TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Węgry i Słowacja wypowiadają wojnę ZSRR

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
26 czerwca 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Węgry, Słowacja, ZSRR, Miklós Horthy

26 czerwca 1941 roku, krótko po pierwszej po południu, trzy niezidentyfikowane dwusilnikowe bombowce nadleciały nisko nad Koszyce, od 1938 roku należące do Węgier, i zrzuciły bomby na centrum miasta. Trafiły w gmach poczty, koszary artylerii i okoliczne domy. Jeszcze tego samego dnia regent Miklós Horthy uznał nalot za radziecką agresję, a rząd premiera Lászla Bárdossyego postanowił, że między Węgrami a Związkiem Radzieckim istnieje stan wojny. Nazajutrz Bárdossy ogłosił to w parlamencie. Tym samym do wojny, którą Niemcy rozpoczęli 22 czerwca atakiem na ZSRR, przystąpił kolejny sojusznik Rzeszy. Do dziś nie wiadomo, czyje samoloty zbombardowały Koszyce.

Często podaje się, że 26 czerwca wojnę Związkowi Radzieckiemu wypowiedziały Węgry i Słowacja. Wymaga to sprostowania. Słowacja przyłączyła się do niemieckiej napaści już 23 czerwca, choć formalnej deklaracji wojny, wymaganej przez jej konstytucję, sejm nigdy nie uchwalił. Węgry zbombardowano 26 czerwca, decyzję o stanie wojny rząd podjął tego samego dnia, ale ogłosił ją publicznie 27 czerwca. Pod 28 czerwca pojawia się z kolei często informacja, że wojnę ZSRR wypowiedziała Albania. Ta deklaracja miała charakter formalny, bo Albania jako część imperium włoskiego była w wojnie od 22 czerwca, razem z Włochami.

Sojusznicy, o których nikt nie prosił

Adolf Hitler przewidział w planach wojny ze Związkiem Radzieckim udział tylko dwóch państw: Rumunii i Finlandii, które miały terytorialne porachunki z Moskwą i leżały na skrzydłach przyszłego frontu. Rumunia Iona Antonescu przystąpiła do wojny już 22 czerwca. Tego dnia Antonescu wydał armii słynny rozkaz: „Żołnierze, rozkazuję wam: przekroczcie Prut!”. Celem było odzyskanie Besarabii i północnej Bukowiny, które Rumunia musiała oddać ZSRR rok wcześniej po radzieckim ultimatum. Finlandia zaczęła działania kilka dni później, gdy po radzieckich nalotach z 25 czerwca jej rząd uznał, że kraj znalazł się w stanie wojny z ZSRR. Tego samego dnia Szwecja zgodziła się przepuścić do Finlandii niemiecką dywizję z Norwegii.

Także 22 czerwca wojnę Związkowi Radzieckiemu wypowiedziały Włochy. Benito Mussolini o niemieckim ataku dowiedział się dopiero z listu Hitlera doręczonego w nocy z 21 na 22 czerwca, ale natychmiast zaofiarował Niemcom swoje wojska. Führer przyjął ofertę bez entuzjazmu, ale Duce nalegał: uważał, że Włochy nie mogą zabraknąć w „krucjacie przeciw bolszewizmowi”, jeśli chcą mieć głos przy urządzaniu powojennej Europy. Minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano zawiadomił o wypowiedzeniu wojny radzieckiego ambasadora w Rzymie. 10 lipca utworzono Włoski Korpus Ekspedycyjny w Rosji (CSIR): trzy dywizje – „Pasubio”, „Torino” i szybką dywizję „Principe Amedeo Duca d’Aosta” – liczące razem około 62 tysięcy żołnierzy. Pierwszego dowódcę, generała Francesca Zingalesa, który zachorował w drodze, 14 lipca zastąpił generał Giovanni Messe. Korpus jechał na front koleją przez Węgry od 10 lipca do początku sierpnia i wszedł do walki na południowej Ukrainie w sierpniu.

Pozostałych sojuszników Hitler nie wtajemniczał wcześniej w plany i o ich pomoc nie zabiegał. Wobec Węgier był nieufny: uważał ich armię za słabo uzbrojoną, a samych Węgrów za kłopotliwego partnera, który za każdy udział w wojnie domagał się nowych nabytków kosztem sąsiadów – Rumunii albo Słowacji. Właśnie dlatego w Budapeszcie i w Bratysławie zaczął się wyścig o to, kto szybciej i chętniej stanie u boku Rzeszy.

Słowacja: pośpiech Tuki

Słowacja, satelita Rzeszy od chwili proklamowania państwa w marcu 1939 roku i uczestniczka wojny z Polską we wrześniu 1939 roku, w listopadzie 1940 roku przystąpiła do paktu trzech. O tym, że ma wziąć udział w nowej wojnie, jej przywódcy dowiedzieli się w ostatniej chwili. Według słowackich historyków wojskowości Igora Baki i Mateja Medveckiego jeszcze 19 czerwca szef sztabu generalnego wojsk lądowych Franz Halder, przelatując przez Bratysławę, przekazał szefowi niemieckiej misji wojskowej, że Hitler życzy sobie udziału Słowaków w „jakiejś akcji”. 21 czerwca niemiecki poseł Hans Ludin, z własnej inicjatywy, przekazał to życzenie nieoficjalnie prezydentowi Jozefowi Tisie i premierowi Vojtechowi Tuce. Obaj przyjęli je chętnie.

Rano 22 czerwca Ludin poinformował Tukę o rozpoczęciu wojny i o tym, że Rzesza liczy na wsparcie Słowacji. Premier nie czekał na szczegóły: poprosił o przekazanie Ribbentropowi, że Słowacja zrywa stosunki dyplomatyczne z ZSRR, i złożył oficjalną ofertę udziału w wojnie odpowiednim kontyngentem wojskowym. Tiso, który jako ksiądz spędzał niedzielę w Bánovcach nad Bebravou, zgodził się telefonicznie na powołanie rezerwistów, ale nie ogłosił formalnej mobilizacji, bo ta wymagała uprzedniego wypowiedzenia wojny, a o nim musiał zdecydować sejm. Po wojnie przed sądem tłumaczył, że chciał ograniczyć słowacki udział do minimum. Historycy zauważają, że taki bieg wydarzeń pozwalał mu przerzucić odpowiedzialność na Tukę i ministra obrony, generała Ferdinanda Čatloša. Tego samego dnia minister spraw wewnętrznych Alexander Mach kazał aresztować około 1100 osób podejrzanych o komunizm, a tłum w Bratysławie wybił szyby w poselstwie radzieckim.

23 czerwca słowacki poseł w Berlinie zawiadomił sekretarza stanu w Auswärtiges Amt Ernsta von Weizsäckera, że w ciągu kilku godzin Słowacja znajdzie się w stanie wojny ze Związkiem Radzieckim. Tę datę większość kalendariów przyjmuje jako dzień przystąpienia Słowacji do wojny. Aby obejść konstytucję, władze ogłosiły jedynie stan pogotowia wojskowego, a 24 czerwca wydały odezwę do narodu, podpisaną przez Tisę, Tukę i Čatloša: w „pełnej solidarności z Wielką Rzeszą Niemiecką” naród słowacki zajmie swoje miejsce w obronie „kultury europejskiej”, a oddziały armii przekroczyły już granicę, by dołączyć do walczącej armii niemieckiej. Tiso zapewnił o tym Hitlera depeszą. Tuce chodziło przede wszystkim o to, by wyprzedzić Węgrów i zaskarbić sobie wdzięczność Berlina, a w Bratysławie liczono, że lojalność zostanie kiedyś nagrodzona zwrotem ziem utraconych na rzecz Węgier po pierwszym arbitrażu wiedeńskim.

Na front ruszyła armia polowa licząca, według różnych obliczeń, od około 45 do ponad 50 tysięcy żołnierzy, pod osobistym dowództwem Čatloša. Najbardziej mobilne oddziały zebrano w tak zwaną Szybką Grupę pułkownika Rudolfa Pilfouska, podporządkowaną niemieckiej 17 Armii. Zebrana w rejonie Medzilaborców, według słowackich źródeł przekroczyła granicę 25 czerwca, dzień po pierwszych słowackich oddziałach, i pierwszy raz starła się z Armią Czerwoną pod Wojtkową w Bieszczadach, na ziemiach II Rzeczypospolitej, które od 1939 roku okupował ZSRR. Słowacka armia była jednak źle wyposażona i bez transportu samochodowego nie nadążała za Niemcami. W lipcu Čatloš zwolnił część rezerwistów do domu, a po krwawej bitwie pod Lipowcem 22 lipca pozostawiono na wschodzie tylko dwie dywizje: szybką, walczącą na froncie, i zabezpieczenia, pełniącą służbę na tyłach.

Węgry: generałowie chcą wojny

Węgry były w trudniejszym położeniu. Również należały do paktu trzech, a w kwietniu, po samobójstwie premiera Pála Telekiego, wzięły udział w rozbiorze Jugosławii. Nowy premier i zarazem minister spraw zagranicznych Bárdossy prowadził politykę ścisłej współpracy z Rzeszą, ale ani on, ani Horthy nie palili się do wojny z ZSRR, z którym Węgry od 1939 roku dzieliła wspólna granica na Rusi Zakarpackiej. Inaczej myśleli wojskowi. Szef sztabu generalnego, generał Henrik Werth, Niemiec z pochodzenia, już w maju kazał przygotować plany „ofensywnej obrony” na wschodzie i przekonywał, że jeśli Węgry staną u boku Niemiec, Hitler pozwoli im odzyskać wszystkie ziemie utracone w Trianon. Wspierał go minister obrony, generał Károly Bartha. Obaj liczyli na krótką, zwycięską wojnę, a przy tym obawiali się, że Rumunia, walcząca od pierwszego dnia, zostanie nagrodzona zwrotem północnego Siedmiogrodu, który Węgry otrzymały w 1940 roku na mocy drugiego arbitrażu wiedeńskiego.

Moskwa zabiegała tymczasem o węgierską neutralność. 23 czerwca ludowy komisarz spraw zagranicznych Wiaczesław Mołotow zapewnił węgierskiego posła Józsefa Kristóffyego, że ZSRR nie ma wobec Węgier żadnych wrogich zamiarów i nie będzie się sprzeciwiał węgierskim roszczeniom wobec Rumunii. Tego samego dnia w Budapeszcie zebrała się rada ministrów. Bartha wzywał do wypowiedzenia wojny, zapewniając, że Niemcy będą w Moskwie za sześć tygodni. Bárdossy odrzucił ten wniosek, ale postanowił zerwać stosunki dyplomatyczne z ZSRR. Depeszy Kristóffyego o propozycji Mołotowa, według węgierskich historyków, ministrom nie przedstawił.

Bomby na Koszyce

26 czerwca około południa samolot z radzieckimi znakami ostrzelał z broni pokładowej pociąg pospieszny w okolicach Rachowa na Rusi Zakarpackiej. Około godziny 13.00 nad Koszycami pojawiły się trzy bombowce. Obserwatorzy nie rozpoznali ich typu, zauważyli tylko żółte oznaczenia na skrzydłach i kadłubach, podobne do węgierskich. Samoloty przeleciały nisko nad miastem, zrzuciły około 30 bomb wagomiaru około 100 kilogramów i odleciały w chmury, zanim zdążyły je dogonić węgierskie dwupłatowe myśliwce. Dwie bomby nie wybuchły; według węgierskich ustaleń były to bomby radzieckiego typu. O liczbie ofiar źródła mówią różnie: węgierskie opracowania podają 32 zabitych, w tym kilku pocztowców i żołnierzy, oraz kilkadziesiąt ciężko i ponad dwieście lekko rannych, inni autorzy piszą o kilkunastu zabitych i rannych.

Wiadomość dotarła do Budapesztu przed drugą po południu. W dzienniku sztabu generalnego dopisano później, innym charakterem pisma, że według meldunku, który nadszedł później, były to rosyjskie samoloty pomalowane na żółto. Werth i Bartha udali się natychmiast na zamek do Horthy’ego i, posługując się językiem urażonego honoru, zażądali wypowiedzenia wojny. Regent, człowiek zapalczywy i zagorzały antybolszewik, uwierzył, że Koszyce zaatakowało lotnictwo radzieckie, i polecił odpowiedzieć nalotami odwetowymi. Bárdossy nie oponował. Wieczorem rada ministrów przy jednym głosie sprzeciwu – ministra spraw wewnętrznych Ferenca Keresztes-Fischera, który uważał, że wojnę można wypowiedzieć co najwyżej na żądanie Niemiec – uznała, że między Węgrami a ZSRR istnieje stan wojny. Były premier István Bethlen ostrzegał regenta listem, że bombardowanie było zapewne pomyłką, a wojna przyniesie Węgrom ciężkie straty, ale Horthy przeczytał go dopiero po fakcie.

27 czerwca o świcie węgierskie bombowce zaatakowały radziecki wówczas Stanisławów, przedwojenne miasto wojewódzkie II Rzeczypospolitej. Przed południem Bárdossy oznajmił w izbie niższej parlamentu, że Węgry znajdują się w stanie wojny ze Związkiem Radzieckim. Nie poddał tej decyzji pod głosowanie, choć według wielu historyków wymagała ona uprzedniej zgody parlamentu. Większość posłów przyjęła jego wystąpienie owacją. Protestowali tylko nieliczni socjaldemokraci i posłowie Partii Drobnych Rolników. Tego samego dnia pierwsze węgierskie oddziały przekroczyły granicę, a 1 lipca do natarcia ruszyła Grupa Karpacka generała Ferenca Szombathelyiego, licząca według różnych danych od 40 do 60 tysięcy żołnierzy. Jej najsilniejszą częścią był korpus szybki generała Béli Miklósa, który w sierpniu walczył pod Humaniem.

Zagadka bez rozwiązania

Kto zbombardował Koszyce, nie ustalono do dziś. Oficjalna wersja węgierska z 1941 roku mówiła o radzieckiej napaści, a wojnę przedstawiano jako obronę przed nią. Wersji tej przeczą jednak okoliczności: trzy dni wcześniej Mołotow zabiegał o węgierską neutralność, a komunikat agencji TASS o węgierskim wypowiedzeniu wojny był zaskakująco łagodny. Historiografia radziecka twierdziła, że była to niemiecka prowokacja z użyciem zdobycznych samolotów. Horthy w powojennych wspomnieniach również pisał o „zainscenizowanym” nalocie niemieckich lotników i obwiniał o udział w spisku Wertha. Komendant koszyckiego lotniska, kapitan Ádám Krúdy, miał rozpoznać w napastnikach niemieckie Heinkle He 111, ale jego meldunku nie odnaleziono. Przeciw tej teorii przemawia brak motywu: w piątym dniu ofensywy Niemcy nie potrzebowali węgierskiej pomocy i mogli ją uzyskać zwykłym naciskiem politycznym.

Część historyków, w tym Amerykanin Thomas Sakmyster i Węgier Lóránd Dombrády, uważa, że za nalotem mogli stać sami węgierscy wojskowi związani z Werthem – Sakmyster wskazywał na posła w Berlinie Dömego Sztójaya i tamtejszego węgierskiego attaché wojskowego Sándora Homloka. Wskazują, że węgierski sztab już w 1938 roku przygotował podobny plan sprowokowania wojny z Czechosłowacją, a w kwietniu 1941 roku Bartha proponował w Berlinie upozorowany jugosłowiański nalot na węgierskie miasto. Brytyjski historyk Carlile Aylmer Macartney przypisywał atak czechosłowackim lotnikom służącym w ZSRR, inni autorzy – Słowakom albo Rumunom, którym zależało na wciągnięciu Węgier do wojny. Wielu współczesnych badaczy, jak Ignác Romsics, skłania się ku najprostszemu wyjaśnieniu: radzieckie bombowce pomyliły Koszyce z pobliskim słowackim Preszowem, bo Słowacja była już w stanie wojny z ZSRR. Pomyłkowe bombardowania neutralnych miast zdarzały się w tej wojnie wielokrotnie. Różnica polegała na tym, jak pisał Romsics, że rząd w Budapeszcie szukał pretekstu, a Werth, Bartha, Horthy i Bárdossy uznali nalot za bezpośrednie zagrożenie, ponieważ chcieli go za takie uznać.

Albania i ci, którzy zostali w domu

Pod 28 czerwca kalendaria odnotowują wypowiedzenie wojny ZSRR przez Albanię. Kraj ten od włoskiej inwazji w kwietniu 1939 roku był połączony z Włochami unią personalną: królem Albanii był Wiktor Emanuel III, w Tiranie rządził jego namiestnik, a politykę zagraniczną przejął Rzym. Albańska deklaracja, ogłoszona przez marionetkowy rząd Shefqeta Verlaçiego, była więc gestem formalnym: Albania jako część imperium włoskiego znalazła się w stanie wojny już 22 czerwca, razem z Włochami, i nie wysłała na wschód własnych wojsk.

Nie wszyscy sojusznicy Rzeszy poszli tą drogą. Bułgaria cara Borysa III, która w marcu przystąpiła do paktu trzech i wpuściła na swoje terytorium wojska niemieckie, nie wypowiedziała ZSRR wojny i aż do września 1944 roku utrzymywała z Moskwą stosunki dyplomatyczne. W Sofii tłumaczono, że bułgarskie społeczeństwo, wdzięczne Rosji za wyzwolenie spod panowania tureckiego w 1878 roku, nie zrozumiałoby wojny z nią, a armia jest potrzebna do pilnowania Turcji i okupowanych ziem w Macedonii i Tracji. Ochotników wysłały natomiast państwa i kraje okupowane, które wojny ZSRR formalnie nie wypowiedziały: w Hiszpanii już pod koniec czerwca zaczęto formować Błękitną Dywizję, a w następnych tygodniach powstawały legiony ochotnicze w Chorwacji, Belgii, Holandii, Danii, Norwegii i Francji. Niemiecka propaganda przedstawiała tę zbieraninę jako „europejską krucjatę przeciw bolszewizmowi”.

Miejsce w wojnie

Pod koniec czerwca 1941 roku Niemcy prowadzili wojnę ze Związkiem Radzieckim na czele koalicji, w której Rumunia i Finlandia walczyły o odzyskanie utraconych ziem, Włochy o prestiż, a Węgry i Słowacja – w dużej mierze przeciw sobie nawzajem, licząc na wdzięczność Berlina w przyszłych sporach granicznych. Hitler przyjmował tę pomoc z mieszanymi uczuciami, ale w miarę jak wojna się przeciągała, coraz bardziej jej potrzebował. W 1942 roku na front ruszyły całe armie sojusznicze: węgierska 2 Armia, włoska 8 Armia i dwie armie rumuńskie, które osłaniały skrzydła niemieckiego natarcia na Stalingrad. Zimą 1942/1943 zostały rozbite, a Węgrzy nad Donem ponieśli jedną z największych klęsk w swojej historii wojskowej.

Wejście do wojny pociągnęło za sobą również zbrodnie. Już w sierpniu 1941 roku władze węgierskie wydaliły na zajęte przez Niemców tereny Ukrainy kilkanaście tysięcy Żydów uznanych za cudzoziemców, a większość z nich zginęła w masakrze w Kamieńcu Podolskim. Słowacja, która w 1942 roku zapłaciła Niemcom za deportację własnych Żydów, i Rumunia, której wojska i żandarmeria wymordowały dziesiątki tysięcy Żydów w Besarabii i na Bukowinie, uczestniczyły w Zagładzie na własny rachunek. W grudniu 1941 roku Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Węgrom, Rumunii i Finlandii.

Decyzje z czerwca 1941 roku przesądziły o losie wszystkich, którzy je podjęli. Bárdossy stanął po wojnie przed sądem ludowym w Budapeszcie i został stracony w styczniu 1946 roku, a jednym z zarzutów było właśnie bezprawne wciągnięcie Węgier do wojny z ZSRR. Tuka i Tiso zostali skazani na śmierć przez sąd w odrodzonej Czechosłowacji. Horthy, który latem 1941 roku uwierzył w szybkie zwycięstwo nad bolszewizmem, w 1944 roku próbował wyprowadzić Węgry z wojny, ale było już za późno: kraj zajęli najpierw Niemcy, a potem Armia Czerwona, która w 1945 roku stanęła w Budapeszcie i Bratysławie. Bomby, które 26 czerwca 1941 roku spadły na Koszyce, okazały się dla Węgier początkiem drogi do katastrofy.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.