TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Powstanie w Czarnogórze

Kategoria:
Wojsko
Front:
Bałkany
Data:
13 lipca 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Jugosławia, Włochy, ruch oporu, Benito Mussolini

Rankiem 13 lipca 1941 roku oddziały powstańcze zaatakowały w wielu miejscach Czarnogóry włoskie posterunki karabinierów i żandarmerii. Jeszcze tego samego dnia z rąk Włochów wypadły Virpazar nad Jeziorem Szkoderskim, Čevo i Rijeka Crnojevića, a w następnych dniach walki ogarnęły niemal cały kraj. Powstanie, które przygotowali komuniści, w ciągu kilkudziesięciu godzin przerosło ich plany. Do broni chwycili także byli oficerowie armii jugosłowiańskiej, serbscy nacjonaliści i zwykli chłopi z górskich wsi, którzy mieli w domach karabiny wyniesione z rozbitej w kwietniu armii. Iskrą stała się decyzja z poprzedniego dnia. 12 lipca zgromadzenie zwołane przez Włochów w Cetyni ogłosiło odrodzenie niepodległego Królestwa Czarnogóry, które w praktyce miało być protektoratem Italii.

Niektóre zestawienia piszą, że Czarnogóra powstała przeciw Osi „wkrótce po tym, jak swoje powstanie rozpoczęli rojaliści w Serbii”, a „wątpliwe plany komunistów” wywołały równoległe powstanie i wojnę domową. Kolejność była inna. W Serbii pierwsze strzały oddali 7 lipca nie rojaliści, lecz komunistyczni partyzanci, a monarchistyczni czetnicy płk. Dragoljuba Mihailovicia wtedy jeszcze świadomie czekali. Również w Czarnogórze powstanie zainicjowała partia komunistyczna, choć szybko przyłączyli się do niego ludzie o zupełnie innych poglądach. Wojna domowa między komunistami a nacjonalistami przyszła później, a jej przyczyny historycy widzą po obu stronach.

Czarnogóra pod włoską okupacją

Czarnogóra, niepodległe księstwo, a od 1910 roku królestwo pod rządami dynastii Petrowiciów-Niegoszów, w listopadzie 1918 roku została przyłączona do Serbii decyzją zgromadzenia w Podgoricy, a potem weszła w skład Królestwa Serbów, Chorwatów i Słoweńców. Kraj podzielił się wtedy na dwa obozy. „Biali” (bjelaši) popierali unię z Serbią, „zieloni” (zelenaši) bronili odrębności Czarnogóry i praw zdetronizowanego króla Mikołaja I. Ich powstanie w Boże Narodzenie 1919 roku zostało stłumione, ale spór przetrwał cały okres międzywojenny.

W kwietniu 1941 roku, w czasie inwazji na Jugosławię, do Czarnogóry weszły od strony Bośni oddziały niemieckie, a od strony Albanii włoskie. Niemcy wkrótce się wycofali i kraj przypadł Włochom. Na naradzie w Wiedniu, gdzie ustalano podział Jugosławii, Rzym zastrzegł sobie Czarnogórę, ale nie miał jasnego planu, co z nią zrobić. Pod koniec kwietnia Benito Mussolini ustanowił w Cetyni cywilnego komisarza, hrabiego Serafina Mazzoliniego, podporządkowanego dowództwu włoskich wojsk w Albanii. Włosi szukali oparcia wśród „zielonych”, zwłaszcza w grupie separatystów skupionych wokół adwokata i byłego posła Sekuli Drljevicia, która gotowa była współpracować z okupantem za cenę odbudowy państwa. Ważne były też więzy dynastyczne. Królowa Włoch Helena, żona Wiktora Emanuela III, była córką Mikołaja I i urodziła się w Cetyni. Minister spraw zagranicznych Galeazzo Ciano widział w odrodzonej Czarnogórze państwo związane z Italią unią personalną, na wzór Albanii zajętej przez Włochów w 1939 roku.

Okupacja szybko zraziła do siebie mieszkańców. Włosi odebrali Czarnogórze i przyłączyli do Albanii żyzne okolice Plavu i Gusinja, część Kosowa, gdzie osiedlali się czarnogórscy koloniści, oraz salinę w Ulcinju. Z Kosowa i z Baczki zajętej przez Węgrów wypędzano czarnogórskich osadników, a z Bośni i Hercegowiny napływali Serbowie uciekający przed ustaszami. Wycofanie z obiegu banknotów o nominale 500 dinarów i wyższych zrujnowało wiele rodzin. Jednocześnie kraj był pełen broni. Czarnogórska Dywizja „Zeta” w kwietniu krótko nacierała na Albanię, a po kapitulacji jej żołnierze rozeszli się do domów z karabinami. Włosi zwolnili też z niewoli kilkuset czarnogórskich oficerów, licząc na ich wdzięczność.

Komuniści przygotowują powstanie

Komunistyczna Partia Jugosławii miała w Czarnogórze silną organizację. Według danych historiografii jugosłowiańskiej w lipcu 1941 roku liczyła tu, razem z Zatoką Kotorską i Sandżakiem, około 1800 członków i około 3000 członków organizacji młodzieżowej, a od maja tworzyła uzbrojone „grupy uderzeniowe”. Do czerwca czekała, zgodnie z linią Kominternu, która od czasu paktu Ribbentrop–Mołotow kazała uważać wojnę za starcie imperialistów. Atak Niemiec na Związek Radziecki 22 czerwca zmienił wszystko. Moskwa wezwała komunistów okupowanej Europy do walki na tyłach Wehrmachtu, a 4 lipca Biuro Polityczne KPJ w Belgradzie postanowiło rozpocząć powstanie w całym kraju.

Do Czarnogóry wysłano jednego z najbliższych współpracowników Josipa Broz Tity, trzydziestoletniego Czarnogórca Milovana Đilasa, członka Biura Politycznego, z pełnomocnictwami do kierowania walką. 8 lipca w Stijenach Piperskich pod Podgoricą zebrał on krajowy komitet partii, który postanowił jak najszybciej przejść do działań zbrojnych. W planach chodziło o atakowanie mniejszych garnizonów, niszczenie dróg i łączności, a więc o wojnę partyzancką. Wojskowymi sprawami zajął się kpt. sztabu generalnego Arso Jovanović, jeden z nielicznych zawodowych oficerów w szeregach komunistów.

Termin wybuchu przesądziła polityka włoska. 12 lipca, w prawosławne święto Piotra i Pawła (Petrovdan), zebrało się w Cetyni około 65 delegatów, w praktyce dobranych przez włoskiego komisarza spośród separatystów i ludzi gotowych do współpracy. Wielu zaproszonych nie przyjechało, a część opuściła obrady, gdy zrozumiała, że nie chodzi o prawdziwą niepodległość. Zgromadzenie przez aklamację uchwaliło deklarację, która unieważniała decyzję z 1918 roku o zjednoczeniu z Serbią i jugosłowiańską konstytucję, ogłaszała Czarnogórę suwerennym królestwem i prosiła króla Włoch o wyznaczenie regenta. Tronu nie chciał przyjąć żaden z Petrowiciów-Niegoszów. Wnuk Mikołaja I, książę Michał, internowany wtedy przez Niemców, odpowiedział wysłannikom włoskiego dworu, że pozostaje wierny jugosłowiańskiemu królowi Piotrowi II. Królestwo Czarnogóry miało więc istnieć bez króla, pod opieką Rzymu. W nocy z 12 na 13 lipca wiadomość o deklaracji obiegła kraj. Dla „białych” była zdradą Serbii i Jugosławii, dla wielu „zielonych” kpiną z niepodległości, a dla komunistów sygnałem do walki.

Pierwsze dni

Od 13 lipca oddziały partyzanckie atakowały posterunki karabinierów i odcinały drogi. W wielu miejscach do kilkudziesięcioosobowych grup komunistów przyłączały się całe wsie i rody. 15 lipca pod Košćelami, przy drodze z Podgoricy do Cetyni, powstańcy z zasadzki rozbili kolumnę ciężarówek z włoskim batalionem straży granicznej, który szedł z odsieczą do okrążonej dawnej stolicy. Według danych jugosłowiańskich zginęło kilkudziesięciu Włochów, ponad stu zostało rannych, a kilkuset dostało się do niewoli. Liczby te różnią się w poszczególnych opracowaniach. 16 lipca powstańcy zajęli Andrijevicę, 17 lipca po ciężkich walkach Berane, gdzie dowodzący atakiem kpt. Pavle Đurišić, oficer o poglądach nacjonalistycznych, walczył ramię w ramię z komunistami. Do 20 lipca padły Bijelo Polje, Kolašin, Danilovgrad i Žabljak, 22 lipca Šavnik, a 24 lipca Grahovo. W Bijelym Polju do niewoli poszedł cały włoski garnizon.

Po trzech tygodniach Włosi trzymali się tylko w Cetyni, Podgoricy, Nikšiciu i Pljevlji, częściowo odciętych od świata, oraz w kilku miejscowościach na wybrzeżu. Historiografia jugosłowiańska podaje, że w powstaniu wzięło udział około 30–32 tysięcy ludzi, co przy niespełna 400 tysiącach mieszkańców kraju oznaczało większość mężczyzn zdolnych do noszenia broni poza miastami. Tylko w muzułmańskich i albańskich gminach pogranicza, przyłączonych do Albanii, ruch nie miał oparcia. W Rzymie minister Ciano był zaskoczony skalą rewolty i wątpił, czy armia szybko sobie z nią poradzi.

Powstańcy nie byli jednolitą siłą. Komuniści dawali organizację i komisarzy politycznych, a 18 lipca Đilas utworzył dowództwo oddziałów ludowowyzwoleńczych Czarnogóry, Boki i Sandżaku. Wiele oddziałów prowadzili jednak byli oficerowie królewscy, jak płk Bajo Stanišić czy mjr Đorđije Lašić, którzy walczyli o Jugosławię, Serbię i króla, a nie o rewolucję. Wielu powstańców wierzyło, że lada dzień przyjdzie pomoc od „Rosji”. Na wyzwolonych terenach komuniści od 21 lipca powoływali komitety ludowowyzwoleńcze, zalążki nowej władzy, co już wtedy budziło nieufność nacjonalistów.

Kontrofensywa Pirzia Biroliego

Rzym zareagował szybko. 16 lipca szef Comando Supremo gen. Ugo Cavallero polecił dowódcy 9 Armii w Albanii, gen. Alessandrowi Pirziowi Biroliemu, stłumić powstanie „za wszelką cenę”. Pirzio Biroli, były gubernator prowincji Amhara we Włoskiej Afryce Wschodniej, uważał, że na Bałkanach liczy się tylko siła. Pod koniec lipca Mussolini zlikwidował urząd komisarza cywilnego, odwołał Mazzoliniego i powierzył generałowi pełnię władzy wojskowej i cywilnej w Czarnogórze. Projekt odrodzonego królestwa odłożono na bok.

Do kraju, w którym w lipcu stała tylko dywizja „Messina”, skierowano pięć kolejnych dywizji: „Pusteria”, „Taro”, „Venezia”, „Cacciatori delle Alpi” i „Puglie”, a także legiony czarnych koszul, kawalerię i albańską grupę „Skanderbeg”. Historycy zachodni, za Jozo Tomasevichem, oceniają siły włoskie na około 67–70 tysięcy żołnierzy, historiografia jugosłowiańska podawała około 30 tysięcy. Flanki osłaniały tysiące ochotników z muzułmańskich wsi Sandżaku oraz albańscy nieregularni z pogranicza i z okolic Djakowicy, dla których była to także okazja do wyrównania lokalnych porachunków z prawosławnymi sąsiadami.

Włoskie kolumny, wspierane przez lotnictwo i artylerię, od drugiej połowy lipca odbijały kolejne miasta. Powstańcy, zachęceni pierwszymi zwycięstwami, przyjęli otwartą walkę w polu, do której nie byli przygotowani. Đilasowi zarzucano potem, także w samym kierownictwie partii, że zamiast prowadzić wojnę partyzancką, rzucił chłopów do frontalnych bitew z regularną armią. Do połowy sierpnia Włosi odzyskali wszystkie miasta i główne drogi. W rozkazach Pirzio Biroli przestrzegał przed „aktami zemsty i niepotrzebnym okrucieństwem”, ale jednocześnie polecał niszczyć ogniska buntu, także całe wsie, i brać zakładników, by cała ludność czuła się zagrożona odwetem. W praktyce spalono dziesiątki wsi, zabito setki ludzi, a od 10 do 20 tysięcy mieszkańców internowano w obozach w Albanii i we Włoszech. Muzułmańskie i albańskie oddziały nieregularne przez pewien czas mogły bezkarnie palić i rabować serbskie wsie, co pogłębiło nienawiść między społecznościami pogranicza.

Straty są trudne do ustalenia. Według danych jugosłowiańskich w walkach od 13 lipca do 14 sierpnia zginęło 735 żołnierzy włoskich, około 1120 zostało rannych, a około 2070 dostało się do niewoli. Te same źródła podają, niewątpliwie zaniżone, straty powstańców na 72 zabitych i 53 rannych, nie licząc ofiar represji. W połowie sierpnia niektórzy dowódcy nacjonalistyczni, w tym Đurišić i Lašić, zawarli z Włochami lokalne porozumienia: zwalniali jeńców i oddawali miasta w zamian za wycofanie Albańczyków i zaprzestanie palenia wsi.

Serbia, Hercegowina i plany komunistów

Czarnogóra nie była pierwszym miejscem w okupowanej Jugosławii, gdzie podjęto walkę. Pod koniec czerwca w Hercegowinie wybuchło spontaniczne powstanie Serbów, którzy bronili się przed masakrami urządzanymi przez ustaszy w Niepodległym Państwie Chorwackim. 7 lipca we wsi Bela Crkva koło Krupanja w zachodniej Serbii oddział partyzancki pod komendą Mišy Panticia i komisarza Žikicy Jovanovicia Španaca zwołał na wiejskim odpuście zebranie i wzywał chłopów do walki z Niemcami. Gdy żandarmi kolaboracyjnej administracji próbowali je rozpędzić, partyzanci otworzyli ogień i zabili dwóch z nich. Ten dzień komuniści uznali potem za początek powstania w Serbii. Mihailović, który od maja budował na Ravnej Gorze konspiracyjną organizację, uważał powstanie za przedwczesne i dopiero pod koniec sierpnia, pod naciskiem własnych ludzi, część jego oddziałów przyłączyła się do walk. Powstanie czarnogórskie było więc trzecim, a nie drugim, i jak w Serbii zaczęli je komuniści.

Co do „planów komunistów”, historycy wskazują dwa motywy. KPJ ruszyła do walki na wezwanie Moskwy, by odciągnąć siły Osi od frontu wschodniego, i zrobiła to dopiero po 22 czerwca. Zarazem jej kierownictwo od początku łączyło walkę z okupantem z przejęciem władzy i przebudową państwa, czego nie ukrywało. Dla wielu uczestników powstania, zarówno komunistów, jak i nacjonalistów, ważniejsze były jednak proste powody: obrona własnych wsi, niechęć do Włochów i Albańczyków, gniew z powodu utraty ziem i poczucie, że Czarnogórcy nie złożyli broni dobrowolnie. Oceny całego ruchu do dziś zależą w byłej Jugosławii od poglądów politycznych piszących.

Miejsce w wojnie

Powstanie lipcowe zostało stłumione w ciągu sześciu tygodni, ale kraju nie spacyfikowało. Włosi nie odbudowali posterunków w górskich wsiach i do końca okupacji panowali głównie w miastach. 3 października 1941 roku Czarnogórę przekształcono w gubernatorstwo wojskowe z Pirziem Birolim jako gubernatorem, a projekt marionetkowego królestwa porzucono na dobre. Drljević, który liczył na rolę przywódcy niepodległego państwa, jesienią został przez Włochów odsunięty i internowany, a później znalazł schronienie w Chorwacji Pavelicia.

Wspólny front powstańców nie przetrwał jesieni. Komuniści na zajmowanych terenach zaczęli rozprawiać się z rzeczywistymi i domniemanymi „wrogami klasowymi”. Jesienią Tito odwołał Đilasa z dowództwa w Czarnogórze, zarzucając mu błędy wojskowe i polityczne, a 1 grudnia 1941 roku partyzanci ponieśli ciężką klęskę w ataku na włoski garnizon w Pljevlji. Terror, który nastąpił potem, sami komuniści nazwali później „lewackimi wypaczeniami”. Byli oficerowie zaczęli tworzyć własne oddziały czetnickie, które od 1942 roku zawierały z Włochami porozumienia o wspólnej walce z partyzantami i dopuszczały się masakr ludności muzułmańskiej w Sandżaku. Partyzanci zostali na rok wyparci z Czarnogóry, a powstanie przeciw okupantowi zamieniło się w wojnę domową, w której obie strony popełniały zbrodnie. Pirzio Biroli po wojnie znalazł się na liście zbrodniarzy wojennych sporządzonej przez Komisję Narodów Zjednoczonych do spraw Zbrodni Wojennych, ale nigdy nie został osądzony.

W socjalistycznej Jugosławii 13 lipca obchodzono jako Dzień Powstania Narodu Czarnogóry, a propaganda nazywała je pierwszym powszechnym powstaniem w okupowanej Europie. Dziś, jako Dzień Państwowości, jest głównym świętem niepodległej Czarnogóry. Przypomina zarówno powstanie z 1941 roku, jak i 13 lipca 1878 roku, gdy kongres berliński uznał niepodległość Księstwa Czarnogóry. Dla samego przebiegu drugiej wojny światowej wydarzenia lipca 1941 roku miały znaczenie większe, niż wskazywałaby ich krótkotrwałość: pokazały, że podział Jugosławii nie przyniesie Osi spokoju na Bałkanach, i związały w Czarnogórze dziesiątki tysięcy włoskich żołnierzy, którzy mieli tam pozostać aż do kapitulacji Włoch we wrześniu 1943 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.