollaa wytrzyma”

Z pierwszych tygodni walk pochodzi zdanie, które przeszło do fińskiego języka. Według tradycji gen. mjr Hägglund, wizytując pierwszą linię w grudniu 1939 roku, zapytał Juutilainena: „Czy Kollaa wytrzyma?” (Kestääkö Kollaa?). Dowódca kompanii miał odpowiedzieć: „Tak, panie generale. Wytrzyma, chyba że każą nam uciekać”. Inna wersja przypisuje słowa „Pamiętajcie, że Kollaa wytrzyma” śmiertelnie rannemu porucznikowi Marttiemu Uosikkinenowi, medaliście olimpijskiemu, poległemu w ostatnich dniach wojny. Powiedzenie krążyło wśród żołnierzy jeszcze w czasie walk, a całemu krajowi spopularyzowała je powieść Kollaa kestää Erkkiego Palolampiego, oficera łączności z tego frontu, wydana latem 1940 roku.

Juutilainen sam był postacią niemal legendarną. Urodzony w 1904 roku w Sortawale, przez pięć lat służył we francuskiej Legii Cudzoziemskiej w Maroku, skąd przywiózł przydomek „Postrach Maroka”. Jego młodszy brat Ilmari został najskuteczniejszym fińskim pilotem myśliwskim II wojny światowej.

Simo Häyhä

W kompanii Juutilainena walczył od pierwszych dni na froncie nad Kollaa kapral Simo Häyhä, 33-letni rolnik z gminy Rautjärvi na Przesmyku Karelskim, od młodości członek Straży Obywatelskiej (Suojeluskunta) i zdobywca nagród w zawodach strzeleckich. Posługiwał się fińską odmianą karabinu Mosin, wz. M/28-30, z celownikiem mechanicznym, a nie optycznym, który zdradzałby go odblaskiem i zmuszał do podnoszenia głowy. W białym kombinezonie, przy mrozie od 20 do 40 stopni, polował na radzieckich żołnierzy, którzy przez większą część wojny nie mieli zimowych maskowań.

Według dokumentów fińskiej armii już 22 grudnia 1939 roku przypisywano mu 138 trafień snajperskich w ciągu 22 dni, a 21 grudnia miał zabić 25 przeciwników, najwięcej jednego dnia. Ostateczne liczby różnią się w zależności od źródła. Kapelan pułku zapisał do 7 marca 1940 roku 259 potwierdzonych zabitych z karabinu i podobną liczbę z pistoletu maszynowego, a sam Häyhä w odnalezionych w 2017 roku wspomnieniach oszacował swój wynik na około 500. Przydomek „Biała Śmierć”, pod którym znany jest dziś na świecie, pochodzi prawdopodobnie z fińskiej propagandy i późniejszej literatury, a nie od jego przeciwników. 6 marca 1940 roku Häyhä został ciężko ranny w twarz. Przeżył i zmarł w 2002 roku.

Miejsce w wojnie

Pierwsze tygodnie nad Kollaa nie przyniosły rozstrzygnięcia, ale miały znaczenie strategiczne. Zatrzymanie 56 Dywizji, razem ze zwycięstwem nad 139 Dywizją pod Tolvajärvi 12 grudnia i zahamowaniem 168 i 18 Dywizji nad brzegiem Ładogi, przekreśliło radziecki plan obejścia Linii Mannerheima od północy. 13 grudnia dowództwo 8 Armii przejął od Chabarowa komandarm Grigorij Sztern, ale i on nie potrafił przełamać fińskiej obrony.

Bitwa trwała jeszcze trzy miesiące. W styczniu 1940 roku na front przybyła radziecka 164 Dywizja Strzelecka, a Finowie, osłabieni przesunięciem części sił do walk z okrążonymi dywizjami nad Ładogą, bronili się nad Kollaa zaledwie czterema batalionami. W marcu Armia Czerwona rzuciła na ten odcinek kilka dywizji, ze zmasowanym wsparciem artylerii. Finowie stracili nad Kollaa w samym marcu około 1300 poległych, a 12 marca radzieckie wojska wdarły się na kilometr w ich pozycje. Dowódca 12 Dywizji rozważał już odwrót, ale następnego dnia rano, 13 marca, nadeszła wiadomość o zawarciu pokoju. Front nad Kollaa nie został przełamany, choć ziemie, których bronił, Finlandia oddała w pokoju moskiewskim Związkowi Radzieckiemu. Odzyskała je na krótko w 1941 roku, w czasie wojny kontynuacyjnej, i straciła ponownie w 1944 roku. Dziś okolice Loimoli leżą w rosyjskiej Karelii, a po fińskich pozycjach zostały resztki okopów i cmentarze wojenne.

Dla Finów Kollaa stała się, obok Suomussalmi, symbolem tego, co nazwali „duchem wojny zimowej”: przekonania, że mała armia rezerwistów, dobrze dowodzona i znająca teren, może zatrzymać przeciwnika wielokrotnie silniejszego. Dla Armii Czerwonej grudniowe walki w Karelii Ładoskiej były jedną z pierwszych lekcji, jak niewiele znaczy przewaga liczebna, gdy żołnierze nie umieją jeździć na nartach, dowódcy boją się samodzielnych decyzji po wielkiej czystce, a kolumny czołgów są przywiązane do jedynej drogi przez las.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.