Słowacja
Vojtech Tuka
Przywódca Rodobrany (1923–1927), wicepremier (1939) i premier Republiki Słowackiej (1939–1944), minister spraw zagranicznych (1940–1944)

- Urodzony:
- 4 lipca 1880, Hegybánya, dziś Štiavnické Bane (Królestwo Węgier, Austro-Węgry)
- Zmarł:
- 20 sierpnia 1946, Bratysława (Czechosłowacja)
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Vojtech Tuka, Słowacja, III Rzesza, Zagłada Żydów
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Vojtech Tuka był profesorem prawa, który w monarchii węgierskiej wykładał po węgiersku, a w Czechosłowacji stał się najbardziej radykalnym przeciwnikiem jej istnienia. W latach dwudziestych stworzył bojówki Słowackiej Partii Ludowej, w 1929 roku został skazany za zdradę stanu i szpiegostwo na rzecz Węgier, a dziesięć lat później zabiegał u Hitlera o rozbicie państwa czechosłowackiego. Jako premier Republiki Słowackiej od października 1939 roku był w Bratysławie głównym rzecznikiem bezwarunkowej współpracy z III Rzeszą i „słowackiego narodowego socjalizmu”. To on podpisał w listopadzie 1940 roku przystąpienie Słowacji do paktu trzech, on wypowiadał wojny kolejnym państwom i on w 1942 roku uzgodnił z Niemcami wywiezienie słowackich Żydów do obozów zagłady. Słowaccy historycy nazywają go duchowym ojcem słowackiego faszyzmu. Po wojnie został skazany na śmierć i stracony.
Węgierski profesor
Urodził się 4 lipca 1880 roku w górniczej osadzie Hegybánya (dziś Štiavnické Bane) koło Bańskiej Szczawnicy, w rodzinie nauczyciela Antona Tuki. Jak wielu wykształconych Słowaków tej epoki wyrósł w kulturze węgierskiej: w węgierskich publikacjach podpisywał się jako Béla Tuka, a według relacji z lat dwudziestych po słowacku mówił słabo i z wyraźnym akcentem. Studiował prawo w Budapeszcie, a potem w Berlinie i Paryżu. W 1901 roku, mając 21 lat, uzyskał doktorat i szybko zrobił karierę naukową. Od 1907 roku był profesorem akademii prawniczej w Peczu, a w 1914 roku objął katedrę prawa państwowego i międzynarodowego na nowo założonym węgierskim Uniwersytecie Elżbietańskim w Preszburgu, czyli Bratysławie. Uchodził za jednego z najmłodszych profesorów w królestwie. Działał też w Krajowej Partii Chrześcijańsko-Społecznej, ugrupowaniu katolickim i otwarcie antysemickim, w którym od 1910 roku zasiadał we władzach jej słowackiej sekcji.
Jesienią 1918 roku monarchia się rozpadła, a Bratysława znalazła się w nowym państwie Czechów i Słowaków. Uniwersytet Elżbietański zamknięto w 1919 roku. Tuka odrzucił propozycję przeniesienia się wraz z nim na Węgry i zgłosił się do pracy na nowym Uniwersytecie Komeńskiego, podkreślając w podaniu, że jest zwolennikiem autonomii Słowacji. Wydział go nie przyjął, z uzasadnieniem, że nie wykazał się dorobkiem w języku słowackim. Od tego czasu, jak piszą jego biografowie, nienawidził państwa czechosłowackiego. Władze praskie traktowały go z podejrzliwością: w latach 1920–1921 był dwukrotnie internowany pod zarzutem działalności antypaństwowej i zwalniany z braku dowodów.
Ludowiec i Rodobrana
Na początku lat dwudziestych Tuka przyłączył się do Słowackiej Partii Ludowej księdza Andreja Hlinki, która domagała się autonomii Słowacji. Szybko został jednym z najbliższych doradców przywódcy i redaktorem naczelnym partyjnego dziennika „Slovák”. Prowadził w nim kampanię przeciw komunizmowi, liberalizmowi i czeskiej laickości. W 1923 roku założył Rodobranę, paramilitarną straż partii wzorowaną na włoskich bojówkach faszystowskich. W jej otoczeniu snuto plany przejęcia władzy na Słowacji. Rząd Antonína Švehli rozwiązał Rodobranę w 1927 roku. W latach 1925–1929 Tuka zasiadał w parlamencie w Pradze, a jednocześnie utrzymywał tajne kontakty z Budapesztem. Według późniejszego aktu oskarżenia w latach 1923–1924 urządził w Wiedniu biuro, przez które przekazywał obcym wojskowym tajemnice dotyczące obrony republiki.
1 stycznia 1928 roku, w dziesiątą rocznicę powstania Czechosłowacji, opublikował w „Slováku” artykuł „W dziesiątym roku deklaracji martińskiej”. Twierdził w nim, że do deklaracji martińskiej z 30 października 1918 roku, którą przedstawiciele Słowaków przyłączyli się do nowego państwa, dodano tajną klauzulę, ograniczającą ten związek do dziesięciu lat. Po upływie tego terminu na Słowacji miała jakoby zapanować próżnia prawna, „vacuum iuris”, w której urzędnicy i wojsko przestaną być związani przysięgą. Było to w istocie wezwanie do oderwania się od Czechosłowacji. Parlament uchylił mu immunitet, a w styczniu 1929 roku Tuka został aresztowany. W głośnym procesie, w którym razem z nim sądzono Alexandra Macha (uniewinnionego), 5 października 1929 roku skazano go za zdradę stanu i szpiegostwo na rzecz Węgier na piętnaście lat więzienia. Tuka do końca zaprzeczał winie i przedstawiał się jako męczennik słowackiej autonomii. Słowaccy historycy uważają dziś zarzuty szpiegowskie za w znacznej mierze potwierdzone przez dokumenty węgierskie, choć niektórzy, jak Ivan Kamenec, nie wykluczali innej ich interpretacji. Po wyroku ludowcy, których przedstawicielem w rządzie był wówczas Jozef Tiso, opuścili koalicję.
Więzień i powrót
W więzieniu Tuka spędził osiem lat. Partia Hlinki ogłosiła go męczennikiem, ale w praktyce zostawiła samemu sobie. W 1937 roku Tuka uzyskał amnestię pod warunkiem, że nie będzie się kontaktował z dawnymi współpracownikami, i przez kilka miesięcy mieszkał pod nadzorem policji w Pilźnie. Wrócił na Słowację, gdy po układzie monachijskim Czechosłowacja słabła z dnia na dzień, a ludowcy ogłosili w październiku 1938 roku autonomię Słowacji. Po śmierci Hlinki w sierpniu 1938 roku uchodził obok Tisy i Karola Sidora za kandydata do przywództwa w partii, ale konserwatywne, duchowne skrzydło ludowców stanęło za Tisą. Premier autonomicznego rządu nie dopuścił nawet Tuki do kandydowania w grudniowych wyborach do sejmu.
Tuka szukał więc oparcia w Berlinie. Jesienią 1938 roku był już najgłośniejszym zwolennikiem pełnej niepodległości, w styczniu 1939 roku założył Towarzystwo Słowacko-Niemieckie, a 12 lutego 1939 roku, razem z przywódcą miejscowych Niemców Franzem Karmasinem, został przyjęty przez Adolfa Hitlera. Nie mając żadnego urzędu ani pełnomocnictwa, oświadczył mu, że składa w jego ręce los narodu słowackiego. Gdy 9 i 10 marca 1939 roku rząd w Pradze usunął Tisę i wprowadził na Słowacji wojsko, Tuka znalazł się wśród internowanych radykałów. Kilka dni później Hitler wezwał Tisę do Berlina i zmusił go do ogłoszenia niepodległości. 14 marca 1939 roku powstało państwo słowackie, a Tuka został w nim wicepremierem. Podpisywał traktat ochronny, który oddał Słowację pod „opiekę” Rzeszy.
Premier
26 października 1939 roku sejm wybrał Tisę na prezydenta, a następnego dnia Tuka został premierem. Odtąd przez pięć lat obaj rywalizowali o władzę. Tiso chciał autorytarnego państwa katolickiego i stanowego, opartego na partii, Kościele i wojsku. Tuka i jego sojusznik Mach, dowódca Gwardii Hlinki, dążyli do przebudowy Słowacji na wzór narodowosocjalistyczny i do bezwarunkowego związku z Rzeszą. Najpierw jednak premier wszedł w konflikt z ministrem spraw zagranicznych i wewnętrznych Ferdinandem Ďurčanským, który starał się zachować dla Słowacji choć trochę swobody.
Spór rozstrzygnął Hitler. 28 lipca 1940 roku w Salzburgu, w obecności Joachima von Ribbentropa, wymusił na Tisie dymisję Ďurčanský’ego. Tuka przejął ministerstwo spraw zagranicznych, a Mach sprawy wewnętrzne i ponownie Gwardię. Posłem Rzeszy w Bratysławie został Manfred von Killinger, a do słowackich urzędów przysłano niemieckich doradców, wśród nich oficera SS Dietera Wisliceny’ego, doradcę do spraw żydowskich. Tuka ogłosił, że Słowacja jest państwem narodowosocjalistycznym, i w sierpniu przedstawił czternaście punktów „słowackiego narodowego socjalizmu”, w których nie krył antysemityzmu. 3 września 1940 roku sejm uchwalił ustawę konstytucyjną, która upoważniała rząd do wszelkich kroków mających usunąć Żydów z życia gospodarczego i społecznego.
24 listopada 1940 roku Tuka pojechał do Berlina i podpisał przystąpienie Słowacji do paktu trzech. Przyjął go Ribbentrop, a w Kancelarii Rzeszy także Hitler. Według niemieckiej notatki z rozmowy z Ribbentropem chwalił niemieckich doradców, prosił o niemieckich oficerów dla armii i pytał, jak postępować z komunistami i katolickimi organizacjami, a Ribbentrop radził „bezwzględność”. Podróż miała wzmocnić pozycję premiera wobec prezydenta. Pod koniec 1940 roku Tuka, Mach i Killinger przygotowywali usunięcie Tisy, którego chcieli „awansować” na biskupa. Plan wyszedł na jaw, armia stanęła po stronie prezydenta, a Berlin, który cenił spokój w zależnym państwie bardziej niż ideologiczną czystość, nie poparł spiskowców. Killingera przeniesiono do Bukaresztu, a jego następca Hanns Ludin starał się godzić obie frakcje.
Wojna i deportacje
Po niemieckiej napaści na Związek Radziecki w czerwcu 1941 roku Słowacja przyłączyła się do wojny. Tuka ogłosił udział w niej z pominięciem procedur przewidzianych w konstytucji, a słowackie dywizje poszły z Wehrmachtem na Ukrainę. 25 listopada 1941 roku podpisał w Berlinie przystąpienie Słowacji do paktu antykominternowskiego, a 12 grudnia 1941 roku, po wypowiedzeniu przez Niemcy wojny Stanom Zjednoczonym, ogłosił stan wojny Słowacji z Ameryką i Wielką Brytanią, znów bez zgody sejmu. Chwalił się potem, że jego telegram o wypełnieniu zobowiązań z paktu trzech dotarł do Berlina nieco ponad godzinę po przemówieniu Hitlera.
Najcięższą odpowiedzialność ponosi Tuka za los słowackich Żydów. 9 września 1941 roku jego rząd wydał rozporządzenie o statusie prawnym Żydów, tak zwany kodeks żydowski, liczący 270 artykułów i wzorowany na ustawach norymberskich. Żydów pozbawiono majątku, zmuszono do noszenia gwiazdy i usunięto z Bratysławy. Pod koniec 1941 roku Tuka uzgodnił z posłem Ludinem wywiezienie Żydów na tereny kontrolowane przez Rzeszę. Słowacja jako pierwsze państwo spoza bezpośredniej władzy Niemiec zgodziła się wydać swoich obywateli żydowskiego pochodzenia i płaciła za to Rzeszy 500 marek od każdej deportowanej osoby jako rzekome koszty „osiedlenia”. Pierwszy transport, z prawie tysiącem młodych kobiet, odjechał z Popradu do Auschwitz 25 marca 1942 roku. Do 20 października 1942 roku wywieziono około 57–58 tysięcy ludzi, do Auschwitz i na Lubelszczyznę. Wróciło po wojnie kilkaset osób.
Tuka nie miał w tej sprawie wątpliwości, które z czasem pojawiły się u części słowackich polityków. Gdy w kwietniu 1943 roku przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Bratysławie, ks. Giuseppe Burzio, protestował przeciw zapowiedziom wznowienia deportacji i przypominał o chrześcijańskim charakterze państwa, premier zbył te argumenty. Deportacje wstrzymano jesienią 1942 roku pod wpływem nastrojów społecznych, protestów Kościoła i względów gospodarczych, a pozostałych Żydów chroniły w dużej części wyjątki wydawane przez urząd prezydenta. Tuka nalegał na ich wznowienie i w grudniu 1943 roku zapewniał wysłannika Berlina Edmunda Veesenmayera, że deportowani zostaną nawet ochrzczeni Żydzi. Kolejne transporty ruszyły jednak dopiero jesienią 1944 roku, już pod niemiecką okupacją.
Upadek i proces
Pozycja Tuki słabła od 1942 roku. W październiku tego roku Tiso przyjął tytuł wodza (vodca) partii i państwa i stopniowo odzyskał kontrolę nad rządem. Premier przeszedł kilka udarów mózgu, a w grudniu 1943 roku ustąpił z funkcji wiceprzewodniczącego partii. Na początku 1944 roku zgodził się odejść także z rządu, ale spór o następcę odwlekł dymisję. Po wybuchu słowackiego powstania narodowego pod koniec sierpnia 1944 roku Ribbentrop chciał jeszcze, by pozostał na stanowisku, lecz 5 września 1944 roku Tuka złożył dymisję całego rządu. Premierem został Štefan Tiso, krewny prezydenta. Częściowo sparaliżowany Tuka nie brał już udziału w życiu politycznym.
Wiosną 1945 roku, gdy front zbliżał się do Bratysławy, uciekł z żoną, lekarzem i opiekunami do zachodniej Austrii. Tam po kapitulacji Niemiec zatrzymali go alianci, którzy przekazali go władzom odrodzonej Czechosłowacji. Proces przed Sądem Narodowym w Bratysławie trwał od 30 lipca do połowy sierpnia 1946 roku. Oskarżenie zarzucało mu udział w rozbiciu Czechosłowacji, w tym rozmowę z Hitlerem z lutego 1939 roku, zawarcie traktatu ochronnego, udział Słowacji w wojnie przeciw ZSRR i przede wszystkim politykę wobec Żydów. 14 sierpnia 1946 roku sąd skazał go na śmierć. Tuka, przykuty do wózka inwalidzkiego, został powieszony w Bratysławie 20 sierpnia 1946 roku. Osiem miesięcy później ten sam los spotkał Tisę.
Znaczenie
Tuka był postacią nietypową: węgierskim profesorem, który stał się najbardziej nieprzejednanym słowackim nacjonalistą. Nigdy nie zdobył poparcia, jakim cieszył się Tiso, a jego plany przebudowy kraju na wzór nazistowski hamowali konserwatyści. Był jednak w Bratysławie człowiekiem, na którego Berlin mógł liczyć bez zastrzeżeń, i to dzięki niemu Słowacja, formalnie niepodległa, wchodziła kolejno do paktu trzech i paktu antykominternowskiego, wypowiadała wojny i wydawała swoich obywateli na śmierć. Historyk Anton Hruboň nazwał go „katem słowackich Żydów”.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.