TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Wojska z Kanady i Indii przybywają do Europy

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front zachodni
Data:
18 grudnia 1939
Autor:
Łukasz
Tagi:
Kanada, Indie, Wielka Brytania, dziwna wojna

W ostatnich dwóch tygodniach 1939 roku do Europy dotarli pierwsi żołnierze z dwóch najważniejszych części Imperium Brytyjskiego. 17 grudnia na redę Greenock u ujścia Clyde wpłynął konwój z około 7,4 tysiąca żołnierzy 1 Kanadyjskiej Dywizji Piechoty generała Andrew McNaughtona. Następnego dnia, 18 grudnia, Pierwszy Lord Admiralicji Winston Churchill ogłosił światu, że Kanadyjczycy są w Wielkiej Brytanii. 26 grudnia w Marsylii zeszły na ląd cztery kompanie transportu jucznego Królewskiego Indyjskiego Korpusu Służby Armii, przywiezione z Bombaju razem z ponad dwoma tysiącami mułów. Kanadyjczycy mieli stać się trzonem armii, która kilka lat później walczyła we Włoszech i w Normandii. Hindusi, choć było ich niewielu i nie przybyli do walki, byli pierwszymi żołnierzami armii indyjskiej na europejskim froncie tej wojny.

Popularne kalendaria podają pod 18 grudnia przybycie pierwszych wojsk kanadyjskich do Europy, a pod 27 grudnia przybycie pierwszych wojsk indyjskich do Francji. Obie daty wymagają uściślenia. Kanadyjski konwój dotarł do Szkocji 17 grudnia, a 18 grudnia wiadomość podano do publicznej wiadomości. Indyjski kontyngent zszedł na ląd w Marsylii 26 grudnia, w drugi dzień Bożego Narodzenia. Nie byli to też pierwsi Kanadyjczycy w Europie: już w listopadzie przybyła do Londynu niewielka grupa oficerów, która zorganizowała tam Kanadyjską Kwaterę Główną, a wielu Kanadyjczyków służyło w RAF jeszcze od czasów przedwojennych. 1 Dywizja była jednak pierwszą kanadyjską formacją bojową, która przekroczyła Atlantyk.

Kanada wysyła dywizję

Gdy 10 września 1939 roku Kanada wypowiedziała wojnę Niemcom, rząd Williama Lyona Mackenziego Kinga chciał wojny „ograniczonej”: z naciskiem na lotnictwo, marynarkę i dostawy, a z możliwie małym korpusem ekspedycyjnym. Pamięć pierwszej wojny, kiedy Kanada straciła około 60 tysięcy zabitych, a pobór do służby za oceanem rozbił kraj, kazała ostrożnie dozować wysiłek lądowy. Pod naciskiem opinii publicznej i Brytyjczyków, którzy potrzebowali każdej dywizji, rząd w drugiej połowie września zgodził się jednak wysłać za ocean jedną dywizję, a drugą trzymać w gotowości w kraju. 28 września minister obrony publicznie to potwierdził.

Dowództwo przyszłej dywizji otrzymał na początku października generał major Andrew McNaughton. McNaughton, urodzony w 1887 roku w Moosomin w Saskatchewan, był artylerzystą, w pierwszej wojnie twórcą skutecznej kanadyjskiej walki przeciwbateryjnej, w latach 1929–1935 szefem sztabu generalnego, a od 1935 roku przewodniczącym Krajowej Rady Badawczej. Uchodził za najwybitniejszego żołnierza Kanady i za „żołnierza-naukowca”. Jako przeciwnik poboru do służby za oceanem był dla Kinga dowódcą wymarzonym. W dniu, w którym jego ludzie przybyli do Anglii, był na okładce amerykańskiego tygodnika „Life”, który przedstawiał go jako alianckiego generała z największymi szansami na zdobycie Berlina.

Dywizję, odtworzoną 1 września 1939 roku na bazie formacji z pierwszej wojny, tworzyły trzy brygady piechoty z jednostek z całego kraju – z Ontario, z prowincji zachodnich oraz z Quebecu i prowincji nadmorskich, w tym francuskojęzyczny Royal 22e Régiment – z artylerią, saperami i służbami. Połowa żołnierzy nie miała wcześniej żadnego przeszkolenia wojskowego. Brakowało nowoczesnej broni: piechota miała przestarzałe karabiny maszynowe Lewisa, artyleria działa z poprzedniej wojny, a żołnierze nie dostali nawet hełmów stalowych.

Pierwszy rzut

W pierwszych dniach grudnia oddziały z całej Kanady jechały pociągami do Halifaksu w Nowej Szkocji. W 1914 roku pierwszy kontyngent kanadyjski, ponad 30 tysięcy ludzi, popłynął do Anglii w jednym ogromnym konwoju. Teraz, wobec zagrożenia ze strony okrętów podwodnych i rajderów, dywizję podzielono na rzuty po 7–8 tysięcy ludzi. Pierwszy, liczący według kanadyjskiej historii oficjalnej 7449 oficerów i żołnierzy, zaokrętowano na pięć wielkich liniowców pasażerskich: „Aquitanię”, „Duchess of Bedford”, „Empress of Britain”, „Empress of Australia” i „Monarch of Bermuda”. Statki miały jeszcze pokojowe wyposażenie i żołnierze płynęli w warunkach, o jakich ich następcy mogli tylko marzyć.

Admiralicja, która od września prowadziła konwoje z Halifaksu, dała transportowi potężną eskortę: krążownik liniowy „Repulse”, pancernik „Resolution”, krążownik „Emerald”, lotniskowiec „Furious” i na pierwszym odcinku sześć niszczycieli, w tym cztery kanadyjskie. Konwój wyszedł z Halifaksu w południe 10 grudnia. W tym samym czasie na południowym Atlantyku brytyjskie krążowniki tropiły „Admirala Graf Spee”, a pancerniki kieszonkowe i okręty podwodne były głównym powodem tak silnej osłony. Rejs minął bez spotkania z nieprzyjacielem. Jedynym wypadkiem było zderzenie we mgle ostatniego dnia „Aquitanii” z liniowcem „Samaria”, na szczęście bez poważnych szkód. 16 grudnia konwój spotkał dwanaście niszczycieli wysłanych z Wielkiej Brytanii.

Rano 17 grudnia statki wpłynęły do zatoki Clyde. Kronikarz jednego z batalionów zanotował, że wzdłuż wąskiego toru wodnego Szkoci wychylali się z okien i drzwi, machali flagami i wiwatowali. Około południa konwój stanął w Greenock. Na pokład „Aquitanii”, którą płynął McNaughton ze sztabem, weszli minister do spraw dominiów Anthony Eden i wysoki komisarz Kanady w Londynie Vincent Massey. Odczytano powitanie króla Jerzego VI: armia brytyjska, pisał, będzie dumna, mając za towarzyszy broni następców tych, którzy przybyli z Kanady w czasie Wielkiej Wojny i walczyli z bohaterstwem, którego nigdy nie zapomniano. Pociągi wiozły już żołnierzy do Aldershot w Hampshire, największego ośrodka wojskowego Anglii, gdy 18 grudnia Churchill ogłosił ich przybycie. Tego samego dnia nad Zatoką Helgolandzką niemieckie myśliwce rozbiły wyprawę brytyjskich Wellingtonów, o czym prasa pisała w następnych dniach obok wiadomości o Kanadyjczykach.

Drugi rzut, nieco większy, wypłynął z Halifaksu na siedmiu statkach 22 grudnia pod osłoną brytyjskiego pancernika „Revenge” i francuskiego „Dunkerque”. Boże Narodzenie żołnierze spędzili na morzu, a 30 grudnia wpłynęli do Clyde. Przed końcem roku niemal cała 1 Dywizja była w Wielkiej Brytanii. Trzeci rzut, złożony głównie z oddziałów pomocniczych, dotarł do Szkocji 7 lutego 1940 roku. 21 lutego Kanadyjskie Czynne Siły Zbrojne w Wielkiej Brytanii liczyły 1066 oficerów i 22 238 szeregowych i podoficerów.

Zima w Aldershot

W przeciwieństwie do swoich poprzedników z 1914 roku, którzy przeżyli zimę pod namiotami na Salisbury Plain, Kanadyjczycy zamieszkali w murowanych koszarach. Przyszła jednak najsroższa od 1894 roku zima. Koszary nie były przygotowane na mrozy, a żołnierze odkryli, że wilgotne angielskie zero stopni jest równie dokuczliwe jak znacznie niższe temperatury w Kanadzie. Na froncie zachodnim trwała dziwna wojna, Niemcy nie zbombardowały jeszcze Wielkiej Brytanii, a szkolenie utrudniały pogoda i braki sprzętu. Obserwatorzy pisali o „nudzie, tęsknocie za domem i poczuciu, że nie jest się naprawdę potrzebnym”. Brytyjczycy wymieniali Kanadyjczykom stopniowo broń maszynową na nowe Breny, a działa na nowoczesne haubicoarmaty, ale proces szedł powoli. Dywizja miała dołączyć do Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego we Francji po ukończeniu szkolenia, które oceniano na kilka miesięcy.

Muły z Indii

Inaczej wyglądała droga żołnierzy z Indii. Indie znalazły się w wojnie 3 września z decyzji wicekróla lorda Linlithgowa, bez pytania indyjskich polityków o zdanie, tego samego dnia, w którym do wojny weszły Australia i Nowa Zelandia. Brygady armii indyjskiej wysłano jeszcze w sierpniu do Egiptu i na Malaje. Do Europy armia indyjska nie wysyłała jednak piechoty. Brytyjski Korpus Ekspedycyjny był w pełni zmotoryzowany, ale jego dowództwo, pamiętając błoto Flandrii z pierwszej wojny i spodziewając się wojny pozycyjnej, poprosiło o transport juczny, który dotrze tam, gdzie nie przejadą ciężarówki. Indie miały go najwięcej w całym imperium: kompanie mułów obsługiwały zaopatrzenie w górach pogranicza północno-zachodniego.

Kontyngent nazwano Force K6. Jego trzon tworzyły cztery kompanie transportu zwierzęcego (mułów) Królewskiego Indyjskiego Korpusu Służby Armii, oznaczone numerami 22, 25, 29 i 32, a uzupełniały go skład zaopatrzenia, pododdział uzupełnień, część szpitala indyjskiego i sekcja remonty, uzupełniająca stan zwierząt. Każda kompania liczyła kilkuset ludzi i kilkaset zwierząt. Żołnierzami byli w ogromnej większości muzułmanie z Pendżabu i pogranicza północno-zachodniego, z ziem, które w 1947 roku weszły w skład Pakistanu. Byli to żołnierze służb, nie oddziałów bojowych. Oficerami byli w części Brytyjczycy, w części Hindusi; jedną z kompanii dowodził major Mohammad Akbar Khan, późniejszy pierwszy generał armii pakistańskiej.

Według relacji brytyjskich i pakistańskich kontyngent wypłynął z Bombaju 8 grudnia pod eskortą niszczycieli, a 26 grudnia zawinął do Marsylii. Wyładunek tysięcy mułów odbył się, jak podkreślano, bez straty jednego zwierzęcia. Był w tym pewien symbol: w tym samym porcie we wrześniu i październiku 1914 roku lądowały dywizje Korpusu Indyjskiego, które jesienią tamtego roku łatały brytyjski front we Flandrii. Kompanie rozesłano po północnej Francji, część w rejon Le Mans, część pod Lille i Orchies, za odcinek zajmowany przez Brytyjczyków na granicy belgijskiej. Przez mroźną zimę 1939/1940 wozili zaopatrzenie na stanowiska, które błoto i śnieg odcinały od dróg.

Miejsce w wojnie

Ani Kanadyjczycy, ani Hindusi nie przeżyli dziwnej wojny tak, jak się spodziewali. W kwietniu 1940 roku część kanadyjskiej dywizji przewieziono do Szkocji, by wziąć udział w desancie pod Trondheim w czasie kampanii norweskiej, ale operację odwołano. W czerwcu, gdy po ewakuacji z Dunkierki próbowano jeszcze ratować Francję, 1 Brygada Kanadyjska wylądowała w Breście i musiała niemal od razu wracać, tracąc cały sprzęt. Latem 1940 roku Kanadyjczycy byli jedną z najlepiej wyposażonych formacji w Anglii, przygotowanej na niemiecką inwazję. McNaughton w 1942 roku objął dowództwo 1 Armii Kanadyjskiej, a w 1943 roku, skłócony z Brytyjczykami i z własnym rządem, został odwołany; w 1944 roku na krótko był ministrem obrony. 1 Dywizja poszła do walki dopiero w lipcu 1943 roku na Sycylii (operacja Husky), a potem przeszła całą kampanię włoską, od Ortony po Linię Gotów, by w 1945 roku walczyć o wyzwolenie Holandii. Z niewielkiej armii zawodowej Kanada zbudowała w czasie wojny siły lądowe liczące kilkaset tysięcy żołnierzy.

Force K6 w maju 1940 roku dostał się w wir niemieckiej ofensywy. Kompanie wycofywały się z Brytyjczykami ku wybrzeżu, porzucając zwierzęta, które rozdawano francuskim chłopom. Trzy z nich ewakuowano przez Dunkierkę – ludzie Akbara Khana weszli na pokład z falochronu 28 maja – a 22 Kompania, odcięta przed miastem, dostała się do niewoli. Ewakuowani Hindusi służyli potem w Walii, Kornwalii i w górach Szkocji, gdzie szkolili się do działań w terenie górskim; ich groby są na cmentarzach w Brecon i Kingussie. W 1944 roku wrócili do Indii. Ich historia długo była zapomniana, ale przypomina, że armia indyjska, która w czasie wojny urosła do około 2,5 miliona ochotników i walczyła w Afryce Wschodniej i Północnej, we Włoszech i w Birmie, była obecna w Europie od pierwszej zimy wojny. Zarazem to właśnie wojna, do której Indie wciągnięto bez ich zgody, przyspieszyła koniec brytyjskiego panowania i podział subkontynentu w 1947 roku.

Źródła

  1. ibiblio.org · SixYears 6
  2. ibiblio.org · SixYears 8
  3. wiki.fibis.org · Mule Corps
  4. southasianheritage.org.uk · scotlands special connection to force k6 a corner of pakistan in scotland
  5. dunkirk1940.org
  6. cwgc.org · driver qaim din 22nd mule company royal indian army service corps

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.