TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Traktat tokijski kończy wojnę francusko-tajlandzką

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
9 maja 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Tajlandia, Francja Vichy, Japonia, Yōsuke Matsuoka

9 maja 1941 roku rano w Tokio przedstawiciele Francji, występującej w imieniu Indochin Francuskich, i Tajlandii podpisali konwencję pokojową kończącą wojnę francusko-tajlandzką. Do konwencji dołączono protokół wykonawczy, a obok niej podpisano dwa protokoły z udziałem Japonii: japońsko-francuski oraz trójstronny, w którym rząd japoński gwarantował wykonanie ugody. Tego samego dnia ogłosiło to japońskie biuro informacji, a ambasador Stanów Zjednoczonych w Tokio Joseph Grew natychmiast zatelegrafował o tym do Waszyngtonu.

Niektóre zestawienia mówią o traktacie pokojowym „wynegocjowanym przy pośrednictwie Japonii”. Z dokumentów obu stron wynika jednak, że o mediacji w zwykłym sensie trudno tu mówić. Walki ustały już 28 stycznia, a od marca warunki pokoju były przesądzone. Granice nakreśliła Japonia i narzuciła je obu stronom, przede wszystkim Francji. Majowy traktat nadał tylko formę prawną rozstrzygnięciu zapadłemu dwa miesiące wcześniej.

Od Natori do Tokio

Wojna wybuchła jesienią 1940 roku, gdy Tajlandia premiera Plaeka Pibulsongkrama, zwanego Phibunem, postanowiła wykorzystać klęskę Francji i odzyskać ziemie w Laosie i Kambodży, które Syjam oddał w latach 1893–1907. Po walkach granicznych i nalotach w styczniu 1941 roku armia tajlandzka zajęła laotańskie ziemie na prawym brzegu Mekongu, ale w zachodniej Kambodży utknęła. 17 stycznia francuska eskadra rozbiła tajlandzką flotę pod Ko Chang. Japonia, która od września 1940 roku miała już wojska w Tonkinie, nie chciała ani klęski Tajlandii, ani przedłużania się wojny. 21 stycznia ponownie zaoferowała pośrednictwo. Phibun przyjął je natychmiast, rząd marszałka Philippe’a Pétaina dzień później, bez złudzeń: odmowa mogła dać japońskiej armii pretekst do zajęcia kolonii siłą, a na pomoc Stanów Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii Francja liczyć nie mogła. 28 stycznia o 10.00 weszło w życie zawieszenie broni, a 31 stycznia na japońskim krążowniku Natori na redzie Sajgonu podpisano rozejm.

Japonia nie była bezstronnym arbitrem. Już pod koniec listopada 1940 roku władze w Tokio zdecydowały, że poprą przyznanie Tajlandii laotańskich ziem na prawym brzegu Mekongu, a Phibun, jak ustalili historycy, jeszcze we wrześniu 1940 roku potajemnie zaoferował Japończykom prawo przemarszu przez Tajlandię w razie ich wojny z Brytyjczykami na Malajach. Japońskiej armii i marynarce chodziło o coś więcej niż granicę nad Mekongiem: mediacja miała otworzyć drogę do wojskowego, politycznego i gospodarczego związania Indochin i Tajlandii z Japonią, łącznie z dostępem do baz w południowej części półwyspu.

Konferencja pod dyktando

Rokowania toczyły się w Tokio od 7 lutego do 11 marca 1941 roku (część źródeł japońskich podaje jako początek konferencji 2 lutego). Gospodarzem był minister spraw zagranicznych Yōsuke Matsuoka. Delegacją francuską kierował René Robin, były gubernator generalny Indochin, przy udziale ambasadora w Tokio Charles’a Arsène-Henry’ego, a tajlandzką książę Wan Waithayakon, doradca premiera i najzdolniejszy dyplomata Bangkoku. Tajowie zaczęli od żądań maksymalnych, sięgających w pewnym momencie całego Laosu i Kambodży. Francuzi chcieli ograniczyć straty do tego, co Tajlandia faktycznie zajęła, czyli do Laosu na prawym brzegu Mekongu i dwóch niewielkich przyczółków w Kambodży.

Ambasador Francji opowiedział potem Grew, jak wyglądała ta „mediacja”. W połowie lutego Robin uzgodnił z japońskim MSZ bezpośrednie spotkanie obu delegacji. Zanim do niego doszło, Francuzów nagle wezwano do rezydencji ministra i wręczono im gotowy japoński „plan”, przygotowany, jak sądzili, pod dyktando wojskowych. Według francuskiego historyka Érica Gojosso, który zbadał archiwa francuskiego MSZ, podział terytoriów, który potem wszedł do traktatu, Matsuoka ustalił sam 13 lutego, nie radząc się nawet własnych urzędników. 24 lutego Japończycy przedstawili ostateczną propozycję i Vichy ją odrzuciło. Pojawiły się jeszcze dwa łagodniejsze warianty, jeden Matsuoki, drugi wypracowany przez Robina z japońskim dyplomatą Junem Matsumiyą, ale oba odłożono. Japończycy wrócili do pierwotnego planu, dodając tylko demilitaryzację odstępowanych ziem, i przedstawili go, jak to ujął Grew, w formie „kategorycznego ultimatum”. Rząd w Vichy, w którym sprawami zagranicznymi kierował od lutego admirał François Darlan, ustąpił.

11 marca parafowano wymianę not. Japońska nota zaczynała się od słów: „Przedstawiamy do bezwarunkowego przyjęcia następujące warunki”. Francuska odpowiadała, że choć ani sytuacja na miejscu, ani losy wojny tego nie wymagają, rząd francuski „w obecnych okolicznościach ustępuje wobec nalegań” Japonii. To sformułowanie, wpisane celowo, pozwoliło Francji po wojnie twierdzić, że ugoda została wymuszona. Szef delegacji tajlandzkiej miał nazwać rozstrzygnięcie „pozbawionym wszelkiego zdrowego rozsądku”, bo dawało Tajom mniej, niż żądali. Mimo to, gdy wiadomość dotarła do Bangkoku, w całym kraju zawyły syreny i zabiły dzwony świątyń. Następnego dnia Matsuoka wyjechał w podróż do Berlina, Rzymu i Moskwy, z której przywiózł pakt o neutralności ze Związkiem Radzieckim. Przez kolejne dwa miesiące dopracowywano w Tokio szczegóły, aż do podpisania traktatu 9 maja.

Warunki pokoju

Konwencja przywracała Tajlandii ziemie utracone na mocy układu z 1904 roku: laotańskie terytoria na prawym brzegu Mekongu, czyli część królestwa Luang Prabang leżącą naprzeciw jego stolicy, Luang Prabang (dzisiejsza prowincja Xaignabouli) oraz zachodnią część Champasak naprzeciw Pakxé. Z ziem oddanych w 1907 roku Kambodża traciła całą prowincję Bătdâmbâng (Battambang), najżyźniejszy ryżowy spichlerz protektoratu, oraz większą część Siĕm Réab (Siem Reap) i skrawki prowincji Kâmpóng Thum i Stœ̆ng Trêng. Samo miasto Siem Reap i ruiny Angkoru, najważniejszy symbol Khmerów, zostały przy Francji. Na rzece granica miała biec nurtem żeglownym, ale wyspa Khong zostawała francuska. Granicę na jeziorze Tonle Sap wytyczono umownie, a połowy i żegluga po nim miały być wolne dla obu stron.

Ziemie przekazane Tajlandii miały zostać zdemilitaryzowane. Obywatele francuscy, w tym mieszkańcy kolonii, mieli tam być traktowani na równi z Tajami (z wyjątkiem nabywania nieruchomości), a ci, którzy zamieszkiwali odstąpione obszary, mogli w ciągu trzech lat zachować obywatelstwo francuskie, przenosząc się na ziemie francuskie. Tajlandia zobowiązała się chronić groby królewskiej dynastii Luang Prabang na prawym brzegu Mekongu i zapłacić Francji 6 milionów piastrów indochińskich w ciągu sześciu lat. Spory o wykładnię traktatu strony miały rozstrzygać dyplomatycznie, a jeśli to by się nie udało, przedstawić je do mediacji rządowi japońskiemu. Granicę na miejscu miała wytyczyć komisja pod japońskim przewodnictwem.

Skala ustępstw jest różnie oceniana. Część opracowań, zwłaszcza anglojęzycznych, pisze, że Tajowie musieli zadowolić się małą częścią tego, czego chcieli. Gojosso, opierając się na archiwach francuskich, podaje, że Francja oddała blisko 70 tysięcy kilometrów kwadratowych zamieszkanych przez niemal pół miliona ludzi, trzy razy więcej, niż Tajlandia zdobyła na polu walki (we francuskiej literaturze spotyka się też wyższe szacunki powierzchni). Obie oceny da się pogodzić: Tajlandia dostała znacznie mniej niż w swoich maksymalnych żądaniach, ale znacznie więcej, niż wywalczyła jej armia.

Gwarancja i jej cena

Prawdziwe znaczenie konferencji leżało jednak, jak pisał Grew w marcowym raporcie, w listach wymienionych przez Matsuokę z szefami obu delegacji. Japonia gwarantowała wykonanie ugody. Francja zobowiązała się w imieniu Indochin, a Tajlandia we własnym, że nie zawrą z państwami trzecimi żadnych porozumień, które stawiałyby je w opozycji wobec Japonii lub godziły w jej interesy. Obie strony obiecywały też rozwijać „ściślejsze więzi gospodarcze” z Japonią. Amerykański ambasador ocenił, że Japonia położyła w ten sposób podwaliny pod polityczną, gospodarczą, a zapewne i wojskową kontrolę nad Indochinami i Tajlandią. Jego francuski kolega uważał, że dla kolonii był to cios ciężki, ale nie śmiertelny, natomiast suwerenne państwo, które przyjmuje takie zobowiązanie, sprowadza się do roli Mandżukuo.

Cenę zapłaciły obie strony. Trzy dni przed podpisaniem pokoju, 6 maja 1941 roku, Francja i Japonia zawarły w Tokio porozumienia handlowe i konwencję o osiedlaniu się i żegludze w Indochinach. Kolonia przyznawała Japonii klauzulę najwyższego uprzywilejowania, otwierała Japończykom zakazane dotąd zawody i koncesje górnicze i rolne, a na 1941 rok zobowiązywała się dostarczyć 700 tysięcy ton ryżu i 15 tysięcy ton kauczuku. Gubernator generalny admirał Jean Decoux uratował francuską administrację, ale Indochiny coraz wyraźniej pracowały na japońską gospodarkę wojenną. Tajlandia z kolei za japońskie poparcie zapłaciła zależnością. Według części historyków Phibun złożył Japończykom ustne zapewnienie, że w razie ich wojny z Wielką Brytanią przepuści ich wojska. Sama komisja graniczna, której pierwsze posiedzenie odbyło się w Sajgonie 21 sierpnia 1941 roku, posłużyła, według relacji japońskiego oficera sztabu 25 Armii, jako przykrywka dla tajnego rozpoznania lotniczego pogranicza Tajlandii i Birmy, dla którego armia nie miała dotąd map.

Zwycięzcy i przegrani

W Bangkoku pokój świętowano jako wielkie zwycięstwo narodowe: po raz pierwszy Tajlandia odebrała ziemie europejskiemu mocarstwu, a nie musiała mu ich oddawać. Z nowych ziem utworzono cztery prowincje: Phra Tabong (Battambang), Phibunsongkhram, nazwaną na cześć premiera, Nakhon Champassak i Lan Chang. 24 czerwca 1941 roku, w rocznicę rewolucji z 1932 roku, położono kamień węgielny pod Pomnik Zwycięstwa w Bangkoku, poświęcony także poległym w tej wojnie, a w lipcu Phibun awansował się na marszałka polnego. Zarazem rosła w Bangkoku obawa przed Japonią. Phibun, który zawdzięczał jej zdobycze, zaczął zabiegać o broń i poparcie w Londynie i Waszyngtonie i zapewniał brytyjskiego posła, że Tajlandia będzie się bronić przed każdym agresorem, tak jak Grecja i Jugosławia. Amerykański poseł w Bangkoku nie dawał temu wiary i pisał, że kraj „siedzi już w japońskiej pułapce”.

Dla Francuzów w Indochinach traktat był upokorzeniem: kolonia, która na lądzie nie dała się pokonać, a na morzu wygrała, oddawała ziemie wskazane przez Tokio. Za najdotkliwszą stratę uważano Battambang z jego ryżem. Kambodża straciła swoją najżyźniejszą prowincję i część dawnych ziem Angkoru, a król Sisowath Monivong zmarł w kwietniu 1941 roku, według części relacji rozgoryczony utratą ziem. Decoux wybrał na jego następcę osiemnastoletniego Norodoma Sihanouka, który uchodził za łatwiejszego do kierowania niż inni kandydaci. Laotańskiemu królowi Sisavangowi Vongowi w ramach rekompensaty za utracone ziemie Francja w układzie z 21 sierpnia 1941 roku powiększyła królestwo Luang Prabang o kolejne prowincje na lewym brzegu Mekongu. Obawa przed dalszymi roszczeniami Bangkoku i przed japońską propagandą „Azji dla Azjatów” umacniała Decoux w polityce zabiegania o miejscowe elity i podsycania odrębności Khmerów, Laotańczyków i Wietnamczyków, która po wojnie obróciła się przeciw Francji.

Miejsce w wojnie

W Tokio Japonia po raz pierwszy w tej wojnie podzieliła kolonialne posiadłości europejskiego państwa i wystąpiła jako arbiter Azji Południowo-Wschodniej. Wzmocnił jej pozycję zarówno w Indochinach, jak i w Tajlandii, a zobowiązania wymienione z Matsuoką ograniczały swobodę obu krajów wobec Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. W Waszyngtonie i Londynie odczytano go jako zapowiedź dalszego marszu na południe i tak się stało. W lipcu 1941 roku, na mocy porozumienia wymuszonego na Vichy, japońskie wojska weszły do południowych Indochin, zajmując lotniska i porty, z których kilka miesięcy później mogły uderzyć na Malaje. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Holandia odpowiedziały zamrożeniem japońskich aktywów i embargiem na ropę naftową, co popchnęło Tokio ku decyzji o wojnie.

8 grudnia 1941 roku Japończycy wylądowali w Tajlandii, która po kilku godzinach walk zgodziła się na ich przemarsz do Malajów i Birmy, a wkrótce zawarła z Japonią sojusz. Ziemie zdobyte w 1941 roku Tajlandia zatrzymała do końca wojny. Francja nigdy nie uznała ich utraty, powołując się na to, że ustąpiła pod przymusem. W 1946 roku, gdy Paryż zagroził zablokowaniem przyjęcia Tajlandii do Organizacji Narodów Zjednoczonych, Bangkok w porozumieniu podpisanym w Waszyngtonie 17 listopada 1946 roku unieważnił traktat tokijski i zwrócił Laosowi i Kambodży wszystkie odstąpione ziemie. Granica wróciła do stanu sprzed wojny, a pamiątką po tej krótkiej wojnie i japońskim pokoju pozostał w Bangkoku Pomnik Zwycięstwa.

Źródła

  1. historiaetius.eu · gojosso 26

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.