- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 13 grudnia 1939
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa u ujścia La Platy

13 grudnia 1939 roku o świcie, na południowym Atlantyku, kilkaset kilometrów na wschód od ujścia La Platy między Urugwajem a Argentyną, trzy brytyjskie krążowniki komodora Henry’ego Harwooda natknęły się na niemiecki „pancernik kieszonkowy” „Admiral Graf Spee” komandora Hansa Langsdorffa. Ciężki krążownik „Exeter” oraz lekkie „Ajax” i „Achilles” były każdy z osobna wyraźnie słabsze od przeciwnika, a mimo to od razu zaatakowały. Po półtorej godziny walki „Exeter” był rozbity i musiał odejść na Falklandy, „Ajax” stracił połowę artylerii, ale „Graf Spee” także odniósł uszkodzenia, które przekreślały powrót do Niemiec. Langsdorff przerwał walkę i skierował się do neutralnego Montevideo, a dwa lżejsze krążowniki szły za nim przez cały dzień. Tuż po północy z 13 na 14 grudnia niemiecki okręt rzucił kotwicę w porcie stolicy Urugwaju. Było to pierwsze duże starcie okrętów nawodnych drugiej wojny światowej i pierwsza bitwa morska tej wojny, którą Brytyjczycy mogli ogłosić zwycięstwem.
Często pisze się, że bitwa rozegrała się „u wybrzeży Montevideo” i że niemiecki okręt zaatakowała „grupa myśliwska F”. Trzeba to sprostować w dwóch punktach. Zespół Harwooda nosił oznaczenie Force G. Force F była grupą krążowników ze stacji w Halifaksie, działającą na północnym Atlantyku. Sama bitwa rozegrała się zaś daleko od wybrzeża, na otwartym morzu na wschód od wejścia do estuarium, a w pobliże Montevideo przeniosła się dopiero wieczorem, w czasie pościgu.
Polowanie na rajdera
„Admiral Graf Spee” wyszedł z Wilhelmshaven jeszcze przed wojną, 21 sierpnia 1939 roku, i od końca września niszczył aliancką żeglugę. 30 września zatopił pierwszy statek, brytyjski frachtowiec „Clement”, u wybrzeży Brazylii. Do grudnia zatopił dziewięć statków o łącznej pojemności około 50 tysięcy BRT, na południowym Atlantyku i na Oceanie Indyjskim. Langsdorff przestrzegał przy tym prawa pryzowego: zatrzymywał statki, zabierał załogi na pokład i dopiero wtedy topił jednostki. Nikt z marynarzy zatopionych statków nie zginął. Większość jeńców przekazał na swój zbiornikowiec „Altmark”, ale część trzymał na okręcie.
Przeciw niemu i działającemu na północnym Atlantyku bliźniaczemu „Deutschlandowi” brytyjska Admiralicja i marynarka francuska utworzyły na początku października osiem grup myśliwskich. Force G, która miała strzec wybrzeży Ameryki Południowej od Rio de Janeiro po La Platę, była w zasadzie dawnym Dywizjonem Południowoamerykańskim, którym Harwood dowodził od 1936 roku. Należały do niej ciężkie krążowniki „Exeter” i „Cumberland” oraz lekkie krążowniki typu Leander: „Ajax”, na którym Harwood podniósł swój proporzec, i „Achilles”. Ten ostatni należał do Dywizjonu Nowozelandzkiego Royal Navy, poprzednika Royal New Zealand Navy, i miał w dużej części nowozelandzką załogę.
Przez dwa miesiące rajder wymykał się pościgowi. Na początku grudnia wrócił z Oceanu Indyjskiego na Atlantyk. 2 grudnia zatopił na wschodzie południowego Atlantyku, kilkaset mil od wybrzeży Afryki, brytyjski statek „Doric Star”, którego radiooperator zdążył nadać sygnał o ataku i podać pozycję, a następnego dnia statek „Tairoa”. Dowódca stacji południowoatlantyckiej we Freetown przesunął wtedy swoje zespoły na szlaki wokół Przylądka Dobrej Nadziei. Harwood, oddalony o około 3000 mil morskich, wyciągnął inny wniosek. Uważał od dawna, że prędzej czy później rajdera skuszą bogate szlaki żeglugowe u ujścia La Platy, którędy płynęły statki z argentyńskim mięsem i zbożem dla Wielkiej Brytanii. Wyliczył, że napastnik „Doric Star” może dotrzeć w okolice Rio de Janeiro 12 grudnia, a do ujścia La Platy dzień później. Postanowił skupić swoje okręty w tym drugim miejscu. „Exeter” wyszedł 9 grudnia z Port Stanley na Falklandach, „Achilles” dzień później i 12 grudnia rano trzy krążowniki spotkały się u wejścia do estuarium. „Cumberland” został na Falklandach, gdzie przechodził przegląd maszyn.
„Graf Spee” zatopił 7 grudnia swoją ostatnią ofiarę, statek „Streonshalh”, który wiózł zboże z Argentyny, i ruszył prosto na zachód, ku ujściu La Platy. Langsdorff wiedział z meldunku niemieckiego sztabu marynarki z 4 grudnia, że w tym rejonie patrolują brytyjskie krążowniki, ale liczył, że wśród gęstej żeglugi znajdzie łatwy łup.
Plan Harwooda
Dysproporcja sił była wyraźna. „Graf Spee” miał sześć dział kalibru 283 mm w dwóch wieżach, osiem dział 150 mm, opancerzenie zdolne wytrzymać pociski krążowników na większych odległościach i, czego Brytyjczycy nie wiedzieli, prymitywny radar, który pomagał mierzyć odległość. Pocisk jego artylerii głównej ważył około 300 kilogramów. „Exeter” miał sześć dział 203 mm, o pociskach ponad dwukrotnie lżejszych, „Ajax” i „Achilles” po osiem dział 152 mm. Łączna salwa trzech krążowników ważyła mniej niż salwa niemieckiego okrętu, a jego działa sięgały dalej. Brytyjczycy mieli natomiast przewagę prędkości kilku węzłów i liczebności.
Harwood przygotowywał się do takiego starcia od lat. W połowie lat trzydziestych, jako wykładowca Królewskiego Kolegium Wojenno-Morskiego w Greenwich, opracowywał taktykę walki zespołu krążowników z „pancernikiem kieszonkowym”. 12 grudnia przekazał dowódcom okrętów krótki rozkaz: trzy krążowniki atakują od razu, w dzień i w nocy. W dzień miały walczyć w dwóch zespołach, „Exeter” osobno, „Ajax” i „Achilles” razem, tak by przeciwnik musiał albo rozdzielić ogień swoich dwóch wież, albo zostawić jeden z zespołów w spokoju. W nocy okręty miały trzymać się razem w luźnym szyku i atakować torpedami. Harwood liczył się z tym, że może stracić krążowniki. Rachunek strategiczny przemawiał jednak za walką: Royal Navy mogła sobie pozwolić na utratę kilku krążowników, a Kriegsmarine nie miała czym zastąpić „pancernika kieszonkowego”. Uszkodzony rajder musiałby przerwać wojnę z handlem i wracać do Niemiec przez Morze Północne, strzeżone przez brytyjską flotę macierzystą.
Pierwsza faza: „Exeter” pod ogniem
13 grudnia około 6:10, według czasu przyjętego w brytyjskich raportach, z „Ajaxa” dostrzeżono dym na północnym zachodzie. Harwood wysłał „Exetera”, by sprawdził, co to za statek. O 6:16 krążownik zasygnalizował: „Sądzę, że to pancernik kieszonkowy”. Niemcy dostrzegli maszty brytyjskich okrętów wcześniej, ale Langsdorff, który nie mógł użyć uszkodzonego wodnosamolotu rozpoznawczego, uznał je za krążownik i dwa niszczyciele, być może osłaniające konwój. Zamiast trzymać się z dala i ostrzeliwać przeciwnika z odległości, na którą mogły sięgnąć tylko jego działa, ruszył pełną prędkością naprzeciw, by dopaść Brytyjczyków, zanim rozwiną pełną szybkość. Rozkazy z Berlina nakazywały mu unikać walki z okrętami wojennymi. Gdy zrozumiał, że ma przed sobą trzy krążowniki, było już za późno, by się wycofać bez walki.
Brytyjczycy wykonali plan Harwooda. „Exeter” zawrócił na zachód, by zaatakować od południa, a „Ajax” i „Achilles” od wschodu. O 6:18 „Graf Spee” otworzył ogień do „Exetera” z odległości około 17 kilometrów. „Exeter” odpowiedział dwie minuty później, krążowniki lekkie po kolejnych minutach. Niemiecki ogień był od początku celny. Trzecia salwa nakryła „Exetera”, a odłamki pocisku, który wybuchł tuż obok burty, zabiły obsługę wyrzutni torpedowych i zniszczyły wodnosamolot krążownika. Około 6:25 pocisk 283 mm trafił w drugą dziobową wieżę „Exetera” i wyłączył ją z walki. Odłamki przeszły przez pomost dowodzenia, zabijając lub raniąc niemal wszystkich, którzy na nim stali. Ranny w twarz komandor Frederick Bell przeszedł na rufowe stanowisko dowodzenia, a ponieważ łączność była zniszczona, rozkazy do maszynowni i steru przekazywano przez łańcuch gońców.
Langsdorff przez krótki czas dzielił ogień swoich dwóch wież między „Exetera” i krążowniki lekkie, ale szybko wrócił do skupienia artylerii głównej na najgroźniejszym przeciwniku, a działami 150 mm ostrzeliwał „Ajaxa” i „Achillesa”. Około 6:40 dwa kolejne trafienia rozbiły pierwszą dziobową wieżę „Exetera” i wywołały pożar. Krążownik przechylił się na prawą burtę, nabierał wody i strzelał tylko z jednej, rufowej wieży, kierowanej przez oficera artylerii z dachu wieży. Dwukrotnie wystrzelił torpedy, bez skutku. Około 7:30 woda zalała instalację elektryczną ostatniej wieży i „Exeter” zamilkł. Według najczęściej podawanych danych otrzymał siedem trafień pociskami 283 mm. Zginęło na nim 61 marynarzy, a 23 zostało rannych. Bell skierował okręt na południowy wschód, a później na Falklandy, gdzie dotarł z prędkością kilkunastu węzłów, z przechyłem i dziobem zanurzonym o ponad metr.
„Ajax” i „Achilles”
„Exeter” wcześniej zdążył jednak zadać najważniejszy cios. Jeden z jego pocisków 203 mm przebił pokłady „Grafa Spee” i wybuchł w rejonie komina, niszcząc instalację oczyszczania paliwa. Bez niej silniki wysokoprężne okrętu mogły pracować tylko na zapasie oczyszczonego już paliwa, wystarczającym według niemieckich obliczeń na kilkanaście godzin rejsu. O tym jednak Brytyjczycy jeszcze nie wiedzieli.
Krążowniki lekkie, strzelające wspólnie pod kierunkiem „Ajaxa”, coraz bardziej zmniejszały odległość. „Ajax” wypuścił wodnosamolot Fairey Seafox, który korygował ogień. Z kolei na „Achillesie” odłamki pocisku, który wybuchł przy burcie, zabiły czterech ludzi i raniły dowódcę, komandora Edwarda Parry’ego. O 7:16 „Graf Spee” zawrócił na południe, jakby chciał dobić „Exetera”. Oba krążowniki lekkie podeszły wtedy bliżej i ostrzelały go tak skutecznie, że Langsdorff zrezygnował i znów skierował ogień na nie. O 7:25 pocisk 283 mm trafił „Ajaxa” i wyłączył obie jego rufowe wieże, a kilka minut później kolejny strącił mu maszt. Na krążowniku zginęło siedmiu ludzi. Mniej więcej w tym samym czasie Harwood otrzymał meldunek, że na „Ajaxie” zostało już tylko około 20 procent amunicji. Według relacji uczestników meldunek był przesadzony, ale komodor nie mógł tego sprawdzić. Ocenił, że przy dalszej walce w dzień straci oba okręty, a przeciwnik wydawał się prawie nieuszkodzony. O 7:40 brytyjskie krążowniki odeszły pod osłoną zasłony dymnej na wschód. Harwood zamierzał śledzić przeciwnika do zmroku i zaatakować go w nocy torpedami.
Ku zaskoczeniu Brytyjczyków „Graf Spee” ich nie ścigał. Nie dobił też odchodzącego „Exetera”. Dowódca „Achillesa” pisał później, że do końca życia nie zrozumiał, dlaczego Niemiec nie rozprawił się z dwoma krążownikami lekkimi, gdy skończył z „Exeterem”. Langsdorff obrał kurs na zachód, ku ujściu La Platy.
Decyzja Langsdorffa
Okręt niemiecki otrzymał w bitwie około dwudziestu trafień, z czego trzy pociskami 203 mm z „Exetera”, a resztę pociskami 152 mm. Opancerzenie zatrzymało większość z nich, ale uszkodzenia były liczne: zniszczona instalacja oczyszczania paliwa, dziura w dziobie nad linią wodną, którą na wzburzonym północnym Atlantyku zalewałaby woda, zniszczona kuchnia, uszkodzone urządzenia do odsalania wody, część dział przeciwlotniczych i jedna z wież artylerii średniej. Zużył przy tym ponad połowę amunicji artylerii głównej. Zginęło 36 członków załogi, około 60 zostało rannych. Langsdorff, który dowodził z odkrytego stanowiska, a nie z opancerzonego pomostu, sam został dwukrotnie lekko ranny odłamkami i według części relacji na krótko stracił przytomność.
Po naradzie z oficerami Langsdorff uznał, że w takim stanie okręt nie przebije się przez Atlantyk do Niemiec, i postanowił zawinąć do portu, by go prowizorycznie naprawić. Wybrał Montevideo, stolicę neutralnego Urugwaju. Wielu historyków uważa ten wybór za błąd: Urugwaj sympatyzował z aliantami i był pod silnym wpływem brytyjskim, a argentyńskie porty, takie jak Mar del Plata czy położone na drugim brzegu estuarium Buenos Aires, mogły przyjąć niemiecki okręt życzliwiej. Na pokładzie „Grafa Spee” przebywało w czasie bitwy kilkudziesięciu brytyjskich marynarzy z zatopionych statków. Żaden z nich nie zginął.
Pościg
Przez cały dzień „Ajax” i „Achilles” szły za niemieckim okrętem po obu jego stronach, w odległości kilkunastu mil morskich. Gdy któryś z nich podchodził zbyt blisko, „Graf Spee” zawracał i oddawał kilka salw, a krążownik odchodził pod zasłoną dymną. Około 11:00 Langsdorff zatrzymał po drodze brytyjski statek „Shakespeare”. Wezwał przez radio „Ajaxa”, używając przedwojennych sygnałów wywoławczych obu okrętów, by zabrał szalupy z załogą statku. Dopiero wtedy Harwood zyskał pewność, że walczy z „Grafem Spee”, a nie z „Admiralem Scheerem”, jak sądzili do tej pory Brytyjczycy. Załoga „Shakespeare” nie opuściła jednak statku i Langsdorff popłynął dalej. O 9:46 Harwood wezwał z Falklandów „Cumberlanda”, a Admiralicja skierowała ku La Placie okręty oddalone o tysiące mil, w tym lotniskowiec „Ark Royal” i krążownik liniowy „Renown”, które nie mogły jednak zjawić się wcześniej niż za kilka dni.
Wieczorem stało się jasne, że niemiecki okręt wchodzi do estuarium. Ponieważ było ono płytkie i pełne mielizn, Harwood kazał „Achillesowi” śledzić rajdera, a „Ajax” pilnował innego kanału, którym „Graf Spee” mógłby próbować się wymknąć. Po zachodzie słońca, na tle zachodniego nieba, „Graf Spee” jeszcze raz otworzył ogień do „Achillesa”. Późnym wieczorem Harwood odwołał „Achillesa” od pościgu. „Admiral Graf Spee” rzucił kotwicę na redzie Montevideo około północy, według większości źródeł kilka minut po północy, a więc już 14 grudnia. Ranni trafili do miejscowego szpitala brytyjskiego, a 61 jeńców z zatopionych statków Niemcy zgodnie z prawem międzynarodowym zwolnili po wejściu do portu.
W całej bitwie zginęło 108 ludzi: 36 Niemców i 72 marynarzy brytyjskich i nowozelandzkich, z czego 61 na „Exeterze”, 7 na „Ajaxie” i 4 na „Achillesie”.
Pierwsza ocena
Bilans dnia nie był jednoznaczny. Pod względem taktycznym Niemcy mieli przewagę: ciężko uszkodzili najsilniejszy krążownik Harwooda, wyłączyli połowę artylerii drugiego, sami zaś stracili znacznie mniej ludzi. Niemiecka propaganda ogłosiła, że „Graf Spee” zatopił ciężki krążownik i uszkodził dwa lekkie, sam odnosząc niewielkie uszkodzenia. Strategicznie jednak Brytyjczycy osiągnęli to, czego chcieli: rajder przerwał wojnę z handlem i siedział w neutralnym porcie, którego wyjścia pilnowały ich krążowniki. Na tym, co stanie się dalej, zaważyły teraz w równym stopniu prawo międzynarodowe, dyplomacja w Montevideo i wyobraźnia Langsdorffa, który sądził, że czeka na niego znacznie silniejsza flota, niż było w rzeczywistości. Za zatrzymanie rajdera Harwood został awansowany na kontradmirała ze starszeństwem z 13 grudnia 1939 roku, a 23 grudnia ogłoszono nadanie mu Orderu Łaźni z tytułem szlacheckim. Dowódcy jego trzech krążowników również otrzymali odznaczenia.
Krytycy zarzucali później Harwoodowi, że nie wykorzystał w pełni przewagi trzech okrętów: rozdzielenie sił naraziło „Exetera” na skupiony ogień przeciwnika, a krążowniki lekkie mogły podejść bliżej wcześniej. Większość historyków ocenia jednak jego decyzje wysoko. Przewidział, gdzie pojawi się rajder, zaatakował go natychmiast, choć dysponował słabszymi okrętami, i nie pozwolił mu się wymknąć, gdy bitwa nie przyniosła rozstrzygnięcia.
Znaczenie
Bitwa u ujścia La Platy zakończyła pierwsze wyzwanie, jakie niemiecka flota nawodna rzuciła brytyjskiej żegludze. „Deutschland” wrócił do kraju już w listopadzie, a „Graf Spee” został unieruchomiony. Cztery dni później, 17 grudnia, zatopiła go własna załoga u wyjścia z portu w Montevideo, a 20 grudnia Langsdorff odebrał sobie życie w Buenos Aires. Rajd „Grafa Spee” pokazał zarazem, ile kosztuje walka z jednym okrętem: przez dwa i pół miesiąca szukało go kilkadziesiąt brytyjskich i francuskich okrętów, a jego zatrzymanie kosztowało życie 72 brytyjskich i nowozelandzkich marynarzy.
W Wielkiej Brytanii bitwa miała przede wszystkim znaczenie moralne. W pierwszych miesiącach wojny Royal Navy straciła lotniskowiec „Courageous”, pancernik „Royal Oak” i krążownik pomocniczy „Rawalpindi”, a na lądzie trwała „dziwna wojna”. Zwycięstwo trzech małych krążowników nad groźnym rajderem było pierwszym sukcesem, który można było pokazać społeczeństwu. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill wykorzystał je w pełni. W lutym 1940 roku marynarze „Exetera” i „Ajaxa” przemaszerowali ulicami Londynu, a uszkodzony „Exeter”, który według krążących pogłosek miał do końca wojny zostać na Falklandach, na życzenie Churchilla wrócił do kraju i przez ponad rok przechodził naprawę i modernizację. Na „Achillesie” po raz pierwszy w bitwie powiewała flaga Nowej Zelandii, a na jej cześć nazwano miasto Ajax w kanadyjskim Ontario, zbudowane w czasie wojny przy fabryce amunicji.
Dla Kriegsmarine utrata „Grafa Spee” była ciosem w strategię admirała Ericha Raedera, który chciał wojną krążowniczą na oceanach rozpraszać brytyjską flotę. Adolf Hitler uznał przebieg bitwy i jej zakończenie za kompromitację i jeszcze w grudniu powtarzał, że „Exeter” powinien był zostać zatopiony. Niemieckie ciężkie okręty wychodziły później na Atlantyk z rozkazem walki do końca, ale unikania starć z równorzędnym przeciwnikiem. Ich rajdy w latach 1940–1941 były groźne, lecz w maju 1941 roku zakończyły się zatopieniem pancernika „Bismarck”, po czym ciężar wojny z alianckim handlem przeszedł niemal w całości na U-Booty. Losy okrętów spod La Platy potoczyły się różnie. „Ajax” walczył potem na Morzu Śródziemnym i przetrwał wojnę. „Exeter” zatonął w marcu 1942 roku w bitwie na Morzu Jawajskim, a wielu członków jego załogi zmarło w japońskiej niewoli. „Achilles” przetrwał wojnę i jako indyjski krążownik „Delhi” zagrał samego siebie w brytyjskim filmie „Bitwa o ujście rzeki” z 1956 roku, który utrwalił tę bitwę w zbiorowej pamięci.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 18 grudnia 1939 · Front zachodniWojska z Kanady i Indii przybywają do Europy17 grudnia 1939 do Greenock dotarł pierwszy rzut 1 Dywizji Kanadyjskiej, co ogłosił Churchill. 26 grudnia w Marsylii zeszły na ląd indyjskie kompanie mułów.
- 7 grudnia 1939 · SkandynawiaPoczątek bitwy nad Kollaa7 grudnia 1939 radziecka 56 Dywizja Strzelecka uderzyła na fińskie pozycje nad rzeczką Kollaa w Karelii Ładoskiej. Finowie utrzymali je do końca wojny.
- 7 grudnia 1939 · SkandynawiaPoczątek bitwy pod Suomussalmi7 grudnia 1939 radziecka 163 Dywizja doszła do spalonej przez Finów wsi Suomussalmi. Fińskie dowództwo wysłało tam brygadę płk. Hjalmara Siilasvuo.
- 7 grudnia 1939 · DyplomacjaPaństwa skandynawskie i Włochy wobec wojny zimowejNa początku grudnia 1939 Norwegia i Dania ogłosiły neutralność wobec wojny zimowej, Włochy potwierdziły „niewojowanie”, a Szwecja nie ogłosiła neutralności.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 grudnia 1939 · AtlantykSamozatopienie Admirala Graf Spee17 grudnia 1939 Langsdorff kazał wysadzić uszkodzony „Admiral Graf Spee” pod Montevideo. Załogę internowała Argentyna, a 20 grudnia dowódca się zastrzelił.
- 5 października 1939 · AtlantykGrupy myśliwskie przeciw rajderom5 października 1939 Admiralicja w porozumieniu z Francuzami utworzyła osiem grup myśliwskich z lotniskowcami i ciężkimi okrętami do tropienia rajderów.
- 23 listopada 1939 · AtlantykZatopienie HMS Rawalpindi23 listopada 1939 pancerniki Scharnhorst i Gneisenau zatopiły między Islandią a Wyspami Owczymi krążownik pomocniczy Rawalpindi. Zginęło ok. 265 ludzi.
- 14 października 1939 · AtlantykZatopienie HMS Royal OakW nocy z 13 na 14 października 1939 U-47 Günthera Priena wdarł się do Scapa Flow i zatopił pancernik „Royal Oak”. Zginęło 833 lub 835 marynarzy.