Mihailović na Ravnej Gorze
13 maja 1941 roku, niespełna miesiąc po kapitulacji armii jugosłowiańskiej, na zalesiony płaskowyż Ravna Gora na stokach góry Suvobor w zachodniej Serbii dotarła niewielka grupa wyczerpanych żołnierzy. Prowadził ją 48-letni płk sztabu generalnego Dragoljub Mihailović, zwany Dražą, oficer, który w połowie kwietnia odmówił złożenia broni i z garstką ludzi przedarł się z północnej Bośnii przez Drinę do okupowanej przez Niemców Serbii. Z około osiemdziesięciu ludzi, którzy pod koniec kwietnia przekroczyli z nim rzekę, zostało według historyka Joza Tomasevicha siedmiu oficerów i dwudziestu czterech podoficerów i szeregowych. Na Ravnej Gorze założyli obóz i nazwali swoją grupę Dowództwem Oddziałów Czetnickich Armii Jugosłowiańskiej. Z tego zalążka wyrósł ruch czetników, jedna z dwóch wielkich sił, które przez następne cztery lata walczyły w Jugosławii z okupantami i ze sobą nawzajem.
Data 13 maja pochodzi z tradycji samego ruchu, który obchodził ją potem jako swoje święto, i przyjmuje ją większość opracowań. Część literatury serbskiej podaje 11 maja, a Tomasevich pisze ostrożnie o „początku maja”. Często pisze się, że Mihailović powołał wtedy „Armię Jugosłowiańską w Ojczyźnie” złożoną głównie z Serbów, ale także ze Słoweńców, Bośniaków i Chorwatów, i wezwał do powstania. To uproszczenie. Nazwa Armia Jugosłowiańska w Ojczyźnie (Jugoslovenska vojska u otadžbini) pojawiła się dopiero jesienią 1941 roku w audycjach BBC, a oficjalnie przyjęła się na przełomie 1941 i 1942 roku, gdy rząd emigracyjny uczynił Mihailovicia swoim ministrem wojny. Grupa z Ravnej Gory była niemal wyłącznie serbska. Żadnego wezwania do powstania w maju też nie było: Mihailović od początku uważał, że na otwartą walkę jest za wcześnie.
Oficer, który przewidział klęskę
Mihailović nie był przypadkowym oficerem. Urodził się w 1893 roku w Ivanjicy w zachodniej Serbii, jako kadet walczył w obu wojnach bałkańskich, przeszedł Albańską Golgotę, czyli odwrót armii serbskiej zimą 1915 roku, i front salonicki. W międzywojennej armii Królestwa Jugosławii zrobił karierę sztabową, był attaché wojskowym w Sofii i Pradze, potem wykładowcą w akademii wojskowej. Pod koniec lat trzydziestych przedstawił przełożonym memoriał, w którym przekonywał, że jugosłowiańska armia nie zdoła obronić długich granic na północy. Proponował wycofanie się w razie wojny w góry wnętrza kraju, organizowanie jednostek na zasadzie narodowej i tworzenie lekkich, ruchliwych oddziałów czetnickich do walki nieregularnej na tyłach wroga. Minister wojny gen. Milan Nedić ukarał go za to aresztem. Drugi raz trafił do aresztu w 1940 roku, gdy na przyjęciu w ambasadzie brytyjskiej zbyt otwarcie wypowiadał się przeciw Niemcom, na co zaprotestował poseł Rzeszy.
Gdy 6 kwietnia 1941 roku Niemcy zaatakowały Jugosławię, Mihailović służył w sztabie 2 Armii w Bośni, według większości źródeł jako zastępca szefa sztabu, według serbskich jako szef oddziału operacyjnego. W chaosie odwrotu, gdy Niemcy przełamali front nad Sawą, a w Bośni i Slawonii ustasze rozbrajali jugosłowiańskie oddziały w imieniu świeżo proklamowanego Niepodległego Państwa Chorwackiego, objął 13 kwietnia dowództwo improwizowanego „szybkiego oddziału” w rejonie Doboju. Dwa dni później dotarła do niego wiadomość, że Naczelne Dowództwo wystąpiło o zawieszenie broni. Mihailović rozkazu nie wykonał. Z kilkudziesięcioma ochotnikami, niemal samymi Serbami, poszedł w góry.
Marsz przez Bośnię
Plan był prosty: dojść do górzystego wnętrza Serbii i połączyć się z oddziałami, które, jak sądził, wciąż gdzieś walczą. Grupa szła na południowy wschód przez wschodnią Bośnię, na terytorium, które formalnie należało już do państwa ustaszy. Dołączali do niej zabłąkani żołnierze i oficerowie, odchodzili zniechęceni. Po drodze dochodziło do potyczek z ustaszami i muzułmańskimi oddziałami samoobrony, a według części relacji także z Niemcami. Około 29 kwietnia, gdy w Wiedniu ministrowie Joachim von Ribbentrop i Galeazzo Ciano mieli już za sobą rozbiór Jugosławii, Mihailović i około osiemdziesięciu ludzi przeprawili się przez Drinę do Serbii.
Okazało się, że żadnej walczącej armii tam nie ma. Okrojoną Serbię Niemcy oddali pod zarząd wojskowy, a 30 kwietnia ustanowili przy nim posłuszną Radę Komisarzy pod przewodnictwem byłego ministra spraw wewnętrznych Milana Aćimovicia. Setki tysięcy jugosłowiańskich żołnierzy, w większości Serbów, trafiły do niewoli. Okupant od pierwszych dni pokazał też, czym grozi opór: w kwietniu w Pančevie w Banacie Niemcy w odwecie za zastrzelenie swojego żołnierza powiesili i rozstrzelali kilkudziesięciu cywilów. Grupa Mihailovicia topniała. Gdy na początku maja doszła w okolice Valjeva i Gornjego Milanovca, zostało w niej kilkudziesięciu ludzi.
Obóz na Ravnej Gorze
Ravna Gora, płaskie, zalesione wzniesienie w masywie Suvobor między Valjevem a Gornjim Milanovcem, nadawała się na kryjówkę idealnie. Leżała z dala od głównych dróg i linii kolejowych, Niemcy prawie tam nie zaglądali, a miejscowa administracja i żandarmeria działały dalej, często po cichu sprzyjając oficerom, którzy nie złożyli broni. Suvobor był w Serbii miejscem symbolicznym: w grudniu 1914 roku stąd właśnie armia serbska wyszła do zwycięskiej kontrofensywy przeciw Austro-Węgrom w bitwie nad Kolubarą.
Po przybyciu na miejsce Mihailović przekonał się, że jego grupa jest jedyna. Nikt inny w Serbii nie stawiał zorganizowanego oporu. Nazwał więc swój obóz Dowództwem Oddziałów Czetnickich Armii Jugosłowiańskiej (Komanda četničkih odreda Jugoslovenske vojske) i zaczął budować organizację od podstaw. Odwołanie do czetników nie było przypadkowe. Tak nazywano serbskich partyzantów walczących przed 1912 rokiem z Turkami w Macedonii i ochotnicze oddziały z wojen bałkańskich i pierwszej wojny światowej. W międzywojniu działały związki weteranów czetnickich, a w 1940 roku armia utworzyła nawet specjalne Dowództwo Czetnickie do walki nieregularnej. Grupa z Ravnej Gory nie miała jednak z tymi organizacjami formalnego związku. Najbardziej znany przedwojenny przywódca czetników, wojewoda Kosta Pećanac, latem 1941 roku porozumiał się z Niemcami i z kolaboracyjnymi władzami w Belgradzie. Dlatego ludzie Mihailovicia, by odróżnić się od czetników Pećanca, nazywali się „ruchem z Ravnej Gory” (ravnogorski pokret).
Pierwsze tygodnie wypełniła praca organizacyjna, a nie walka. Mihailović nawiązywał kontakt z oficerami, którzy uniknęli niewoli i ukrywali się po wsiach, zakładał sieć wywiadowczą i kurierską, przeciągał na swoją stronę wójtów i żandarmów. Z ich pomocą sporządzał listy rezerwistów i poborowych, których zamierzał powołać pod broń w stosownej chwili. Do obozu przybyli też cywile, głównie intelektualiści z Serbskiego Klubu Kulturalnego, adwokat Dragiša Vasić i prawnik Stevan Moljević, którzy zajęli się propagandą, a wkrótce także programem politycznym ruchu. Celem miało być wyzwolenie kraju spod okupacji niemieckiej i włoskiej oraz spod władzy ustaszy i odbudowa Jugosławii pod berłem króla Piotra II, którego rząd gen. Dušana Simovicia przebywał wtedy na Bliskim Wschodzie, w drodze do Londynu. Kontaktu z rządem Mihailović jeszcze nie miał. Pierwszy kurier z Ravnej Gory dotarł do Stambułu dopiero 19 czerwca, a łączność radiową z Brytyjczykami i rządem emigracyjnym udało się nawiązać we wrześniu 1941 roku.
Strategia czekania
Od pierwszych dni Mihailović miał jasną koncepcję i trzymał się jej przez całą wojnę. Uważał, że wojna potrwa długo, że rozstrzygnie się poza Bałkanami i że Serbowie, którzy w pierwszej wojnie światowej stracili według różnych szacunków od jednej szóstej do jednej czwartej ludności, a teraz byli mordowani przez ustaszy w Chorwacji i Bośni, nie mogą sobie pozwolić na przedwczesne powstanie. Niemcy odpowiadali na każdy atak masowymi egzekucjami zakładników, a garstka źle uzbrojonych ludzi nie była w stanie obronić przed nimi wsi. Należało więc zbudować tajną armię, zachować ją w ukryciu i uderzyć dopiero wtedy, gdy na Bałkanach wylądują alianci albo Niemcy zaczną się chwiać. Do tego czasu dozwolony był wywiad, cichy sabotaż i obrona Serbów przed ustaszami.
Ta koncepcja, typowa dla zawodowych oficerów w wielu okupowanych krajach Europy, w maju 1941 roku była rozsądna i zgodna z linią brytyjską, która też nie chciała, by ruchy oporu dały się wybić w przedwczesnych zrywach. Miała jednak słabości, które ujawniły się później: odbierała inicjatywę tym, którzy chcieli walczyć od razu, a w dłuższej perspektywie skłaniała do szukania z okupantem lokalnych układów, byle przetrwać do dnia rozstrzygnięcia. Swoje pierwsze publiczne wystąpienie Mihailović miał dopiero 28 czerwca, na wiejskim odpuście w Tometinym Polju. Zebranym chłopom oznajmił, że przygotowania do walki trwają, ale jej chwila jeszcze nie nadeszła.
Komuniści czekają na sygnał z Moskwy
Zwraca się też uwagę, że w tym czasie Josip Broz Tito i jugosłowiańscy partyzanci byli związani ze Związkiem Radzieckim, który wciąż utrzymywał przyjazne stosunki z Niemcami. To w ogólnych zarysach prawda, ale w maju 1941 roku żadnych partyzantów jeszcze nie było. Istniała nielegalna od 1921 roku Komunistyczna Partia Jugosławii (KPJ), licząca około ośmiu tysięcy członków, ze znacznie liczniejszą organizacją młodzieżową, zdyscyplinowana i przyzwyczajona do konspiracji. Kierował nią od 1937 roku Tito, wierny wykonawca linii Międzynarodówki Komunistycznej. Od czasu paktu Ribbentrop–Mołotow ta linia przedstawiała wojnę jako starcie imperialistów, w którym komuniści nie powinni stawać po żadnej stronie. Moskwa zresztą szybko pogodziła się z nowym porządkiem na Bałkanach. Jeszcze 5 kwietnia, w przeddzień niemieckiej napaści, podpisała z rządem Simovicia układ o przyjaźni i nieagresji, a już na początku maja przestała uznawać jugosłowiańskiego posła w Moskwie, Milana Gavrilovicia, za przedstawiciela istniejącego państwa.
KPJ nie była jednak bezczynna. W kwietniu wzywała do obrony kraju, a w pierwszych dniach maja na naradzie kierownictwa w Zagrzebiu postanowiła przygotowywać się do walki zbrojnej: gromadzić broń, tworzyć komitety wojskowe, szkolić ludzi. Właśnie 13 maja, w dniu, w którym Mihailović dotarł na Ravną Gorę, Tito wysłał do Kominternu meldunek, że jugosłowiańscy komuniści szykują powstanie, które wybuchnie, gdy Niemcy zaatakują Związek Radziecki. Pod koniec maja kierownictwo partii przeniosło się do Belgradu. Sygnał przyszedł 22 czerwca. Pięć dni później powstał Sztab Główny oddziałów partyzanckich z Titą na czele, 4 lipca Biuro Polityczne postanowiło rozpocząć walkę, a 7 lipca w Beloj Crkvi w zachodniej Serbii padły pierwsze strzały powstania.
Dwa ruchy oporu, które miały zdecydować o losach Jugosławii, zaczynały więc z zupełnie innych pozycji. Czetnicy Mihailovicia byli ruchem oficerów, monarchistycznym i serbskim, liczącym na zwycięstwo Wielkiej Brytanii i na powrót przedwojennego państwa. Partyzanci Tity mieli być ruchem rewolucyjnym, ponadnarodowym z założenia, który walkę z okupantem chciał połączyć z przejęciem władzy. Pierwsi uważali, że na powstanie jest za wcześnie. Drudzy po 22 czerwca uznali, że trzeba je rozpocząć natychmiast, bez względu na koszty.
Miejsce w wojnie
Przybycie Mihailovicia na Ravną Gorę nie zostało w maju 1941 roku przez nikogo zauważone. Niemcy, zajęci przygotowaniami do ataku na Związek Radziecki, wycofywali z Serbii większość dywizji frontowych, zostawiając tam kilka słabych dywizji okupacyjnych złożonych ze starszych roczników. Dopiero latem, gdy wybuchło powstanie, okazało się, ile znaczy niewielka grupa z Suvoboru.
Późnym latem 1941 roku część oddziałów czetnickich przyłączyła się do walk wszczętych przez komunistów i razem z partyzantami zdobywała miasteczka zachodniej Serbii. Jesienią Mihailović dwukrotnie spotkał się z Titą, we wrześniu i pod koniec października we wsi Brajići u stóp Ravnej Gory, ale porozumienie okazało się niemożliwe. Na początku listopada między oboma ruchami wybuchła otwarta wojna, a Niemcy odpowiedzieli na powstanie terrorem, rozstrzeliwując po stu zakładników za każdego zabitego żołnierza. W październiku w Kraljevie i Kragujevacu zamordowali tysiące cywilów. Wstrząśnięty Mihailović utwierdził się w przekonaniu, że otwarta walka prowadzi do wyniszczenia narodu. W grudniu Niemcy rozbili jego obóz na Ravnej Gorze. W tym samym czasie, za sprawą brytyjskiej propagandy, stał się w świecie symbolem pierwszego ruchu oporu w okupowanej Europie, a rząd emigracyjny awansował go na generała i w styczniu 1942 roku mianował ministrem wojny. Jego oddziały, coraz częściej nazywane Armią Jugosłowiańską w Ojczyźnie, uznano za regularne siły zbrojne królestwa.
Dalsze dzieje ruchu z Ravnej Gory są jednym z najbardziej spornych rozdziałów historii wojny na Bałkanach. Wielu dowódców czetnickich, zwłaszcza w Czarnogórze, Hercegowinie i Dalmacji, zawierało układy z Włochami, a później z Niemcami i z władzami ustaszy przeciw partyzantom. Oddziały czetnickie dopuściły się masowych zbrodni na muzułmańskiej i chorwackiej ludności cywilnej, a historycy do dziś spierają się, w jakim stopniu Mihailović je zlecał, a w jakim tylko tolerował lub nie potrafił ich powstrzymać. Partyzanci z kolei dopuszczali się zbrodni na czetnikach i ich zwolennikach. W 1943 roku Brytyjczycy uznali, że to Tito naprawdę walczy z Niemcami, a w 1944 roku wycofali poparcie dla Mihailovicia. Komuniści wygrali wojnę domową, a Mihailović, schwytany w marcu 1946 roku, został skazany za zdradę i zbrodnie wojenne i rozstrzelany w lipcu tego roku. Wyrok unieważnił w 2015 roku serbski sąd, co wywołało ostre protesty w Chorwacji i Bośni. Dla jednych Ravna Gora pozostała symbolem wierności królowi i pierwszego oporu wobec Hitlera, dla innych początkiem ruchu, który skończył na kolaboracji i czystkach etnicznych.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 12 maja 1941 · Front zachodniNaloty RAF na Hamburg i BerlinW nocy z 8 na 9 maja 1941 RAF wysłał nad Niemcy ponad 350 bombowców, najwięcej dotąd. W kolejnych nocach wracał nad Hamburg, Bremę i Berlin.
- 14 maja 1941 · Bliski WschódRAF przeciw lotniskom Vichy w Syrii14 maja 1941 Londyn zezwolił RAF atakować niemieckie samoloty na lotniskach Syrii Vichy. Bomby spadły na Palmyrę i Rijak; był to wstęp do wojny w Lewancie.
- 15 maja 1941 · SpołeczeństwoPierwszy obóz Civilian Public Service15 maja 1941 pod Baltimore otwarto pierwszy obóz Civilian Public Service. Amerykańscy obdżektorzy mieli w nim bez zapłaty pracować zamiast służyć w wojsku.
- 10 maja 1941 · Front zachodniOstatnia noc BlitzuW nocy z 10 na 11 maja 1941 bomby zabiły w Londynie 1436 osób i zniszczyły salę Izby Gmin. Był to ostatni wielki nalot Blitzu przed odlotem Luftwaffe na wschód.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 kwietnia 1941 · BałkanyKapitulacja Jugosławii17 kwietnia 1941 w Belgradzie podpisano bezwarunkową kapitulację armii jugosłowiańskiej. Król i rząd uciekli wcześniej do Grecji, by walczyć dalej z emigracji.
- 8 lipca 1941 · PolitykaRozbiór Jugosławii8 lipca 1941 Niemcy i Włochy podpisały w Berlinie traktat o granicy na ziemiach słoweńskich. Był to jeden z ostatnich aktów podziału Jugosławii przez Oś.
- 27 marca 1941 · PolitykaZamach stanu w Jugosławii27 marca 1941 oficerowie lotnictwa obalili w Belgradzie regencję księcia Pawła i rząd, który podpisał pakt trzech. Hitler postanowił zniszczyć Jugosławię.
- 1 września 1941 · PolitykaRząd Milana Nedicia1 września 1941 gen. Milan Nedić wygłosił w radiu orędzie jako premier powołanego 29 sierpnia przez Niemców Rządu Ocalenia Narodowego w okupowanej Serbii.