TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

V jak Victory

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
19 lipca 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wielka Brytania, Winston Churchill, ruch oporu, Joseph Goebbels

O północy z soboty 19 lipca na niedzielę 20 lipca 1941 roku w audycjach europejskich BBC odezwał się znany już słuchaczom na kontynencie „Colonel Britton”. Ogłosił „mobilizację armii V” i odczytał orędzie Winstona Churchilla, skierowane do mieszkańców okupowanej Europy. Brytyjski premier nazwał w nim literę „V” symbolem niezłomnej woli okupowanych narodów. Znak, który pół roku wcześniej zaproponował Belgom Victor de Laveleye, a który od wiosny pokrywał mury od Flandrii po Pragę, otrzymał tej nocy błogosławieństwo szefa rządu walczącej Wielkiej Brytanii. Od tej chwili litera „V”, jej rytm w alfabecie Morse’a, ten sam, którym otwiera się V symfonia Beethovena, i dwa rozstawione palce Churchilla były wspólnym znakiem aliantów i ludzi, którzy nie pogodzili się z niemiecką okupacją.

Popularne kalendaria podają, że 19 lipca znak „V” i motyw z V symfonii Beethovena zostały „nieoficjalnie przyjęte” jako sygnał aliantów. Ściśle biorąc, oba elementy funkcjonowały już wcześniej: litera od stycznia, a dźwiękowy sygnał w audycjach BBC od końca czerwca 1941 roku. Orędzie Churchilla nadano zaś na przełomie dni, dlatego część opracowań datuje je na 20 lipca, a niektóre na 18 lipca. Nowe było to, że znak, wymyślony przez belgijskiego emigranta i rozpowszechniony przez radiowców, przyjął za swój premier Wielkiej Brytanii.

Armia Colonela Brittona

Wiosną 1941 roku europejska sekcja BBC szukała sposobu, by przełamać izolację swoich słuchaczy. Wydana w czasie wojny broszura „BBC at War” opisywała ten problem wprost: ludzie w okupowanych krajach codziennie widzieli niemieckich żołnierzy na ulicach, w restauracjach i we własnych domach, czytali niemiecką prasę i oglądali niemieckie kroniki filmowe, a bali się gestapo i donosicieli. Słuchanie zakazanego radia z Londynu w małym, zaufanym gronie nie wystarczało. Potrzebny był znak, który można zobaczyć albo usłyszeć i który przypominałby, że miliony innych myślą tak samo. Ponieważ godła narodowe były zakazane, musiał to być znak międzynarodowy. Belgijska litera „V”, zrozumiała w wielu językach, nadawała się do tego doskonale.

Akcją pokierowali dziennikarze europejskiego serwisu BBC, Noel Newsome, który kierował audycjami europejskimi, i Douglas Ritchie (1905–1967), zastępca redaktora wiadomości w tym serwisie. Według Davida Boyle’a, autora książki o kampanii, Ritchie po raz pierwszy przemówił jako „Colonel Britton” 6 czerwca 1941 roku. Nadawał po angielsku, a jego słowa powtarzały sekcje językowe BBC. Słuchaczy nazywał „armią V”, a ich zadaniem miały być na razie drobne, codzienne gesty: kreślenie litery kredą na murach, pukanie jej rytmem do drzwi, przywoływanie nim kelnera w kawiarni, trąbienie klaksonem albo gwizdanie na ulicy. Tożsamość pułkownika była pilnie strzeżoną tajemnicą, a nazwisko Ritchiego ujawniono dopiero w 1945 roku, gdy kierował już działem wiadomości europejskich BBC.

Trzy kropki i kreska

Ritchie chciał, by literę „V” można było także usłyszeć. W alfabecie Morse’a zapisuje się ją jako trzy krótkie sygnały i jeden długi (···–), a dokładnie taki rytm ma początek V symfonii Ludwiga van Beethovena, słynny motyw losu, który „puka do drzwi”. Według francuskich opracowań dźwiękowe „V” weszło do audycji BBC 27 czerwca 1941 roku. Odtąd poprzedzało programy dla okupowanej Europy, a jego najbardziej znaną wersję, wybijaną na bębnie, nagrał perkusista orkiestrowy James Blades. Sygnał pozostał wizytówką audycji BBC dla kontynentu do końca wojny.

Rytm okazał się jeszcze skuteczniejszy od litery, bo nie zostawiał śladów. Wspomniana broszura BBC pisała, że wystukiwały go klaksony samochodów, gwizdali go uczniowie, a publiczność biła nim brawo. Francuski rysownik Maurice Van Moppes, współpracownik francuskiej sekcji BBC w Londynie, ułożył do tych czterech nut „Piosenkę o V” (La chanson des V), którą samoloty RAF zrzucały później nad Francją w zbiorkach piosenek BBC. Brytyjczycy z satysfakcją podkreślali, że „wojnę nerwów”, którą rozpoczęli Niemcy, obrócono teraz przeciwko nim, i to za pomocą muzyki niemieckiego kompozytora, którego nazistowska propaganda uważała za wcielenie niemieckiego ducha.

Orędzie premiera

Kulminacją kampanii miała być noc z 19 na 20 lipca. Colonel Britton zapowiedział ją wcześniej jako dzień, w którym „armia V” zostanie zmobilizowana, a o północy odczytał krótkie orędzie Churchilla: „Znak V jest symbolem niezłomnej woli okupowanych terytoriów i zapowiedzią losu, jaki czeka nazistowską tyranię. Dopóki narody Europy będą odmawiać wszelkiej współpracy z najeźdźcą, jest pewne, że jego sprawa upadnie, a Europa zostanie wyzwolona”.

Orędzie padło w szczególnym momencie. Od ataku Niemiec na ZSRR minęły cztery tygodnie, a tydzień wcześniej Wielka Brytania i Związek Radziecki podpisały w Moskwie układ o wspólnej walce, w którym zobowiązały się nie zawierać odrębnego pokoju. Brytyjczycy po raz pierwszy od upadku Francji nie byli sami, ale nie mieli jeszcze sił, by wrócić na kontynent. Słowa i symbole były jedną z niewielu broni, jakimi mogli wówczas dosięgnąć okupowanej Europy. Churchill, mistrz radiowego przemówienia, doskonale to rozumiał.

Od tego lata premier pokazywał przy każdej okazji dwa rozstawione palce, często z cygarem w dłoni. Na początku zdarzało mu się robić to wierzchem dłoni do patrzącego, co w Wielkiej Brytanii jest gestem obraźliwym, i dopiero współpracownicy uświadomili mu różnicę. Gest szybko stał się jego znakiem rozpoznawczym, a zdjęcia uśmiechniętego Churchilla z palcami w kształcie litery „V” obiegły prasę całego wolnego świata.

Niemiecka „Viktoria”

Okupanci długo próbowali walczyć ze znakiem zakazami, karami i zamalowywaniem napisów, ale litery pojawiały się szybciej, niż policja zdołała je zmywać. Ministerstwo propagandy Josepha Goebbelsa wybrało więc inną drogę: postanowiło znak przejąć. Według części opracowań polecenie wydano już 7 lipca, a w drugiej połowie miesiąca akcja ruszyła pełną parą. Niemcy ogłosili, że „V” oznacza łacińską Viktorię, czyli zwycięstwo Rzeszy, i to na wszystkich frontach, także na wschodzie. Przekonywali też, że skoro sygnał pochodzi z symfonii niemieckiego kompozytora, zapowiada on zwycięstwo Niemiec. Litery „V”, często w wieńcu laurowym, malowano na pojazdach Wehrmachtu, budynkach i plakatach. W Paryżu ogromne „V” z hasłem „Deutschland siegt an allen Fronten” zawisło na wieży Eiffla, a podobne napisy pojawiły się na fasadzie Palais Bourbon, gmachu przedwojennej francuskiej Izby Deputowanych.

Na ludność okupowanych krajów nie zrobiło to większego wrażenia. Każdy wiedział, kto maluje litery nocą, a kto za dnia, a próba przywłaszczenia znaku wyglądała w oczach wielu ludzi na przyznanie, że propaganda Rzeszy nie umie poradzić sobie z symbolem, którego nie może wymazać. Także francuskie opracowania oceniają, że nazistowska kampania „V” nie przyniosła oczekiwanych skutków.

Miejsce w wojnie

Kampania „V” była pierwszą próbą prowadzenia z Londynu, przez radio, wspólnej akcji ludzi w wielu okupowanych krajach naraz. Według historyków kampanii Ritchie marzył o milionowej „armii V”, która na sygnał z BBC przejdzie od symbolicznych gestów do biernego oporu i sabotażu, a w końcu do powstania. Taka wizja budziła jednak sprzeciw ludzi odpowiedzialnych za tajną wojnę. Zarząd Operacji Specjalnych (SOE), który budował w okupowanej Europie siatki konspiracyjne, obawiał się, że masowe akcje wzywane przez radio na długo przed lądowaniem aliantów wystawią ludność na represje, a jego ludzi na dekonspirację. Od sierpnia 1941 roku nad propagandą skierowaną do Europy czuwał nowy, tajny organ, Political Warfare Executive, podległy Foreign Office. W następnym roku BBC stopniowo wyciszyła audycje Colonela Brittona.

Mimo to kampania osiągnęła to, czego od niej oczekiwano: dała słuchaczom BBC poczucie, że należą do wspólnoty, i pokazała, że radio z Londynu może skłonić ludzi do działania. We wrześniu 1941 roku, wezwani przez BBC, Czesi przez tydzień bojkotowali gazety kontrolowane przez Niemców, a nakład porannych dzienników w Protektoracie spadł według brytyjskich danych o dwie trzecie. Dźwiękowe „V” poprzedzało audycje dla okupowanej Europy aż do wyzwolenia, a Charles de Gaulle od 1942 roku sam pokazywał znak „V” w swoich wystąpieniach. 8 maja 1945 roku, w dniu zwycięstwa w Europie, Churchill pozdrawiał tłumy w Londynie tym samym gestem, który w lipcu 1941 roku był jeszcze tylko obietnicą.

Źródła

  1. secondbysecondworldwar.com
  2. defensemedianetwork.com · the v for victory campaign
  3. nationalww2museum.org · v victory sign resistance
  4. V de la victoire · Wikipedia (fr)
  5. thewaryears.co.uk · the bbcs forgotten wireless war
  6. holocaustmusic.ort.org · beethovens 5th symphony
  7. popularbeethoven.com · beethovens fifth symphony in world war ii

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.