TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Niemcy w Smoleńsku

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
16 lipca 1941
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa pod Smoleńskiem (1941)
Tagi:
ZSRR, Wehrmacht, Armia Czerwona, Siemion Timoszenko

Wieczorem 15 lipca 1941 roku czołowy pułk niemieckiej 29 Dywizji Zmotoryzowanej wdarł się od południowego zachodu na przedmieścia Smoleńska. Nocą i przez cały następny dzień, 16 lipca, jego żołnierze walczyli na ulicach starego miasta nad Dnieprem z pułkiem strzelców, batalionami milicji, robotniczymi oddziałami samoobrony i pułkiem wojsk konwojowych NKWD. Do wieczora Niemcy opanowali południową, lewobrzeżną część miasta, z otoczonym murami starym centrum i katedrą; obrońcy wycofali się za rzekę i wysadzili za sobą mosty. Smoleńsk – stolica obwodu, ważny węzeł kolejowy na linii z Warszawy do Moskwy i od wieków „klucz” do rosyjskiej stolicy – leżał niespełna 400 kilometrów od Kremla. Niemcy doszli do niego w niespełna cztery tygodnie od przekroczenia granicy.

Popularne kalendaria podają pod 16 lipca, że czołgi Guderiana dotarły do Smoleńska, co zwiększyło zagrożenie dla Moskwy, a pod 28 lipca – że Niemcy „naciskają na Smoleńsk”. Obie informacje są w zasadzie trafne, ale wymagają uzupełnienia. Miasta nie zajęły czołgi, lecz piechota zmotoryzowana z grupy pancernej gen. płk. Heinza Guderiana, a 16 lipca nie zakończył się bój o Smoleńsk, tylko zaczął. O północną część miasta i jego okolice walczono jeszcze blisko dwa tygodnie, a na wschód od niego trzy radzieckie armie, odcięte niemal całkowicie od reszty frontu, przez dwa tygodnie biły się o wyjście z okrążenia.

Od Dniepru do Smoleńska

Droga do Smoleńska otworzyła się w dniach 9–11 lipca, gdy Niemcy zdobyli Witebsk, a trzy korpusy Guderiana przekroczyły Dniepr między Orszą a Bychowem. Obie niemieckie grupy pancerne, tak jak pod Mińskiem, ruszyły odtąd na wschód osobno i bez piechoty, która dopiero kończyła likwidację kotła pod Białymstokiem i Mińskiem. Z północy, od Witebska, 3 Grupa Pancerna gen. płk. Hermanna Hotha skierowała się na Demidów i Wieliż, które zajęła 13 lipca, a potem skręciła na południe: 15 lipca 7 Dywizja Pancerna wyszła pod Jarcewem na szosę i linię kolejową Smoleńsk–Moskwa, około 50 kilometrów na wschód od Smoleńska, i przecięła je. Z południa XLVII Korpus Zmotoryzowany gen. Joachima Lemelsena szedł spod Kopysia przez Krasny na sam Smoleńsk. Jego czołową 29 Dywizją Zmotoryzowaną dowodził gen. mjr Walter von Boltenstern.

Po stronie radzieckiej obronę kierunku moskiewskiego prowadził od 10 lipca marsz. Siemion Timoszenko jako naczelny dowódca kierunku zachodniego i zarazem dowódca Frontu Zachodniego. Po stalinowskim wezwaniu z 3 lipca do walki „do ostatniej kropli krwi” Moskwa żądała od niego kontrataków na wszystkich odcinkach. 13 lipca na południowym skrzydle 21 Armia odbiła Rohaczów i Żłobin i zagroziła tyłom Guderiana pod Bobrujskiem, ale na północy uderzenia na Witebsk się nie powiodły. 14 lipca Timoszenko meldował do Stawki, że wojska po długim odwrocie i pospiesznym uzupełnieniu są „niepewne”, że zdarzały się przypadki ucieczki oddziałów przed lotnictwem i czołgami, a nowe dywizje przybywają koleją w nieładzie – tyły w pierwszych pociągach, wojska bojowe na końcu. Tego samego dnia pod Orszą bateria kpt. Iwana Florowa po raz pierwszy użyła w boju wyrzutni rakietowych BM-13, nazwanych wkrótce „katiuszami”.

Bój o miasto

Smoleńska bronić miała 16 Armia gen. por. Michaiła Łukina, ściągnięta tu na przełomie czerwca i lipca, ale jej dwie dywizje stały daleko od miasta, na północ od Dniepru. Garnizon samego Smoleńska był słaby: jeden pułk 64 Dywizji Strzeleckiej, batalion konwojowy NKWD, bataliony niszczycielskie złożone z milicjantów, robotników i komsomolców. Pułk strzelców zginął prawie w całości w próbach zatrzymania Niemców na przedpolu. Według dziennika bojowego niemieckiego korpusu żołnierze 71 Pułku Zmotoryzowanego toczyli po zmroku 15 lipca „niezwykle zażarte walki”, ostrzeliwani z okien i piwnic, a miejscami dochodziło do walki wręcz. W nocy na 16 lipca resztki obrońców przeszły na prawy brzeg Dniepru i wysadziły dwa mosty drogowe.

Upadek Smoleńska wywołał wściekłość Stalina. Rozkaz Państwowego Komitetu Obrony z 16 lipca stwierdzał, że dowództwo Frontu Zachodniego jest przesiąknięte „nastrojami ewakuacyjnymi” i lekko traktuje oddanie Smoleńska, co ocenił jako przestępstwo graniczące ze zdradą, i nakazywał w żadnym wypadku nie oddawać miasta. Do walki rzucono dywizje 19 i 16 Armii, które wycofywały się spod Witebska i Orszy. Między 17 a 18 lipca dzielnice północnej części miasta przechodziły z rąk do rąk. W walkach na południowych przedmieściach odłamek pocisku śmiertelnie ranił dowódcę niemieckiej 17 Dywizji Pancernej gen. Karla von Webera. 29 Dywizja Zmotoryzowana straciła w dniach 14–19 lipca blisko tysiąc zabitych i rannych – najwięcej spośród dywizji Guderiana.

16 lipca, w dniu wejścia Niemców do Smoleńska, w okolicach Łoźnej, między Witebskiem a Smoleńskiem, dostał się do niewoli starszy porucznik artylerii z rozbitej 14 Dywizji Pancernej – Jakow Dżugaszwili, najstarszy syn Stalina. Niemiecka propaganda szybko zrobiła z niego temat ulotek. Zginął w 1943 roku w obozie Sachsenhausen.

Kocioł smoleński

Wejście 29 Dywizji do Smoleńska i wyjście czołgów Hotha pod Jarcewo zamknęło w półokrążeniu na północ i wschód od miasta trzy radzieckie armie: 16 Łukina, 19 gen. por. Iwana Koniewa i 20 gen. por. Pawła Kuroczkina – według radzieckich opracowań około dwudziestu dywizji. Z resztą frontu łączył je tylko wąski korytarz między Jarcewem a Smoleńskiem i przeprawa na Dnieprze pod Sołowjowem, ostrzeliwana przez artylerię i bombardowana z powietrza. Między szpicami Hotha i Guderiana pozostawała luka szeroka na kilkanaście kilometrów. 17 lipca do sztabu frontu przybył gen. mjr Konstanty Rokossowski, który z oddziałów zebranych naprędce pod Jarcewem – jednej dywizji pancernej, resztek innych jednostek i żołnierzy wychodzących z okrążenia – zbudował grupę, która przez kolejne dni nie pozwoliła Hothowi zamknąć pierścienia.

Niemcy także nie mieli sił, by szybko zakończyć bitwę. Guderian, zamiast zwrócić czołgi na północ, ku Hothowi, pchnął 10 Dywizję Pancerną i dywizję SS „Das Reich” dalej na wschód; 19 lipca zajęły one Jelnię nad Desną, około 80 kilometrów na południowy wschód od Smoleńska, gdzie utworzyły wysunięty przyczółek w stronę Moskwy. Bock miał mu to za złe: do zamknięcia kotła brakowało właśnie tych dywizji. Na północnym skrzydle LVII Korpus Hotha zajął 19 lipca Wielkie Łuki, ale już 21 lipca musiał je oddać. W tym samym czasie szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Franz Halder notował w dzienniku „upadek ducha” w wyższych sztabach, wywołany zaciętością walk, zmęczeniem wojsk i spóźnieniem piechoty, która dopiero od 16 lipca zaczęła docierać pod Smoleńsk.

Radzieckie dowództwo postanowiło wykorzystać ten moment. 20 lipca Stalin polecił Timoszence utworzyć z dywizji nowo formowanych armii odwodowych grupy uderzeniowe i odbić Smoleńsk. Pięć grup operacyjnych – gen. Wasilija Chomienki, gen. Stiepana Kalinina, gen. Iwana Masłiennikowa, gen. Władimira Kaczałowa i Rokossowskiego – przechodziło do natarcia od 23 lipca z północy, wschodu i południowego wschodu – z rejonu miasta Biełyj, spod Jarcewa i spod Rosławia. Grupy uderzały w różnym czasie, na szerokich odcinkach i bez dostatecznego wsparcia, i żadna nie przebiła się do Smoleńska. Zmusiły jednak niemieckie dywizje pancerne do obrony na zewnętrznym pierścieniu i kosztowały je ciężkie straty; Guderian przyznawał, że w rejonie Rosławia sytuacja stała się krytyczna. Od 19 lipca Frontem Zachodnim dowodził gen. por. Andriej Jeriomienko, a Timoszenko zachował dowództwo całego kierunku.

28 lipca: Niemcy naciskają na Smoleńsk

W ostatnim tygodniu lipca pod Smoleńsk doszły wreszcie niemieckie korpusy piechoty. Zaczęły zgniatać kocioł od zachodu i rozcinać go, a Hoth i Guderian mogli skupić się na jego zamknięciu. 26 lipca, po trzech tygodniach obrony, padł okrążony Mohylew. W nocy na 27 lipca niemieckie dywizje uderzyły z obu stron na przeprawę pod Sołowjowem i ją zajęły: pierścień wokół 16 i 20 Armii, w którego skład weszły też resztki 19 Armii, został zamknięty. 28 lipca – w dniu, pod którym kalendaria piszą o niemieckim nacisku na Smoleńsk – radzieckie dywizje opuściły pod naporem nieprzyjaciela północną część miasta. Timoszenko, który dowiedział się o tym dopiero z porannego meldunku następnego dnia, kazał Kuroczkinowi i Łukinowi natychmiast odbić miasto; kontratak 29–30 lipca załamał się z ciężkimi stratami. Również 28 lipca grupa Rokossowskiego, wzmocniona świeżym korpusem strzeleckim, odbiła Jarcewo, a w pierwszych dniach sierpnia ponownie otworzyła przeprawy przez Dniepr. Do 4–5 sierpnia część okrążonych, przede wszystkim z 20 Armii, przebiła się na wschód.

Zmiany dotknęły także najwyższego dowództwa. Pod koniec lipca szef Sztabu Generalnego gen. armii Gieorgij Żukow zaproponował Stalinowi wycofanie wojsk zza Dniepru i oddanie Kijowa, zanim Niemcy zamkną tam jeszcze większy kocioł. Stalin odrzucił tę radę i 30 lipca odwołał go ze Sztabu Generalnego; Żukow objął Front Rezerwowy, utworzony na wschód od Smoleńska, i w sierpniu zaczął przygotowywać uderzenie na niemiecki występ pod Jelnią. Tego samego dnia Timoszenko ponownie przejął bezpośrednie dowództwo Frontu Zachodniego.

Spór o dalszy kierunek: dyrektywy nr 33 i 34

Bitwa o Smoleńsk zbiegła się w czasie ze sporem, który miał rozstrzygnąć o losach całej kampanii. Dyrektywa nr 21 z grudnia 1940 roku nie przesądzała, co ma nastąpić po rozbiciu Armii Czerwonej na zachód od Dźwiny i Dniepru; Moskwa miała w niej przyjść dopiero po zajęciu Leningradu. W połowie lipca, gdy front oddalił się o kilkaset kilometrów od granicy, a Grupy Armii „Północ” i „Południe” zostały w tyle za Grupą Armii „Środek”, Adolf Hitler zdecydował się użyć jej czołgów na skrzydłach.

19 lipca podpisał dyrektywę nr 33. Po zakończeniu walk pod Smoleńskiem grupa pancerna Guderiana miała skręcić na południowy wschód, by razem z Grupą Armii „Południe” niszczyć radzieckie armie na Ukrainie na zachód od Dniepru, a grupa Hotha – na północ, by wesprzeć marsz na Leningrad. Na Moskwę Grupa Armii „Środek” miała iść samą piechotą. Uzupełnienie z 23 lipca jeszcze rozszerzyło te zadania: czołgi Guderiana miały po bitwach na Ukrainie iść na Charków i dalej, za Don, ku Kaukazowi. Dowódca wojsk lądowych feldmarsz. Walther von Brauchitsch, Halder, Bock, Guderian i Hoth uważali, że należy skupić siły na Moskwie, gdzie stały główne siły radzieckie i zbiegały się koleje kraju. 27 lipca na naradzie w sztabie Bocka w Nowym Borysowie przedstawiono im – jak wspominał Guderian – polecenia zgodne z nową dyrektywą: po rozbiciu wojsk pod Smoleńskiem nie iść dalej na Moskwę, lecz zwrócić się przeciw radzieckim wojskom na skrzydłach, a grupa Guderiana miała uderzyć na południowy zachód, w stronę Homla.

Wydarzenia pod Smoleńskiem wymusiły jednak przerwę. 30 lipca Hitler podpisał dyrektywę nr 34, która „na razie” odkładała zadania z dyrektywy nr 33. Grupa Armii „Środek” miała przejść do obrony, a obie grupy pancerne – zostać na około dziesięć dni wycofane z linii dla odpoczynku i uzupełnienia. Po raz pierwszy od 22 czerwca niemiecka grupa armii na głównym kierunku stanęła. Ostateczną decyzję Hitler podjął dopiero w sierpniu.

Miejsce w wojnie

Gdy na początku sierpnia ucichły walki w kotle, Bock zameldował o wzięciu ponad 300 tysięcy jeńców i zniszczeniu lub zdobyciu ponad trzech tysięcy czołgów. Pod Smoleńskiem rozbito trzy kolejne radzieckie armie, a 1 sierpnia grupa Guderiana uderzyła na Rosław, gdzie okrążyła grupę Kaczałowa; jej dowódca zginął, próbując wyrwać się z okrążenia, a Stalin, dając wiarę fałszywym meldunkom, uznał go w rozkazie nr 270 z 16 sierpnia za zdrajcę (zrehabilitowano go w 1953 roku). Bitwa nie zakończyła się jednak tak, jak bitwa pod Mińskiem. Z kotła wyszły dziesiątki tysięcy żołnierzy, a pod Jelnią i Duchowszczyzną Armia Czerwona przez cały sierpień i początek września nacierała na Grupę Armii „Środek”. Na początku września wojska Żukowa zlikwidowały występ pod Jelnią; było to pierwsze udane natarcie Armii Czerwonej w tej wojnie. Według rosyjskiego zestawienia strat pod redakcją Grigorija Kriwoszejewa w bitwie pod Smoleńskiem, liczonej od 10 lipca do 10 września, wojska radzieckie straciły blisko 760 tysięcy ludzi, w tym ponad 486 tysięcy zabitych, zaginionych i wziętych do niewoli. Straty niemieckie były wielokrotnie mniejsze, ale dużo wyższe niż w poprzednich kampaniach.

Najważniejszym skutkiem bitwy był czas. Grupa Armii „Środek” stała pod Smoleńskiem prawie dwa miesiące. 21 sierpnia Hitler rozstrzygnął spór z generałami: grupa pancerna Guderiana skręciła na południe, na tyły Frontu Południowo-Zachodniego, i we wrześniu zamknęła pod Kijowem największy kocioł tej wojny. Na Moskwę Niemcy ruszyli dopiero na przełomie września i października, w operacji „Tajfun”, która utknęła w jesiennym błocie i zimowych mrozach na przedpolach stolicy. Generałowie Wehrmachtu po wojnie zrzucali winę za klęskę pod Moskwą na „zwrot na Kijów”; historycy wskazują raczej, że już pod Smoleńskiem niemieckie dywizje pancerne były zużyte, zaopatrzenie się nie domykało, a Armia Czerwona okazała się zdolna wystawiać kolejne armie szybciej, niż Niemcy je niszczyli.

Smoleńsk pozostał pod niemiecką okupacją ponad dwa lata. Żydów miasta zamknięto w getcie i wymordowano w 1942 roku. W połowie lipca 1941 roku w ręce niemieckie przeszedł też las pod Katyniem i stacją Gniezdowo, kilkanaście kilometrów na zachód od Smoleńska, gdzie wiosną 1940 roku NKWD rozstrzelało polskich oficerów z obozu w Kozielsku. Niemcy ogłosili odkrycie grobów w kwietniu 1943 roku, a Moskwa przez pół wieku twierdziła, że polscy jeńcy dostali się latem 1941 roku w ręce niemieckie i zostali zamordowani przez Niemców. Ta wersja zbrodni katyńskiej, oparta na dacie niemieckiego marszu na Smoleńsk, była kłamstwem, które Rosja odwołała dopiero w 1990 roku. Armia Czerwona odbiła Smoleńsk 25 września 1943 roku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.