TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zatopienie krążownika „Armando Diaz”

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
25 lutego 1941
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, Royal Navy, Wielka Brytania

W bezksiężycową noc z 24 na 25 lutego 1941 roku, u wschodnich wybrzeży Tunezji, brytyjski okręt podwodny „Upright” wystrzelił cztery torpedy w szyk włoskich okrętów osłaniających konwój z wojskami niemieckimi do Trypolisu. Dwie trafiły lekki krążownik „Armando Diaz” pod mostkiem. Wybuch dziobowej komory amunicyjnej rozerwał przednią część okrętu, który w ciągu sześciu minut poszedł na dno. Według włoskich zestawień zginęło 464 członków załogi, w tym dowódca. Przeżyła mniej więcej jedna czwarta załogi — była to jedna z najcięższych w stosunku do liczebności załogi strat Regia Marina w tej wojnie.

Konwoje Afrika Korps

Po klęsce włoskiej 10 Armii w Cyrenajce, przypieczętowanej pod Beda Fomm, Niemcy wysyłali do Libii własne wojska. W połowie lutego do Trypolisu dotarły pierwsze transporty 5 Dywizji Lekkiej, a dowództwo nad siłami, które wkrótce nazwano Afrika Korps, objął Erwin Rommel. Żołnierze, czołgi, paliwo i amunicja płynęli z Neapolu i Palermo przez Cieśninę Sycylijską. By ominąć Maltę, statki trzymały się zachodniej trasy wzdłuż wybrzeży Tunezji Francuskiej, gdzie nad płyciznami wokół wysp Kerkenna (Dżuzur Karkana) prowadził oznakowany bojami tor wodny. Ten wąski korytarz był zarazem najlepszym miejscem zasadzki dla okrętów podwodnych.

Pod koniec lutego na morzu były jednocześnie trzy konwoje do Libii, w tym szybki konwój wielkich statków pasażerskich z żołnierzami („Conte Rosso”, „Esperia”, „Marco Polo” i „Victoria”) oraz konwój niemieckich motorowców „Marburg”, „Reichenfels”, „Ankara” i „Kybfels”. Dowództwo floty, Supermarina, wysłało dodatkowo 4 Dywizję Krążowników kontradmirała Alberta Marenco di Moriondo: krążowniki „Giovanni delle Bande Nere” (okręt flagowy) i „Armando Diaz” z niszczycielami „Ascari” i „Corazziere”. Zespół wyszedł z Palermo rano 24 lutego, przed południem spotkał konwój „Marburga” i płynął przed nim jako osłona dalsza. Część włoskich opracowań krytykuje tę decyzję: na Malcie nie było wtedy brytyjskich okrętów nawodnych, przed którymi krążowniki mogłyby bronić konwoju, a wobec okrętów podwodnych, głównego zagrożenia, były bezradne i same stawały się celem.

„Krążowniki z tektury”

Okręt, nazwany imieniem marszałka Armanda Diaza, zwycięzcy spod Vittorio Veneto, należał do serii krążowników lekkich zwanych Condottieri. Wraz z bliźniaczym „Luigim Cadorną” tworzył jej drugą grupę, nieznacznie poprawioną wersję czterech okrętów typu Alberto di Giussano, do którego należały „Giovanni delle Bande Nere” i „Bartolomeo Colleoni”, zatopiony w lipcu 1940 roku koło przylądka Spada. Zbudowany w stoczni Muggiano koło La Spezii, wodowany 10 lipca 1932 roku i wcielony do służby 29 kwietnia 1933 roku, miał około 5400 ton wyporności standardowej i osiem dział kalibru 152 mm.

Wczesne Condottieri projektowano przeciw wielkim francuskim niszczycielom, poświęcając opancerzenie prędkości. „Diaz” osiągnął na próbach 39 węzłów, ale po kilku latach służby rozwijał najwyżej 31–32, a jego pancerz burtowy i ochrona podwodna były bardzo słabe. W 1934 roku odbył rejs do Australii i Nowej Zelandii, w czasie hiszpańskiej wojny domowej pływał w zachodniej części Morza Śródziemnego, a w lipcu 1940 roku wyszedł z flotą w czasie bitwy koło przylądka Stilo, w której nie odegrał większej roli. Supermarina uznała, że okręty tego typu nie nadają się do walki w składzie floty, i używała ich do osłony konwojów do Albanii i Libii. Od listopada 1939 roku dowodził nim komandor Francesco Mazzola.

Okręty podwodne z Malty

Duże brytyjskie okręty podwodne, budowane z myślą o oceanie, poniosły w 1940 roku na płytkich i przejrzystych wodach Morza Śródziemnego ciężkie straty. Od końca roku na Maltę zaczęły przybywać małe, zwrotne okręty typu U, o wyporności około 600 ton. W styczniu 1941 roku dowództwo nad nimi objął komandor porucznik George Simpson, który urządził bazę na wyspie Manoela. Z tej grupy wyrosła słynna 10 Flotylla Okrętów Podwodnych. Okręty podlegały dowódcy Floty Śródziemnomorskiej, admirałowi Andrew Cunninghamowi, dla którego przecięcie szlaków zaopatrzenia armii w Libii było jednym z głównych zadań floty. Działały z wyspy, na którą od stycznia spadały bomby niemieckiego X Korpusu Lotniczego, a w lutym naloty jeszcze się nasiliły.

HMS „Upright”, wcielony do służby we wrześniu 1940 roku, przybył na Maltę na początku grudnia. Od stycznia dowodził nim trzydziestoletni kapitan marynarki (Lieutenant) Edward Dudley Norman, odznaczony wcześniej Krzyżem Wybitnej Służby za patrole u wybrzeży Norwegii. 5 lutego jego cztery torpedy wystrzelone u Kerkenny do niemieckiego transportowca chybiły. 19 lutego „Upright” wyszedł na kolejny patrol w ten sam rejon i w nocy z 22 na 23 lutego zatopił tam włoski parowiec „Silvia Tripcovich”. Z jego załogi nikt nie przeżył.

Sześć minut

Po zmroku 24 lutego krążowniki płynęły przed konwojem. Około drugiej w nocy, po minięciu boi nr 4 na płyciznach Kerkenny, Marenco di Moriondo uznał, że w tak ciemną noc okręty podwodne ich nie dostrzegą, i zarzucił zygzakowanie. Zespół szedł na południe w linii: przodem „Corazziere”, za nim „Bande Nere” i „Diaz”, na końcu „Ascari”. Morze było spokojne. Na „Diazie” wachta stała na stanowiskach bojowych, reszta załogi spała.

„Upright” ładował w tym czasie akumulatory na powierzchni. Według włoskiego czasu o 3:22 (brytyjski dziennik okrętu, prowadzony według innej strefy czasowej, podaje godzinę wcześniej) obserwatorzy dostrzegli w odległości około dwóch i pół mili trzy ciemne sylwetki. Norman rozpoznał dwa krążowniki z niszczycielem. Pozostając na powierzchni — mały okręt w bezksiężycową noc był niemal niewidoczny — wszedł na pozycję do ataku i wybrał za cel drugi okręt w szyku, który wydał mu się największy. Około 3:40 wystrzelił cztery torpedy i natychmiast się zanurzył.

O 3:43 dwie torpedy trafiły „Diaza” w prawą burtę, pod mostkiem i nieco bliżej dziobu. Wybuchły komora amunicyjna wież dziobowych i pracujące kotły. Słup ognia wyrzucił w niebo rozżarzone szczątki, a mostek i nadbudówki dziobowe przestały istnieć. Zginęli od razu komandor Mazzola, oficerowie na mostku, obsady obu wież dziobowych i niemal wszyscy ludzie w kotłowniach. Nie zdołano spuścić łodzi, na wodę trafiła tylko część tratw. Około 3:49 „Diaz”, przechylony na lewą burtę, zatonął dziobem w dół na głębokości około pięćdziesięciu metrów, na południowy wschód od wysp Kerkenna, na wysokości Safakisu.

„Ascari”, który według włoskich relacji sam ledwie uniknął jednej z torped, i „Corazziere” przez około czterdzieści minut zrzucali bomby głębinowe, których wybuchy raniły też rozbitków. „Upright” przeczekał kontratak w zanurzeniu bez uszkodzeń. „Bande Nere” nie zatrzymał się i popłynął dalej z konwojem. Wielu marynarzy zginęło w zimnej lutowej wodzie z wyziębienia albo uduszonych ropą. Przeżyli ci, którzy dopłynęli do tratw lub uczepili się szczątków. „Ascari” zaczął ratowanie o 4:30, „Corazziere” dołączył po siódmej. „Upright” z dwiema ostatnimi torpedami wrócił 26 lutego na Maltę.

Ofiary

Liczby podawane w źródłach różnią się. Według włoskich zestawień imiennych zginęło 464 ludzi: 13 oficerów, 62 podoficerów, 382 marynarzy, czterech pracowników cywilnych floty i trzech lotników. Wśród poległych byli Mazzola i jego zastępca, komandor porucznik Mainardo De Nardis. „Ascari” wyłowił około 150 żywych i dziewięć ciał, „Corazziere” trzech rozbitków. Inne opracowania podają od 484 do około 500 zabitych i od 133 do 153 ocalałych. Różnice wynikają zapewne z różnie liczonej załogi (od 611 do 633 ludzi) i ze zgonów rannych po akcji. Mazzola otrzymał pośmiertnie złoty Medal za Męstwo Wojskowe, a Norman — Order Wybitnej Służby.

Niemieckie transportowce, które osłaniał „Diaz”, nie ucierpiały. Zatopienie krążownika było dla Brytyjczyków sukcesem prestiżowym, ale nie zatrzymało przerzutu wojsk niemieckich. Według części opracowań statki, które wiozły do Libii pierwsze oddziały Afrika Korps, przypływały bez strat aż do końca marca.

Miejsce w wojnie

Zatopienie „Diaza” zapowiadało długą walkę o szlaki do Libii, którą Włosi nazwali „bitwą konwojów”. Odkąd Rommel stanął w Trypolisie, a jego wojska potrzebowały coraz więcej paliwa i amunicji, okręty podwodne, samoloty i okręty nawodne z Malty zatapiały coraz większą część statków Osi, coraz częściej kierowane rozszyfrowanymi depeszami nieprzyjaciela. 24 maja 1941 roku HMS „Upholder” Malcolma Wanklyna zatopił „Conte Rosso”, płynący w lutym w jednym z konwojów osłanianych przez „Diaza”. Zginęło wówczas blisko 1300 ludzi.

Los „Diaza” potwierdził też słabość pierwszych Condottieri. Z sześciu okrętów obu pierwszych grup wojnę przetrwał tylko „Cadorna”. „Alberto di Giussano” i „Alberico da Barbiano” zatonęły 13 grudnia 1941 roku w bitwie koło przylądka Bon, a „Giovanni delle Bande Nere” 1 kwietnia 1942 roku zatopił brytyjski okręt podwodny „Urge”. Krążowniki następnych serii, cięższe i lepiej opancerzone, w większości dotrwały do końca wojny.

Norman dowodził później HMS „Graph”, zdobytym na Atlantyku niemieckim okrętem podwodnym U-570, a po wojnie był pierwszym szefem marynarki wojennej Malajów. „Upright” przetrwał wojnę. Wrak „Diaza” odnalazła w 1952 roku włoska firma ratownicza, która odzyskując z niego metale, rozerwała go wybuchem na dwie części. W 2004 roku zidentyfikowali go włoscy nurkowie, zostawiając na nim tablicę z napisem „Włosi o was nie zapomnieli”.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.